Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Spółka związana z ministrem żyje z podatników
    poniedziałek 12 października 2009 12:46

    400 milionów za usługi firmy żony Grada!
    » 400 milionów za usługi firmy żony Grada! Zamknij X Przez firmę założoną przez Aleksandra Grada straciliśmy miliony fot. PAP / Paweł Supernak
    Spółka MGGP - której udziałowcem był kiedyś Aleksander Grad, a teraz jest jego żona - ma milionowe kontrakty od państwa, m.in. na wykonywanie map lotniczych. Z powodu nieprawidłowości przy wykorzystaniu tych map do rozdzielania unijnych dopłat, Unia nałożyła na Polskę 400 milionów złotych kary - pisze "Najwyższy Czas".

    Polska musi zapłacić 400 milionów złotych kary za to, że źle przygotowała mapki lotnicze do wniosków o dopłaty rolne. Okazuje się, że najwięcej nieprawidłowości było tam, gdzie zdjęcia wykonywała spółka MGGP, założona przez Aleksandra Grada.

    Spółka MGGP zarobiła 11 milionów złotych na wykonaniu map lotniczych. Okazało się jednak, że są one nieprawidłowe, dlatego Unia ukarała Polskę. Choć resort rolnictwa zapowiedział, że Polska odwoła się od wyroku, to małe są szanse na wygranie
    . Według Unii najwięcej nieprawidłowości zanotowano w Małopolsce i województwie łódzkim. Tam, gdzie według "Najwyższego Czasu" działała MGGP.



    Co to za spółka? Małopolska Grupa Geodezyjno - Projektowa żyje z zamówień publicznych, a jej przychody rosną - podaje "Najwyższy Czas". Firmę założył Aleksander Grad. Gdy został wojewodą tarnowskim, zawarł rozdzielność majątkową z żoną i sprzedał jej 25 procent
    udziałów. Sam został szefem rady nadzorczej.

    Gdy w 2001 Grad dostał się do Sejmu, trafił do komisji rolnictwa, dziwnym trafem kontrakty na dostawę sprzętu do Agencji Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa wygrywała
    ... MGGP - ujawnia "Najwyższy Czas". W 2005 spółka podpisała kontrakt na wykonanie map lotniczych.



    Odkąd Grad został ministrem jego żona i jeden z wspólników z firmy założyli spółkę, do któej wnieśli udziały MGGP. Od tego czasu firma
    podpisała z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, dla któej wykonywała pomiary konieczne do budowy dróg. Gdy konkurenci próbowali odwołać się od wyników
    przetargu na wykonanie prac, to zawsze przegrywali - twierdzi "Najwyższy Czas"

    Firmą zainteresowała się, w 2007 prokuratura. Zawiadomienie złożył Marek Kuchciński z PiS. Jednak w 2088, gdy Aleksander Grad został ministrem śledztwo umorzono - podaje tygodnik.

    AME

    "Najwyższy Czas"

    "No pasaran!" ???

    HEMOS PASADO !!!

    Komentarz


    • Rząd funduje nam węgierski kryzys

      Bez reformy finansów recesja pożre nas już za pięć lat - alarmuje "Puls Biznesu". Według gazety, Polska podąża śladami Węgier. Były one bowiem przed kryzysem podawane jako przykład kraju, który osiągnął sukces gospodarczy. Teraz walczą z dotkliwym kryzysem.

      Zdaniem ekonomistów, bez gruntownych zmian, nasz kraj może czekać podobny los. Mimo najwyższego wzrostu PKB w całej Unii, który zanotowano w naszym kraju, eksperci ostrzegają na łamach "Pulsu Biznesu" przed optymizmem. Ich zdaniem, obecną sytuację nad Wisłą można porównać z tym, co działo się na Węgrzech w 2002 r.

      Jak czytamy, dzisiejszą Polskę łączą z Węgrami sprzed siedmiu lat zarówno czynniki gospodarcze, fiskalne jak i polityczne. Węgrzy mieli wówczas - podobnie jak my teraz - jeden z najwyższych wzrostów gospodarczych w Unii i konkretną datę przyjęcia euro.

      W ocenie ekspertów, obecne zawirowania w rządzie związane z tak zwaną aferą hazardową zepchną reformę finansów na dalszy plan.
      Bez reformy finansów recesja pożre nas już za pięć lat - alarmuje "Puls Biznesu". Według gazety, Polska podąża śladami Węgier. Były one bowiem przed kryzysem podawane jako przykład kraju, który osiągnął


      Z przykrością wypada napisać: "a nie... pisałem"
      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
        http://finanse.wp.pl/kat,102634,titl...l?ticaid=18e8c

        Z przykrością wypada napisać: "a nie... pisałem"
        Normalne... Pieprznie, bo pieprznie ale nie za naszej kadencji.
        From flood into the fire
        One thousand voices sing
        We're in this together
        For whatever fate may bring

        Komentarz


        • Julcia Pitera dzis u Olejnik wymiata
          Czas kończyć z baranami na forumce

          Komentarz


          • Wymiatał to przed chwila Zakowski w wsi24 -
            "to wszytko manipulacja , tajne służby rządzą naszym krajem , wraca IV Rzeczpospolita ,stenogramy to żadne dowody , dziennikarze Wprost i Rzeczpospolitej nie umieją czytać "

            blablablabla
            Tylko Legia

            Komentarz


            • oprócz tego, co wrzucił Foxx, jest jeszcze jedno podobieństwo:

              tak samo jak na Węgrzech Gyurcsany wiedział przed wyborami o katastrofalnej sytuacji , ale świadomie kłamał publicznie, że jest inaczej , co wyszło na jaw w późniejszym czasie

              tak też tutaj mamy z ukrywaniem kompromitującego wykorzystywania fałszywych, lub mocno podrasowanych informacji o przetargu na użytek wyborów do PE
              "No pasaran!" ???

              HEMOS PASADO !!!

              Komentarz


              • "Gazietka" znalazła haka na M. Kamińskiego. To będzie jego koniec...



                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                  "Gazietka" znalazła haka na M. Kamińskiego. To będzie jego koniec... http://wyborcza.pl/51,76842,7130479.html?i=4
                  Bo to bandyta

                  O uczciwych gazetka nie pisze. O Stefciu Michniku np. cisza jak makiem zasiał :/
                  "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

                  Komentarz


                  • Służba "przespała" afery?

                    poniedziałek 12 października 2009 18:32
                    Tusk jest zły na ABW
                    » Tusk jest zły na ABW Zamknij X
                    Tusk jest zły na ABW
                    fot. AP / ALIK KEPLICZ
                    Tusk jest zły na ABW

                    Premier ma pretensje do ABW o to, że służba ta - w przeciwieństwie do CBA - nie zauważyła niczego dziwnego w aferze hazardowej oraz stoczniowej. "Jak to możliwe, że obie służby mają te same narzędzia, a tylko jedna potrafi coś wykryć?" - mówi "Wprost" osoba z otoczenia szefa rządu.

                    Z ustaleń tygodnika "Wprost" wynika, że premier o tych zastrzeżeniach wobec ABW mówił swoim współpracownikom już w ubiegłym tygodniu.

                    "Jak to możliwe, że obie służby mają te same narzędzia a tylko jedna potrafi coś wykryć? W grę wchodzą dwie wersje: albo ABW jest nieudolna, albo brakuje jej determinacji do monitorowania działalności rządu i Platformy. Przy czym, obie są niekorzystne dla szefa Agencji Krzysztofa Bondaryka" - twierdzi osoba z otoczenia premiera. Podobno Tusk jednak nie wspominał przy okazji o dymisji szefa ABW Krzysztofa Bondaryka.
                    wniosek jest oczywisty:

                    jedna z tych instytucji działa źle i być może trzeba odwołać jej szefa

                    to wniosek oczywisty zarówno dla Premiera Państwa Polskiego, jak i dla capo di tutti capi

                    tylko, że dla każdego z nich wniosek ten będzie dotyczył innej z tych dwóch instytucji
                    "No pasaran!" ???

                    HEMOS PASADO !!!

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta
                      wniosek jest oczywisty:

                      jedna z tych instytucji działa źle i być może trzeba odwołać jej szefa
                      Dwaj portretów malarze słynęli przed laty:
                      Piotr dobry a ubogi, Jan zły, a bogaty.
                      Piotr malował wybornie, a głód go uciskał,
                      Jan mało i źle robił, więcej jednak zyskał.
                      Dlaczegóż los tak różny mieli ci malarze?
                      Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze.
                      From flood into the fire
                      One thousand voices sing
                      We're in this together
                      For whatever fate may bring

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                        Nie wiem Z. czego się dokopałeś, ale...

                        Plany Norwegów związane z produkcją w Stoczni Szczecinskiej (po ew. przejęciu)

                        Informacja o planach inwestorów, którzy kupili część majątku Stoczni Gdynia

                        Rząd nie określił kwoty dekapitalizowania stoczni - to jedna z przyczyn dlaczego Złomrex wycofał się z kupna Stoczni w Gdyni i Szczecinie

                        To są rzeczy pierwsze z brzegu (a właściwie Google'a).

                        EDIT: już wiem - Twoje przekonanie bierze się z wypowiedzi... Grada. Cóż, fragment komentarza Warzechy:


                          Przeczytałem wszystkie materiały, dotyczące przetargu na stocznie, które opublikowało „Wprost” na swojej stronie....


                        Sly - tak, oczywiście: PiS i SLD...
                        1. A ile podmiotów ostatecznie staneło do przetargu, wpłaciło wadium, etc?
                        2. Z tekstu Warzechy wynika 'jedynie' skrajny brak profesjonalizmu urzedników. Masz jakis dowód na korupcje? Pocili sie zeby byl sukces i naruszyli prawo przetargowe, ale nie wzieli za to zadnej kasy (przynajmniej na razie tego nie widze). Zaczynam sadzic, ze odpalenie tej afery ('odpalenie' - patrz pkt 3) było błędem. Wiekszosc publicystów krecacych mozgami opinii publicznej ją wysmiewa (bo afera hazardowa byla czytelniejsza), a CBA narazilo sie na stawianie kilku pytań (chocby punkt 3).
                        3. Dlaczego info o aferze pojawiło się dopiero w piątek? Czemu nie wcześniej? Zbierali materiał dowodowy przez całe wakacje?

                        4. I dlaczego Prezdydent tym razem nie organizuje spotkania z najwazniejszymi organami państwa?

                        5. Myslisz, ze jakby przetarg wygrał ktos normalny (uwazajacy ze statków sie juz po prostu nie da tam budować) to PiS i SLD nie robiły by zadymy, ze w 'swietym miejscu' staną biurowce?

                        I zeby bylo jasne. Wiceminister Skarbu, za uzywanie słowa ***** w negocjacjach czy gdziekolwiek indziej poza meczem, pubem i forum legialive, wystepujac jako wiceminister Skarbu powinien zostać wywalony na zbity pysk.
                        Ostatnio edytowany przez Z.; 6102.
                        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                        Komentarz


                        • Gazietka:



                          Nie gazietka:

                          Eksperci od prawa gospodarczego twierdzą, że ze stenogramów CBA, ujawnionych przez „Wprost” wynika, iż urzędnicy Ministerstwa Skarbu Państwa i pracownicy Agencji Rozwoju Przemysłu weszli w porozumienie z „Katarczykami”. To jedna z podstaw do wszczęcia śledztwa z art. 305 kodeksu karne-go, który dotyczy przestępstwa manipulacji w przetargu publicznym. Grozi za nie kara do trzech lat więzienia.



                          No i gdzie jest premier?
                          Ostatnio edytowany przez Jaco; 1067.
                          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                          "
                          Janusz Waluś - czekaMY!

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta

                            Sly - tak, oczywiście: PiS i SLD...
                            Oczywiście że mówiliby jednym głosem...
                            EDIT: no, Z. mnie uprzedził w swoim punkcie 5.

                            W tej sprawie żadnego dowodu na korupcję w każdym razie nie ma, tylko podejrzenia Wprostu
                            Ostatnio edytowany przez Slyboots; 9286.
                            "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                            Komentarz


                            • 1. Do przetargu stanęły wszystkie podmioty, które spełniały jego kryteria sformułowane pod określonym kątem

                              2. Zdaje się, że umknęły Ci dwa wątki - el-Assira i Bumaru. Charakter kontaktów między stronami ewidentnie sugeruje korupcję (zresztą Bumar to żywy przykład "układu" na styku służb - WSI - i biznesu, a właściwie nielegalnego handlu bronią). Na dzisiaj nie wiemy jeszcze, kogo ona dotyczy po stronie urzedników.

                              3. Nie wiem, ale podejrzewam, że było dokładnie odwrotnie - tzn. że jest ona niedokończona, a została "odpalona" w słusznym przekonaniu, że po zmianie kierownictwa CBA zostałaby "zamieciona pod dywan".

                              4. Pytasz serio, po tym co Tusk z Komorowskim odwalili na poprzednim? (i przed kamerami - po nim)

                              5. Oczywiście. Podobnie, gdyby Napieralski z Kurskim wychodzili jednocześnie z budynku Sejmu o wschodzie słońca, jeden do drugiego by powiedział: "patrz słońce wschodzi", uzyskując odpowiedź "No..." - i w tym historycznym momencie zostałaby zawiązana koalicja PiS-SLD. W końcu nie dość, że mówiliby to samo, to jeszcze we wspólnym wystąpieniu. Sytuacja na rynku stoczniowym jest taka, że oczywiście mozna w Polsce produkować statki, więc taka reakcja byłaby oczywista.

                              I żeby było jasne - wątek dotyczący ministra skarbu to pierdoły mające na celu zjazd z meritum


                              EDIT: Miałem zresztą o tym napisać notkę na blogu, ale ktoś mnie uprzedził:

                              „A gdy cię złapią za rękę, to mów , że to nie twoja ręka”

                              Wygląda na to, albo wydaje się (w każdym razie na pewno tak się wydaje przedstawicielom rządu) że w sprawie ostatniej afery, co aferą nie jest, ekipa zaczyna wychodzić na prostą, stawać do pionu, przejmować inicjatywę. Metoda uzyskania takiego efektu w sytuacji ewidentnie przegranej, jest bardzo prosta. Przy licznych głosach szczerego oburzenia tych, co dzisiaj ochoczo stosują tę metodę, wprowadził ją jakiś czas temu klasyk ujmując w jedno proste zdani „ciemny lud to kupi”. Okazuje się, że „metoda Kurskiego” jest teraz jak znalazł a kto wie, czy nie okaże się prawdziwym zbawieniem dla rządzących obecnie „etycznych inaczej”. Inaczej od Kurskiego ma się rozumieć…
                              W aferze- nieafezre stoczniowej wychodzi na to, że pan Grad niemal zbawił Polskę. Niemal czyni jednak wielką różnice. Niemniej chciał dobrze. Wybrał najlepszą i jedyną ofertę… Swoją drogą ciekawe czy wybór nastręczył mu jakieś kłopoty? Wybrał ją bo gwarantowała budowę statków i utrzymanie zatrudnienia. „Gwarantowała”… Dziś można sugerować panu Gradowi by zerknął do słownika co to słowo oznacza.

                              Kpię oczywiście. Ale kiedy patrzę jak bzdury, wygadywane przez Grada i jego ekipę od „robienia przetargu” kupowane są przez dziennikarzy to co mi zostało? „Genialna” obrona Grada i jego partyjnych kolegów aż prosi się o kilka pytań i uwag. Nasunąć je powinny przede wszystkim rozmowy prowadzone w dniu 13 maja miedzy bezpośrednio zaangażowanymi w sprawę urzędnikami oraz ministrem. Pierwszą rzeczą jaka się oczywiście narzuca jest to, że bzdurą jest mowa o „jedynym oferencie”. To, że „chciał on budować statki” znaczenie ma żadne. Gdyby taka deklaracja była warunkiem udziału w przetargu to chyba nie doszedłby on do skutku z uwagi na brak ofert spełniających to kryterium. Bo „katarskiej” też nie było w zasadzie. Taka optyka wymusza przekonanie, że po prostu od początku dla ekipy, która „robiła przetarg” oferta faktycznie była jedna. Cokolwiek w rzeczywistości się zdarzyło.

                              Kolejną sprawą, która powinna zaciekawić zajmujących się wałkowaniem tej afery, jest pytanie zadane przez Goszczyńskiego Dąbrowskiemu o to, czy „Tusk nie rozmawiał jeszcze”. Bo z kim miał niby Tusk rozmawiać i o czym? A jeśli „rozmawiał” to chyba powinien mieć teraz poważny kłopot. Bo znów w sprawie pojawia się nie jako anioł wypędzający z raju grzesznego Kamińskiego lecz ktoś, kto zaciera po sobie ślady. Wychodzi na to, że premier był mocno zaangażowany w sprawy „okołoprzetargowe” a może i w sam przetarg dużo bardziej niż by wypadało. Moje pytanie o to z kim Tusk rozmawiał jest o tyle zasadne, że do dziś Grad i jego kompani nie potrafią sensownie odpowiedzieć kogo reprezentował ów pośrednik będący „jedyna nadzieją” naszego przemysłu stoczniowego. Jeśli Tusk prowadził rozmowy z owym pośrednikiem (co jest możliwe zważywszy na jego stwierdzenie, że „gotów jest rozmawiać z każdym” byle stocznie korzystnie sprzedać) to proweniencja jego rozmówcy chyba szefa naszego rządu stawia w niezbyt korzystnej sytuacji. Bo to chyba jednak nie ten kaliber ludzi, z którym Premier RP powinien rozmawiać. Jeśli zaś rozmawiał bezpośrednio z tymi, których ów handlarz bronią reprezentował to w czym problem jeśli chodzi o obecne kłopoty Grada z wyjaśnieniem kto tak naprawdę był kupcem. Niech panowie pogadają ze sobą i będzie jasne.

                              W całej sprawie rola Tuska jest zagadkowa. I każda próba rozwikłania tej zagadki dla Premiera nie jest zbyt korzystna. Albo był on głównym rozgrywającym a Grad i jego chłopaki tylko… chłopakami co tu pobiegną, tam coś zrobią. Albo też to Tusk był „chłopakiem na posyłki”. Tylko że wtedy pojawia się pytanie o to, kto go posyłał i jakie (oraz od kogo) miał do tego umocowania.
                              I ostatnie pytanie. Czy pan Tusk, w takiej sytuacji gdy w dwóch sprawach pojawia się jego nazwisko w dość dwuznacznym kontekście, ma prawo podejmować takie decyzje jak choćby dymisja Kamińskiego. Pytam o prawo moralne. Wiem, że się ośmieszam…
                              Ostatnio edytowany przez Foxx; 739.
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                                1. A ile podmiotów ostatecznie staneło do przetargu, wpłaciło wadium, etc?
                                Z. - odpowiedź na to pytanie masz w komunikacie MSP, który już tu wrzucałem

                                link: http://www.msp.gov.pl/portal/pl/29/6...Gdyni__30.html

                                odpowiedź brzmi : 35

                                no chyba , że MSP kłamało w tym komunikacie, a prwadę mówi dopiero teraz Pitera i spółka, twierdząc , że tylko jeden
                                "No pasaran!" ???

                                HEMOS PASADO !!!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X