Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Czy do ogólnej liczby zakażonych są liczone te osoby które ze względu na dobry stan są hospitalizowane w domu?
    #MuremZaBonusem

    Komentarz


    • Największym problemem powodzenia wszelkich wprowadzanych procedur są tępe ch... i p..., które wiedzą lepiej i które sądzą, że coś ich nie dotyczy.
      "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
      "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
      Up the Anchor!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
        Ps. We Włoszech wzrost sam w sobie nie był jakiś hardkorowy - problemem jest organizacja systemu leczeni (co dodatkowo potęgowało tenże wzrost) - podobno na Wyspach wygląda to jeszcze gorzej.
        Z publikowanych danych wynika, że Włosi od czterech dni są już ponad skalą. Po przekroczeniu pułapu 3,5k+ wykrywanych nowych przypadków skończyły się im możliwości diagnostyczne i dlatego wykres się spłaszczył.
        "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
        "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
        Up the Anchor!

        Komentarz


        • Na siepomaga zbiórka na sprzęt dla szpitali.
          Nie wiem jak regulamin Forum ma się do wklejania linków zbiórek, więc tak tylko informacyjnie

          Komentarz


          • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
            Ps2. Co do wysp to pojawiało się tu info o liczbie respiratorów - nie jest to prawda, oni to trochę inaczej liczą.
            No to jak jest?
            Ponad tydzień temu podano, że u nas jest 2k + 10k respiratorów, jak zrozumiałem 2k "w użyciu" czyli w gotowości bojowej a 10k na magazynie. Dzień, dwa później, gdzie indziej padło info o 10k respiratorów w Wielkiej Brytanii, co przy porównaniu z nami bardzo mnie uspokoiło (mamy trochę ponad połowę ludności tego co na wyspach). Po czym za następne kilka dni liczba respiratorów w W. Brytanii spadła do 5k, być może wyciągnęli z magazynów i połowa okazała się nadawać tylko na złom, nie wiem jaka jest prawda.
            Przy okazji natknąłem się na informację o 190k respiratorów w USA, budzi to duży respekt i z litością patrzyłem się na to co robią Brytole u siebie przy tak małej liczbie sprzętu. Prawda może być inna, jeszcze bardziej szokująca?
            Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

            Komentarz


            • Zamieszczone przez jednopostowiec Zobacz posta
              Na siepomaga zbiórka na sprzęt dla szpitali.
              Nie wiem jak regulamin Forum ma się do wklejania linków zbiórek, więc tak tylko informacyjnie
              Już prawie 2 mln...
              #MuremZaBonusem

              Komentarz


              • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                Bo o ile tydzień temu liczba testów była jak najbardziej wystarczająca to już za kilka dni będzie nie koniecznie.
                Zamieszczone przez b. Zobacz posta
                TNTP - serio w najblizszych dniach liczba potwierdzonych przypadkow tak ma wystrzelic? Na razie wyglada to obuecujaco, nie ma drastycznych skokow, choc zdaje sobie sprawe, ze kazdy kraj tak zaczynal.
                Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
                Według Szumowskiego w weekend przekroczymy tysiaczka.
                Kilka słów wyjaśnienia dla ludzi mniej obeznanych z matematyką.
                Zależności, o których mówimy, mają charakter wykładniczy, czyli typu x^a, gdzie a jest wykładnikiem - stąd nazwa. Wartość a jest kluczowa dla tempa wzrostu. Najprostszy przykład: a = 2. Pierwszego dnia mamy 1 zarażenie, drugiego 2, trzeciego 4, czwartego 8, a dziesiątego 512. Czyli po dziesięciu dniach jest łącznie 1023 chorych. Jeśli a =3, to liczby te wynoszą kolejno 1, 3, 9, 27, 81,..., 19683. Po dziesięciu dniach jest 29524 chorych.
                Jak widać wykładnik a ma naprawdę kluczowe znaczenie. Należy jednak patrzeć na przyrosty dzienne, a nie na wykresy skumulowane, które najczęściej pojawiają się w Internecie.

                Jak teraz włożyć do modelu dane rzeczywiste?
                Zależności nieliniowe modelują się słabo, dlatego najlepiej przekształcić zależność tak, by wyszła linia prosta. Wtedy można próbować także próbować robić ekstrapolację, czyli prognozować przyszłe wartości. Tzn. na zależnościach nieliniowych też się da, ale takie prognozy obarczone są większą niepewnością.
                W tym przypadku najprościej jest policzyć logarytm (tak, wiem, większość nie wie jak, ale to nieistotne). Wtedy zamiast zależności y = x^a otrzymujemy ln(y) = a ln(x), czyli odkładając na osiach ln(x) i ln(y) dostajemy Y = a X. Obie osie muszą być w układzie logarytmicznym.

                W takim układzie dostajemy dość ładną prostą, mimo wahań dziennych przyrostów. Model nie pozwala na uwzględnianie wartości zerowych (logarytm z zera nie istnieje) i do tego jest bardzo wrażliwy na wartości początkowe, dość powiedzieć, że zmiana liczby 2 na 1 (trzeci dzień, pierwszy bez następujących po nim zer) zmienia prognozę na następną niedzielę o prawie 200 chorych.
                Na koniec wynik z modelu trzeba skumulować, czyli policzyć sumy od początku, do danego dnia, by otrzymać liczbę zarażonych wg modelu.
                Wyniki prognozy, począwszy od dnia nr 3 (lewa kolumna), a rzeczywista liczba zarażonych (prawa kolumna):
                Pt .6 marca __1 __3
                So .7 marca __4 __6
                Nd .8 marca __9 _11
                Pn .9 marca _16 _17
                Wt 10 marca _25 _22
                Śr 11 marca _38 _31
                Cz 12 marca _54 _51
                Pt 13 marca _75 _68
                So 14 marca 101 104
                Nd 15 marca 132 125
                Pn 16 marca 169 177
                Wt 17 marca 212 238


                Widać, że model, przy przeszacowaniu w środku stawki, zaczyna niedoszacowywać, więc czas na korektę. Najprostsza to korekta na wskazaną wcześniej wrażliwość na wartość początkową. Optymalizując pierwszą wartość, tak aby wyniki maksymalnie zbliżyły się do siebie (zgodnie z metodą najmniejszych kwadratów - dla wtajemniczonych), zmieniamy pierwszą wartość na wirtualne ok. 0,3. Wówczas wyniki wyglądają następująco:

                Pt .6 marca ___1 __3
                So .7 marca ___2 __6
                Nd .8 marca ___5 _11
                Pn .9 marca __10 _17
                Wt 10 marca __18 _22
                Śr 11 marca __29 _31
                Cz 12 marca __45 _51
                Pt 13 marca __66 _68
                So 14 marca __94 104
                Nd 15 marca _129 125
                Pn 16 marca _174 177
                Wt 17 marca _229 238
                Śr 18 marca _296
                Cz 19 marca _377
                Pt 20 marca _473
                So 21 marca _586
                Nd 22 marca _717
                Pn 23 marca _870
                Wt 24 marca 1045
                Śr 25 marca 1245
                Cz 26 marca 1472
                Pt 27 marca 1728
                So 28 marca 2015
                Nd 29 marca 2337
                Pn 30 marca 2695
                Wt 31 marca 3092


                Czyli, jeśli trend się nie zmieni, to 1000 osiągniemy w najbliższy wtorek. To niezłe prognozy, patrząc także na koniec marca. Minister Szumowski szacował 1000 jeszcze w rozmowach z zeszłego tygodnia. Niestety, użyte słowo "jeśli" jest kluczowe. Trend bowiem nie przewiduje np. powrotu 30 tysięcy rodaków, w znacznej części z regionów objętych epidemią w skali sporo większej niż u nas. Trend nie przewiduje także innych jednostkowych zdarzeń mogących mieć jednak istotny wpływ, np. zarażenia całego samolotu w drodze do kraju, wpuszczenia wirusa w system szpitalny (jak u Włochów), chorej pani Basi z mięsnego, która pakuje wszystkim klientom towar itp. Będę sobie aktualizował dane, a jeśli będzie takie życzenie, zaktualizuję i tu.

                Mam nadzieję, że nie zanudziłem, ale prościej się chyba nie da, bez utraty sensu.
                Ostatnio edytowany przez EyeQueue; [ARG:4 UNDEFINED].
                Si possides amicum, in tentatione posside eum et non facile credas illi. (Sir 6:7)
                Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam. (EyeQueue)
                ʎuмızp ozpɹɐq ʇsǝ! ʇɐıмº

                Komentarz


                • Tylko te Włochy to jakiś dziwny przypadek i nie wiem czy porównywalny do nas.
                  Np. jak się przeczyta to: https://www.sciencedirect.com/scienc...01971219303285
                  Zbadali 4 sezony zimowe 2013/14–2016/17. W tym okresie średnio 5,29 mln przypadków grypy na sezon.
                  I - uwaga - przez 4 lata ponad 68 000 zgonów z tego powodu!
                  Czyli 17 000 zgonów na rok (0,32% wykrytych przypadków), w zdecydowanej większości wśród osób starszych.
                  Wg artykułu główne przyczyny to:
                  - duży udział osób 65+ w społeczeństwie (6,7 mln = 10% populacji; a gdzieś kilka dni temu czytałem, że średnia wieku ofiar korony u nich to 84 lata),
                  - wpływ dużych wahań temperatury w ciągu roku (ciepłe lata i chłodne zimy, zwłaszcza duże różnice na północy).

                  Przypomnę - u nas w zeszłym sezonie zimowym 1,4 mln zachorowań (4 razy mniej) i 108 zgonów (157 razy! mniej). Różnica w zgonach 108 do 17 000!

                  Oczywiście nie mówię, że wirusa nie trzeba się bać. Po prostu może przykład Włoch nie jest reprezentatywny dla reszty świata.

                  E: EyeQueue:
                  Ostatnio edytowany przez krzysiek1916; [ARG:4 UNDEFINED].

                  Komentarz


                  • Polska vs Irlandia różnica 79 na niekorzyść Irlandii, wczoraj coś ok. 60 jak dobrze pamiętam...
                    #MuremZaBonusem

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez berserk Zobacz posta
                      Czy do ogólnej liczby zakażonych są liczone te osoby które ze względu na dobry stan są hospitalizowane w domu?
                      Tak.

                      Sztaby wojewódzkie podają te dane dość dokładnie, ile osób w szpitalu ile na kwarantannie domowej z dodatnim testem.

                      Co ciekawe w powiecie legionowskim liczba osób na kwarantannie dziś z 91 -> 64, objętych nadzorem wzrost o 160%, taki niuans do statystyk.

                      A propo akcji "Lot do domu", na profilu związku załóg pokładowych info że z Malty większość pasażerów z dziećmi w wieku szkolnym,tak a propo tępych ch... i p.... z poprzednich postów.
                      Moja mama nauczycielka też wspominała o kilku rodzicach którzy po ogłoszeniu zamknięcia szkół upatrzyli sobie tanie all inclusive.

                      E: co do Włochów to władze postawiły zarzut łamania kwarantanny 40tyś osobom, czyli u nich po staremu, na wszystko miej wy...ane
                      Ostatnio edytowany przez Mrugs; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
                        No to jak jest?
                        Ponad tydzień temu podano, że u nas jest 2k + 10k respiratorów, jak zrozumiałem 2k "w użyciu" czyli w gotowości bojowej a 10k na magazynie. Dzień, dwa później, gdzie indziej padło info o 10k respiratorów w Wielkiej Brytanii, co przy porównaniu z nami bardzo mnie uspokoiło (mamy trochę ponad połowę ludności tego co na wyspach). Po czym za następne kilka dni liczba respiratorów w W. Brytanii spadła do 5k, być może wyciągnęli z magazynów i połowa okazała się nadawać tylko na złom, nie wiem jaka jest prawda.
                        Przy okazji natknąłem się na informację o 190k respiratorów w USA, budzi to duży respekt i z litością patrzyłem się na to co robią Brytole u siebie przy tak małej liczbie sprzętu. Prawda może być inna, jeszcze bardziej szokująca?
                        Ja już to dawno pisałem (chyba ) - praktycznie na początku mojej aktywności w tym temacie - respirator respiratorowi nierówny, bo czym innym jest respirator reanimacyjno-transportowy, a czym innym ten na OIOM.
                        Także zasadniczo to liczy się łóżka na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii (inna kwestia jak one są przystosowane pod choroby zaraźne) tych mamy ~4000.
                        Brytyjczycy w 2012 mieli ich ponad 4000, z tymże my wtedy mieliśmy ~2500 także współczynnik był podobny.
                        Tutaj masz link -> https://link.springer.com/article/10...134-012-2627-8
                        https://link.springer.com/article/10...627-8/tables/2
                        Lieber tot als rot!!

                        Komentarz


                        • Czym tłumaczona jest aż tak wysoka śmiertelność we Włoszech (8,3 %)? Trochę wygląda to tak, jakby tam grasował inny wirus, niż w innych krajach.
                          Ceterum censeo Carthaginem esse delendam

                          Komentarz


                          • Ciekawy graficzny model pokazujący na stronie NYT, jak szybko zabraknie łóżek szpitalnych w Stanach przy różnym tempie zainfekowania 20, 40, 60 procent dorosłych:

                            https://www.nytimes.com/interactive/...&region=Footer
                            Ostatnio edytowany przez sarinosoman; [ARG:4 UNDEFINED].
                            "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
                            "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
                            Up the Anchor!

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez EyeQueue Zobacz posta
                              Będę sobie aktualizował dane, a jeśli będzie takie życzenie, zaktualizuję i tu.
                              Jest życzenie!
                              I dzięki za rozpisanie na czynniki tego zagadnienia.
                              Lewactwo nie jest cool!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez krzysiek1916 Zobacz posta
                                Tylko te Włochy to jakiś dziwny przypadek i nie wiem czy porównywalny do nas.
                                Np. jak się przeczyta to: https://www.sciencedirect.com/scienc...01971219303285
                                Zbadali 4 sezony zimowe 2013/14–2016/17. W tym okresie średnio 5,29 mln przypadków grypy na sezon.
                                I - uwaga - przez 4 lata ponad 68 000 zgonów z tego powodu!
                                Czyli 17 000 zgonów na rok (0,32% wykrytych przypadków), w zdecydowanej większości wśród osób starszych.
                                Wg artykułu główne przyczyny to:
                                - duży udział osób 65+ w społeczeństwie (6,7 mln = 10% populacji; a gdzieś kilka dni temu czytałem, że średnia wieku ofiar korony u nich to 84 lata),
                                - wpływ dużych wahań temperatury w ciągu roku (ciepłe lata i chłodne zimy, zwłaszcza duże różnice na północy).

                                Przypomnę - u nas w zeszłym sezonie zimowym 1,4 mln zachorowań (4 razy mniej) i 108 zgonów (157 razy! mniej). Różnica w zgonach 108 do 17 000!

                                Oczywiście nie mówię, że wirusa nie trzeba się bać. Po prostu może przykład Włoch nie jest reprezentatywny dla reszty świata.

                                E: EyeQueue:
                                Też mnie to niezmiernie ciekawi. Bo coś mi się wydaje, że to nie jest kwestia medycyny, tylko statystyki. Porównałbym z chęcią dane historyczne o zgonach z Włoch w lutym i marcu.

                                PS. W USA do godziny 12 naszego czasu pewnie dyszka pęknie.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X