Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • - Nie ma zgody na Che Guevarę, Hitlera i Pałac Kultury - mówi Janusz Palikot (PO). - Nie rozumiem dlaczego do tej pory nie ma ujednolicenia w kwestii zakazu propagowania symboli faszystowskich i komunistycznych.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...osc_video.html

    No, akurat po tym pośle PO takiej wypowiedzi się nie spodziewałem pozytywne zaskoczenie.
    Ostatnio edytowany przez Slyboots; 9286.
    "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

    Komentarz


    • http://www.dziennik.pl/polityka/arti..._internet.html

      To pewnie Legialive tez tam sie znajdzie

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Podróżnik Zobacz posta
        http://www.dziennik.pl/polityka/arti..._internet.html

        To pewnie Legialive tez tam sie znajdzie
        Lepiej co się nie znajdzie: Onet i Gazeta.pl. A w międzyczasie...

        http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/53780

        Co to oznacza? Ano ułatwienie dla niepełnosprawnych / staruszków albo... Prawo nieformalnej cesji głosu. Może w ogóle zlikwidować wybory?
        From flood into the fire
        One thousand voices sing
        We're in this together
        For whatever fate may bring

        Komentarz


        • W tekscie masz wyjasnienie:

          Rzecz jednak w tym, że prezydent skrytykował instytucję pełnomocnika wyborcy, ale nie w samym wniosku, tylko w jego uzasadnieniu. W związku z tym, podczas swojego posiedzenia rozpatrującego tę sprawę sędziowie Trybunału Konstytucyjnego uznali, że kwestia pełnomocnika nie jest przedmiotem wniosku prezydenta – co potwierdził obecny podczas rozprawy Andrzej Duda, minister w Kancelarii Prezydenta RP.

          - Byliśmy gotowi zasięgnąć opinii na ten temat przysłuchującego się rozprawie przedstawiciela Koalicji na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością, ale kwestia, w której miałby się wypowiadać, stała się bezprzedmiotowa – powiedział w uzasadnieniu decyzji sędzia Janusz Niemcewicz, wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego.
          Raczej wyszedl nieprofesjonalizm (ewentualnie tego wcale nie chcieli sie czepiac), a nie spisek i nieformalna cesja glosu.
          "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
            http://www.dziennik.pl/swiat/article...ze_w_Unii.html

            "Zobaczymy"

            + Konserwatysci zrezygnowali z referendum w sprawie TL.
            1. Zrobiłem research w tej sprawie i jedyne info w tym tonie znalazłem w postaci klona tekstu z wrzuconego przez Ciebie linka na Wykopie - więc sorry, ale jednak zobaczymy (zwłaszcza wiedząc o dyplomatycznej katastrofie Tuska w relacjach z państwami bałtyckimi i Czechami).

            2. Konserwatyści mogą o tym decydować, gdy wygrają wybory - dzisiaj mogą mówić co chcą, by cel ten osiągnąć. Z drugiej strony, po ratyfikacji TL przez wszystkie kraje, referendum formalnie staje się bezprzedmiotowe - dlatego zwłoka Klausa miała takie znaczenie.
            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
              Raczej wyszedl nieprofesjonalizm (ewentualnie tego wcale nie chcieli sie czepiac), a nie spisek i nieformalna cesja glosu.
              Wyszedł nieprofesjonalizm który zaowocował nieformalną cesja głosu bo sama w sobie idea pełnomocnika do tego się sprowadza. Jeszcze trochę, a sołtys będzie obskakiwał wieś, zbierał głosy i zanosił je do komisji wyborczej bo przeciez nie tylko staruszkowie i niepełnosprawni mają trudności...
              From flood into the fire
              One thousand voices sing
              We're in this together
              For whatever fate may bring

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                2. Konserwatyści mogą o tym decydować, gdy wygrają wybory - dzisiaj mogą mówić co chcą, by cel ten osiągnąć. Z drugiej strony, po ratyfikacji TL przez wszystkie kraje, referendum formalnie staje się bezprzedmiotowe - dlatego zwłoka Klausa miała takie znaczenie.
                Wiem, wiem. To było czysto informacyjne. Porażka całego frontu, niekoniecznie z własnej winy.

                Nazgul - to inna sprawa.
                "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                Komentarz


                • Esbecy wciąż zakonspirowani - dzięki temu nie stracą emerytur
                  Esbecy, których akta są w ściśle tajnym tzw. zastrzeżonym zbiorze IPN, nie stracą przywilejów emerytalnych - co od Nowego Roku obejmie ogół oficerów służb specjalnych PRL. Materiały z tego zbioru są tajne i IPN nie wolno ich udzielać organom emerytalno-rentowym dla obniżki świadczeń.
                  Problem ujawnił prezes IPN Janusz Kurtyka, przedstawiając w Senacie informację o pracach Instytutu w 2008 r.

                  Na mocy specjalnej ustawy, od 1 stycznia 2010 r. oficerowie służb PRL i członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (lub wdowy po nich) stracą prawo do uprzywilejowanych świadczeń - wyższych niż mają zwykli emeryci. Pierwsi już dostają decyzje o obniżce, od której można się odwołać do sądu.

                  Według szacunków IPN, takich decyzji może być w sumie ok. 45 tys. Do końca roku IPN ma przekazać organom emerytalnym zaświadczenia o przebiegu służby funkcjonariusza wraz z informacją, czy "czynnie wspierał osoby lub organizacje działające na rzecz niepodległości Państwa Polskiego" - wtedy zachowałby swe świadczenie.

                  "Nie jesteśmy w stanie udzielić informacji zakładowi emerytalno-rentowemu odnośnie do funkcjonariuszy, których teczki zostały przekazane do zbioru zastrzeżonego, nie wolno nam bowiem udzielać takiej informacji. Można zatem powiedzieć, że ci, którzy znaleźli się w zbiorze zastrzeżonym, będą mieli szczęście i nie będą zweryfikowani w ramach tej ustawy" - oświadczył Kurtyka senatorom.

                  Zapewnił, że IPN widzi problem. "Z całą pewnością zwrócimy się - zwracamy się i będziemy się zwracali - do odpowiednich służb ochrony państwa, żeby jak najwięcej tych teczek personalnych, które są w zbiorze zastrzeżonym, było wyjmowanych z tego zbioru po to, żebyśmy mogli je zweryfikować" - zapowiedział.

                  W zbiorze zastrzeżonym są akta służb PRL "aktualne dla bezpieczeństwa państwa", których z tego powodu IPN nie ujawnia na ogólnych zasadach (nie wiadomo, co konkretnie tam jest). Dostęp do zbioru mają wyłącznie prezes IPN i służby specjalne. To one decydują, co ma być w tym zbiorze - choć prezes może uchylić ich decyzję (spory rozstrzyga kolegium IPN). Kurtyka zmniejszył ten zbiór niemal dwukrotnie. Za prezesury Leona Kieresa (lata 2000-2005) do tego zbioru miało trafić wiele akt służb PRL, nie związanych z bezpieczeństwem RP.

                  IPN podkreśla, że nie dostał z budżetu dodatkowych funduszy na realizację ustawy o obniżce świadczeń służb PRL i musiał zwolnić ok. 100 osób, by uzyskać pieniądze na zakup sprzętu komputerowego i oprogramowania oraz stworzenie zespołu do weryfikacji. "Mogę zameldować Wysokiemu Senatowi, że Instytut prawdopodobnie wywiąże się z tego zadania, mimo że sam wielokrotnie zgłaszałem obawy" - mówił Kurtyka.

                  IPN stwierdził, że ustawą powinno być objętych ok. 45 tys. osób; do weryfikacji zostało jeszcze ok. 10 tys. osób. Kurtyka ujawnił, że IPN otrzymał do sprawdzenia 194 tys. osób. Według niego, zakład emerytalno-rentowy przesłał wszystkie dane dotyczące osób, które pobierają uprzywilejowane świadczenia. "Naszym zadaniem było wyłuskanie z tej masy żyjących jeszcze i pobierających emerytury funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa" - dodał prezes IPN.

                  Kurtyka zdradził, że przy okazji udało się wykryć szereg nadużyć. Według niego, w organach bezpieczeństwa PRL "bardzo często zdarzało się, że ktoś pełnił służbę np. pięć lat, a do emerytury liczyło się dziesięć, a później piętnaście lat i na podstawie jego oświadczenia potwierdzonego przez dwóch towarzyszy służby, zaliczano mu i przydzielano emeryturę". "Całkiem sporo osób w ten sposób będzie teraz zweryfikowanych" - zapowiedział prezes IPN. Jego zdaniem, "zakład emerytalno-rentowy wypłacał te emerytury siłą rozpędu".

                  Obecnie funkcjonariusze służb specjalnych od 1944 do lipca 1990 r. (lub ich bliscy) dostają wyższe świadczenia niż zwykli emeryci - nawet do 5 tys. zł. Zdaniem posłów PO - autorów ustawy - naruszało to "zasady sprawiedliwości społecznej". Emerytury dla b. oficerów będą zatem obliczane nie tak jak obecnie - według wskaźnika w wysokości 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990 - lecz 0,7 proc. (tak jak za okres nieskładkowy, za okres składkowy wynosi on 1,3 proc.). Przeciętny emeryt ze służb PRL straci ok. tysiąca zł; świadczenia generałów spadną nawet trzykrotnie. Szacowano, że świadczenia dla b. oficerów służb PRL mają się zmniejszyć o ok. 600 mln zł rocznie. PO zapowiadała, że część oszczędności przeznaczy dla "pokrzywdzonych przez PRL".

                  Przywileje za lata służby w PRL stracą także ci funkcjonariusze SB, którzy w 1990 r. zostali pozytywnie zweryfikowani i przyjęci do Urzędu Ochrony Państwa - np. szefowie UOP gen. Gromosław Czempiński i gen. Andrzej Kapkowski. Krytykowali to szefowie MSW po 1990 r., m.in. Krzysztof Kozłowski i Andrzej Milczanowski. "Zatrudniałem tych ludzi na określonych warunkach płacowych i emerytalnych. Po blisko 20 latach ustanawia się nowe zasady, rażąco niekorzystne, uważam to za skandal" - mówił Milczanowski.

                  Członkom WRON emerytura wojskowa naliczana będzie po 0,7 proc. podstawy wymiaru za rok służby w wojsku - począwszy od 8 maja 1945 r. WRON - administrująca od grudnia 1981 r. do lipca 1983 r. stanem wojennym - składała się z 22 wyższych wojskowych (część już nie żyje). Szef WRON gen. Wojciech Jaruzelski - sądzony za bezprawne wprowadzenie stanu wojennego w 1981 r. - dostaje 7 tys. zł emerytury "generalskiej". Mówił, że nie skorzysta z emerytury, jaka przysługuje mu jako b. prezydentowi RP z lat 1989-1990. SLD i b. prezydent Aleksander Kwaśniewski prowadzili kampanię przeciw odebraniu mu wyższej emerytury.

                  Lewica zaskarżyła ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, zarzucając jej m.in. odpowiedzialność zbiorową wobec funkcjonariuszy z PRL (nie jest jeszcze znany termin rozprawy). Niektórzy prawnicy uważają, że nie powinno być konstytucyjnych problemów z odebraniem wyższych emerytur oficerom służb PRL; za wątpliwą uznawali zaś konstytucyjność odbierania ich członkom WRON.
                  Brak słów, pocieszam się, że nie żyłem w tamtych czasach, bo bym miał owrzodzony żołądek...

                  Komentarz


                  • Było do przewidzenia Zrobić złą ustawę i zwalic winę an prezesa IPN który po prostu postepuje zgodnie z prawem.
                    From flood into the fire
                    One thousand voices sing
                    We're in this together
                    For whatever fate may bring

                    Komentarz


                    • Pewnie że było do przewidzenia - absurdalna ustawa to i absurdalne skutki.

                      Emerytura to rzecz święta, działanie na zasadzie odbierania nabytych praw to są ICH metody. Respektowanie tych praw to rzecz odróżniająca prawicę czy też raczej konserwatystów od lewicy, o czym nasi posłowie-"konserwatyści" z PiSu i PO jak widać zapomnieli i poszli za głosem ludu.
                      "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
                        Emerytura to rzecz święta,
                        brak odpowiedzialności do dziś pewnie też
                        Czas kończyć z baranami na forumce

                        Komentarz


                        • Nie rozumiem dlaczego członkowie organizacji o chrakterze przestępczym mieliby się cieszyć swoimi prawami nabytymi, zwłaszcza rażąco zawyżonymi przywilejami w porównaniu do reszty społeczeństwa.....

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Pan Artysta
                            brak odpowiedzialności do dziś pewnie też
                            Brak odpowiedzialności karnej a kwestia emerytur to przecież dwie zupełnie oddzielne sprawy. Za to pierwsze odpowiada prokuratura, a przynajmniej powinna..

                            Emerytura to nie jest świadczenia socjalne, które jest wypłacanie bo komuś się należy albo nie i które można sobie w zależności od tego odbierać, tylko wypłata zarobku odłożona w czasie. Z czego państwo powinno się wywiązać.

                            I jeszcze skandaliczna wypowiedź Buzka z dzisiaj:


                            Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek w wywiadzie udzielonym telewizji Europarltv wspomina historyczne wydarzenia z roku 89. Zapytany o przyczyny eurosceptycyzmu w "nowych krajach członkowskich", Jerzy Buzek odpowiada, że "jest to zjawisko obecne także w krajach "starej Unii". Większość mieszkańców Europy Wschodniej i Środkowej popiera członkostwo w Unii Europejskiej, widać to w badaniach opinii publicznej. Jeżeli są ludzie, którzy mówią o tym sceptycznie, to jest to normalne. Należy pamiętać, że pewne oczywiste fakty, jak np. holokaust również są zaprzeczane"
                            http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...osc_video.html

                            Za zaprzeczenie holocaustowi ( a raczej za dyskusje o liczbie zamordowanych) idzie się już do więzienia, jak David Irving. Wygląda więc na to iż pakowanie do kryminału za eurosceptycyzm jest już kwestią czasu, skoro pan przewodniczący porównuje te dwie zbrodnie. Może chociaż będą zwalniać za dobre sprawowanie?
                            Ostatnio edytowany przez Slyboots; 9286.
                            "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                            Komentarz




                            • Do jesieni przyszłego roku PO ma spokój.

                              P.S. I zeby nie bylo, ze sugeruje sie jednym sondazem i to jeszcze GFK. Po prostu ten jest 7 czy 8 na który natrafiłem od czasów afer i nie zmieniło się nic. Nie wierze, ze spisek jest tak wielki, ze wszystkie firmy sie zmowiły i zamiast pokazywać prawde 30% do 30% wciaz kłamią w zywe oczy.

                              A no i ostatnia nadzieja białych czyli nizsza niz ostatnio frekwencja tez mnie nie przekonuje. Patrzac na to jak kluczowe media 'rozprawiaja' sie z aferami spodziewam sie, ze podobnie rozprawia sie z wyborami.

                              A teraz jeszcze pewnie czeka nas cyrk z komisją sledcza - np. PO przeglosuje pomysl wezwania Gilowskiej i wyniknie z tego jakis brak notatki albo notatka napisana przez jakiegos podleglego Gilowskiej urzednika (wtedy) i obudzimy sie w swiecie w ktorym PiS jest co najmniej tak samo umoczony w afere hazadrową 2 (a w zasadzie 1) tylko, ze wczesniejsza. I lud bedzie obserwował jak zdaniem Karpiniuka czy Halickiego Gilowska i X mieszaja sie w zeznaniach, trzeba zrobic konfrontacje etc.

                              Jedyne co moze byc ciekawe to sprawa PSL. Jak wejdzie do nastepnej kadencji to dalej bedziemy sie bawić w to samo. Ciekawiej znacznie bedzie jak nie wejdzie. Zwłaszcza jesli i PO i PiS bedą mogły zdobyć władze jesli zalożą koalicje z SLD.
                              Ostatnio edytowany przez Z.; 6102.
                              "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                              Komentarz


                              • Kolejny finał "afery" wytoczonej przez gazietkę:

                                http://www.niezalezna.pl/article/show/id/27369

                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X