Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Koronawirus - wątek informacyjny

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #91
    Wkleję i tu - angielska wikipedia daje radę jesli chodzi o info - https://en.wikipedia.org/wiki/2020_c...emic_in_Poland

    Komentarz


    • #92
      Z ciekawości sprawdziłem, co oni rozumieją przez tą daną "suspected" i skąd niby mogą ją mieć. Okazuje się że tam przepisują dane MZ o ilości hospitalizowanych osób z Covid19. No zajebiście daje radę

      Komentarz


      • #93
        EyeQueue chcemy tabelek!!!!
        Kto walczy z potworami, ten niechaj baczy, by przy tym samemu nie stać się potworem.
        Fryderyk Nietzsche, Poza dobrem i złem

        Komentarz


        • #94
          Myślę, że ciekawe.

          Dwie grupy badaczy z Kalifornii, wsparte „armią” wolontariuszy przeprowadziły w hrabstwie Santa Clara, liczącym ok. 2 milionów mieszkańców badanie przesiewowe na próbie 3300 osób na obecność przeciwciał wirusa covid-19.
          https://www.zerohedge.com/geopolitic...igher-believed

          W wyniku tego badań oszacowano, że liczba osób tzw. „bezobjawowych” w populacji hrabstwa może wynosić od 2,5 do 4,2%, czyli kilkudziesięciokrotnie więcej niż liczba oficjalnie podanych przypadków.

          Gdyby te dane procentowe przenieść na grunt Polski, to liczba „bezobjawowych” znalazłaby się w przedziale 925 000 – 1 554 000. Oznaczałoby to, że faktyczny współczynnik śmiertelności wynosi nie ok. 3%, ale jest100-150 krotnie niższy, czyli ok. 0,02-0,03%, a niebezpieczeństwo przejścia choroby w ciężki sposób, liczone jak liczba hospitalizacji do wszystkich przypadków na poziomie 0,2-0,3%, czyli, że 997 osób na 1000 przejdzie ewentualną chorobę bez konieczności hospitalizacji.
          Jest to dopiero pierwsze i jak dotąd jedyne takie badanie i do wyników trzeba podchodzić z ostrożnością.

          Ale badacze, którzy przeprowadzili to badanie są pewni swoich liczb i szacunków i gdyby założyć, że szacunki są dobre, to oznaczało by, że kosztem setek miliardów złotych, być może wysłania nawet milionów na bezrobocie oraz drastycznego ograniczenia praw obywatelskich, swobód i wolności rząd walczy z chorobą, która nie jest wydaje się ani groźniejsza ani bardziej śmiertelna od zwykłej grypy sezonowej.
          https://www.salon24.pl/u/statystyk/1...19-bezobjawowo
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • #95
            Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
            Foxx, bardzo ciekawe.
            Miesiąc temu w księciuniowym temacie rozkminiałem ten wątek ( post #1089, #1082, #1056 ).
            Tyle, że wtedy nie doszukałem się konkretnych badań. Znalazłem zaledwie szacunki epidemiologa ( jednego ).

            Trzymam kciuki, żeby rządy poszły w kierunku ustalenia liczby osób z przeciwciałami.
            Moim zdaniem to jest kluczowa niewiadoma do ustalenia odpowiedzi na pytanie czy można mniej lub bardziej odblokować gospodarkę.




            Komentarz


            • #96
              Problem w tym, że w NYC zmarło dotąd na Covid19 10 344 osób, przy liczbie ludności wynoszącej około 8 400 000. Wyliczcie sobie śmiertelność w procentach. Możecie sobie nawet założyć, że cała ludność miasta choruje.
              Co wychodzi?
              "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
              "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
              Up the Anchor!

              Komentarz


              • #97
                Zamieszczone przez sarinosoman Zobacz posta
                Problem w tym, że w NYC zmarło dotąd na Covid19 10 344 osób, przy liczbie ludności wynoszącej około 8 400 000. Wyliczcie sobie śmiertelność w procentach. Możecie sobie nawet założyć, że cała ludność miasta choruje.
                Co wychodzi?
                0,12% na dziś. Oczywiście to wzrośnie bo do końca przetaczania się choroby przez NYC jeszcze daleka droga. Tyle, że NYC to ekstremalny przykład do wyliczania umieralności bo tam nie mając ubezpieczenia trudno o szpital i respirator ( więc biednemu łatwiej tam umrzeć na nowego wirusa niż w Polsce ).

                Dla Polski miesiąc temu znalazłem szacunkowe dane na poziomie 0,16% ( po przejściu wirusa przez cały kraj ). Wiadomo, że te szacunki mogą być z dupy ale czy Twoim zdaniem po przetoczeniu się Covida przez całą Polskę liczba zgonów na poziomie 60 800 to rażące niedoszacowanie? ( bazując na wiedzy, którą masz dziś ).

                Dla jasności - nie bagatelizuję covida. Sam siedzę w domu na dupie i nie nawołuję do olania kwarantanny. Uważam jednak, że zbadanie reprezentatywnej części społeczeństwa testami IGG na przeciwciała koronawirusa da wiele cennych wskazówek. Testy na przeciwciała są dużo tańsze od testów genetycznych na obecność korony, Dodatkowo może je wykonać dużo więcej placówek medycznych ( zwykłe samodzielne punkty pobrań - nie trzeba jeździć do przychodni i narażać się na styczność z chorymi ). Nie trzeba też stosować przy tych testach obostrzeń typu specjalistyczne karetki itp. "Przepustowość" jest dużo większa.

                Wtrącając się w rozmowę z drugiego tematu ( między Kijkiem i B. ) wydaje mi się, że dużo cenniejsze byłoby przebadanie 200 000 Polaków ( z różnych miast i wsi ) na obecność przeciwciał niż zrobienie NA ŚLEPO za tą samą kasę ( i w dużo wolniejszym tempie ) 20 000 pozaprogramowych testów genetycznych na koronę.



                Komentarz


                • #98
                  Chodziło mi tylko o proste porównanie twardych nowojorskich danych (liczba zgonów) i przyjętego maksymalnie obniżającego śmiertelność współczynnika zachorowalności (założenie, że 100% nowojorskiej populacji choruje) z wyliczeniami "badaczy z Kalifornii".
                  Różnica między z automatu radykalnie niedoszacowanym (video powyższe założenia) nowojorskim 0,12% a "oszacowanym" w Kalifornii 0,02-0,03% jest różnicą, bagatela, cztero-sześciokrotną.
                  Powtarzam, to jest niedoszacowany real vs. "wyliczenia".
                  ​​​​​Pytanie - jaki jest sens publikowania tych drugich?
                  "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
                  "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
                  Up the Anchor!

                  Komentarz


                  • #99
                    Porównywane się z innymi krajami jest nie do końca właściwe . Każdy ma swoją specyfikę. Ilość Chińczyków podróżujących z/do Chin np. z/do Nowego Jorku, Londynu, Mediolanu, Barcelony, Madrytu, Frankfurtu, Paryża, a z/do China z/do Warszawy, w okresie od grudni do lutego, to różnica pewnie kilkudziesięciokrotna. Nie mówię już o takich krajach jak np. Łotwa, gdzie chińczyk przyjedzie jak zabłądzi. Oczywiście nie wiem, jaka jest zależność w przypadku skupisk pandemii a rozmieszczeniem diaspory chińskiej w poszczególnych krajach, ale nie jest wykluczone, że jest spora.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                      Porównywane się z innymi krajami jest nie do końca właściwe . Każdy ma swoją specyfikę. Ilość Chińczyków podróżujących z/do Chin np. z/do Nowego Jorku, Londynu, Mediolanu, Barcelony, Madrytu, Frankfurtu, Paryża, a z/do China z/do Warszawy, w okresie od grudni do lutego, to różnica pewnie kilkudziesięciokrotna. Nie mówię już o takich krajach jak np. Łotwa, gdzie chińczyk przyjedzie jak zabłądzi. Oczywiście nie wiem, jaka jest zależność w przypadku skupisk pandemii a rozmieszczeniem diaspory chińskiej w poszczególnych krajach, ale nie jest wykluczone, że jest spora.
                      Ja bym do tego dodał zupełnie różne systemy odpornościowe społeczeństw w tych krajach. Nasze społeczeństwo i generalnie społeczeństwa w klimatach umiarkowanie przejściowych są dużo bardziej narażone co roku na wszelkiego rodzaju wirusy grypy, infekcje przeziębieniowe i inne syfy grypopodobne niż społeczeństwa Włoch, Hiszpanii, czy nawet USA. Nie twierdzę, że jest to kluczowe, ale na pewno pomaga w innym, może łagodniejszym przechodzeniu tego syfu.

                      Komentarz


                      • Z cyklu teorie spiskowe, aczkolwiek jest dużo ciekawych i trafnych spostrzeżeń.
                        Warto się zapoznać z materiałem poniżej.

                        https://independenttrader.pl/kto-zys...ospodarki.html
                        Ostatnio edytowany przez Budyń_70; [ARG:4 UNDEFINED].

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Budyń_70 Zobacz posta
                          Z cyklu teorie spiskowe, aczkolwiek jest dużo ciekawych i trafnych spostrzeżeń.
                          Warto się zapoznać z materiałem poniżej.

                          https://independenttrader.pl/kto-zys...ospodarki.html
                          Autor jest King Kongiem nauki:
                          To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli
                          W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę.
                          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                          "
                          Janusz Waluś - czekaMY!

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta

                            Autor jest King Kongiem nauki:

                            Hmm....niby racja, Tomasz Rożek to On nie jest, nie mniej ciekawie się słucha

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Budyń_70 Zobacz posta

                              Hmm....niby racja, Tomasz Rożek to On nie jest, nie mniej ciekawie się słucha
                              Hołdysa i Mieszkowskiego też trochę dzbanków słucha i czyta.
                              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                              "
                              Janusz Waluś - czekaMY!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta

                                Hołdysa i Mieszkowskiego też trochę dzbanków słucha i czyta.
                                Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski, innymi słowy porównanie zupełnie nietrafione

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X