Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Nie instaluj jej . Ja jutro kończę kwarantanne. Nie było ani razu policji Aktualnie nie mają czasu i ludzi aby to weryfikować.
    349meczów*
    71 goli*
    58 asyst*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

    Komentarz


    • Szczególnie, że w moim wypadku to będzie albo izolacja (pozytywny) albo „wolność” (negatywny), więc tak czy siak brak kwarantanny = brak obowiązku aplikacji.
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • Dzisiaj kumpel wrócił z KWARANTANNY i może się to niektórym wydawać dziwne, ale to jest taki typ człowieka który nie zarejestrował w swojej bani tego co miał powiedziane przez gościa sanepidu na temat aplikacji dzisiaj został uświadomiony, że "powinien" to mieć, ale z jego relacji wynika, że cały nadzór nad jego rodziną sprowadził się do JEDNEGO telefonu z sanepidu właśnie zaraz po pozytywnym teście jednego z domowników, policja nie zawitała ani razu, nikt także nie dzwonił ponownie...
        #MuremZaBonusem

        Komentarz


        • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
          Szczególnie, że w moim wypadku to będzie albo izolacja (pozytywny) albo „wolność” (negatywny), więc tak czy siak brak kwarantanny = brak obowiązku aplikacji.
          Ja dostałem SMS jak byłem na izolacji więc oni sami nie wiedzą kiedy trzeba
          też miałem jeden kontakt z sanepidu na początku ( Pani dzwoniła w sprawie córki i załatwiła przy okazji mnie
          349meczów*
          71 goli*
          58 asyst*

          jest tylko jeden King!!!!

          *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

          Komentarz


          • Dzisiaj wróciła moja teściowa 69 lat. Szpital na Kasprzaka. Oddział geriatrii, leżała przez 3 tygodnie.

            Tydzień temu wyskoczył teść 67 lat. Szpital na Wołoskiej. 11 dni na OIT, leżał ponad 2 tygodnie.

            Oboje twierdzą ze wrócili z dalekiej podróży.

            Ich spory o podejście pielęgniarek i lekarzy do chorujących ( z opowieści, faktycznie wynika że na Wołoskiej wszystko na tiptop )... kurde, brakowało mi tego
            bałagan i porządek to tylko liczby...

            Komentarz


            • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
              Jakiś czas temu była tu dyskusja o tej covidowej aplikacji. Faktycznie obowiązek jej instalacji wynika z ustawy (alternatywnie można złożyć oświadczenie, że się nie ma odpowiedniego sprzętu). Co dziwne obowiązek ten dotyczy osób na kwarantannie (potencjalnie chorych), a nie w izolacji (chorych). Więc w sumie jak czekam na wynik to lepiej się wstrzymać, bo jak wynik pozytywny to izolacja i bez aplikacji, a jak wynik negatywny to koniec kwarantanny.

              A tak na marginesie, to czy orientuje się ktoś czy w wypełnieniu tego obowiązku mogę ją zainstalować na telefonie z innym numerem niż ten, który podałem lekarzowi, Sanepidowi itp.?

              I jak rozumiem po końcu kwarantanny da się ją bezbolesnie odinstalować.
              W ogóle tego nie instaluj. Syf jakich mało. W listopadzie miałem taki głupi pomysł, żeby to zainstalować. Na szczęście aplikacja wywalała mnie z błędem, więc odpuściłem. Kilka dni później zainstalowała go moja żona, też w sumie nie wiem po co. Tylko tyle, że się tam zalogowała zrobiła zdjęcie i tyle, przez 2 tygodnie aplikacja martwa...
              "Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych"
              Wiedźmin

              Komentarz


              • Zamieszczone przez berserk Zobacz posta
                Dzisiaj kumpel wrócił z KWARANTANNY i może się to niektórym wydawać dziwne, ale to jest taki typ człowieka który nie zarejestrował w swojej bani tego co miał powiedziane przez gościa sanepidu na temat aplikacji dzisiaj został uświadomiony, że "powinien" to mieć, ale z jego relacji wynika, że cały nadzór nad jego rodziną sprowadził się do JEDNEGO telefonu z sanepidu właśnie zaraz po pozytywnym teście jednego z domowników, policja nie zawitała ani razu, nikt także nie dzwonił ponownie...
                U mnie było to samo. Zgłosiłem żonę i syna przez stronę pacjent.gov.pl (w listopadzie miał 15 miesięcy) 8 dnia na kwarantannie zadzwonił sanepid, czy zgłosiłem osoby, które ze mną przebywają. Policja przyjechała do nas 2 dnia kwarantanny do, uwaga mojego syna!!! Żonka, albo ja wystawialiśmy go do okna. O żonę zapytali dosłownie 2 razy w przeciągu 17dni. O mnie nikt nie pytał, ani nie przyjeżdżał. Mało tego, któregoś dnia grabiłem liście w sadzie, patrzę podjeżdża jakiś samochód, myślałem, że listonosz. Gdzie tam, policja. Przypał jak nic, ja na kwarantannie sobie ogródek grabie. A typ się mnie pyta, czy tu Jan Wborodo mieszka bo muszą sprawdzić czy przestrzega izolacji.

                Niezły tam burdel muszą mieć w tych papierach...
                Ostatnio edytowany przez Loko; [ARG:4 UNDEFINED].
                "Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych"
                Wiedźmin

                Komentarz


                • To ja dorzucę od siebie, regularnie do mnie dzwoni sanepid, średnio raz na dwa tygodnie, tyle, że za każdym razem w sprawie innego dziecka, żona już nawet zaczęła na mnie dziwnie patrzeć (nasze są już dorosłe), ale co ja biedny mogę, mój telefon chyba wpadł na jakąś listę i najwyraźniej losują mi dzieciaki, nie powiem nic złego na nich, za każdym razem bardzo grzecznie przepraszają

                  Co do aplikacji, to wywalone w błoto miliony, ktoś może wygrzebie kiedyś dlaczego toto robił ktoś kto prawdopodobnie nie powinien tego robić.
                  Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

                  Komentarz


                  • Od września trzy razy siedziałem z synami na kwarantannie (kontakt w przedszkolu) i ani razu tej appki nie instalowałem. Za pierwszym razem sami dzwoniliśmy na policję upewnić się czy mamy przybitą kwarantannę, bo nikt z sanepidu nie dzwonił. Policja nie przyjechała ani razu. Teraz po prostu sprawdzam na ikp, póki nie ma info staramy się nie jeździć po ludziach, ale na spacery na luzaku chodzimy.

                    Ciekawy dziś wywiad z dr Bodnarem w Wydarzeniach. W ogóle marzy mi się szeroki panel dyskusyjny nt sposobów leczenia covid. Nie pierd*lenie o szczepionkach i lokdownach tylko o leczeniu chorych ludzi. Jest amantadyna, iwermektyna, tocilizumab, minął rok od oficjalnych, pierwszych przypadków, więc chyba wystarczająco długo, żeby w szerszej skali zastosować któryś z leków, którego skuteczność byla potwierdzana w jednostkowych przypadkach.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez berserk Zobacz posta
                      (..) z jego relacji wynika, że cały nadzór nad jego rodziną sprowadził się do JEDNEGO telefonu z sanepidu właśnie zaraz po pozytywnym teście jednego z domowników, policja nie zawitała ani razu, nikt także nie dzwonił ponownie...
                      Ja się jakoś nie dziwię.

                      Policja to ma raczej lepsze rzeczy do roboty niż zabawa z kwarantannami. I nie wiem skąd by mieli brać na to ludzi, żeby codziennie objeżdżać dziesiątki tysięcy adresów w kraju.

                      Sanepid - tam chyba dalej robią ponad siły i nie są w stanie ogarnąć tego co powinni. Pewnie nikt z władz nie wpadł na to by sezonowo zatrudnić X ludzi, którzy by choćby wydzwaniali. A jak wpadł na to, to rozbił się o mur biurokracji i przepisów. Robota jak w telemarketingu. Rzucić nawet spory pieniądz za to, ludzie by się znaleźli i system by jakoś się kulał.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Kalle Zobacz posta

                        Ja się jakoś nie dziwię.

                        Policja to ma raczej lepsze rzeczy do roboty niż zabawa z kwarantannami. I nie wiem skąd by mieli brać na to ludzi, żeby codziennie objeżdżać dziesiątki tysięcy adresów w kraju.

                        Sanepid - tam chyba dalej robią ponad siły i nie są w stanie ogarnąć tego co powinni. Pewnie nikt z władz nie wpadł na to by sezonowo zatrudnić X ludzi, którzy by choćby wydzwaniali. A jak wpadł na to, to rozbił się o mur biurokracji i przepisów. Robota jak w telemarketingu. Rzucić nawet spory pieniądz za to, ludzie by się znaleźli i system by jakoś się kulał.
                        Z tego co się orientuję to na "słuchawkę" w Sanepidzie zostały przerzucone osoby z telemarketingu z SSP - na ile jest to prawda, to mogę w sumie jakoś spróbować to zweryfikować.
                        Lieber tot als rot!!

                        Komentarz


                        • Przechodziliśmy z żoną covid w styczniu i objęci zostaliśmy pełną obsługą. W dniu potwierdzenia zakażenia, pierwszy telefon był od Wolskiej pomocy społecznej z pytaniem czy ma kto nam robić zakupy, dalej był sanepid z wywiadem o objawy i kontakty z osobami do 10 dni wstecz.
                          Komisariat na Żytniej dzwonil codziennie o 9 na zmiane do mnie lub do żony, zawsze pytając o drugą osobę. Drugiego czy trzeciego dnia, domofonem odbywanie izolacji sprawdził dzielnicowy.
                          Aplikacji ani ja ani żona nie instalowaliśmy.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta

                            Z tego co się orientuję to na "słuchawkę" w Sanepidzie zostały przerzucone osoby z telemarketingu z SSP - na ile jest to prawda, to mogę w sumie jakoś spróbować to zweryfikować.
                            Jak dobrze kojarzę to np obsługa zgłoszeń ankiet online na testy zajmuje się PZU. Więc pewnie ich Call center a nie żadna opieka medyczna jak to piszą na stronie.
                            349meczów*
                            71 goli*
                            58 asyst*

                            jest tylko jeden King!!!!

                            *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                            Komentarz


                            • Na pewno na słuchawkach pomagają też studenci WATu

                              Komentarz


                              • To ja mam jakiś niefart, ponieważ dzwonią do mnie z sanepidu tylko jakieś starsze kobiety, tak po głosie, w sumie miłe ergo nie narzekam... ale z kolei nie mogę się nachwalić na serwisie "szczepionkowym", ponieważ miałem z nimi już wielokrotny kontakt telefoniczny to mogę stwierdzić, że na takim wysokim poziomie call center to ja nie znam, tyle, że mają system informatyczny z doopy, ale oni niewinni niekompetencji na wyższych szczeblach. W tej chwili praktycznie każdy rządowy projekt informatyczny przeżywa dziwne wstrząsy i tylko cudem jakoś działa, z naciskiem na jakoś a nie na jakość Niestety szefami projektów potrafią tam być ludzie z trudnością odpalający prezentację na Windows a linuksa mylą z lexusem (oczywiście nie wszyscy).
                                Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X