Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
    Właśnie miałem podlinkować ten artykuł.

    Osobiście mam jednak zupełnie inną interpretację tego skoku. Moim zdaniem niewielki jest udział koronowirusa, a większy tego iż:
    a) od marca służba zdrowia nie prowadzi odpowiednich działań profilaktycznych;
    b) covidowcy zajęli łóżka średniociężkim i ciężkim przypadkom jeśli chodzi o inne choroby;
    c) stanęły bloku operacyjne (pisałem na przykładzie Instytutu Onkologii na Ursynowie, ale także Wawelska, czy Oczki dostała przy okazji);
    d) wzrost liczby samobójstw (danych oficjalnych jeszcze nie ma, ale w 2019 roku było ponad 5 tys. skutecznych samobójstw).

    Bardziej powiedziałbym, że te skok nawarstwia się ze względu na lockdown i izolację niż samego koronawirusa (czytaj przypadki śmiertelne).
    1. Na postawione wyżej tezy nie ma twardych danych
    2. Oficjalnie, w służbie zdrowia (poza ograniczeniem planowych, nie zagrażających życiu zabiegów), nie było żadnego lockdownu. Doświadczenia z mojego otoczenia to kontynuacja leczenia schorzeń przewlekłych (recepty, badania itp.), artroskopia kolana czy skuteczne prowadzenie ciąży z pełną diagnostyką.
    3. Jeśli pojawia się przeciążenie służby zdrowia i nie każdy otrzymuje pełnowartościową pomoc (w ostatnich tygodniach ma to miejsce) to jest to pośredni skutek epidemii, a nie decyzje administracyjne (brak korelacji z "lockdown").
    4. Oczywiście, jeśli jakaś jednostka ograniczyła profilaktykę czy leczenie nowotworów (pytanie dlaczego? jeśli z powodu kwarantanny personelu, również jest to skutek pośredni epidemii) to może to wpłynąć na późne diagnozy, a co za tym idzie przedwczesne zgony w przyszłości (mam nadzieję, że nie będzie to duża skala)
    5. Wzrosty pojawiły się w październiku, więc wszystko wskazuje na to, że zgony bezpośrednio spowodowane są wirusem lub pośrednio (przeciążenie szpitali, zwłaszcza OIT)
    6. Wydolność OIT jest kluczowa, a powoli zapełniają się one pacjentami z COVID.



    Komentarz


    • W podsumowaniu artykułu są opisane podobne tropy do moich wskazujące na koszty izolacji i lockdownu (załączyłem poniżej cytaty):

      Sam znam minimum kilka przypadków opóźnień jeśli chodzi o podanie chemii, naświetlania, czy ostatni przypadek mastektomii z 5 miesięcznym poślizgiem. Nie trzeba przytaczać medialnych nagrań, czy reportaży żeby wiedzieć iż od wiosny służba zdrowia działa na pół gwizdka (licza transplantacji, przeszczepów, specjalistycznych operacji etc. spadła na łeb na szyję).

      Co do wydolności służby zdrowia to jak przedstawia wykres nie od października, a od lipca/sierpnia widać, że zaczynał się powoli trend wzrostowy (33-38 tydzień roku).

      Widać to wyraźnie jak spojrzy się na szczyt w środku sierpnia (33 tydzień): 8091 zgonów względem średniej 6924 dla tego samego okresu. Właśnie od tego 33 tygodnia liczby tegoroczne zaczęły wyraźnie przewyższać nie tylko średnią, ale maksymalne wartości z ostatniej dekady. Co pokazuje, że rząd miał połowę sierpnia i cały wrzesień żeby lepiej przygotować się na to co się obecnie dzieje. Sygnały były i to zauważalne.

      Pozostałe kwestie moim zdaniem będą możliwe do zweryfikowania dopiero za parę ładnych miesięcy.


      Ukryta epidemia

      - Na poziom umieralności wpływ mają dziesiątki, jak nie setki czynników. Wystarczy nagła zmiana pogody lub przejście frontu atmosferycznego, by niestety statystyki pięły się w górę. Obok danych pokazujących znaczny skok umieralności nie sposób jednak przejść obojętnie - mówi money.pl prof. Piotr Szukalski, ekspert demografii z Uniwersytetu Łódzkiego.

      - Bez dokładnej analizy danych można tylko spekulować, ale wydaje się, że powody takiej sytuacji mogą być trzy. Po pierwsze, za wzrost odpowiadają ci, którzy umierają na COVID-19. Po drugie, trzeba też wprost powiedzieć, że Polaków umierających na COVID-19 jest więcej niż oficjalnie wiemy, bo nie każdy ma wykonany test. Nie wiemy przecież, ile np. zawałów wśród seniorów jest spowodowane właśnie wirusem. Po trzecie, możemy właśnie obserwować ukryte koszty epidemii - tłumaczy.

      - Zobaczyliśmy je po kilku miesiącach. I boję się, że może ich być o wiele więcej - dodaje.

      - Widzimy najprawdopodobniej też pośrednie konsekwencje epidemii, czyli długie miesiące bez wizyt lekarskich, utrudniony dostęp do służby zdrowia i problemy z diagnozowaniem różnego rodzaju problemów zdrowotnych. Jeżeli ludzie nie chodzą do lekarza, bo się boją lub nie mogą do niego się dostać, to oczywiście wykrywamy masę chorób o wiele później. Czasami po prostu za późno. Jednocześnie trzeba zadać sobie pytanie, na ile telemedycyna pozwala na precyzyjne diagnozy - mówi.

      Jak wskazuje, ukryte koszty epidemii wynikają nie tylko z problemów związanych ze służbą zdrowia. - Przez długie miesiące niektórzy siedzieli w domu. Nie mieli żadnej aktywności fizycznej, nie mieli też bliskości psychicznej najbliższych. To, co w pierwszych dniach epidemii działało na plus, czyli lockdown, po wielu miesiącach może przynosić bardzo dramatyczne skutki - mówi.

      Fakty są jednak takie, że realnie nie jesteśmy w stanie obserwować tego, jaki wpływ na zdrowie Polaków ma epidemia. I wcale nie chodzi o brak wiedzy dot. skutków koronawirusa. Problemem są dane. A w zasadzie ich brak.

      Komentarz


      • Dzisiaj ponad 16 tysi. Do końca tygodnia ponad 20 i wtedy ktoś połączy obrazki protestami z koronowirusem.
        Ze strachu ludzie są w stanie zrobić straszne rzeczy.
        Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
        I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

        Komentarz


        • Patrząc na liczbę testów, to chyba jest lepiej niż było w ostatnich dniach. W sensie procent pozytywnych.

          Tak przy okazji liczby testów, taka Francja robi 200.000 dziennie. Ale to jest przedsięwzięcie logistyczne. Najpierw trzeba przemieścić ponad 100.000 ludzi w te i z powrotem (liczba 200.000 pewnie dotyczy ilości próbek a nie ludzi), pobrać próbki, oznaczyć próbki, przewieźć próbki, zbadać próbki, oznaczyć i zakodować wynik, wprowadzić wynika pewnie do 5 systemów informatycznych, zabrać próbki z laboratorium, zutylizować próbki. I to wszystko razy 200.000 (wiadomo że próbka nie ma takiej drogi jednego dnia, ale teraz to już ciągiem idzie).
          Niezły przemysł się z tego zrobił :O

          Komentarz


          • Zamieszczone przez jkp Zobacz posta
            Pytanie oderwane od tematu - kojarzycie gdzie w Warszawie (lub na północ od Warszawy) są niewielkie kolejki do samochodowych punktów pobierania wymazu na COVID? Przejeżdżałem niedawno przez punkt na Białołęce i jest tam masakra. Był ktoś może w Nowym Dworze?
            Nie wiem, czy informacja się jeszcze przyda, ale byłem w Nowym Dworze Mazowieckim wczoraj (27.10.2020) około godziny 10:00 i były dosłownie 4 osoby (zawoziłem osobę na testy). Od momentu przyjazdu do momentu wyjazdu minęło może 15 minut. Mówię o punkcie przy ul. Miodowej 2. Tylko trzeba sprawdzić godziny przyjęć w dany dzień, bo raz testują od rana do popołudnia, a raz od popołudnia do wieczora.
            ​​​​​​

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Tuzin Zobacz posta
              Tak przy okazji liczby testów, taka Francja robi 200.000 dziennie. Ale to jest przedsięwzięcie logistyczne. Najpierw trzeba przemieścić ponad 100.000 ludzi w te i z powrotem (liczba 200.000 pewnie dotyczy ilości próbek a nie ludzi), pobrać próbki, oznaczyć próbki, przewieźć próbki, zbadać próbki, oznaczyć i zakodować wynik, wprowadzić wynika pewnie do 5 systemów informatycznych, zabrać próbki z laboratorium, zutylizować próbki. I to wszystko razy 200.000 (wiadomo że próbka nie ma takiej drogi jednego dnia, ale teraz to już ciągiem idzie).
              Niezły przemysł się z tego zrobił :O
              Robią tyle, bo "urzędowo autoryzowali" szybkie testy antygenowe, które nie są tak pewne jak PCR:
              https://www.thelocal.fr/20201023/wha...te-covid-tests
              "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
              "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
              Up the Anchor!

              Komentarz


              • Zamieszczone przez LioneL Zobacz posta

                Nie wiem, czy informacja się jeszcze przyda, ale byłem w Nowym Dworze Mazowieckim wczoraj (27.10.2020) około godziny 10:00 i były dosłownie 4 osoby (zawoziłem osobę na testy). Od momentu przyjazdu do momentu wyjazdu minęło może 15 minut. Mówię o punkcie przy ul. Miodowej 2. Tylko trzeba sprawdzić godziny przyjęć w dany dzień, bo raz testują od rana do popołudnia, a raz od popołudnia do wieczora.
                ​​​​​​
                Jak możesz to daj znać jak z oczekiwanie na wyniki, tyle samo co w samej Warszawie, w sumie nie wiem gdzie oni to wożą? I czy robią tam też badania odpłatne czy tylko ze skierowaniem?

                Komentarz


                • W podlinkowanym przez stewiegriffin artykule zamieszczony jest wykres, który wali po oczach czasową korelacją gwałtownego przyrostu zgonów z gwałtownym przyrostem zachorowań, znanym z innych wykresów:
                  https://infogram.com/copy-copy-copy-...hnp27wg7q8y4gq

                  Edyta.
                  U Czechów dramat. Mnóstwo lekarzy, pielęgniarek i ratowników zarażonych. Proszą o pomoc z zewnątrz.
                  Ostatnio edytowany przez sarinosoman; [ARG:4 UNDEFINED].
                  "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
                  "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
                  Up the Anchor!

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez sarinosoman Zobacz posta

                    Edyta.
                    U Czechów dramat. Mnóstwo lekarzy, pielęgniarek i ratowników zarażonych. Proszą o pomoc z zewnątrz.
                    Jak pokazuje historia zjawiska - za kilka tygodni u nas to samo.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Mrugs Zobacz posta

                      Jak możesz to daj znać jak z oczekiwanie na wyniki, tyle samo co w samej Warszawie, w sumie nie wiem gdzie oni to wożą? I czy robią tam też badania odpłatne czy tylko ze skierowaniem?
                      Pobór wymazu był w poniedziałek około godz. 10:00, a wynik był bardzo szybko, bo po około 14 godzinach od wymazu (wynik wstawiony około godz. 1 w nocy dziś).
                      Wynik jest zamieszczony na stronie https://pacjent.gov.pl/internetowe-k...nki_txt_senior
                      Należy się zalogować, np. przez bank.

                      Badanie było ze skierowaniem, a czy robią też badania płatne to nie wiem.


                      Edit:
                      Wychodzi na to, że odpłatne badania też wykonują. Informacja z sierpnia: https://e-portal.ncm.med.pl/2020/08/...-koronawirusa/

                      Edit 2:
                      Godziny testowania:
                      https://e-portal.ncm.med.pl/2020/10/...an-sars-cov-2/
                      Jest informacja, że badania prywatnie też robią.
                      Ostatnio edytowany przez LioneL; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • Trochę więcej na ten temat (po angielsku):

                        Dr Milan Kubek, head of the Czech Medical Chamber:

                        “I feel like I am living in a parallel universe. While hospitals in places like Uherské Hradiště and Zlín are strained to the breaking point, at the same time people are strolling along the riverbanks and swarming the markets to buy organic carrots.

                        “It is clear we cannot control the pandemic in such a way. The government has a duty to protect people’s health by introducing a lockdown. It seems we do not have the mentality as in Sweden, where most measures worked voluntarily. For us, it must come through restrictions and orders.”

                        “A ‘quarantined’ medical professional must now still work for a long time. About 1,000 of them test positive every day. The latest numbers show 2,600 doctors, 6,000 nurses and 4,500 other professionals are infected. That’s more than 13,000 in total. And unfortunately, they are not yet recovering, because they are among the wave now rolling into hospitals.”

                        Václav Hořejší, a leading immunologist and geneticist, is among those who predict thousands more deaths in the coming weeks without a lockdown. Even more damaging than missteps the government took in addressing the crisis, he told Czech Television, are doctors who downplay or discount the severity of Covid-19.

                        “Many people think that the government, the health minister or the prime minister himself are to blame for the horrible situation now. … But I have long said that the greater blame lies with irresponsible doctors, popular in the media, who write these open letters and petitions criticizing the government for harsh measures leading to restrictions on freedoms, and to economic losses.”
                        https://english.radio.cz/covid-19-cz...medics-8698296
                        "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
                        "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
                        Up the Anchor!

                        Komentarz


                        • Generalnie, koronawirus to ściema.
                          A poważnie: noście maski.
                          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                          "
                          Janusz Waluś - czekaMY!

                          Komentarz


                          • P.S.
                            Pozdrowienia ze Szwecji:
                            https://wydarzenia.interia.pl/raport...source=special
                            "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                            Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                            Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                            Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                            "
                            Janusz Waluś - czekaMY!

                            Komentarz


                            • Nie żebym był zwolennikiem szwedzkiej metody, ale jeżeli patrzeć tylko na liczbę nowych przypadków (a nie np. łączną liczbę dotychczasowych zgonów), to mają ok. 9 razy mniej niż my; przy ok 3,7 razy mniejszej liczbie ludności.
                              Lubię sobie jebnąć posta.

                              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                                Nie żebym był zwolennikiem szwedzkiej metody, ale jeżeli patrzeć tylko na liczbę nowych przypadków (a nie np. łączną liczbę dotychczasowych zgonów), to mają ok. 9 razy mniej niż my; przy ok 3,7 razy mniejszej liczbie ludności.
                                Oni noszą maseczkinawet w lesie.
                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X