Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Tak.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Majkisek Zobacz posta
      Z tego co słyszałem to potrafią zrobić też wjazd na samo wesele.
      Niedaleko mnie ze dwa tygodnie temu wpadli kontrolowac liczbe weselnikow bo podobno ktos z gosci zadzwonil, sala weselna dostala 30 albo 50 k kary.
      Przy okazji pojezdzili sobie pozniej dalej kontrolowac u innych...

      Komentarz


      • Zamieszczone przez bAt128 Zobacz posta

        Niedaleko mnie ze dwa tygodnie temu wpadli kontrolowac liczbe weselnikow bo podobno ktos z gosci zadzwonil, sala weselna dostala 30 albo 50 k kary.
        Przy okazji pojezdzili sobie pozniej dalej kontrolowac u innych...
        Boże uchowaj od takich gości

        Komentarz


        • Zamieszczone przez (L)ukaszns Zobacz posta

          Uwazam ze warto przeczytac oba teksty i niech kazdy sam sobie wyciaga wnioski .
          Mi to się już nie chce specjalnie produkować, bo jak jeden korononegacjonista twierdzi bida mi przesłania widzenie, ale jeśli idzie o post imć Martyki to najlepszą weryfikacją jego mondrości niech będzie passus odnośnie Białorusi https://minsk.gov.by/ru/news/new/2020/04/08/704/
          życie depcze wyobraźnie

          Reszta z jego przemyśleń jest na poziomie stwierdzenia "z wymiany doświadczeń z wieloma moimi kolegami – głównie lekarzami rodzinnymi"

          ps. żeby nie było że się tylko nabijam to faktycznie w wielu ASPEKTACH ten gość ma rację - tylko głównym problemem jest to, że zawęża on swoje podejście do pojedynczych przypadków, a nie do całego złożonego systemu
          ps2. z chęcią przeczytałbym taką analizę, dotyczącą dajmy na to spożywania alkoholu za kółkiem - z podobnym KAZUISTYCZNYM podejściem wyszłoby na to, że prawdopodobieństwo śmierci w takim wypadku jest na tyle niskie, że nie ma sensu tego zabraniać
          ps3. żeby nie było ja sam w wielu aspektach - szczególnie dotyczących śmiertelności/zagrożenia COVID-19 się myliłem (wyolbrzymiałem zagrożenie)
          ps4. znacznie bardziej ciekawa (przede wszystkim intelektualnie) jest rozmowa z imho jednym z najbardziej wybitnych polityków naszych czasów (dla mnie wręcz mężów stanu) obecnych czasów -> https://zdrowie.wprost.pl/koronawiru...na-smierc.html

          I realnie to jest przyczynek do dyskusji, a nie jakieś domorosłe analizy.
          Lieber tot als rot!!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez bAt128 Zobacz posta

            Niedaleko mnie ze dwa tygodnie temu wpadli kontrolowac liczbe weselnikow bo podobno ktos z gosci zadzwonil, sala weselna dostala 30 albo 50 k kary.
            Przy okazji pojezdzili sobie pozniej dalej kontrolowac u innych...
            Czysto teoretyzując: czy pojęcie wesela jest jakoś prawnie uregulowane?
            Mioduski won
            Zamieszczone przez Mioduch na dwa dni przed ostatnią kolejką Ekstraklasy, po najgorszej grupie mistrzowskiej w naszym wykonaniu od wejścia w życie ESA37
            Niezdobycie mistrzostwa powoduje, że musimy walczyć w kwalifikacjach Ligi Europy, a nie Ligi Mistrzów i to wszystko. Zawodnicy dodatkowo nie dostaną bonusu za mistrzostwo. [...] Różnica we wpływach dla Legii od Ekstraklasy za zajęcie pierwszego lub drugiego miejsca w tabeli to maksymalnie około 1,5 mln złotych. Paradoksalnie może być tak, że klubowa księgowa wicemistrzostwo kraju uzna za sytuację finansowo korzystniejszą

            Komentarz


            • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
              Światowa Organizacja Zdrowia (brzmi dumnie): "Covid 19 jest niebezpieczny"
              dr Martyka - jeden z tysięcy konowałów
              Naprawdę jest tu jakieś pole do dyskusji i polemiki ? Dajcie spokój...

              To mniej więcej taka "logika" dyskusji.
              Pozwolę się delikatnie nie zgodzić. O ile co do jednego z tysięcy konowałów, którzy mają różne opinie to zgoda, z małym zastrzeżeniem, że wytworzyła się taka chora sytuacja, że sporo lekarzy, różnych specjalności z którymi mam możliwość styczność, pomimo obiekcji do różnych aspektów obecnego cyrku, woli machnąć ręką i na głos nie zabierać głosu, bojąc się ostracyzmu. Trochę, tak jakby się przyznać do głosowania na PiS na salonach Warszawki lub w knajpie na Wilanowie. To jest niedobre i nie podoba mi się, że część głosów zostało skutecznie stłumionych na korzyść innych głosów. Oczywiście nie zmienia to faktu, że ilu lekarzy, tyle opinii i różnych badań obalających lub potwierdzających daną tezę. Do wyboru, do koloru.

              Natomiast zdecydowanie protestuje wobec poniższej insynuacji:
              "Światowa Organizacja Zdrowia (brzmi dumnie): "

              Dla mnie organizacja, która ma bardzo dużo za uszami w wielu innych tematach, jest mało wiarygodna przy każdej sprawie. Nie można wybierać sobie, niczym z pudełka czekoladek, to nam się podoba i wtedy WHO jest cacy, a to stanowisko się nam nie podoba i wtedy WHO jest be. Dla mnie każde takie światowe ciepłe kur*idołki to syf. Może dlatego, że w żadnym nie zasiadam

              Off topic, by nie tworzyć nowego postu:

              Czy 80 letnia spiker Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, Nancy Pelosi, nie byłaby obs*ana na tyle by nosić maseczkę u fryjera gdyby choć trochę uważała/miała potwierdzoną informację, że a)to ją uchroni b)wirus obecnie jest strasznie morderczy dla 80 latków w miarę dobrym zdrowiu, a nie stanach terminalnych ?

              https://www.youtube.com/watch?v=c7lRKAtD4xE
              Ostatnio edytowany przez Citlivu; [ARG:4 UNDEFINED].
              http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

              Komentarz


              • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta

                Mi to się już nie chce specjalnie produkować, bo jak jeden korononegacjonista twierdzi bida mi przesłania widzenie, ale jeśli idzie o post imć Martyki to najlepszą weryfikacją jego mondrości niech będzie passus odnośnie Białorusi https://minsk.gov.by/ru/news/new/2020/04/08/704/
                życie depcze wyobraźnie

                Reszta z jego przemyśleń jest na poziomie stwierdzenia "z wymiany doświadczeń z wieloma moimi kolegami – głównie lekarzami rodzinnymi"

                ps. żeby nie było że się tylko nabijam to faktycznie w wielu ASPEKTACH ten gość ma rację - tylko głównym problemem jest to, że zawęża on swoje podejście do pojedynczych przypadków, a nie do całego złożonego systemu
                ps2. z chęcią przeczytałbym taką analizę, dotyczącą dajmy na to spożywania alkoholu za kółkiem - z podobnym KAZUISTYCZNYM podejściem wyszłoby na to, że prawdopodobieństwo śmierci w takim wypadku jest na tyle niskie, że nie ma sensu tego zabraniać
                ps3. żeby nie było ja sam w wielu aspektach - szczególnie dotyczących śmiertelności/zagrożenia COVID-19 się myliłem (wyolbrzymiałem zagrożenie)
                ps4. znacznie bardziej ciekawa (przede wszystkim intelektualnie) jest rozmowa z imho jednym z najbardziej wybitnych polityków naszych czasów (dla mnie wręcz mężów stanu) obecnych czasów -> https://zdrowie.wprost.pl/koronawiru...na-smierc.html

                I realnie to jest przyczynek do dyskusji, a nie jakieś domorosłe analizy.
                Widząc podejście Chińczyków do Wuhan i zaspawane drzwi w blokach, umierających Włochów czy chaos w Hiszpanii całkowicie zrozumiałe były obawy i strach o bliskich. Teraz można sobie śmieszkować i wytykać paluchem.
                Lewactwo nie jest cool!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta

                  Pozwolę się delikatnie nie zgodzić. O ile co do jednego z tysięcy konowałów, którzy mają różne opinie to zgoda, z małym zastrzeżeniem, że wytworzyła się taka chora sytuacja, że sporo lekarzy, różnych specjalności z którymi mam możliwość styczność, pomimo obiekcji do różnych aspektów obecnego cyrku, woli machnąć ręką i na głos nie zabierać głosu, bojąc się ostracyzmu. Trochę, tak jakby się przyznać do głosowania na PiS na salonach Warszawki lub w knajpie na Wilanowie. To jest niedobre i nie podoba mi się, że część głosów zostało skutecznie stłumionych na korzyść innych głosów. Oczywiście nie zmienia to faktu, że ilu lekarzy, tyle opinii i różnych badań obalających lub potwierdzających daną tezę. Do wyboru, do koloru.

                  Natomiast zdecydowanie protestuje wobec poniższej insynuacji:
                  "Światowa Organizacja Zdrowia (brzmi dumnie): "

                  Dla mnie organizacja, która ma bardzo dużo za uszami w wielu innych tematach, jest mało wiarygodna przy każdej sprawie. Nie można wybierać sobie, niczym z pudełka czekoladek, to nam się podoba i wtedy WHO jest cacy, a to stanowisko się nam nie podoba i wtedy WHO jest be. Dla mnie każde takie światowe ciepłe kur*idołki to syf. Może dlatego, że w żadnym nie zasiadam
                  Ale ja jestem jak najdalszy od gloryfikowania WHO. Chodziło mi tylko o to, że gdyby patrzeć na samą nazwę/zawód/miejsce zatrudnienia i na tej podstawie twierdzić, że z tym czymś/kimś nie można dyskutować, bo samemu „brzmi się mniej dumnie”, to żadna dyskusja nie ma sensu i wszystkie stwierdzenia większych lub mniejszych autorytetów należy przyjmować jak prawdę objawioną. Niezależnie czy jest to spór: Światowa Organizacja Zdrowia vs konował czy też kierownik oddziału zakaźnego vs internetowy szperacz.

                  A że WHO to taka sama mafia i banda kretynów jak UEFA to już zupełnie inna historia (wystarczy przypomnieć, że wykreślili homoseksualizm z listy chorób i zaburzeń )


                  Lubię sobie jebnąć posta.

                  „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                  St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                    ps3. żeby nie było ja sam w wielu aspektach - szczególnie dotyczących śmiertelności/zagrożenia COVID-19 się myliłem (wyolbrzymiałem zagrożenie)
                    Wyolbrzymiły to media i politycy. Po co? Ktoś widocznie ma w tym jakiś interes. Tak jak pisze Citlivu WHO to organizacja o wątpliwej renomie, jednak z takimi wpływami na świecie, że zwykły szary człowiek jak ja czy ktokolwiek inny na tym forum prawdopodobnie nigdy się nie dowie czemu ten rok wygląda tak, a nie inaczej.
                    Widać doskonale nawet po tym forum jak zadziałały na wyobraźnie ludzi te liczby, którymi karmiono nas codziennie, a które wcale nie świadczyły o jakimś zagrożeniu dla ludzkości. Gołym okiem widać, że to zaplanowany zabieg, mający na celu wzbudzenie strachu ( ktoś może powiedzieć, że wzbudzenie odpowiedzialności społecznej, ale wtedy chyba robiono by to w inny sposób?). Ludzie już nie zaprzątają sobie głowy tym wirusem bo zorientowali się, że chyba coś tu jest jednak nie tak. Na forum też już nikt nie „raportuje” ilu ludzi zaraziło się u fryzjera, nikt nie wrzuca wykresów itd. Pytanie tylko czemu? Czy niektórzy czują się jednak zmanipulowani czy im się po prostu znudziło?

                    E: W zasadzie to politycy grali pod dyktando mediów. Mam wrażenie, że nasi rządzący w obawie przed linczem zachodnich mediów i polityków, „klepali” te wszystkie ich pomysły. Wystarczy popatrzeć jaka nagonka spotkała Szwedów, kiedy postępowali inaczej niż reszta Europy.
                    Nasz rząd stara się bronić nas przed całym tym płynącym z zachodu dziadostwem typu LGBT, czy przyjmowanie imigrantów – tego im odmówić nie można. Ale w przypadku koronawirusa media stworzyły taką narrację, że gdyby rząd znów poszedł "pod prąd” to zostałby „zjedzony” tym razem – bo przecież teraz chodzi u ludzkie życie i zdrowie.
                    Ja tak jak twierdziłem już dawno, tak twierdzę i teraz – „pandemia strachu” i „medialny wirus” to najlepsze określenia dla tego zamieszania. Mam nadzieje, że to się skończy jaknajszybciej.
                    E2:@boss_corleone

                    Patrz no. Jak się pisało, żeby się rozejrzeć w najbliższym otoczeniu i zastanowić czy ten wirus naprawdę się tak rozprzestrzenia i jest faktycznie takim zagrożeniem to były głosy typu „to że u Ciebie nic się dzieje nie znaczy, że tak jest wszędzie”.
                    Dziś Wuhan tętni życiem, a u nas problemem jest załatwienie zwykłych spraw takich jak wizyta u lekarza.
                    „Fajnie” było tu przytaczać liczby z Indii i Brazylii, oglądać w TVP przez dwa tygodnie te same ujęcia z jednego włoskiego szpitala, czy jakieś „fejkowe” ujęcia z trumnami w Hiszpanii, tylko co nam Polakom do tego ?! Zawsze na tym forum rządziła retoryka o zgniłym zachodzie, a teraz nagle ludzie zaczęli wierzyć WE WSZYSTKO co ten zachód zaczął nam serwować? Mnie od początku dziwił ten brak dystansu do tych wszystkich „nowości”, te przerażenie liczbami wyświetlanymi codziennie. Ludzie umierali, umierają i będą umierać na przeróżne schorzenia. W tym roku z magicznym dopiskiem „COVID”…



                    Ostatnio edytowany przez ŁUKASZ.; [ARG:4 UNDEFINED].
                    |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
                    Better Dead Than Red

                    Komentarz


                    • Dziedzic też z koroną. W środę miał biedny stan podgorączkowy i cały dzień pojękiwał, plus jakieś kichanie i katar ale od wczoraj już z górki. Przy okazji testu zbadała go lekarka w szpitalu na Żwirki i wszystko ok
                      Mi w końcu testu nie zrobili i od niedzieli wolność, ale że mam kaszel jak stary jaracz to swoją aktywność ograniczę do spacerów.
                      A jak wróci mi w końcu smak to opier,dolę największego burgera na świecie

                      Komentarz


                      • Tytuł "forumowicza/-ki zero" i tak zdobyła amanda, więc nie było po co Cię badać
                        Dobrze, że z małym w miarę dobrze.
                        Lubię sobie jebnąć posta.

                        „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                        St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                        Komentarz


                        • Alek a można wiedzieć czemu Tobie testu nie zrobili? Czy to tajne przez poufne? Zastanawia mnie po prostu na jakiej zasadzie działa te testowanie ludzi. Pozdrawiam i życzę zdrowia!
                          |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
                          Better Dead Than Red

                          Komentarz


                          • Testy ja i mały mieliśmy mieć w czwartek, żona ponowny w niedzielę. W międzyczasie weszły w życie nowe zasady co do kwarantanny i sanepid poinformował, że teraz żadnych testów nie ma. I oficjalnie ja i żona od niedzieli jesteśmy wolni bez potrzeby robienia testu. Chyba, że ktoś po kontakcie z zarażonym ma objawy to wtedy robią. Ale że młody w środę miał stan podgorączkowy, więc było uzasadnione podejrzenie, że ma covida to po kontakcie ze szpitalem padła decyzja, że żona i mały się tam zjawią żeby go zbadać czy wszystko ok, plus do tego wykonać test. Najciekawsze jest to, że żona dostała " przepustkę " od sanepidu na cały dzień żeby mogła się tam udać
                            Dziś zadzwonili ze szpitala, że synek ma koronę. Żona kontaktowała się ponownie z sanepidem ale tym razem nie było jej pani opiekun do spraw sanitarnych Później zadzwoniła do na tele poradę do lokalnego POZ w sprawie swojej i synka ( teraz jest tak, że nie sanepid tylko lekarz internista z przychodni zwalania z kwarantanny ) ale lekarze powiedzieli, że zwolnić jej z kwarantanny nie mogą, i że dopiero co się dowiedzieli o tym, że to juz nie kompetencje sanepidu. Pani doktor powiedziała żeby żona poczekała do środy, bo wtedy już uzupełni swoją wiedzę
                            Podsumowując jest mega c h a o s. Cześć lekarzy z POZ nie wie, że teraz oni podczas tele porady mają zwalniać z kwarantanny. I dowiaduje się tego od pacjentów.
                            W teorii ja mogę w niedzielę wyjść z domu, żona nie, a czy mały to nie wiemy. Mimo, że każde z nas dalej ma wirusa.
                            Znajomi którzy też mieli koronę bądź mają ją dalej bo testów ponownych brak trafili podczas tele porady kumatego lekarza, który bez problemu ich zwolnił.
                            Cyrk

                            Komentarz


                            • A u mnie w arbajcie po prawie dwóch tygodniach od pojawienia się koronki - nadal 0 odzewu od sanepidu
                              q[-_-]p

                              Komentarz


                              • Ciekawe, że na prowincji lata policja, sanepid szaleje na weselach i w urzędach gminnych, a w Warszawie "wirus nie zaraża" - mam podobne doświadczenia z sanepidem, pisałem wcześniej, a i doszli znajomi, czyli relacje z pierwszej ręki.
                                Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X