Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Gołym okiem widać trend zwiększającego się udziału zaszczepionych w populacji zarażonych i zgonów, jest to bardzo niepokojące. Natomiast również gołym okiem widać kto w dalszym ciągu ma zdecydowanie większą szansę na przeżycie i ogólnie łagodniejszy "wymiar kary", biorąc pod uwagę nawet wzmiankowany rosnący trend.

    Szkoda, że nie ma podziału na grupy wiekowe i rodzaj szczepionki.

    Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

    Komentarz


    • No ten trend jest dość łatwo wytłumaczalny - szczepieni na początku roku stracili już odporność. W środowisku medyków, wśród osób bez 3 dawki, od kilku tygodni pojawiają się pierwsze przypadki zakażeń w tym roku (ergo szczepionka daje odporność na niewiele dłużej, niż pół roku, bo większość była dziabnieta drugą dawką koło lutego).
      Moja żona dziabnieta już 3 razy, zakładam więc, ze w tym roku ją ominie (rok temu się nie udało).

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Majkisek Zobacz posta
        No ten trend jest dość łatwo wytłumaczalny - szczepieni na początku roku stracili już odporność. W
        Polemizowałbym.

        W okresie maj-czerwiec poszczepiła się cała bliska grupa znajomych (Pfizer lub Johnson). W zeszłą sobotę jeden z kolegów miał urodziny. Na +- 15 osób obecnych (wszyscy szczepieni tak jak pisałem solenizant łapie gorączkę 39-40 stopni, odwiedza lekarza z myślą, że grypa a tu korona. Narzeczona i kolejne cztery osoby, które były wyniki pozytywne (bezobjawowo). Pozostali się nie badali, natomiast ze zbadanch 100% "skuteczności".

        To tak w ramach tylko utraty odporności, bo wydaje mi się, że 4-5 miesięcy to powinno "trzymać".

        Komentarz


          • W Izraelu porównano 728 tys. 321 zaszczepionych trzecią dawką z taką samą liczbą osób po dwóch dawkach
          • Badanie obejmowało osoby o jak najbardziej zbliżonych cechach pod względem wieku, płci, a także stanu zdrowia
          • Okazało się, że trzecia dawka o 93 proc. zmniejszała ryzyko hospitalizacji w związku z zakażeniem COVID-19. Niższe było również ryzyko zakażenia oraz zgonu
          Starsi bracia w wierze nie żartują w takich sytuacjach. Trzeba wziąć powyższe pod uwagę.

          p.s. Linku nie daję, łatwo wyguglać, portal mało "prawilny"
          Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

          Komentarz


          • Pierwszy komplet (dwie dawki) miał dawać 95% skuteczności w ochronie przed ciężkim przebiegiem i hospitalizacją, czyli te 93% dotyczy tych pozostałych 5%, si?

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta

              Starsi bracia w wierze nie żartują w takich sytuacjach. Trzeba wziąć powyższe pod uwagę.

              p.s. Linku nie daję, łatwo wyguglać, portal mało "prawilny"
              Ja pozwolę sobie dodać w tym miejscu, że jest dużo więcej badań, że po 3 dawce (i pewnie każdej kolejnej, mam nadzieje tylko, że interwały nie będą się zmniejszały) znowu "szczepionka" jest skuteczna. Dodatkowo na pubmedzie są badania, co prawda różnej jakości jak narazie, wskazujące, że jakaś grupka osób, pewnie statystycznie nieistotna, ze względu na upływ czasu ma bardziej "przesrane" po 2 dawkach niż miała przed zapodaniem sobie preparatu. Stąd już we wrześniu? chwaliłem na forumce rząd, że nie czekał na Europejską Agencję, tylko zarekomendował 3 dawką. Akurat całkiem poważnie mówiąc był to bardzo rozsądny i odważny ruch. Moim skromnym zdaniem lepiej dla osób które już rozpoczęły udział w eksperymencie, jego kontynuowanie do końca. Ja w takiej sytuacji bym wręcz po 5-6 miesiącu szedł na kolejnego strzała, z całym moim sceptycyzmem do tych preparatów. Patrząc po danych NOP (nie w Polsce, bo to pośmiewisko) lepiej po raz trzeci (i kolejny) wziąć udział w "kujolotku", niż zostać w statusie "niedoszczepienia" i ryzykować. Zwłaszcza, że podobno ostatnio "Fajzerek" zmienił delikatnie skład dla dzieci 5-11 lat i może będzie to widać w mniejszej ilości powikłań na sercu. Jak tak, to za jakiś czas pewnie osobom przed 30 będą nowy skład zapodawać.

              Btw, to chyba jeszcze sprzed ery Covidowej?

              https://twitter.com/i/status/1455081029161598976

              Ostatnio edytowany przez Citlivu; [ARG:4 UNDEFINED].
              http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta

                Zdrowy rozsądek mi podpowiada m. in., że maseczka chroni niczym płot z siatki przed komarami. Dodatkowo największe "krople" są na tyle ciężkie, że opadają po metrze, półtora. Maseczka z bawełny m. in. co powoduje to rozbijanie tych największych kropel, a przez to dodatkowa "aerolizacja" co ładnie widać na wielu filmikach na których ludzie sobie robili jaja i zakładali po 15 maseczek a wokół nich chmura zabójczego wirusa Tak małe cząstki w powietrzu to i pół dnia mogą sobie wisieć i krążyć. Moim skromnym zdaniem wystarczy nie pluć rozmówcom prosto w twarz, zakrywać usta zgięciem łokcia albo dłonią, przy kaszlu i kichaniu (koniecznie tą dłoń umyjmy, a nie jak prezdydent Biden i wielu innych, na filmikach, lecimy się następnie witać ) Generalnie nie łazić po ludziach czując się "nie bardzo" Efekt byłby niegorszy niż szmatki bawełniane noszone tygodniami, a wiele pobocznych kosztów by nie zaistniało... P.S. Konsensus jest bodajże, że po 15 minutach powinna być wymieniona, gdyż jest tak zawilgocona, że już zupełnie nie spełnia swojej roli, nawet w tym mini-minimalnym zakresie jaki podpowiada zdrowy rozsądek niektórym, że to choć trochę musi działać
                Rozpisałeś się.
                Ja nie mam tyle czasu i weny, więc ograniczę się do meritum

                Problem w tym, że tego o siatce i komarach nie podpowiada Ci zdrowy rozsądek, a (pseudo?)naukowe wywody, na których opierasz swoje wyobrażenia, a od których mieliśmy odejść, bo mogą być nic nie warte.
                Zdrowy rozsądek tym bardziej nie podpowiada Ci jak daleko jest w stanie dolecieć wirus na wydychanej chmurze.

                Zdrowy rozsądek podpowiada, że skoro na masce gromadzi się wilgoć, to tyle mniej tej wilgoci (wydychanej chmury z możliwymi wirusami) jest poza maską.
                Zdrowy rozsądek (odnośnie przywołanego filmiku) podpowiada, że na mrozie widzialną parę tworzy różnica temperatur, a nie wilgoć (tak samo, jak w przypadku mocnego rozgrzania/spocenia i braku izolacji termicznej).
                Zdrowy rozsądek podpowiada, że skoro personel medyczny od x (co najmniej kilkudziesięciu) lat stosuje przy operacjach maseczki celem zminimalizowania zakażenia operowanego, to znaczy, że działają one na tyle efektywnie, że warto je stosować.
                Zdrowy rozsadek wreszcie podpowiada, że negując działanie zabezpieczające masek równie dobrze można negować inne zabezpieczenia powszechnie stosowane w szpitalach, jak mycie rąk, czego zdrowy rozsądek z kolei nie dopuszcza

                Tak jak pisałem wcześniej - nie jestem żadnym maseczkowym fanatykiem, ale generalnie w zatłoczonych pomieszczeniach je stosuję, bo zdrowy rozsądek podpowiada mi, że skoro maska stanowi w miarę efektywne zabezpieczenie, to być może w ten sposób uchronię kogoś przed chorobą/śmiercią.

                Niezmiennie śmieszy mnie natomiast wyszukiwanie przez ich przeciwników argumentów wszelkiej natury (od filozoficznych, przez wolnościowe do opartych rzekomo na nauce) stawianych właśnie przeciwko temu zdrowemu rozsądkowi i - jak podejrzewam - w celu zatuszowania prawdziwej przyczyny, czyli własnej wygody.
                To ostatnie to uwaga ogólna, nie kierowana konkretnie do Ciebie.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Kuba L. Zobacz posta

                  Rozpisałeś się.
                  Ja nie mam tyle czasu i weny, więc ograniczę się do meritum

                  Problem w tym, że tego o siatce i komarach nie podpowiada Ci zdrowy rozsądek, a (pseudo?)naukowe wywody, na których opierasz swoje wyobrażenia, a od których mieliśmy odejść, bo mogą być nic nie warte.
                  Zdrowy rozsądek tym bardziej nie podpowiada Ci jak daleko jest w stanie dolecieć wirus na wydychanej chmurze.

                  Zdrowy rozsądek podpowiada, że skoro na masce gromadzi się wilgoć, to tyle mniej tej wilgoci (wydychanej chmury z możliwymi wirusami) jest poza maską.
                  Zdrowy rozsądek (odnośnie przywołanego filmiku) podpowiada, że na mrozie widzialną parę tworzy różnica temperatur, a nie wilgoć (tak samo, jak w przypadku mocnego rozgrzania/spocenia i braku izolacji termicznej).
                  Zdrowy rozsądek podpowiada, że skoro personel medyczny od x (co najmniej kilkudziesięciu) lat stosuje przy operacjach maseczki celem zminimalizowania zakażenia operowanego, to znaczy, że działają one na tyle efektywnie, że warto je stosować.
                  Zdrowy rozsadek wreszcie podpowiada, że negując działanie zabezpieczające masek równie dobrze można negować inne zabezpieczenia powszechnie stosowane w szpitalach, jak mycie rąk, czego zdrowy rozsądek z kolei nie dopuszcza

                  Tak jak pisałem wcześniej - nie jestem żadnym maseczkowym fanatykiem, ale generalnie w zatłoczonych pomieszczeniach je stosuję, bo zdrowy rozsądek podpowiada mi, że skoro maska stanowi w miarę efektywne zabezpieczenie, to być może w ten sposób uchronię kogoś przed chorobą/śmiercią.

                  Niezmiennie śmieszy mnie natomiast wyszukiwanie przez ich przeciwników argumentów wszelkiej natury (od filozoficznych, przez wolnościowe do opartych rzekomo na nauce) stawianych właśnie przeciwko temu zdrowemu rozsądkowi i - jak podejrzewam - w celu zatuszowania prawdziwej przyczyny, czyli własnej wygody.
                  To ostatnie to uwaga ogólna, nie kierowana konkretnie do Ciebie.
                  Przepraszam Cię, wiem że będzie to bardzo nieeleganckie z mojej strony. Odpisałeś bardzo spoko. To są wszystko rzeczy wałkowane w tą i z powrotem już zeszłego roku. Każdy ma wyrobioną opinię. Darujmy sobie Nie będę kontrował, bo wszystko to będzie wtórne. Jak mówię, póki agresywność i chęć narzucenia dla mnie rzeczy idiotycznej i szkodliwej jest na znośnym poziomie, ograniczę się do drobnych "kuksancow" od czasu do czasu, z sympatii do tego forum. Nie zrezygnuję z nich
                  Ostatnio edytowany przez Citlivu; [ARG:4 UNDEFINED].
                  http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                  Komentarz


                  • Dobre jaja:

                    21 000% wzrost cen nieszczepionych plemników

                    „To nowe białe złoto. Zapomnij o BitCoinie; prawdziwe pieniądze są w nieszczepionych plemnikach” – powiedział Sam Yankwell z lokalnego banku nasienia GoodSeed 4U.

                    „Nikt nie jest zainteresowany materiałem po szczepie; wszystko, na czym im zależy, to przed Covid i certyfikowane nieszczepione próbki. Nasze telefony zaczynają dzwonić!”
                    https://legaartis.pl/blog/2021/09/23...ych-plemnikow/
                    Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                    I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez sephrioth1916 Zobacz posta
                      Proponuję ci założyć wątek - z życia małp (ani chybi niezaszczepionych)
                      Lieber tot als rot!!

                      Komentarz


                      • 'Najlepszy' w całej pandemi był moment, gdy skapowali się że jedna maseczka to za mało. Ogólno globalny problem, zaangażowani wszelkiej maści najlepsi experci, miliardy na badania a i tak do stwierdzenie tak łatwego do wykrycia faktu (?) potrzebowano roku czasu. O dziesiątkach (setkach?) tysięcy co rzeczywiście zmarli na niewydolność oddechową aż przykro wspominać.

                        Damn
                        Ostatnio edytowany przez Cohen; [ARG:4 UNDEFINED].

                        Komentarz


                        • I jeszcze jedna luźna refleksja :

                          Skoro szczyt zakażeń ( dla mnie liczy się je przez zajęte respiratory ) po raz kolejny przypada na jesienny okres, w którym tradycyjnie chorujemy na zwykłą grypę, to może zamiast skupiać się na odmianach wirusa czy okresie ważności szczepionki, warto pochylić się nad tym wątkiem.

                          Być może ta cała koronka jest groźniejsza gdy łapiemy zwykłą grypę. Jeśli coś w tym jest, to może nie trzeba eksperymentować. Szczepionka którą kiedyś dostawałeś gdyszłeś do woja działała lekko 5 lat.

                          Wie ktoś jak to wygląda stricte w regionach o innym klimacie ? Chodzi mi o stosunek zajętych respiratorów w porównaniu do zachorowań na zwykłą grypę w latach przed covidowych

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta

                            Przepraszam Cię, wiem że będzie to bardzo nieeleganckie z mojej strony. Odpisałeś bardzo spoko. To są wszystko rzeczy wałkowane w tą i z powrotem już zeszłego roku. Każdy ma wyrobioną opinię. Darujmy sobie Nie będę kontrował, bo wszystko to będzie wtórne. Jak mówię, póki agresywność i chęć narzucenia dla mnie rzeczy idiotycznej i szkodliwej jest na znośnym poziomie, ograniczę się do drobnych "kuksancow" od czasu do czasu, z sympatii do tego forum. Nie zrezygnuję z nich
                            Nie mam żalu - dyskusja Twoim prawem nie obowiązkiem.
                            Z tym, że ja o tym dotychczas nie dyskutowałem (poza ubiegłorocznym preludium z Tobą) i nie przypominam sobie, by na forumce była o tym dyskusja, więc wałkowania tu nie widzę.
                            No i nie bardzo widzę sensu "kuksowania", gdy nie ma się ochoty merytorycznie dyskutować z kuksowanym

                            Komentarz


                            • Co tu się zaczyna wyprawiać:

                              Wniosek jest prosty – ogłaszane statystyki zakażeń są zakłamywane. Lądują w nich głównie testowane osoby niezaszczepione. W rzeczywistości zakażeń jest znacznie więcej. Robisz mało testów, masz wynik. Może dlatego WHO nie bardzo wierzy w raporty spływające z Polski
                              https://www.onet.pl/informacje/onetw...tn121,79cfc278

                              Jeżeli Andrzej N. oficjalnie potwierdził, że z danych, które posiada to około 20-30%"

                              W ostatnim czasie 20-30 proc. hospitalizacji, zgonów to zaszczepieni
                              https://www.rp.pl/ochrona-zdrowia/ar...o-zaszczepieni

                              To jaka jest rzeczywista liczba hospitalizacji, zgonów w podziale na zaszczepionych i nie?
                              Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                              I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                              Komentarz


                              • Miałem ostatnio objawy. Lekarz rodzinny zasugerował mi żebym zrobił sobie test prywatnie, bo on mi zlecenia nie wypisze. Byłem szczepiony - skuteczność Johnsona po pół roku według badań to 3%
                                Lewactwo nie jest cool!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X