Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez stewiegriffin Zobacz posta
    80% objawowych chorych ma
    postać łagodną
    , z łagodnym zapaleniem
    płuc lub bez.
    Objaw
    y kliniczne obejmują
    przede wszystkim gorączkę (98,6%),
    ale
    również stan podgorączkowy,
    suchy kaszel (59,4%), zmęczenie (69,6%), bóle
    mięśni (44%) oraz niewielką duszność.



    U 14% objawowych pacjentów występuje ciężki przebieg choroby z zajęciem ponad 50% miąższu płuc, z objawami takimi jak: znaczna duszność spoczynkowa, przyśpieszony oddech (>29 oddechów na minutę), saturacja poniżej 94% i wskaźnik PiO2/FiO2 poniżej 300.Pozostałe 6% pacjentów ma przebieg krytyczny z ARDS
    , wstrząsem septycznym i
    niewydolnośc
    ią wielonarządową



    Odniosę się krótko do jednej kwestii.


    Many cases is mild or even asymptomatic. (…)
    however (…) many patients have presented pneumonia, respiratory
    failure and acute respiratory distress syndrome
    (ARDS). (….) We observed
    (…), ARDS and shock syndrome, secondary bacterial
    pneumonia and neurological complications. Severe
    hypoxemia, multilobar pneumonia, and dramatic
    signs and symptoms progression, were reported in 8
    individuals. All patients required admission to intensive care
    unit and the mechanical ventilation. One patient died
    due to ARDS and encephalitis. Many people have experienced
    risk factors, e.g.: asthma, sarcoidosis, or chronic
    bronchitis and other pulmonary illness. One patient after
    renal transplant with immunosuppressive therapy recovered,
    as well as two patients with chronic lymphatic
    leucaemia in remission. Two woman with clinicallyrelevant
    obesity have developed rapid progression of
    respiratory insufficiency and were still on mechanical
    ventilation.

    Among 109 hospitalized individuals
    with infection, multilobar pneumonia developed at 38%, eight (7%) developed severe
    pulmonary complications ARDS, and one of this patient died.


    The risk factors of progression to acute respiratory
    distress syndrome (ARDS) have all of this group patients.
    Nie to nie jest Koronka, tylko opis badania z 2010 roku, przeprowadzonego w Szpitalu Zakaznym w Warszawie w 2010 roku, na temat świńskiej grypy, tej grypy która jak napisałem kilka postów temu nadal istnieje i zbiera swoje żniwo i to bez masowego testowania, po cichu (kilka postów wstecz wyestymowana, a nie masowo wytestowana ilość przypadków do tej pory dane, z CDC ).

    Czy nie jest tak, że słoń tego typu był w składzie porcelany ale nie było takiej histerii ? (Tak jak napisałem wcześniej, wiosną uprawniona, lepiej zrobić za dużo, niż za mało).

    Z tego samego badania kilka innych wyimków, tym razem po Polsku:

    "Podczas grypy u mężczyzny po przeszczepie nerki,
    który pozostawał na przewlekłej immunosupresji
    stwierdzono zagęszczenia miąższowe z cechami niedodmy
    w obu płucach, które pojawiły się po tygodniu
    od pierwszych objawów i które wydają się być powikłaniami
    późnego okresu grypy A/H1N1."

    "Grypa o ciężkim przebiegu, zakończona zgonem
    w 6 dobie, wystąpiła u mężczyzny 54-letniego z wieloma
    czynnikami ryzyka niewydolności oddechowej.
    Pacjenta przywieziono do szpitala w ciężkim stanie,
    z zaburzeniami świadomości, z objawami zapalenia
    mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych. W nieodległej
    przeszłości przebył zawał serca. Szybko zaczęła narastać
    niewydolność oddechowa. W oddziale intensywnej
    terapii chory został zaintubowany w pierwszym dniu
    hospitalizacji i zastosowano mechaniczną wentylację."

    "Mężczyzna 40-letni w 5 dobie choroby przeniesiony
    z oddziału SOR ze śródmiąższowym zapaleniem płuc i
    z objawami grypopodobnymi - tachypnoe, tachykardia,
    podwyższony poziom białka ostrej fazy CRP, znacznie
    obniżone parametry gazometryczne (pO2 – 47 mmHg,
    pCO2 - 35 mmHg). Od razu włączono oseltamiwir
    w dawce zwiększonej do 300mg/dobę. W następnej
    dobie nastąpiło dramatyczne pogorszenie – nasiliła się
    duszność i tachypnoe, pogorszyły się wartości gazometryczne.
    Potwierdzono ostrą niewydolność oddechową
    ARDS w przebiegu obustronnego, grypowego zapalenia
    płuc. W oddziale intensywnej terapii został zaintubowany
    i podłączony do respiratora. Wymagał zwiotczenia
    i analgosedacji."

    "24-letnia kobieta przywieziona została do szpitala
    zakaźnego nieprzytomna, z objawami zapalenia opon
    mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Przejściowo występowały
    zaburzenia świadomości i silne bóle w kończynach
    dolnych."

    "Kobieta 38-letnia, skierowana została do szpitala
    zakaźnego po ponad 8-dniowym okresie ostrej choroby
    górnych dróg oddechowych, leczona objawowo oraz antybiotykoterapią
    w przychodni rejonowej. Ze względu
    na otyłość olbrzymią (ponad 140 kg), demonstrowane
    dolegliwości łączono początkowo z trudnościami oddechu
    u osoby otyłej, tym bardziej, że szybki test paskowy
    dał wynik negatywny. W trzeciej dobie hospitalizacji,
    szybko przeniesiona do oddziału intensywnej terapii
    z powodu nasilającej się duszności i obniżenia wartości
    saturacyjnej. W RTG płuc stwierdzano rozległe zmiany
    zapalne o charakterze śródmiąższowym. Ciężki stan
    i progresja niewydolności oddechowej, były wskazaniem
    do intubacji i podania tlenu 100% w pierwszych
    dniach wentylacji. Parokrotna próba rozintubowania,
    kończyła się niepowodzeniem."

    "Inny chory - 21-letni mężczyzna, który cierpi na
    rozszczep kręgosłupa i nie chodzi samodzielnie. W nieodległym
    czasie miał wymienianą mózgową zastawkę
    dokomorową z układem drenującym początkowo
    podłączonym do jamy otrzewnej, a obecnie do przedsionka
    serca. Niedawno wszczepiono mu implanty w
    celu stabilizacji kręgosłupa. Przyjęty został do szpitala
    w ósmym dniu grypy. Przy przyjęciu stan chorego był
    średni, adekwatny do chorób zasadniczych. W RGT nie
    stwierdzono zagęszczeń. W następnej dobie wystąpiła
    duszność, tachypnoe, sinica obwodowa i liczne zmiany
    osłuchowe nad polami obu płuc. Szybko narastała
    ostra niewydolność oddechowa, co było powodem
    zastosowania sztucznej wentylacji."

    "Kobieta 55-letnia przewidywana do przeszczepu
    wątroby z powodu marskości pozapalnej, od 3 miesięcy
    była leczona glikokortykosteroidami z powodu
    nawracających epizodów hemolizy oraz podejrzenia
    procesu autoimmunologicznego. Wtórnie wystąpiła
    u niej cukrzyca posterydowa, leczona insuliną. Przy
    przyjęciu do szpitala pacjentka była pobudzona, z
    narastającą dusznością i stopniowo obniżającymi się
    parametrami saturacji."

    "Chory na grypę 59-letni mężczyzna, bez czynników
    ryzyka, przyjęty został do szpitala zakaźnego w 7
    dobie grypy, z zapaleniem płuc i płynem w szczelinach
    międzypłatowych, po nieskutecznym leczeniu antybiotykiem
    przez lekarza POZ. W drugiej dobie wystąpiła
    duszność i pogorszenie stanu ogólnego z obniżeniem
    saturacji do 50%. Został przeniesiony do OIT"


    Moje pytanie brzmi, czy gdybyśmy byli epatowani takimi przypadkami, to czy nie wpłynęłoby to na nasze postępowanie w 2010 roku i w latach następnych ? Takie dramatyczne przypadki przecież nadal się zdarzają i to przy "zwykłej grypce", którą nie wiedzieć czemu ludzie lekceważą, a może i dobrze? Dzięki temu świat się normalnie kręcił do tej pory...

    Co do śmiertelności grypy to oscyluje ona między 0,1% a za 0,3% zależnie od badania. Czy wynik Koronki, 0,5% - 1%, (moim zdaniem bliższy 0,5%) odbiega obecnie aż tak znacznie ? Jak widać nastąpił znaczny spadek śmiertelności po fali wiosennej, a wyłapujemy teraz głównie bezobjawowców, którzy i na wiosne byli i to w zapewne dużo większej liczbie, odpowiedniej do ilości ciężkich przypadków trafionych.

    Pamiętacie jak mówiono gdy podawano koktajle antywirusowe i leki antyHiv, fajnie to medialnie brzmiało, wygląda, że to żadna nowość ani zaawansowana medycyna:

    "W ostatnim okresie wielu pacjentów z HIV/AIDS
    korzystało z ambulatoryjnej interwencji w związku z
    objawami grypopodobnymi. Jedynie w dwóch przypadkach
    konieczna była hospitalizacja. Wydaje się, że
    pacjenci zakażeni HIV, którzy przyjmują przewlekle
    leki antyretrowirusowe, mają wystarczająco dobrą
    odporność"

    Badanie z 2010, w nasze zapyziałej Polsce

    Jeszcze jedna kwestia, do Jestem, standardowo wychodzi, że może być siak lub tak z tą odpornością:

    https://www.medonet.pl/koronawirus/k...,55724242.html

    Co prawda, europejski szczep ale przy tempie mutacji i pojawiania się nowych szczepów co jest normą dla koronawirusów słabo widzę tą szczępionkę... no chyba, że placebo.




    Ostatnio edytowany przez Citlivu; [ARG:4 UNDEFINED].
    http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

    Komentarz


    • Premier @MorawieckiM w @radiokatowice
      : Przebadano bardzo duże grono osób, pracowników i w ogóle Ślązaków. Na szczęście wśród grupy górników ten wirus okazał się dużo mniej zjadliwy niż się wydawało i tam nie doszło do zgonów – to jest rzecz dla mnie najważniejsza.
      https://twitter.com/PremierRP/status...60001601908736

      Może ktoś obeznany w temacie odpowie mi na pytanie czym się różniły te grupy górników od innych grup ludzi, że wirus okazał się dużo mniej zjadliwy?
      Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
      I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

      Komentarz


      • Nie wiem czy jesteś z pokolenia, które pamięta jeszcze dowcipy o Masztalskim (taki górnik), ale z tymi górnikami to nigdy nic nie wiadomo

        Masztalski po raz pierwszy w życiu pojechał nad morze. Jak przyszedł na plażę,
        to zemdlał. Cucą go ludzie, ratownicy, lekarze i nic! Wezwano karetkę
        reanimacyjną, też nic! Przygląda się temu Ecik i wreszcie nie wytrzymuje:

        - Dejcie mu gębę pod rura wydechowo waszej karetki - radzi lekarzom.

        - Co pan za bzdury opowiada! - strofuje go lekarz.

        - Tylko tak możecie mu pomóc - nie daje Ecik za wygraną. - Dyć to chłop ze
        Śląska.

        Lekarze zaryzykowali i rzeczywiście! Gdy tylko Masztalski poczuł spaliny, wziął
        głęboki oddech i wstał.
        E:
        Kurde, nie zwróciłem uwagi, że pytałeś o kogoś "obeznanego w temacie"
        Lubię sobie jebnąć posta.

        „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
        St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

        Komentarz


        • Zamieszczone przez sephrioth1916 Zobacz posta

          https://twitter.com/PremierRP/status...60001601908736

          Może ktoś obeznany w temacie odpowie mi na pytanie czym się różniły te grupy górników od innych grup ludzi, że wirus okazał się dużo mniej zjadliwy?
          Oglądałem wywiad z jednym z ekspertów na TVP Info ( korona wirus poradnik ) odnośnie sytuacji na Śląsku. I lekarz powiedział ale nic odkrywczego, że z racji silnych organizmów, przechodzą po prostu łagodniej o czym świadczy nie duzy % zgonów w porównaniu do innych części Polski.

          Komentarz


          • No tak, grupa zawodowa najbardziej narażona na choroby płuc najlepiej przechodzi koronawirus. Brzmi logicznie.

            Komentarz


            • Narażona to nie znaczy podatna, a raczej przeciwnie (potencjalnie bardziej uodporniona). Z maja:

              https://www.rp.pl/Covid-19/200519756...i-rodziny.html

              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

              Komentarz


              • No a wyobraża sobie ktoś zchorowanego górnika z wieloma chorobami przewlekłymi pracującego w cięzkich warunkach pod ziemią? Nie mówię o darmozjadach kopalnianych pierdzących w fotel

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                  Narażona to nie znaczy podatna, a raczej przeciwnie (potencjalnie bardziej uodporniona). Z maja:

                  https://www.rp.pl/Covid-19/200519756...i-rodziny.html
                  No i co tym linkem udowodniłeś?

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                    Narażona to nie znaczy podatna, a raczej przeciwnie (potencjalnie bardziej uodporniona). Z maja:

                    https://www.rp.pl/Covid-19/200519756...i-rodziny.html
                    To się kupy nie trzyma. Jeżeli górnicy są grupą wyjątkowo odporną, ale zarażają, to powinna być wyższa śmiertelność wśród Ślązaków, którzy są średnio tak samo odporni jak reszta Polaków(?), a tak nie jest.

                    Bardziej przekonywująca jest hipoteza księciuniu
                    Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                    I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                    Komentarz


                    • Hipoteza jest prosta, górnicy nie są żadną wyjątkowo odporną grupą, po prostu to ludzie w wieku 20-50 lat, pracujący fizycznie, bez chorób współistniejących, a COVID zabija głównie starsze schorowane jednostki.

                      Komentarz


                      • Polecam dwa ostatnie komentarze Gadowskiego, zajebiste bo gość się w tańcu nie pier"oli, o covidzie też jest
                        "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

                        WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

                        Komentarz


                        • Tajemnica poliszynela. Przebadali górników i rodziny nie z łapanki, a niemal wszystkich w danych kopalniach. Stąd stosunkowo duża próba, a przy okazji mniejsza ilość stwierdzonych przypadków przy tak dużej próbie (testowani też nie mający żadnych objawów), a co za tym idzie mniejsza przeciętna śmiertelność względem puli ogólnopolskiej.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                            Tajemnica poliszynela. Przebadali górników i rodziny nie z łapanki, a niemal wszystkich w danych kopalniach. Stąd stosunkowo duża próba, a przy okazji mniejsza ilość stwierdzonych przypadków przy tak dużej próbie (testowani też nie mający żadnych objawów), a co za tym idzie mniejsza przeciętna śmiertelność względem puli ogólnopolskiej.
                            Wiosna przyniesie nowe dane.

                            "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                            Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                            Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                            Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                            "
                            Janusz Waluś - czekaMY!

                            Komentarz


                            • A jesień je potwierdzi.
                              "Lubię sobie jebnąć piwo"

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                                No i co tym linkem udowodniłeś?
                                Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                                Hipoteza jest prosta, górnicy nie są żadną wyjątkowo odporną grupą, po prostu to ludzie w wieku 20-50 lat, pracujący fizycznie, bez chorób współistniejących, a COVID zabija głównie starsze schorowane jednostki.
                                W zasadzie od czasu do czasu mógłbyś tu dyskutować sam ze sobą

                                Zamieszczone przez BlackAdder Zobacz posta
                                Polecam dwa ostatnie komentarze Gadowskiego, zajebiste bo gość się w tańcu nie pier"oli, o covidzie też jest
                                Gość niestety ma tendencje do wyciągania radykalnych wniosków przed pełnym prześwietleniem sprawy. Część wątków więc "pali" na podobnej zasadzie, jak Macierewicz Smoleńsk. Jeżeli chodzi o koronę, pytałem osobę zorientowaną o kwestię dot. lekarstw, o której opowiada i niestety pieprzy jak potłuczony Co nie zmienia faktu, ze oglądam regularnie



                                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X