Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez LOL3K Zobacz posta
    U mnie w arbajcie mija tydzień od pojawiania się korony, sanepid wciąż nie wjechał, nikt na kwarantannie, 2 osoby się zbadały same dla siebie.,
    Coraz więcej takich informacji, że Sanepid "nie dojeżdża" pod każdym tego określenia znaczeniem, co będzie jak/jeśli wskoczymy na 5-cyfrówkę?

    Co do pytania z góry "jak długo", to kiedyś przewijało się info, że ponoć od zarażenia, do pozbycia się max 28 dni. Stąd się wziął też 14-dniowy okres kwarantanny, max 14 dni do objawów (jeśli objawowy) i 14 dni wegetacji. W szczycie epidemii w USA publikowali, że przeciętny okres 22-25 dni z koronką.
    Mioduski won
    Zamieszczone przez Mioduch na dwa dni przed ostatnią kolejką Ekstraklasy, po najgorszej grupie mistrzowskiej w naszym wykonaniu od wejścia w życie ESA37
    Niezdobycie mistrzostwa powoduje, że musimy walczyć w kwalifikacjach Ligi Europy, a nie Ligi Mistrzów i to wszystko. Zawodnicy dodatkowo nie dostaną bonusu za mistrzostwo. [...] Różnica we wpływach dla Legii od Ekstraklasy za zajęcie pierwszego lub drugiego miejsca w tabeli to maksymalnie około 1,5 mln złotych. Paradoksalnie może być tak, że klubowa księgowa wicemistrzostwo kraju uzna za sytuację finansowo korzystniejszą

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Antoni.Antonio Zobacz posta
      Dzień dobry. Wkradła się odrobina nostalgii więc spiesze czym prędzej by podzielić się przemysleniami z szanownymi forumowiczami.

      Łezka się kreci w oku jesli przypomnieć sobie jak za czasów I Wielkiej Pandemii w czasie Wielkanocy jeździły takie szczekaczki co kazały w domach siedzieć przy 150 zarażonych. To byli czasy. Teraz to zero odpowiedzialności.

      niestety ten brak rozsądku oraz odpowiedzialności udzielił się dalej. U mnie w Hiszpanii aktualnie sytuacja jest taka, ze wszyscy nie zyja. Jako ze brakuje juz trumien to ciała składowane są na lodowiskach i w kosciolach. A ci co cudem przeżyli chodzą oczywiście w maskach i zachowują dystans 1.5 metra, co sprawi ze będą żyli 120 lat.



      pozwole sobie wkleić jeszcze taki obrazek z dziś, z Berlina (oczywiście spiskowy i foliarsko-reptilianski, bo tak na prawdę były tam 132 osoby, nie to co udany zamach na Prezydenta RP oraz detonacja ładunku w samolocie i międzynarodowy spisek bo akurat to jest oczywiste i niespiskowe a wyznawcy tej teorii to nie żadni plaskoziemcy tylko poważni ludzie)


      Myślicie ze te 132 osoby z Berlina bez maseczek, rekawiczek i dystansu dzisiaj to wszystkie umrą od razu czy będą miały chociaż te pare dni przed podłączeniem do respiratorów żeby pożegnać się z bliskimi?

      Ubolewam również nad międzynarodowym spiskiem który nie odnotował żadnych masowych zgonów po pół-milionowych protestach na Białorusi. Przeciez my dobrze wiemy ze połowa z protestujących dawno nie zyje.

      kulturalnie pozdrawiam, do widzenia
      proponuje Ci prace w szpitalu zakaźnym oczywiście bez maseczki. Bedziesz mógł wówczas spokojnie udowodnić bezsens wprowadzanych obostrzeń. Zostaniesz też bohaterem udowodnisz zmowe koncernów farmaceutycznych i elit politycznych. Jedni chcą zarobić kase drudzy sterowac ludźmi. Do boju BOHATERZE pokaz im wszystkim jaki z Ciebie chwat.

      Komentarz


      • Jest może na forum ktoś kto pracuje albo ma znajomości w sanepidzie?
        Od tygodnia nikt się nie skontaktował, do nich też nie można się dodzwonić. Mam obawy, że dopiero od swojego magicznego telefonu zarządzą, że ponowny test będzie dopiero za tydzień i w domowej izolacji przesiedzimy cały wrzesień.

        Komentarz


        • Sanepid jest zajęty jeżdzeniem po weselach i sprawdzaniem odległości między krzesełkami Nie żartuję. W ten weekend mój znajomy szykował się z małżonką do pierwszego tańca, ale wpadli niespodziewanie (mocno spóźnieni) goście z sanepidu i chwilkę się przedłużyło z pierwszym tańcem. Normalnie robią to chyba zanim wesele się zacznie (?).

          |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
          Better Dead Than Red

          Komentarz


          • Z tego co słyszałem to potrafią zrobić też wjazd na samo wesele.

            Komentarz


            • Komedia.
              A ludzi z takimi problemami jak Alek ,jest od cholery.
              "Lubię sobie jebnąć piwo"

              Komentarz


              • Zamieszczone przez jk1981 Zobacz posta

                proponuje Ci prace w szpitalu zakaźnym oczywiście bez maseczki. Bedziesz mógł wówczas spokojnie udowodnić bezsens wprowadzanych obostrzeń. Zostaniesz też bohaterem udowodnisz zmowe koncernów farmaceutycznych i elit politycznych. Jedni chcą zarobić kase drudzy sterowac ludźmi. Do boju BOHATERZE pokaz im wszystkim jaki z Ciebie chwat.
                Debilne gadanie typu, jak jesteś przeciwny aborcji to adoptuj trójkę niepełnosprawnych dzieci. Ogarniasz, że na zakaźnym to nie tylko korony możesz się nabawić? Rozumiem, że wcześniej pomykałeś na ospa party, albo grypa party i wpadałeś na piwko do znajomych, którzy z żołądkówką rzygali dalej niż widzieli? Dbajmy o zdrowie i żyjmy normalnie. Chorzy, czyli z objawami, powinni się izolować na jakiś czas. Tak zresztą powinno być zawsze, a nie ludzie z gorączką, kaszlem chodzili do roboty, bo co powie pracodawca.

                Koledzy wyżej podali przykłady pierdolca w czystej postaci. Sanepid popierdala po weselach z miarką zamiast zająć się zwalnianiem ludzi z kwarantanny. Ciekawe, czy tak często odwiedzają korpo, które od wielu tygodni pracują w trybie rotacyjnym i ludzie godzinami siedzą ze sobą w biurze. Co, oni to na pewno nic nie roznoszą, bo wirus to tylko w kopalniach (i to tych szykowanych do zamknięcia), dps-ach oraz na weselach hula.

                Komentarz


                • Mogę tylko potwierdzić, że z warszawskim Sanepidem dzieje się coś niedobrego.
                  Pisałem już o dużym openspejsie w centrum Warszawy, jakiś czas temu z 2 pozytywnych zrobiło się 6, testowani tylko niektórzy na własne i wielokrotne żądanie. Sanepid nie wydał żadnych decyzji dotyczących kwarantanny i testowania. Do pozytywnie przetestowanych laboratorium dało wynik w mniej niż 24 h z informacją "Sanepid się skontaktuje, na razie proszę zostać w domu" (to działa dobrze), a Sanepid zaczął się kontaktować po prawie tygodniu milczenia w dodatku mieszając telefony i ludzi - masakra organizacyjna. Do tej pory nie ma żadnych zaleceń dotyczących ponownych testów, a kwarantanny są najwyraźniej dobrowolne.

                  Przy okazii, pomysł 10-dniowej kwarantanny dla bezobjawowców z wynikiem pozytywnym, kończącej się po 10 dniach bez ponownych testów, wygląda z pozoru absurdalnie ale jest w tym jakiś szczątek pomysłu aby przyoszczędzić na testach i zmniejszyć liczbę pozytywnych wyników w statystykach, natomiast brak objawów nie oznacza braku zarażania, wręcz przeciwnie, zwiększa niepewność, wystarczy postawić się w sytuacji takiego delikwenta i jego rodziny (jestem zresztą w takiej sytuacji, tzn. jestem tzw bliską rodziną).
                  Właściwie to po co ta 10 dniowa kwarantanna? Acha, bo jak się zaczną objawy to ... no właśnie co?
                  Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

                  Komentarz


                  • Można się śmiać z postów Gelo, ale jak się patrzy na to co się wyprawia z ludźmi to ręce opadają. SOKiści „składają” gościa na glebę za brak maseczki „w trosce o zdrowie jego i pasażerów pociągu” – co tam dystans społeczny, unikanie kontaktów itd.… Zdrowi ludzie pozamykani w domach tygodniami. Maseczki, które nosi się tylko w obawie przed mandatami. To nie jest dbanie o nasze zdrowie tylko czysta polityka. Nikt z rządzących nie wycofa się z tych durnych procedur w obawie przed linczem zachodnich mediów i europarlamentu. Straszy się nas liczbami, które nie mają pokrycia w rzeczywistości bo ludzie, ani masowo nie umierają, ani nie cierpią zdrowotnie. Jakieś teorie o zmianach w płucach do mnie nie przemawiają. Niech tych zarażeń będzie jak najwięcej w jak najszybszym tempie i ta szopka się w końcu skończy.
                    Podobno na "drugą falę" będziemy dużo lepiej przygotowani bo mamy już doświadczenie w walce z koronawirusem Nie wiem czy druga fala już do nas zawitała, ale organizacja jest po prostu super...
                    Jak ktoś się zbuntuje np. co do noszenia maseczki, to zostanie skuty. Jak ktoś się chce czegoś dowiedzieć np. tak jak Alek no to musi poczekać cierpliwie. Ile? Nie wiadomo. Porzuć swoje życie i rozsiądź się wygodnie w fotelu It`s a corona time! Baw się dobrze i nie przejmuj się obowiązkami. Teraz wszystko zależy od twojej postawy obywatelskiej. Siedząc w domu ratujesz innych!
                    |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
                    Better Dead Than Red

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez KRA Zobacz posta

                      Debilne gadanie typu, jak jesteś przeciwny aborcji to adoptuj trójkę niepełnosprawnych dzieci. Ogarniasz, że na zakaźnym to nie tylko korony możesz się nabawić? Rozumiem, że wcześniej pomykałeś na ospa party, albo grypa party i wpadałeś na piwko do znajomych, którzy z żołądkówką rzygali dalej niż widzieli? Dbajmy o zdrowie i żyjmy normalnie. Chorzy, czyli z objawami, powinni się izolować na jakiś czas. Tak zresztą powinno być zawsze, a nie ludzie z gorączką, kaszlem chodzili do roboty, bo co powie pracodawca.


                      Nic dodać, nic ująć. Poza wersją, "Covid to ściema" i "Covid to śmierć" jest jeszcze "Covid to realna choroba, grypopodobna". Sorry ale nie chciałbym nawet załapać "zwykłej" grypy, jest to w cholerę obciążająca organizm choroba, którą ludzie nie wiem czemu lekceważą/lekceważyli i nikt mnie nie nakłoni by popierdal*c wśród grypowców lub ogólnie nosicieli koronowirusów wszelkich szczepów, w maseczce czy też bez. Jak również nie chciałbym by zakaszlały delikwent, zamiast siedzieć w domu latał po mieście i dzielił się tym co ma w sobie, bo zapodał sobie ferwex, zbił gorączke i jest niezniszczalny, albo wręcz ma skąpe objawy i nie umie łokciem ust zasłaniać. Akurat, dzięki temu Koronacyrkowi ludzie zaczęli zwracać uwagę na higienę i zdrowotne sprawy co jest dużym plusem. Pamiętam jak lata temu gdy korzystałem z komunikacji miejskiej, po wyjściu zawsze dezynfekowałem ręce, lub gdy był brak żelu, myłem, włażąc tylko po to do Mcdonalda lub innego przybytku. Wszyscy znajomi naokoło patrzyli na mnie jak na czuba. Teraz ja patrzę na gro ludzi jak na czubów bo przegięli w drugą stronę.

                      Najbardziej śmieszy mnie to, gdy pytam jaka jest różnica między grypą, a obecnym koronawirusem i jako odpowiedz słyszę, że "koronawirus jest bardziej śmiertelny i nie można go porównywać z grypą", tym sposobem to jakim prawem uznajemy grypę hiszpankę, za grypę ? W tamtym czasie była w cholerę bardziej zjadliwa i zarazliwa od ówczesnych gryp, tak więc nie można jest uznać za grypę idąc tym tokiem rozumowania.

                      https://www.google.pl/search?q=wirus...w=1821&bih=873

                      Nie to nie koronawirus, tylko grypa, a nie czekaj grypa to koronawirus tylko nazywamy ją grypą. To tylko obrazek, jak komuś się chce to niech poczyta o budowie wirusów grypy, grypopodobnych vs. nowy koronawirus i ile rzeczy mają wspólnych.

                      Akurat, ze względu na pracę, jestem beneficjentem obecnej sytuacji (Jak dla mnie obecny cyrk niech trwa jeszcze trochę dłużej). Natomiast nie patrząc egoistycznie cieszę się, że powoli wracamy do normalności + ludzie zaczną zwracać uwagę na higienę po tym wszystkim. Średnio co 10 lat mają miejsce większe epidemie grypy, nowych szczepów, będzie jak znalazł w okolicach 2030.
                      http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez ŁUKASZ. Zobacz posta
                        Można się śmiać z postów Gelo,
                        Dlaczego śmiać ? W temacie koronawirusa nie piszę nic śmiesznego. Od kwietnia apelowałem i przestrzegałem, żeby nie wylać dziecka z kąpielą i nie strzelać z armaty do komara. Przepadło. Jest nowa normalność i koniec pieśni.
                        Ten ancymon, co nie wychodził z domu z dzieckiem w kwietniu już pozwala dziecku na budowanie naturalnej odporności czy dalej siedzi w domu ?(nie chce mi się sprawdzać, który to był z forumowych covidian).
                        Jednym z argumentów fanów ostrych restrykcji było niedopuszczenie do paraliżu służby zdrowia. Nie udało się, bo służba zdrowia została sparaliżowana przez procedury związane z koronapierdolcem, mimo, że szpitale świecą pustkami. Idziesz do szpitala, podpisujesz kwit, że zgłaszasz się z powodu objawów covid. Nieważne czy rodzisz czy masz zapalenie wyrostka.
                        Miesiąc temu zjeździłem cały Lublin z 65 letnim ojcem po upadku ze schodów i z objawami wstrząśnienia mózgu. W trzech szpitalach nie przyjmują na izbę przyjęć, bo albo mają potwierdzony przypadek korony wśród pacjentów albo lekarzy. W czwartym się zlitowali. A ilu osobom się pogorszyło albo zmarło w trakcie takiego tripu po szpitalach, tego w telewizorku nie powiedzą. Ale takich historii coraz więcej.

                        P.S. Tak wiem, Ziemia jest płaska, a światem rządzą reptilianie.

                        Komentarz


                        • A jak tam wam się stało dzisiaj przed przedszkolami/żłobkami? Ja trochę się dygalem w kolejce ze się zarazę ale jak już stanąłem w holu z dzieckiem i trójka innych rodziców to się uspokoiłem

                          Szkoda ze ewangelista już nie trzyma sterów, może nie byłoby takiego cyrku teraz, a tak musimy drżeć.

                          Komentarz


                          • MZ:
                            - 06.08 Uzdrowiska w czerwonych strefach zamknięte
                            - 28.08. Uzdrowiska w czerwonych strefach otwarte

                            To się nie dzieje

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Gelo85 Zobacz posta
                              Dlaczego śmiać ? [..]
                              Nie odbieraj tego personalnie. Ja tam nie mam zamiaru się śmiać z Twoich wpisów. Po prostu kilka osób tutaj lubi czasem się posmiać z kogoś i może tak to zabrzmiało i z mojej strony, ale chodzi mi właśnie o te zjawisko na forum "beka z Gelo". Mniejsza z tym.
                              Ja różnych historii o szpitalach też się już nasłuchałem i to jest śmiechu warte jak np. przez telefon udziela się w niektórych przypadkach "pomocy"...
                              Też jestem ciekaw czy niektórzy stąd zaczęli wychodzić w ogóle z domu czy czekają na 1345 mutację wirusa, który nie będzie już "niebezpieczny"

                              @pablos
                              Podejrzewam, że z pomysłu z tymi strefami też się niedługo wycofają...
                              |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
                              Better Dead Than Red

                              Komentarz


                              • Jeśli mowa o szpitalach.
                                Zadzwoniłem dziś umówić się na konsultacje telefoniczną (w sumie po skierowanie) do lekarza rodzinnego.
                                Ku mojemu zdziwieniu dowiedziałem się ,że nie mam lekarza w danej przychodni (pomimo tego, że "od święta" tam uczęszczałem).
                                Pani poinformowała mnie, ze mój lekarz rodzinny jest w przychodni, której adres słyszałem pierwszy raz w życiu.
                                Ale podjąłem walkę.
                                Dodzwoniłem się do nowej lokalizacji i przy okazji chciałem się dowiedzieć skąd się w danej przychodni znalazłem.
                                A wziąłem się stąd iż przeniosłem się w marcu (pamięć musi mi dobrze szwankować) , a na dodatek korzystałem w marcu trzykrotnie z "wizyty telefonicznej" konsultując się w sprawie koronawirusa.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X