Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • https://portal.abczdrowie.pl/koronaw...polowa-polakow

    Zdaniem ekspertów z ICM do marca przyszłego roku koronawirusem zakazi się nawet połowa populacji w Polsce. Najprawdopodobniej szczytowy moment epidemii osiągniemy w listopadzie lub grudniu, po czym zacznie się powolny spadek.

    - Według naszych obliczeń, faktyczna liczba dziennych zakażeń może być niedoszacowana nawet dziewięciokrotnie. Szacujemy to na podstawie analizy liczby zgonów, osób hospitalizowanych oraz wymagających podłączenia pod respirator. Biorąc to wszystko pod uwagę, obliczenia sugerują, że faktyczna liczba zakażonych to nawet 100 tys. dziennie - opowiada dr Zieliński.

    - Do oficjalnych statystyk trafiają niemal wyłącznie tylko osoby, u których wystąpiły objawy, bo tylko takie są testowane. Zdecydowana większość jednak przechodzi zakażenie w sposób bezobjawowy. Te osoby pozostają niezdiagnozowane i nieodseparowane od reszty społeczeństwa, więc mogą spokojnie się poruszać i nieświadomie zakażać innych - tłumaczy ekspert.

    W tej sytuacji jest tylko jedna dobra strona - jesteśmy coraz bliżej odporności zbiorowej. Koszt tego jest jednak olbrzymi. Brak kontroli nad epidemią już się przyczynił do paraliżu służby zdrowia, a to jest dopiero początek.
    Dosyć prawdopodobny scenariusz, że na wiosnę będziemy mieli kilkanaście mln zakażonych.
    Interpolując te informacje na dane oficjalne mamy obecnie ok. 300 tys. oficjalnie zakażonych, więc nieoficjalnie ta liczba przekracza 3 mln osób. Dosyć zbieżne z tym co pisałem kilka dni temu, a procent testów pozytywnych w ostatnim czasie wskazuje na duże prawdopodobieństwo takiego wariantu.

    Komentarz


    • Rano w radiu Sasin powiedział że narazie o pełnym lockdownie nie nie myślą. Natomiast to co się dzieje na ulicach teraz, każdy strajkuje jak chce grup tych przybywa (rolnicy, taxi, kobiety, targowcy) jedni wychodzą im naprzeciw i tak to się kręci w kółko + to że aktualne obostrzenia są tylko teoretyczne bo siłownie i tym podobne normalnie działają. Każdy próbuję sobie to obejść na własny sposób, to tylko pokazuje że służba zdrowia pierdolnie szybciej niż nam się wydaje. A wtedy lockdown i tak będzie potrzebny tylko że wtedy już może być za późno. I nie chodzi tu o straszynie codziennymi wzwyżkowymi liczbami tylko o bezwzględne wartości ludzi chorych leżących w szpitalu, a one są bardzo pesymistyczne.

      Komentarz


      • No i dzisiaj 20 tysi, naszych to nie wzrusza bo zrobi sie konferencyjkę i powie że stworzymy tyśiącpińcetstodziewinćset jeszcze łóżek nie wiadomo skąd a stać przy nich będzie pewnie pani sprzątaczka

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Brylancik Zobacz posta
          No i dzisiaj 20 tysi, naszych to nie wzrusza bo zrobi sie konferencyjkę i powie że stworzymy tyśiącpińcetstodziewinćset jeszcze łóżek nie wiadomo skąd a stać przy nich będzie pewnie pani sprzątaczka
          Morawiecki mówił że ARM ma w rezerwie 80 tys. łóżek. Nie wiem jak jest z respiratorami bo wczesną jesienią słyszałem że jest w sumie 11 tys., a niedawno, że w rezerwie są 2 tys.

          Komentarz


          • https://spidersweb.pl/2020/10/statys...lski-rzad.html

            http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

            Komentarz


            • No liczby rzeczywiście kozackie, brzmi dumnie tylko co dalej? Lekarzy też mają gdzies pochowanych w rezerwie?

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Brylancik Zobacz posta
                No liczby rzeczywiście kozackie, brzmi dumnie tylko co dalej? Lekarzy też mają gdzies pochowanych w rezerwie?
                Skonkretyzowałem jedynie Twoje tyśiącpińcetstodziewinćset, a przynajmniej są to liczby, o których usłyszałem/przeczytałem w mediach.

                Komentarz


                • Wrzucam do przemyśleń. Wnioski jak zwykle będą przeróżne, odpowiednie do postawionej wcześniej tezy.
                  https://www.money.pl/gospodarka/akt-...65054656a.html

                  Komentarz


                  • Doskonale zdajemy sobie sprawę, że to nie tylko COVID-19 odpowiada za zgony, dlatego tak ważna jest stabilna praca służby zdrowia. Bez rzeczowej analizy trudno jednak odnieść się do samych danych
                    Wiadomo, że sama pandemia nie zabija tyle osób dlatego właśnie najlepszym rozwiązaniem byłoby jak najszybciej powrócić do normalności w każdym aspekcie życia a szczególnie w służbie zdrowia. Te statystyki niestety tylko i włącznie się pogorszą w ciągu najbliższych miesięcy czy roku i nie ze wzgledu na pandemie i zgony covid. Za chwileczkę dodatkowym czynnikiem będzie smog.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Brylancik Zobacz posta

                      Wiadomo, że sama pandemia nie zabija tyle osób dlatego właśnie najlepszym rozwiązaniem byłoby jak najszybciej powrócić do normalności w każdym aspekcie życia a szczególnie w służbie zdrowia. Te statystyki niestety tylko i włącznie się pogorszą w ciągu najbliższych miesięcy czy roku i nie ze wzgledu na pandemie i zgony covid. Za chwileczkę dodatkowym czynnikiem będzie smog.
                      Dokładnie tak.
                      Dla mnie osobiście to zdanie, które wkleiłeś też jest kluczowe. Nie możemy w nieskończoność ukierunkowywać służby zdrowia tylko na jedną chorobę. W którymś momencie musimy zaakceptować ryzyko wspólnego leczenia chorych covidowych i innych (powrót do normalności), bo może się okazać, że przyniesie to jednak więcej korzyści niż permanentna izolacja i ograniczone funkcjonowanie służby zdrowia dla innych chorych.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez neuroza Zobacz posta

                        Morawiecki mówił że ARM ma w rezerwie 80 tys. łóżek. Nie wiem jak jest z respiratorami bo wczesną jesienią słyszałem że jest w sumie 11 tys., a niedawno, że w rezerwie są 2 tys.
                        Ale to nie chodzi nawet o stanowiska intensywnej terapii, tylko o podejście systemowe.

                        Jezeli idzie o sam sprzęt i od biedy lekarzy to teoretycznie wytrzymamy te 30000.
                        Natomiast jeśli idzie o cały system - wąskie gardła, lokalne uwarunkowania to imho 20000(może 20kilka) to jest Maks tego co wytrzymamy. Bo realnie to będzie wyglądało to tak, ze pacjent będzie w Łowiczu, respirator w Sieradzu, karetka w Tomaszowie, a anestezjolog w Sochaczewie.
                        Dzis praktycznie jesteśmy juz pod korek zatankowani - wiadomo, że łóżka cały czas powstają, szpitale polowe itp. ale

                        - imho prawdziwa fale mamy przed nami
                        - to będzie tylko na bieżące potrzeby bez żadnej rezerwy

                        Lieber tot als rot!!

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta

                          Ale to nie chodzi nawet o stanowiska intensywnej terapii, tylko o podejście systemowe.

                          Jezeli idzie o sam sprzęt i od biedy lekarzy to teoretycznie wytrzymamy te 30000.
                          Natomiast jeśli idzie o cały system - wąskie gardła, lokalne uwarunkowania to imho 20000(może 20kilka) to jest Maks tego co wytrzymamy. Bo realnie to będzie wyglądało to tak, ze pacjent będzie w Łowiczu, respirator w Sieradzu, karetka w Tomaszowie, a anestezjolog w Sochaczewie.
                          Dzis praktycznie jesteśmy juz pod korek zatankowani - wiadomo, że łóżka cały czas powstają, szpitale polowe itp. ale

                          - imho prawdziwa fale mamy przed nami
                          - to będzie tylko na bieżące potrzeby bez żadnej rezerwy
                          Masz może jakieś info, jaki mniej więcej procent z aktualnie hospitalizowanych (nie pod respiratorem) faktycznie wymaga całodobowej opieki lekarskiej? Nie chodzi mi tu o skalę całego kraju, ale może jakiś szpital, czy oddział? Na necie latają informacje (nie wiem, czy nie fake'y), że są oddziały, gdzie duża część pacjentów jest w dobrym stanie (bez tlenu) i tylko na lekach objawowych (a trzymani są do negatywnego testu), to by było zbieżne ze statystykami worldmeters, które jako poważne lub krytyczne przypadki kwalifikuje tylko respiratory. Reszta to lekki przebieg.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez KRA Zobacz posta

                            Masz może jakieś info, jaki mniej więcej procent z aktualnie hospitalizowanych (nie pod respiratorem) faktycznie wymaga całodobowej opieki lekarskiej? Nie chodzi mi tu o skalę całego kraju, ale może jakiś szpital, czy oddział? Na necie latają informacje (nie wiem, czy nie fake'y), że są oddziały, gdzie duża część pacjentów jest w dobrym stanie (bez tlenu) i tylko na lekach objawowych (a trzymani są do negatywnego testu), to by było zbieżne ze statystykami worldmeters, które jako poważne lub krytyczne przypadki kwalifikuje tylko respiratory. Reszta to lekki przebieg.
                            Będę miał po południu to info jak chcesz w sensie z kilku szpitali.
                            Imho nikt takich danych ( ) nie ma w sensie na bieżąco aktualizowanych na poziomie ogólnokrajowym. Wedlug mnie jeżeli taka sytuacja istnieje (a na logikę pewnie sa takie przypadki - pytanie o skale) to raczej w tych województwach gdzie jest względny lajt - czyli na pewno nie w Małopolsce, czy na Śląsku.

                            Przeczytalem raz jeszcze co napisałeś i dla mnie słowem kluczem jest „dobry stan” bo każdy to rozumie w inny sposób.
                            Z TEGO CO CZYTAŁEM (czyli siła rzeczy wiarygodność jest taka sobie) to te szpitale frontowe podchodzą juz teraz pod takie obłożenie, że jak kogoś mogą wypisać (ale w dalszym ciagu ma zabronienie stanu zdrowia/życia) to w pojedynczych przypadkach tak robią.

                            O tutaj pojawia się jedna kwestia (uwaga krytykuje MZ ) obstawiam że to wszystko może byc przyczyna braku koordynacji na rożnych poziomach - bo realnie te łóżka są. I akurat na to przez 6 miesięcy można sie było przygotować.
                            Lieber tot als rot!!

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta

                              Będę miał po południu to info jak chcesz w sensie z kilku szpitali.
                              Imho nikt takich danych ( ) nie ma w sensie na bieżąco aktualizowanych na poziomie ogólnokrajowym. Wedlug mnie jeżeli taka sytuacja istnieje (a na logikę pewnie sa takie przypadki - pytanie o skale) to raczej w tych województwach gdzie jest względny lajt - czyli na pewno nie w Małopolsce, czy na Śląsku.

                              Przeczytalem raz jeszcze co napisałeś i dla mnie słowem kluczem jest „dobry stan” bo każdy to rozumie w inny sposób.
                              Z TEGO CO CZYTAŁEM (czyli siła rzeczy wiarygodność jest taka sobie) to te szpitale frontowe podchodzą juz teraz pod takie obłożenie, że jak kogoś mogą wypisać (ale w dalszym ciagu ma zabronienie stanu zdrowia/życia) to w pojedynczych przypadkach tak robią.

                              O tutaj pojawia się jedna kwestia (uwaga krytykuje MZ ) obstawiam że to wszystko może byc przyczyna braku koordynacji na rożnych poziomach - bo realnie te łóżka są. I akurat na to przez 6 miesięcy można sie było przygotować.
                              O, będę wdzięczny. Chodzi mi tylko o to, że jeżeli ciągniemy (systemowo, jak to lubisz podkreślać) podejście jak masz covid to tylko do jednoimiennego lub oddziału covidowego to mam nadzieję, że unikamy patologii trzymania ludzi w stanie niezagrażającym życiu w szpitalu kosztem osób umierających w karetkach, bo nie ma miejsc...

                              Edyta: Dobry stan? Sam oddychasz, nie potrzebujesz tlenu, gorączka ustępuje po podaniu leku czyli staromodne już chorowanie w domu.
                              Ostatnio edytowany przez KRA; [ARG:4 UNDEFINED].

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                                https://portal.abczdrowie.pl/koronaw...polowa-polakow

                                Dosyć prawdopodobny scenariusz, że na wiosnę będziemy mieli kilkanaście mln zakażonych.
                                Interpolując te informacje na dane oficjalne mamy obecnie ok. 300 tys. oficjalnie zakażonych, więc nieoficjalnie ta liczba przekracza 3 mln osób. Dosyć zbieżne z tym co pisałem kilka dni temu, a procent testów pozytywnych w ostatnim czasie wskazuje na duże prawdopodobieństwo takiego wariantu.
                                Kilka dni temu pisałeś tak:

                                Teraz mamy przykład wyliczeń jakie zaprezentował sarinosoman.
                                Skąd niby wzięła się liczba 60000 zakażeń dziennie? Tyle nie ma żaden kraj w Europie, a testują często po 200 tys. osób dziennie jak nie lepiej.
                                Osób z poważniejszymi objawami jest od 1 do kilku % oficjalnie zakażonych, a nieoficjalnie nie przekracza zapewne 1%.
                                Rozumiem te dywagacje na założeniach, że lockdown jest cacy, a osoby które myślą inaczej to antyszczepionkowcy, antymaseczkowcy i pewnie inne lewackie pomioty, ale myślę, że nie mamy takiego przykładu żeby można było przyrównać się do innego państwa.
                                "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
                                "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
                                Up the Anchor!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X