Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Pseudoprofesor Simon, co chciał zakazać odwiecznego prawa do odwiedzin grobów bliskich, opier"alał ludzi, że na plaży leżą, a w ziejącej dosłownie i w przenośni masie lewactwa nie widzi zagrożenia
    "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

    WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

    Komentarz


    • Kaczyńskiemu też wypada oddać, że nadal nie wierzy w jakąś pandemię...
      Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
      -------------
      Jedynie prawda jest ciekawa

      Józef Mackiewicz

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Kuba L. Zobacz posta
        Widzę, że nadal można liczyć na rzeczową dyskusję po reakcji na Twoje wrzutki.
        Jak chcesz prowadzić rzeczową dyskusję ? Skoro pokazuje covidianom na liczbach, że odkąd nosimy maski obowiązkowo wszędzie to liczba zakażonych wzrosła czterokrotnie. A oni na to, że gdyby nie maski to wzrosłaby ośmiokrotnie. I to niby jest rzeczowa dyskusja ? Ciężko z covidianami o taką, nad czym ubolewam.

        Komentarz


        • Jak było na zewnątrz 25’C to chodziłem w krótkim rękawku i było mi ciepło. Jak ostatnio było 5’C to założyłem bluzkę z długim rękawem, wyszedłem w niej na dwór i było mi chłodniej niż latem w krótkim rękawku. Wniosek: noszenie cieplejszego ubrania nie powoduje, że jest ci cieplej.


          Lubię sobie jebnąć posta.

          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

          Komentarz


          • Baaa, ja zauważyłem, że jak się wciągu dnia kilka razy wysikam to zapada noc - to jest moc!
            Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

            Komentarz


            • Lubię sobie jebnąć posta.

              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

              Komentarz


              • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                Jak było na zewnątrz 25’C to chodziłem w krótkim rękawku i było mi ciepło. Jak ostatnio było 5’C to założyłem bluzkę z długim rękawem, wyszedłem w niej na dwór i było mi chłodniej niż latem w krótkim rękawku. Wniosek: noszenie cieplejszego ubrania nie powoduje, że jest ci cieplej.

                Nie chce mi się specjalnie rozwodzić nad sensownością i skutecznością maseczek na świeżym powietrzu, bo tu nikt nikogo nie przekona, ale minęło ponad dwa tygodnie od tego obostrzenia i chyba wypadałoby podsumować jego efekty. Jeżeli mamy w zasadzie ciągły wzrost to albo one nic nie dają, albo po prostu zakażenia na zewnątrz to jakiś promil promilów, nieistotny z punktu widzenia sumy wszystkich zakażeń i sama skuteczność maseczek i ich noszenie w tym konkretnym przypadku na nic nie wpływa. A retoryka "gdyby nie one to byłoby więcej" jest z jednej, "maseczkowej strony" nie do udowodnienia, a z drugiej, "niemaseczkowej" nie do podważenia. Tak możemy każde debilne obostrzenia tłumaczyć i bawić się w ciuciu babkę, tylko chyba nie o to chodzi. Ludzie byliby bardziej karni i słuchali władzy, gdyby widzieli jakieś namacalne skutki wprowadzanych rozwiązań, tłumaczenie że byłoby więcej może nie przekonywać części ludzi, co nakręca nurt sceptyków i z punktu widzenia ludzi, którzy boją się skutków epidemii też to nie jest dobre rozwiązanie.

                Komentarz


                • Wraz z rozwojem epidemii walka klas.... tfu walka z wirusem się zaostrza

                  https://www.dailymail.co.uk/news/art...er_dailymailUK
                  http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                  Komentarz


                  • W 41-ym Wehrmacht dysponował chooyowymi czołgami i wbił się w Sowietów pod Moskwę i Leningrad. Potem Szkopów coś podkusiło i zaczęli produkować coraz lepsze czołgi, no i Berlin padł, razem z całą III Rzeszą. Wniosek: produkcja coraz to lepszego uzbrojenia wiedzie prostą drogą do klęski.

                    Co się tyczy samego covida: niestety sytuacja przedstawia się mniej więcej tak, jak wartość bojowa Pzkpfw II w starciu z T-34. Testujemy coraz wyższe poziomy, jeszcze miesiąc z hakiem temu wydające się abstrakcją, a wokół nas (Czechy, Ukraina, Niemcy) dzieje się podobnie. Pytanie, czy zaczęliśmy lokalnie dobijać do poziomu możliwości systemu leczenia przypadków najcięższych i stąd ta rekordowa liczba zgonów, czy też system nadal funkcjonuje, ale po prostu liczba przypadków jest tak duża. Info z Francji, Włoch, UK i Hiszpanii nie dodaje otuchy - masowość zachorowań z wiosny nijak nie chroni przed skokami teraz.


                    "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
                    "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
                    Up the Anchor!

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Gelo85 Zobacz posta
                      Jak chcesz prowadzić rzeczową dyskusję ? Skoro pokazuje covidianom na liczbach, że odkąd nosimy maski obowiązkowo wszędzie to liczba zakażonych wzrosła czterokrotnie. A oni na to, że gdyby nie maski to wzrosłaby ośmiokrotnie. I to niby jest rzeczowa dyskusja ? Ciężko z covidianami o taką, nad czym ubolewam.
                      1. Ja nie twierdzę, że gdyby nie maski to liczba zakażonych wzrosłaby ośmiokrotnie. Nie wiem tego. Nie mam kłopotu z przyznaniem się do tego w przeciwieństwie do wielu, którym z łatwością przychodzi ferowanie swoich opinii jako jedynie prawdziwych. Pytam Cię, czy nie masz wątpliwości co do tego, że tak by się stało (tj. że gdyby nie noszenie masek, to liczba zakażonych byłaby jeszcze większa, np. dwukrotnie w stosunku do liczby obecnej).

                      2. Nie odpowiadasz, a silisz się na śmieszność.

                      3. Twierdzisz, że to po mojej stronie leży przyczyna braku możliwości rzeczowej dyskusji (zakładam, że to ja jestem "covidianem" - swoją drogą irytuje mnie ta mania stosowania pseudośmiesznych, szufladkujących określeń).

                      4. Wnioski sam sobie wyciągnij.


                      Nie mogąc dyskutować z Tobą może uda się z innymi.
                      W marcu/kwietniu na forum EyeQueue publikował swoje wyliczenia dotyczące prognozy liczby zakażeń w Polsce. Czy ktoś natknął się na inne (najlepiej wiarygodne ) źródło.
                      Ja po krótkich poszukiwaniach trafiłem na stronę osoby - jak się wydaje - raczej nie przepadającej za rządem (nie wiem, jak z jej merytoryka), która w analizie z 26.10 twierdzi, że w ostatnim tygodniu przyrost liczby zakażonych był liniowy, co jest poprawą w stosunku do poprzedniego tygodnia, gdy wzrost był wykładniczy.
                      Link: http://www.fizykwyjasnia.pl/na-bieza...-koronawirusa/
                      Może to jest właśnie efekt m.in. noszenia maseczek przez większość społeczeństwa i powód do odrobiny optymizmu.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez sarinosoman Zobacz posta
                        W 41-ym Wehrmacht dysponował chooyowymi czołgami i wbił się w Sowietów pod Moskwę i Leningrad. Potem Szkopów coś podkusiło i zaczęli produkować coraz lepsze czołgi, no i Berlin padł, razem z całą III Rzeszą. Wniosek: produkcja coraz to lepszego uzbrojenia wiedzie prostą drogą do klęski.


                        Ależ w sumie to jest bardzo trafna diagnoza Faktycznie przez napie*dalanie mało ale zajebistych czołgów, które w przypadku popsucia się ciężko było naprawić dostali wpie*dol od masowych ruskich zabaweczek. Zmarnowali w ch*j zasobów i czasu tym sposobem. "Herkules dupa, gdy ludzi kupa" Oczywiście jest to jeden z wielu przyczynków wpie*dolu ale jak najbardziej trafny. To samo choćby z Kałachami, były dużo lepszych karabinów ale ZSRR je olał, postawił znowu na masówkę i coś nie do zajeb*nia, zamiast silić się na niewiadomo jakie technologiczne cudeńka, które byłyby tylko marnotrastwem zasobów.

                        Zresztą taka dyskusja, czy lepiej masowo, niezawodny sprzęt czy elitarne cudeńka techniczne tłuc jest bardzo popularna na historycznych forach. Ja skłaniam się do tego, że podczas już rozpoczętego konfliktu lepiej tłuc w miarę ogarniętą masówkę, a nie tracić zasoby na ch*j wie co. Technologiczne wodotrystki to można przed ropoczęciem działań ogarniać
                        Ostatnio edytowany przez Citlivu; 27016.
                        http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta

                          Ależ w sumie to jest bardzo trafna diagnoza Faktycznie przez napie*dalanie mało ale zajebistych czołgów, które w przypadku popsucia się ciężko było naprawić dostali wpie*dol od masowych ruskich zabaweczek. Zmarnowali w ch*j zasobów i czasu tym sposobem. "Herkules dupa, gdy ludzi kupa" Oczywiście jest to jeden z wielu przyczynków wpie*dolu ale jak najbardziej trafny. To samo choćby z Kałachami, były dużo lepszych karabinów ale ZSRR je olał, postawił znowu na masówkę i coś nie do zajeb*nia, zamiast silić się na niewiadomo jakie technologiczne cudeńka, które byłyby tylko marnotrastwem zasobów.

                          Zresztą taka dyskusja, czy lepiej masowo, niezawodny sprzęt czy elitarne cudeńka techniczne tłuc jest bardzo popularna na historycznych forach. Ja skłaniam się do tego, że podczas już rozpoczętego konfliktu lepiej tłuc w miarę ogarniętą masówkę, a nie tracić zasoby na ch*j wie co. Technologiczne wodotrystki to można przed ropoczęciem działań ogarniać
                          Tylko, że Niemcy nie bardzo mogli pozwolić sobie na produkcję masową ze względu na:
                          1. Dostępność zasobów (te czołgi nawet nie miałyby na co jeździć)
                          2. To, że niezależnie od liczby wyprodukowanych pojazdów nie byliby w stanie przelicytować ZSRR i USA (a tym bardziej walcząc z nimi równocześnie)
                          3. Alianci orali im fabryki, a te do produkcji masowej są niezbędne.

                          Generalnie temat na zupełnie inną dyskusję, ale dla mnie akurat to porównanie nie jest zbyt trafne i mocno upraszcza ten dość złożony temat. Mam nadzieję, że moderator nie będzie czyścił tych postów, bo w zalewie informacji o kolejnych rekordach zgonów/zakażeń miło sobie na chwilę odbić od tematu

                          Komentarz


                          • Ruska masówka na początku wojny była ta sama, co na końcu? Czy też może pojawiły się IS-y, "zwieroboje" i T-34 z nową wieżą i armatą? W czerwcu 41-ego podstawową bronią pancerną krasnoarmiejców były T-26 i BT (w sumie ponad 20 000 wyprodukowanych sztuk), T-34 (w pierwszej wersji, z armatą 76,2 mm) dopiero wchodził na uzbrojenie.
                            Koniec dygresji.
                            "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
                            "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
                            Up the Anchor!

                            Komentarz


                            • Ogólnie to było troszkę inaczej - nie chce mnie się pisać o rozwoju (technologicznym) niemieckiej broni pancernej - bo od tego są Jenzt, czy tam Spielberger, bo ten sam w sobie był mocno skomplikowany (ale z ich punktu widzenia imho racjonalny)
                              Ale główną przyczyną porażki III Rzeszy tak jak napisał mój poprzednik były problemy natury logistycznej, oraz problem "krótkiej kołdry" - to znaczy walka na TDW od Atlantyku po Morze Kaspijskie powodowała, że zawsze gdzieś był słaby punkt - z kolei wzmocnienie danego frontu powodowało osłabienie innego i tak w kółko macieju
                              Lieber tot als rot!!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                                Ogólnie to było troszkę inaczej - nie chce mnie się pisać o rozwoju (technologicznym) niemieckiej broni pancernej - bo od tego są Jenzt, czy tam Spielberger, bo ten sam w sobie był mocno skomplikowany (ale z ich punktu widzenia imho racjonalny)
                                Ale główną przyczyną porażki III Rzeszy tak jak napisał mój poprzednik były problemy natury logistycznej, oraz problem "krótkiej kołdry" - to znaczy walka na TDW od Atlantyku po Morze Kaspijskie powodowała, że zawsze gdzieś był słaby punkt - z kolei wzmocnienie danego frontu powodowało osłabienie innego i tak w kółko macieju
                                Nie no oczywiście, że nie był to główny powód ale IMHO jeden z wielu kamyczków do ogródka jak najbardziej mający znaczenie (bez tego i tak by zaliczyli wtopę, moim zdaniem po prostu pózniej)
                                Co do postu Sarinosomana, to bardzo ładnie napisałeś:

                                "T-34 (w pierwszej wersji, z armatą 76,2 mm) dopiero wchodził na uzbrojenie"
                                Gdzie zabawki niemców były na desce kreślarskiej, a wcześniej odpuszczali sobie 60 tonowego ! tygrysa Gigantomania Hitlera, spaliła od groma zasobów, na bezsensowne przebiegi w czasie gdy każdy surowiec był na wagę złota bo wojna już trwała dla Niemców od 1939r.
                                http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X