Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

63 dni chwały...

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Bardzo pozytywnie to dzisiaj wyglądało. Godzina "W" zastała mnie na Placu Powstańców, gdzie była bardzo silna reprezentacja legijna.

    Chwała bohaterom!
    jedyne co w ostatnim półwieczu zrobiono dla dobra polskiej piłki to zbudowano 209




    Komentarz


    • Ja tylko z apelem bo się trochę wkurwiłem. Kilku baranom, które to w naszych nowych koszulkach weszły od tylca na kopiec PW w trakcie uroczystości z browarami w łapach i niemal pieśnią na ustach.. chciałbym powiedzieć (jeśli to czytacie) żebyście się pierdolili.
      OFMC.

      Na szczęście w ciągu całego dnia był to jedyny zauważalny zgrzyt. Poza tym we wszystkich miejscach pamięci mnóstwo znajomych mordek i Legii jako ogółu. Brawo Panowie (i Panie).

      Nasze wieńce pojawiły się praktycznie we wszystkich dzisiejszych uroczystościach. W kilku miejscach niestety nie dane nam było wystawić delegacji, ale za to po zakończeniu części oficjalnej, nasze wieńce i tak stawały na swoich miejscach. Warto zaznaczyć, że w tym roku po raz pierwszy pojawiła się delegacja Pogoni Szczecin, która również czynnie brała udział w obchodach.
      Pojawili się tez przedstawiciele innych klubów, no ale to tak bardziej dla podgrzania atmosferki (PDK i te sprawy hie hie).

      Mam też nadzieję że ci forumowicze którzy pobrali od nas znicze, bez problemowo je odpalili.
      Czuwaj.
      Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

      Komentarz


      • Za oknem ciemno, w głośnikach cicho leci Lao Che - idealny klimat do rozważań.

        Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak to wtedy wyglądało. Moja fantazja nie potrafi naświetlić obrazu sierpniowych dni. Stojąc dzisiaj na skwerze Batalionu Zaremba - Piorun, gdzie panowała cisza i spokój wydawało się, że ogrom tragedii jaki dotknął Stolice w roku 44 nigdy nie miał miejsca. Piękna pogoda i leniwe ruchy siedzący na ławkach tamtejszych rewirowych piwoszy zaprzeczały temu, co tam się dokonywało ponad pół wieku temu.

        Miałem chwilę, na przystanięcie przy pomniku. Miło było usłyszeć, jak starsze małżeństwo komentowało legijny znicz.
        Widać, jak ważne dla nich jest Powstanie Warszawskie - na twarzach, w wypowiadanych słowach i wykonywanych gestach kipiało przejęcie jakim obdarzają rocznice.

        Piękne są te dni, wigilia jak i sam pierwszy sierpnia. Dni bardzo ważne, w których ciary na plecach i ścisk w gardle, miesza się z poczuciem dumy.
        Widok przechodzących Powstańców, ludzi którzy są esencją tego miasta.
        Widok ludzi, którzy zmierzają na uroczystości rocznicowe.
        Widok legijnej braci w koszulkach.

        Ta atmosfera, panująca na Powązkach. Masa ludzi, którzy nie dla siebie, dla własnych korzyści, a dla Nich, aby uczcić Ich pamięć zjeżdżają na cmentarz.

        Dla mnie osobiście, bardzo pozytywnym zaskoczeniem był widok osób z mojej wioski, w miejscach pamięci. Twarze widywane codziennie na ulicy, peronie, w szkole do których nie przywiązuje się wagi, teraz cieszyły.

        PS. Na rogu Poznańskiej i Wspólnej ludzie stali, ale i byli też co mieli Godzine W w głębokim poważaniu. Z wyrazu twarzy wnioskuje, że chomąta z prowincji.
        Natomiast zajebista inicjatywa z blokowaniem największych skrzyżowań
        Ostatnio edytowany przez rydzuuu; [ARG:4 UNDEFINED].

        Komentarz


        • Przykład pomnika Gloria Victis pokazuje, że czasem warto poczekać na sam koniec i złożyć wieniec jako jedni z ostatnich. Efekt wspaniały, reakcje ludzi (już po cześci oficjalnej gdy można było swobodnie się przemieszczać między kwaterami) bardzo, bardzo pozytywne. Wieniec Pogoni również zasługuje na uznanie

          Koncert na pl. Piłsudskiego, z kótrego właśnie wróciłem. Powiem jedno - magia!! Koncert wspaniale zorganizowany! Masa śpiewających ludzi, kilka bardzo wzruszających momentów. Kto nie był niech żałuje.

          Ogólnie piękny dzień, kilka spotkanych znajomych mordek, brawa dla ZTM za linie 980 i 180 które kursowały dosłownie co minutę między Powązkami a pl. Trzech Krzyży.

          Było pięknie.




          Ostatnio edytowany przez daimler; [ARG:4 UNDEFINED].

          Komentarz


          • Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
            Przykład pomnika Gloria Victis pokazuje, że czasem warto poczekać na sam koniec i złożyć wieniec jako jedni z ostatnich. Efekt wspaniały, reakcje ludzi (już po cześci oficjalnej gdy można było swobodnie się przemieszczać między kwaterami) bardzo, bardzo pozytywne. Wieniec Pogoni również zasługuje na uznanie
            I wielkie wyróżnienie dla Harcerzy za pomoc w złożeniu wieńców

            Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
            Koncert na pl. Piłsudskiego, z kótrego właśnie wróciłem. Powiem jedno - magia!! Masa śpiewających ludzi, kilka bardzo wzruszających momentów. Kto nie był niech żałuje.
            Ja byłem na Kopcu i nie żałuję nieobecności na placu...
            Pięknie widoczny znak Polski Walczącej na Rondo 1... Wyraźnie zdziwiony dr Lubicz wyczytujący "Wieniec składają kibice Pogoni Szczecin".

            Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
            Było pięknie.
            "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

            Komentarz


            • Ja smigalem pl. Piłsudkiego, Stare Miasto, Nowy Świat, Chmielna.

              Jakos dalo sie wyczuć klimat inny niz zawsze, naprawde zajebisty. Bardzo duzo widocznych koszulek, tego jak i zeszłorocznych.

              Zajebiscie wzruszył mnie widok Dziadka z przypietymi odznakami, babci z wnuczki w ktoryms z ogródków i to był dzis bardzo czesty obrazek.





              Szczegolne pozdrowienia dla jednej blond Legionistki, (z twarzy kojarze) w jednym z ogródków na NŚ.
              Ostatnio edytowany przez Kijek; [ARG:4 UNDEFINED].
              Darek oni wszyscy są chuje oprócz Ciebie!

              #TeamVuko

              Komentarz


              • To jak każdy się wpisuje to i ja

                Pod palmą przy rondzie De Gaulla pojawiłem się około 16.30 i wyruszyłem w kierunku swoich miejscówek z legijnym zniczem przy ul. Konopnickiej róg Prusa i pomiędzy Ujazdowskimi a Mokotowską. O godzinie 17 chciałem być w autobusie, bo zawsze widok osób niewiedzących o co kaman jest ciekawy, ale była gdzieś 16.58-59 i utknąłem na Placu Trzech Krzyży w 980. Myślałem, że jedzie Nowym Światem, a okazało się że przez Jerozolimskie. No cóż, spieszyłem się nie patrzyłem w rozkład Jednak po krótkiej namowie kierowca wypuścił mnie i dołączyłem do bardzo licznego grona ludzi (myślę, że około tysiąca) która stała tak jak jest rondo, wyglądało to naprawdę bardzo fajnie, widać, że " ludzie żyją tym " Po skończeniu syren, zagrał jakiś Jegomość na trąbce i później wszyscy mu bili brawo. Ruszyłem dalej w Nowy Świat, chyba ostatni raz tyle ludzi widziałem tam, gdy był przemarsz po śmierci Jana Pawła II. Na pewno in plus zaskoczyły mnie stoiska z regionalnym jedzeniem, typu kiełbasy i miody, co powodowało fajny efekt i czuło się jakoś inaczej na tej ulicy. Później stwierdziłem, że zajrzę na moją przyszłą uczelnię, szedłem tam tak sobie, a tu widzę wielkie tłumy i z głośników leci Mieczysław Fogg, całkiem nieźle. Później jeszcze spacer Krakowskim Przedmieściem, gdzie dwa razy osobno spytało mnie dwóch kolesi gdzie można kupić taką koszulkę (ta sprzed dwóch lat). Dalej przy Barbakanie do pomnika Małego Powstańca, Kilińskiego i na Plac Powstańców, małe zamieszane robił ślub, ale to nic, jak byłem gdzieś przed 18, to było naprawdę bardzo dużo zniczy. W końcu wsiadłem znowu w 980 i tak jak pisze Daimler, wielkie brawa za częstotliwość jeżdżenia Przejechałem przez jakiś taki uśpiony Muranów, jakby wymarły, ludzi jak na lekarstwo, jednak im bardziej zbliżałem się do końca Anielewicza i zaczynała się Okopowa, widać było coraz więcej ludzi, no i na Powązkach. Jako, że niezbyt często ostatnio tam bywa, zapaliłem kilka zniczy, nie tylko przy Gloria Victis, Rudym, Alku, Zośce, Aleksandrze Kamińskim i Fieldorfie, ale też przy Kuklińskim, Relidze i Kamili Skolimowskiej. Na Powązkach ogólnie tłumy, ciekawe czy ludzie tacy zainteresowani czy to efekt tego, że dziś jest sobota. Nieważne. Liczy się to co widziałem. Niepotrzebna trochę polityka przed samym wejściem, bo widziałem utarczki słowne, między zwolennikami PiS i PO w starszym wieku, co zdecydowanie psuło efekt i mogło na niektórych działać zniechęcająco. Napisy dotyczące Traktatu Lizbońskiego, mimo że sam jestem przeciwnikiem niepotrzebne na samym froncie, a Pan gadający przed samym wejściem do małego tłumu ludzi przez jakąś szczekaczkę, że protestantyzm to zjudaizowane chrześcijaństwo to jakieś wielkie nieporozumienie. Polityka tego dnia, powinna być na boku, przynajmniej przed tak ważnym miejscem dla bojowników powstania jak Cmentarz Powązkowski.
                Na koniec wielkie podziękowanie dla ludzi, którzy tak okazale na samym przodzie pod Gloria Victis ustawili wieniec Legii, bardzo cieszyło to oko (a to potwierdzenie hehe http://i27.tinypic.com/21o1t39.jpg ) i obok wieniec od kibiców Pogoni Szczecin.
                Cieszył również widok, że w miejscach w których są komuniści, były i pustki i nie było zbytnio zniczy, bo to w pewnym sensie, pokazuje że ludzie wiedzą, że teraz jest inaczej i lepiej niż przed kilkunastoma i kilkudziesięcioma laty. A poza tym, że nie było żadnej prowokacji. Na przykład rok temu pewna grupka, specjalnie w tym dniu zapaliła ok. 15 zniczy na grobie Gomułki, kilka na Spychalskim i kilka na Świerczewskim i widziałem, że na Świerczewskim jedna osoba postawiła 5 hurtowo. Na taki ludzi brak słów, ale mam nadzieję, że w tym roku się nie pojawili po 19, do której byłem na Powązkach. Później powrót na Krakowskie, miałem iść na ten koncert o którym pisał Daimler, ale jakoś mi się w końcu nie chciało i przez Targówek pojechałem do domu.

                Podsumowując, w tym roku było naprawdę konkretnie, wielkie brawa przede wszystkim dla ludzi, bez których to Święto nie było by tak okazale obchodzone.

                P.s Widok ponad 50 osób w koszulkach powstańczych-legijnych naprawdę fajny
                Drwi sobie z nas pyszny nieprzyjaciel i odważny jest, bo za rzeką stoi. Przeszedł morze, żeby Polskę uciemiężyć, pokażę mu więc, że i Polakom rzeki nie przeszkadzają wypędzić najeźdźcy. Bracia! Dla odważnych droga na drugi brzeg taka sama jest przez most, co przez wodę. Komu Ojczyzna miła, za mną!

                Komentarz


                • Super doświadczenie, gdy na placu Piłsudkiego około 14 opowiadał powstaniec, zebrało się kilkadziesiąt osób i stwierdzenie "nie dziękujcie mi, to ja dziękuje, że pamiętacie".
                  Co do godziny 17 zdecydowałem, że w tym roku będę na Krakowskim(tam też miałem znicze), dużo osób przy kolumnie Zygmunta czekało na godzine "W", sporo było całych rodzin(dziadek,rodzice,dzieci), cieszył widok ludzi w koszulkach z Powstaniem, naprawdę nie zapomniane wrażenie, gdy tańczący breakdance wyłączają radio i stają w ciszy. Widać, że ten dzień był dla wielu ludzi ważny i to także cieszy i dobrze wróży na przyszłość,

                  Komentarz


                  • Nas z kolei niezwykle zaskoczył wieniec złożony przez żółnierzy 'Leśnika' pod graffiti Warszawa'44.
                    Nikt się nie spodziewał takiego widoku,tym bardziej,że z tego co wyczytałem o tym zgrupowaniu to byli to ludzie walczący na Woli.
                    Przez jakieś 30 minut stania pod tą ścianą przewineło się mnóstwo osób,które zatrzymywały się na dłuższą chwilę,kilka robiło zdjęcia,starsze rodzeństwo czytało młodszym tekst,który widnieje nad pracą,ciekawy widok.
                    Był też kolega w koszulce od OFMC,spytany dla kogo robi zdjęcia,odpowiedział że prywatnie,może się ujawni.

                    Przy Krasińskich,mnóstwo osób w naszych koszulkach,trafił się nawet jeden rodzynek w tej od kp z Małym Powstańcem.

                    Wieńce,znicze i tak najlepiej wyglądają po zmroku,bez tłumów i w spokoju,żałuję że w tym roku nie mam możliwości zobaczenia tego na żywo.
                    Ostatnio edytowany przez Piotruś; [ARG:4 UNDEFINED].
                    Narkotyki i Spirytus

                    Komentarz


                    • Mnie o 17 myślałem, że trafi szlag! Patrze na zegarek w samochodzie, 17, stanąłem, włączyłem awaryjnie, wyłączyłem radio, nacisnąłem klakson i trwało to tak gdzieś minutę, nikt się nawet nie zatrzymał, nikt *****! Ludzie mieli w dupie godzinę W, żyli własnym życiem, ale nie ma co się dziwić skoro większość mieszkańców mojej dzielnicy to napływowcy.

                      Wcześniej postanowiłem ze znajomymi pojechać pod Grób Nieznanego Żołnierza, po drodze spotkaliśmy kobietę w wieku mniej więcej 50-60 lat, była dumna z tego, że pamiętamy o 1.08. Niesamowite uczucie.
                      "... to ulice, po których chodziły legendy, od Wiecha, Tyrmanda, Brychczego, do Deyny ..."

                      Komentarz


                      • Ja osobiście godzinę W spędziłem na Cmentarzu w Palmirach, w ciszy, zadumie, przy prażącym słońcu. Było tam zaledwie pare osób, ale powrót do tych dni wśród takiej otoczki to coś niesamowitego. I tylko żałuję, że nie wiedziałem wcześniej, że tam będe bo zapalić znicz w takim miejscu byłoby równie pięknym.

                        Osobiście jestem bardzo szczęśliwy z graffiti, ktore malowaliśmy przez pare ostanich dni.
                        Ludzie podchodzili, pytali, z czyjej inicjatywy to malujemy, kto dał na to środki, dlaczego taki pomysł, taka formuła zdania, gdy nie było jeszcze napisanych dat po bokach, to wiele osób pytało - co MY pamiętamy i w ogóle było mi naprawdę świetnie malować takie przedsięwzięcie, tym bardziej, że na cały pomysł tego malowania wpadłem w czerwcu. Czuję się bardzo spełniony że powstało w Warszawie największe graffiti upamiętniające te heroiczne 63 dni!

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez siekan Zobacz posta
                          Mnie o 17 myślałem, że trafi szlag! Patrze na zegarek w samochodzie, 17, stanąłem, włączyłem awaryjnie, wyłączyłem radio, nacisnąłem klakson i trwało to tak gdzieś minutę, nikt się nawet nie zatrzymał, nikt *****! Ludzie mieli w dupie godzinę W, żyli własnym życiem, ale nie ma co się dziwić skoro większość mieszkańców mojej dzielnicy to napływowcy.

                          Wcześniej postanowiłem ze znajomymi pojechać pod Grób Nieznanego Żołnierza, po drodze spotkaliśmy kobietę w wieku mniej więcej 50-60 lat, była dumna z tego, że pamiętamy o 1.08. Niesamowite uczucie.
                          Smutne, ale prawdziwe. Ja pytałem wczoraj znajomego czy wie jaki dziś dzień, czego dziś rocznicy. Zamyślił się... . Podpowiadam, że co roku 01.08 o 17 wyją syreny, a on na to, że pewnie ktoś ważny umarł


                          UB, SB, FB - co następne?

                          Komentarz


                          • Godzina "W" - ul. Wysockiego róg Bartniczej - pierwszy raz pojawiają sie policjanci którzy salutują i uruchamiają syrenę w radiowozie, niestety poza nimi i czterema osobami które są co roku nikogo więcej nie ma przy miejscu najbardziej charakterystycznym na Bródnie , a ponoć jak jest w jednej piosence hip-hopowej "...tu kibiców grubo ponad stu..."

                            Komentarz


                            • Komentarz


                              • Trochę z dalszej odległości, znalezione na forum SSC:

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X