Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Historia waszych ksywek

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Historia waszych ksywek

    No właśnie ,skąd sie wzieły poszczególne ksywki ? Ja o swojej opowiem troche później bo musze juz leciec

  • #2
    no cush... dluga historia, ale opowiem w skrocie - od imienia :P

    Komentarz


    • #3
      Moja ksywka wzięła się od mojego nazwiska, i jest ksywką dziedziczną

      Komentarz


      • #4
        Swoja ksywke zawdzieczam koleze ze szkoleej lawy - Ciachowi (ktorego pozdrawiam)

        wiadomo - -adamo - to od imienia... i tak sobie kiedys siedzielismy na lekcji i nudzilismy sie to zaczelismy gadac po hiszpansko-polski-meksykansko.....no i kolega wypaliz z tekstem..."e sotto mojenna kooolegoo elllaaaadamooo"...i tak zostalo...a ze eL to też kojarzy mi sie z Legiunia - bardzo mi sie to spodobalo i tak juz zostalo )
        Warszawa

        Komentarz


        • #5
          Historia mojej ksywki jest bardzo prosta,wzięła się od nazwiska-Ostrowidzki.
          Nie mam pomysłu na podpis

          Komentarz


          • #6
            z moja jest tak ze...
            mam na imie Damian - od czego zdrobniale jest Danek - a od Danka...Afganek albo Afgan '8
            I gdziekolwiek los mnie zaprowadzi, zawsze wrócę Warszawo do Ciebie, kiedy zegar życia się zatrzyma, spocząć pragnę tu - pod Twoim niebem

            Komentarz


            • #7
              Ja jak bylem maly to bylem gruby i stad moja ksywka, z tym , ze tylko domu tak na mnie wolaja, niestety znalazl sie element wywrotowy, ktory przebywajac u mnie w domu zaslyszal moja ksywke rodzinna i podlapal ja...... Gruby wola na mnie raptem kilka - kilkanascie osob.
              Ja to widze i non stop z tego szydze!

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez Afgan
                z moja jest tak ze...
                mam na imie Damian - od czego zdrobniale jest Danek - a od Danka...Afganek albo Afgan '8

                hehe a ja myslałem ze od Afgana (haszyku)

                do tematu to nie ma co wyjasniac mojej ksywy (chyba)
                Niedowiarki, czcze umysły pełne są obawy,
                że na lewym brzegu Wisły nie ma juz Warszawy.

                Że gdzie dawniej stały domy dziś porasta trawa...
                choć nie taka jak przed laty ale jest WARSZAWA

                Komentarz


                • #9
                  Zamieszczone przez _Bart
                  Zamieszczone przez Afgan
                  z moja jest tak ze...
                  mam na imie Damian - od czego zdrobniale jest Danek - a od Danka...Afganek albo Afgan '8

                  hehe a ja myslałem ze od Afgana (haszyku)

                  do tematu to nie ma co wyjasniac mojej ksywy (chyba)
                  cos z tym afganem jest... '8
                  I gdziekolwiek los mnie zaprowadzi, zawsze wrócę Warszawo do Ciebie, kiedy zegar życia się zatrzyma, spocząć pragnę tu - pod Twoim niebem

                  Komentarz


                  • #10
                    Moja ksywa wzięła się po prostu od imienia

                    Komentarz


                    • #11
                      no historia mojej ksywki jest długa i sięga jeszcze czasów szkoły podstawowej ... a więc było to tak :
                      kiedyś będąc w 7 , 8 klasie podstawówki całe osiedle moje to byli skini , więc i ja nie mogłem się wyróżniac , wtedy pierwszy raz zostałem okrzyknięty łysym ( choć miałem na głowie szopkę , jak mój ojciec w 70 latach ) , później zacząlem się obcinać , coraz krócej coraz krócej i już wtedy ( już nie jako skin ) miałem ksywkę Łysy , bo byłem króciótko obcięty ( choć ideologicznie do dzisiaj jestem w sercu skinem ) i tak zaczęło się , ze chodząc już na Legię , poznałem nijakiego Festera z Legijnych Patriotów z którym to bardzo dobrze się zaprzyjaźniłem ... on stwierdził ( to było jakieś 2 lata temu ) , że Łysych jest dużo i zaczął wołać do mnie Łysolek , jakos mi się to bardzo spodobało( Pozdrawiam Marcin :+: ) i tak od około 2 lat jestem Łysolek

                      Komentarz


                      • #12
                        A ja kiedys (wakacje '99) plywam z kumplem na lodce po jakims zasyfialym jeziorku. Najebani opor, krecimy sie w kolko (wioslowanie niezbyt nam szlo), ale dziarsko browary loimy dalej... No i tak plywamy, plywamy i on sie nagle zaczal mi dziwnie przygladac. Ja sie go pytam "Co sie tak patrzysz?" A on do mnie ze wygladam jak Wodnik Szuwarek. No i po krotkiej wymianie zdan, ze wcale tak nie wygladam (chociaz do tej pory nie mam pojecia jak Szuwarek z bajki wyglada - w zyciu nie widzialem tej bajki) uleglem i zostalem Szuwarkiem. Pozniej ksywa sie w strasznie szybkim tempie rozniosla no i mam ja juz do dzis.

                        Komentarz


                        • #13
                          No ja chyba równiez nie muszę wyjaśniać pochodzenia mojej ksywki :>

                          Komentarz


                          • #14
                            ja swoj nick wymyslilem dla netu, poniewaz nie moglem uzywac imienia (wszedzie pozajmowane) to zestawilem M i D (inicjaly) dodalem wymowe tego (eM i De) i tak jakos to powstalo, cos jak pezet (tak mi sie wydaje P i Z). Dodam tylko ze mam na imie Marcin a o emde nikt z moich znajomych nie wie...
                            Legia To MY

                            Komentarz


                            • #15
                              Bylo to tak ze w naszej szkole przyjmowali nowych uczniow ( pierwsza klasa ) i jak jako szef Samorzadu Uczniowskiego wybieralem po 5 osob z kazdej klasy do jakichs tam konkursow , a ze wiedzialem juz wczesniej o tych konkursach zapytallem kumpla z 1 klasy jaki ma numer , on mowi ze 10 , wiec wyczytalem ten oto numer , a ku mojemu zdziweniu ukazał sie jakis pasztet ( patrz dziewczyna ) i cała sala nagle rama i pokazują na mnie mowiąc DYHA i tak sie przyjeło i jestem 20+3-6+2-9

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X