Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Przegrała zakład i... zmarzła :-)

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Przegrała zakład i... zmarzła :-)

    W stringach na rowerze po przegranym zakładzie
    Ludzie siedzący w samochodach byli bardzo zdziwieni, ale reagowali serdecznie - mówi Sylwia, która przegrała zakład, więc honorowo jeździła w niedziele (22.06) po Warszawie w stringach.

    Sylwia założyła się z Jackiem tuż przed referendum o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Ona twierdziła, że frekwencja w głosowaniu będzie niższa niż 50 proc. On, że wręcz przeciwnie i referendum stanie się ważne. Jak wiadomo, wygrał.

    Jaka była stawka zakładu? Jacek miał się ubrać w damskie ciuszki, założyć szpilki, umalować usta, oczy i w tym stroju przemaszerować ulicami. - A ja miałam przejechać na rowerze Marszałkowską w stringach - mówi Sylwia.

    Realizacja zakładu odbyła się wczoraj. O godz. 14.45 na skrzyżowanie Marszałkowskiej i Żurawiej podjechał samochód. Jacek wyciągnął rower. Sylwia wsiadła i odjechała w kierunku ronda Dmowskiego i dalej do Królewskiej. Tam zawróciła i pojechała z powrotem.

    - W tym skąpym odzieniu było mi trochę zimno - śmieje się Sylwia, 26-letnia ekonomistka.

    Jacek jest jej znajomym. Wymusił realizację zakładu już teraz, bo w środę wypływa w rejs. Jest kapitanem żeglugi wielkiej.

    - Rzadko się zakładam, a jeśli już, to zazwyczaj wygrywam. To chyba pierwsza i od razu tak sromotna porażka Teraz się długo zastanowię, zanim znów założę się z Jackiem. Oczywiście on już się nie może doczekać - opisuje Sylwia.

    Sama w referendum głosowała na "tak".




    ----------------------
    A czy wy kiedyś zakładaliście się o coś zabawnego? Albo może znacie takie przypadki?
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  • #2
    no moj znajomek sobie wymyslil po pijaku ze fajnie by bylo (teraz wydaje mi sie to koszmarne) skosztowac mleka... no od kobiety...
    zaklad w toku
    stawka 6 butli tequili...

    Komentarz


    • #3
      A ja się nie zakładam - żeby nie wyglądać jak ta lala ze zdjęcia... I to jeszcze z takim cellulitisem
      From flood into the fire
      One thousand voices sing
      We're in this together
      For whatever fate may bring

      Komentarz


      • #4
        ten chłop miał szczęście że nieprzegrał umalowany w kiecce w szpilkach 8- nawet tego niechce sobie wyobrarzać

        Komentarz


        • #5
          Ja kiedyś przegrałem ostatniego Guniessa 8- , a to był ostatni dzień na działce i za ostatni hajs zakupione :fu: .

          Komentarz


          • #6
            Raz byliśmy z klasą w teatrze i założyłem się, że podczas przerwy, w korytarzu zrobię salto (takie przze ręce)... 8- wygrałem 2 piwa...
            "Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."

            Komentarz


            • #7
              Zdjecie mnie troszke rozczarowalo ... czytajac tekst myslalem ze faktycznie w samych stringach pojedzie :>
              Lech Poznań

              Komentarz


              • #8
                kiepski ten rower :P
                ________________________________________

                _______________________________________
                mnie tu nie ma

                Komentarz


                • #9
                  moja najlepsza koleżanka miała zrobić striptiz do bielizny w parku saskim w wodzie przy kaczkach ale zrobiło się zimno i zwycięzca dał jej spokój

                  Komentarz


                  • #10
                    Zamieszczone przez bemowiak
                    ten chłop miał szczęście że nieprzegrał umalowany w kiecce w szpilkach 8- nawet tego niechce sobie wyobrarzać
                    blee...

                    Na obozach sportowych gralismy w karty na rozne głupkowate rozkazy.
                    Jedne z "ciekawszych" rozkazów. 8o

                    -Jeden z kumpli przegrał zakład i musiał upchnąc jaja w butelke plastikową,nie radze tego nikomu robic...hehe.....jezeli otwór w butelce jest dobry(a taka butelke wybralismy '8 ) to włozenie jajek jeden po drugim nie jest kłopotem natomiast wyjęcie torby stanowi juz powazny problem... Cioł ta butelke scyzorykiem...o mało sie nie wykastrował


                    -Druga przegrana to zrobienie przez przegranego z jednej gry,malinki na dupie drugiego ktory przegrał kolejną gre 8-

                    -Przegrana za inna gre był rozkaz aby jedlinowa gałęzia przeciagnąc sobie po gołej dupie(czyt. rowie) 8-

                    ...gra w karty była strasznym przezyciem,kazdy bał sie strasznie przegrac,lecz mozliwosć zlewania sie z kogos była jeszcze silniejsza...o innych przegranych z racji dobrego smaku nie będe pisał... 8-
                    Zadziwiajace jak straszne pomysły mozna wymyslec na obozach... :>
                    WIDZEW I RUGBY-TO JEST TO CO KOCHAM! http://szczawiu.republika.pl/forum/spzw.gifCARTMAN!
                    RYSIO Z "KLANU" TO BYDLE I CIOTA!!!

                    Komentarz


                    • #11
                      Zamieszczone przez Kiju
                      Zamieszczone przez bemowiak
                      ten chłop miał szczęście że nieprzegrał umalowany w kiecce w szpilkach 8- nawet tego niechce sobie wyobrarzać
                      blee...

                      Na obozach sportowych gralismy w karty na rozne głupkowate rozkazy.
                      Jedne z "ciekawszych" rozkazów. 8o

                      -Jeden z kumpli przegrał zakład i musiał upchnąc jaja w butelke plastikową,nie radze tego nikomu robic...hehe.....jezeli otwór w butelce jest dobry(a taka butelke wybralismy '8 ) to włozenie jajek jeden po drugim nie jest kłopotem natomiast wyjęcie torby stanowi juz powazny problem... Cioł ta butelke scyzorykiem...o mało sie nie wykastrował


                      -Druga przegrana to zrobienie przez przegranego z jednej gry,malinki na dupie drugiego ktory przegrał kolejną gre 8-

                      -Przegrana za inna gre był rozkaz aby jedlinowa gałęzia przeciagnąc sobie po gołej dupie(czyt. rowie) 8-

                      ...gra w karty była strasznym przezyciem,kazdy bał sie strasznie przegrac,lecz mozliwosć zlewania sie z kogos była jeszcze silniejsza...o innych przegranych z racji dobrego smaku nie będe pisał... 8-
                      Zadziwiajace jak straszne pomysły mozna wymyslec na obozach... :>
                      to bardzo ciekawy musiał być ten obóz...

                      Komentarz


                      • #12
                        ja sie zalozylem z kumplami na "zielonej szkole" ale nie pamietam o co (to chyba byla jakas gra w karty jezeli dobrze pamietam) No i przegrany musiał wypić trochę wody z klozetu Wypadlo na mojego najlepszego kumpla ,a on prubowal nas przekupic dawal polowe swojej forsy ,ktorą mial... :buhaha: Potem zaczal ryczec A jeszcze lepsze bylo jak pil...Ja myslalem ze wezmie troszke do szklanki i lyknie...A ten detal łeb do kibla i siorpie :buhaha: Był też taki Józio Taka ofiara zamkneli go w klozecie i nie mogl wyjsc cala noc plakal a potem dobijal sie do drzwi.Otworzyl okno i probowal wyskoczyc...O jezu jak rylismy z niego :buhaha:

                        Komentarz


                        • #13
                          Zamieszczone przez Kiju
                          Na obozach sportowych gralismy w karty na rozne głupkowate rozkazy.
                          Jedne z "ciekawszych" rozkazów. 8o

                          -Jeden z kumpli przegrał zakład i musiał upchnąc jaja w butelke plastikową,nie radze tego nikomu robic...hehe.....jezeli otwór w butelce jest dobry(a taka butelke wybralismy '8 ) to włozenie jajek jeden po drugim nie jest kłopotem natomiast wyjęcie torby stanowi juz powazny problem... Cioł ta butelke scyzorykiem...o mało sie nie wykastrował


                          -Druga przegrana to zrobienie przez przegranego z jednej gry,malinki na dupie drugiego ktory przegrał kolejną gre 8-

                          -Przegrana za inna gre był rozkaz aby jedlinowa gałęzia przeciagnąc sobie po gołej dupie(czyt. rowie) 8-

                          ...gra w karty była strasznym przezyciem,kazdy bał sie strasznie przegrac,lecz mozliwosć zlewania sie z kogos była jeszcze silniejsza...o innych przegranych z racji dobrego smaku nie będe pisał... 8-
                          Zadziwiajace jak straszne pomysły mozna wymyslec na obozach... :>
                          Co to był za obóz? Zwyrodnialców? :buhaha:

                          Co do gry w karty, to na jednych wakacjach (kilka osób, na własną rękę) graliśmy czesto o to kto robi kolację albo zmywa gary. Rozwalało mnie przerażenie w oczach mojego brata jak zaczynało mu cienko iść. Tak się przejmował jakby w rosyjską ruletkę grał.
                          Only You

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez Kiju
                            Zamieszczone przez bemowiak
                            ten chłop miał szczęście że nieprzegrał umalowany w kiecce w szpilkach 8- nawet tego niechce sobie wyobrarzać
                            blee...

                            Na obozach sportowych gralismy w karty na rozne głupkowate rozkazy.
                            Jedne z "ciekawszych" rozkazów. 8o

                            -Jeden z kumpli przegrał zakład i musiał upchnąc jaja w butelke plastikową,nie radze tego nikomu robic...hehe.....jezeli otwór w butelce jest dobry(a taka butelke wybralismy '8 ) to włozenie jajek jeden po drugim nie jest kłopotem natomiast wyjęcie torby stanowi juz powazny problem... Cioł ta butelke scyzorykiem...o mało sie nie wykastrował


                            -Druga przegrana to zrobienie przez przegranego z jednej gry,malinki na dupie drugiego ktory przegrał kolejną gre 8-

                            -Przegrana za inna gre był rozkaz aby jedlinowa gałęzia przeciagnąc sobie po gołej dupie(czyt. rowie) 8-

                            ...gra w karty była strasznym przezyciem,kazdy bał sie strasznie przegrac,lecz mozliwosć zlewania sie z kogos była jeszcze silniejsza...o innych przegranych z racji dobrego smaku nie będe pisał... 8-
                            Zadziwiajace jak straszne pomysły mozna wymyslec na obozach... :>

                            myśle że gdybyś został trenerem rts to macie puchar interkontynentalny na bank..takie metody muszą dać jakiś sqtek
                            Zamieszczone przez Jaco
                            Bas – zajebisty koleś. Bardzo go lubię i szanuję


                            RAAK

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez GuTek
                              ja sie zalozylem z kumplami na "zielonej szkole" ale nie pamietam o co (to chyba byla jakas gra w karty jezeli dobrze pamietam) No i przegrany musiał wypić trochę wody z klozetu Wypadlo na mojego najlepszego kumpla ,a on prubowal nas przekupic dawal polowe swojej forsy ,ktorą mial... :buhaha: Potem zaczal ryczec A jeszcze lepsze bylo jak pil...Ja myslalem ze wezmie troszke do szklanki i lyknie...A ten detal łeb do kibla i siorpie :buhaha: Był też taki Józio Taka ofiara zamkneli go w klozecie i nie mogl wyjsc cala noc plakal a potem dobijal sie do drzwi.Otworzyl okno i probowal wyskoczyc...O jezu jak rylismy z niego :buhaha:
                              :buhaha: :buhaha: Myślałem że ze śmiechu nie doczytam do końca :buhaha: :buhaha:

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X