Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez boss_corleone Zobacz posta

    Czy to oficjalne, mokre sny kodziarstwa na sezon 2020/2021?
    Z tym to bywa różnie. Oni mieli i takie wąty. Niektórzy pamiętają:
    https://youtu.be/MgGT9w05zLk

    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

    Komentarz


    • Czy da się to jakoś odzobaczyć?
      Lewactwo nie jest cool!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez stewiegriffin Zobacz posta
        Apropo 1, przecież w tej chwili, de facto robi się testowanie losowe/przesiewowe. Raz poprzez drive-thru, dwa poprzez wymazywanie 150 osób z każdego wesela o ile trafi się jedna osoba, która chociażby z 2 tygodnie wcześniej była na weselu (wesele z linku), wymazywanie całej fabryki lub hurtowni, zamiast osób z najbliższego kontaktu itp. takie patologie testowania, w połączeniu z ich wadliwością, to droga donikąd. Przykład z życia, pewien mały zakład pracy, zatrudniający 50 osób, jedna osoba trafiona pozytywna. Szef "poprosił" tego pracownika by przy zgłaszaniu osób z kontaktów apropo pracy, powiedział że nie pracował i był na urlopie aby uniknąć testowanie całego zakładu i grozby przestoju, który by dobił firmę. Mam uwierzyć, że to jednostkowy przypadek ? Gdy nawet osoby prywatne proszą o niezgłaszanie ich w razie gdy znajomy trafi wynik. Reasumując, biorąc pod uwagę, że wirus miał bardzo dużo czasu na to by się rozejść po świecie, testy są wadliwe, ludzie nie zgłaszają kompletu kontaktów do testowania, kwarantanny są robione z datami wstecznymi, tj ktoś po 4 dniach się dowiaduje od sanepidu że od tego i tego dnia to on jest na kwarantannie i tak ma w papierach,a w rzeczywistości to dopiero od telefonu zaczynają się kontrole, we Włoszech wyłapano i wyizolowano poniżej 10% zarażonych, a i tak po pierwszej fali nie doszło jak na razie do powtórki z wiosny. Z tego tytułu uważam, że wirus jest dużo bardziej łagodną wersją, (innego wytłumaczenia nie widzę, ktoś może podsunie?) i obecne środki z testowaniem i izolacją to jak strzelanie z armaty do komara.

        Dziękuję bardzo, dobrze zapamiętałem fragment nazwy, ale i tak nie mogłem wygooglać skutecznie. Btw ładnie ukazuje, że jest totalny dołek śmiertelności.

        Apropo 3 to już odpowiedziałem w 1 jak w rzeczywistości to "test,trace,isolate" wygląda. Jedynie kto się cieszy to firmy farmaceutyczne, mam możliwość codziennego podglądu jak puchnie portfel jednej z nich. Eldorado.

        Apropo 4 Lagos to tylko przykład, figura erystyczna. Chodzi o całą Afrykę, w danych wygląda pięknie, biorąc pod uwagę jej status na świecie. Rozumiem, że brak jest odpowiedzi, ja je też nie mam. Jedynie co przychodzi mi d głowy, że względu na ich upośledzenie w światowym łańcuchu komunikacyjnym, dotarło do nich relatywnie nie wiele zjadliwej wersji wirusa, co w połączeniu z młodym wiekiem i kreatywną księgowością daje taki wynik, że pomimo wszelkich słabości, w danych armagedonu nie ma i nie było.

        Kończąc, uważam że w Europie obecna druga fala to kreatywna księgowość tylko w drugą stronę. Niska śmiertelność i pomimo tych wszystkich "efektów motyla", tj różnego podejścia do pierwszej fali, które ładnie przedstawiłeś na grafie mamy wzrosty pomiędzy krajami.

        P.S Koledze od projektu zmarł teść niedawno. Od kilku tygodni dogorywał w domu na raka + alzheimer. Bał się szpital, kroplówek itpi. Ze względu na te rzeczy rodzina postanowiła nie leczyć go dalej tylko zapewnić opiekę w domu tak by sobie odszedł wśród bliskich. Zatrudnili Panią do pomocy nad opieką, sami już nie dawali rady. Los chciał, że Pani trafiła koronkę, w dobrej wierze zgłosiła wszystkich do testów, teściowi wyszedł pozytywny. Pomimo sprzeciwu rodziny i prób tłumaczenia, został zabrany do szpitala jako wymagający pilnej hospitalizacji. Rodzina nie mogła go odwiedzać, teść po kilku dniach odszedł na koronkę, bez bliskich, w szpitalu, Bóg jeden wie jak zestresowany. Z drugiej strony skrócili mu/lub koronka męczarnie o jakiś miesiąc.

        Myślę, że wyczerpaliśmy temat, dzięki za fajną dyskusję. Każdy zostanie przy swoim zdaniu ale uważam że dyskusja nie zawsze ma na celu przekonanie tylko poznanie innego punktu widzenia
        http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
          Każdy zostanie przy swoim zdaniu ale uważam że dyskusja nie zawsze ma na celu przekonanie tylko poznanie innego punktu widzenia



          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
            Reasumując, biorąc pod uwagę, że wirus miał bardzo dużo czasu na to by się rozejść po świecie, testy są wadliwe, ludzie nie zgłaszają kompletu kontaktów do testowania, kwarantanny są robione z datami wstecznymi, tj ktoś po 4 dniach się dowiaduje od sanepidu że od tego i tego dnia to on jest na kwarantannie i tak ma w papierach,a w rzeczywistości to dopiero od telefonu zaczynają się kontrole, we Włoszech wyłapano i wyizolowano poniżej 10% zarażonych, a i tak po pierwszej fali nie doszło jak na razie do powtórki z wiosny. Z tego tytułu uważam, że wirus jest dużo bardziej łagodną wersją, (innego wytłumaczenia nie widzę, ktoś może podsunie?) i obecne środki z testowaniem i izolacją to jak strzelanie z armaty do komara.
            Jeśli dany zakład testuje przesiewowo wszystkich pracowników, zamiast tych, którzy realnie mieli bliski kontakt z zakażonym, to już indywidualne podejście. Prawdopodobnie, chce maksymalnie zredukować ryzyko paraliżu całego zakładu. Osobiście, również uważam, że "testowanie przesiewowe", a nie "osób z kontaktu" nie ma większego sensu.

            Ja widzę 2 wytłumaczenia na brak drugiej fali (w Europie Zachodniej czy choćby NY), takiej jak miała miejsce w marcu:

            1) odporność na poziomie 15-20% skutecznie hamuje rozwój epidemii, ponieważ być może dodatkowa pula osób posiada wcześniej istniejącą odporność wynikającą z kontaktu z innymi koronawirusami (?). Czym więcej osób odpornych, tym współczynnik zakaźności R0 jest niższy. Dlatego szczepionki są tak skuteczne i proste zarazem. Jest to wersja optymistyczna, choć oznaczałaby, że do "rozwiązania problemu" każdy region musiałby przejść to, co było w NYC, Madrycie, Londynie itd. lub zaszczepić wystarczającą część społeczeństwa.
            2) w lutym / marcu wirus rozprzestrzeniał się w sposób zupełnie niekontrolowany. Zakażeni z łagodnymi lub bez objawami swobodnie zarażali kolejne osoby. Doszło do logarytmicznego wzrostu zakażonych, zanim zaczęto stosować jakiekolwiek środki zaradcze. W tej chwili kraje rozwinęły system testowania, izolacji zarażonych, kwarantanny, śledzenia kontaktów, stosowanie lokalnych "lockdownów" w danej miejscowości czy dzielnicy. Dodatkowo, zaczęto stosować maski. Do tego poprawiły się metody / skuteczność leczenia.

            Prawdopodobnie z mixu tych 2 pkt w tej chwili nie ma dramatu (2 fali) pomimo powrotu do normalności. Mamy jeszcze efekt sezonu letniego, czyli więcej czasu na powietrzu.

            W Europie Zachodniej jest pewien wzrost, ale nie nazwałbym tego 2 falą. Sytuacja w PL w kilku regionach również jest najgorsza od marca. Jeśli weźmie się pod uwagę jesień / powrót do zamkniętych pomieszczeń i sezon grypowy, obawy mają swoje podstawy.

            Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
            Apropo 3 to już odpowiedziałem w 1 jak w rzeczywistości to "test,trace,isolate" wygląda. Jedynie kto się cieszy to firmy farmaceutyczne, mam możliwość codziennego podglądu jak puchnie portfel jednej z nich. Eldorado.
            Ja jednak wierzę, że nie wygląda to tak "koślawo". Nie powinniśmy oceniać tego systemu na podstawie pojedynczych przypadków testowania przesiewowego. Generalnie, testowane osoby są z bliskiego kontaktu, czyli takie, które realnie mogły się zarazić.

            Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
            Apropo 4 Lagos to tylko przykład, figura erystyczna. Chodzi o całą Afrykę, w danych wygląda pięknie, biorąc pod uwagę jej status na świecie. Rozumiem, że brak jest odpowiedzi, ja je też nie mam. Jedynie co przychodzi mi d głowy, że względu na ich upośledzenie w światowym łańcuchu komunikacyjnym, dotarło do nich relatywnie nie wiele zjadliwej wersji wirusa, co w połączeniu z młodym wiekiem i kreatywną księgowością daje taki wynik, że pomimo wszelkich słabości, w danych armagedonu nie ma i nie było.
            Widzę to podobnie. Pewnie nie ma takich analiz, ale gdyby prześledzić system / strukturę interakcji międzyludzkich w Afryce, a Europie Zachodniej - różnice byłyby kolosalne. Jak dużo ludzie w Afryce podróżują między różnymi regionami / miejscowościami? Gdzie się spotykają z ludźmi (zamknięte pomieszczenie / powietrze)? Z iloma różnymi osobami dochodzi do interakcji? Jaka jest gęstość zaludnienia w Afryce / poziom zurbanizowania? Raczej trudne warunki do rozwoju epidemii.

            Komentarz


            • Koleżanka z mężem i dzieckiem dzisiaj wróciła z Kolumbii na Okęcie, do tego międzylądowanie w Paryżu i u nas jak gdyby nigdy nic żadnego mierzenia temperatury na dzień dobry.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Alek Zobacz posta
                Koleżanka z mężem i dzieckiem dzisiaj wróciła z Kolumbii na Okęcie, do tego międzylądowanie w Paryżu i u nas jak gdyby nigdy nic żadnego mierzenia temperatury na dzień dobry.
                Dziwne, lądowałem w ostatnią sobotę i mierzyli.

                Komentarz


                • +903

                  Rośnie też liczba zajętych respiratorów i osób hospitalizowanych.

                  Komentarz


                  • Wyobrażacie sobie uruchomienie szkół od września ? Przecież tu pół kraju trafi na kwarantannę.
                    I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
                    Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

                    To warszawskie ballady ...

                    Komentarz


                    • Sanepid chyba się nie wyrabia z robotą. U mnie w pracy koleżanka miała wesele, po czym kilka osób złapało koronę.
                      Firma zafundowała pracownikom którzy byli testy na przeciwciała, natomiast sanepid w ogóle się nie kontaktował w celu zaproszeń na testy czy przymusowej kwarantanny. Osoby te pracują zdalnie.

                      ed: Marcino, tu chyba nie ma dobrego rozwiązania. Bo też nie wyobrażam sobie żeby dziecko nie miało kontaktu z rówieśnikami, ani tym gorzej cały dzień spędziło przed komputerem.
                      Taki tryb życia tez zdrowy nie jest.
                      Ostatnio edytowany przez Alek; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Mrugs Zobacz posta
                        +903

                        Rośnie też liczba zajętych respiratorów i osób hospitalizowanych.
                        Jeszcze z tydzień i zaczną wychodzić wakacje nad morzem.
                        "Lubię sobie jebnąć piwo"

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Alek Zobacz posta
                          ed: Marcino, tu chyba nie ma dobrego rozwiązania. Bo też nie wyobrażam sobie żeby dziecko nie miało kontaktu z rówieśnikami, ani tym gorzej cały dzień spędziło przed komputerem.
                          Taki tryb życia tez zdrowy nie jest.
                          No i młodszymi dziećmi ktoś się musi w ciągu dnia zajmować,nie mogą zostać same w domu.

                          #MioduskiOut

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Stout Zobacz posta
                            Jeszcze z tydzień i zaczną wychodzić wakacje nad morzem.
                            Nad morzem od dawna są tłumy, więc czemu akurat za tydzień mają "zacząć wychodzić"?

                            Komentarz


                            • Naprawdę dziwię się, że po tym pół roku działalności koronawirusa (z premedytacją nie piszę o pandemii) większość społeczeństwa dalej nie zauważa, że poczynione koszty (gospodarcze, społeczne, edukacyjne, ale również i zdrowotne) są daleko wyższe niż zagrożenie jakie ten wirus powoduje. Władza złapała ludzi za ryj: maseczki, czerwone i żółte strefy, wysyłanie ludzi na areszty domowe, gdzie nie można doczekać się testu, ograniczenie życia kulturalnego, a ludzie nawet słowem nie pisną. Władzy w to graj. Co mamy w zamian? Czy jakkolwiek te "obostrzenia" powstrzymują wirusa, który i tak przetacza się przez społeczeństwo? Będziemy czekać w maseczkach aż Gates wiedzie na białym koniu i zapewni nam szczepionkę, która ni chvja nie będzie przetestowana i jeżeli już, to zapewni odporność na jeden szczep? Przez pół roku zmarło na COVID lub może inaczej, zmarło z potwierdzonym testowo wirusem 2k osób. W tym samym czasie zmarło w Polsce ca 200k osób, a my z tego powodu zaraz zgodzimy się na uwięzienie dzieci w domach, zamknięcie służby zdrowia na jakiekolwiek planowe zabiegi i pierdolnięcie w gospodarce, po którym nie wiadomo jak długo będziemy się zbierać.
                              Ja wiem, że PIS po wyborach ma głęboko w dupie ludzi, ale że nie pali im się lampa ostrzegawcza, że zmierzają do bliskiego spotkania ze ścianą. Co dalej? Życie w klatce na zasiłku państwa? Pierdolę takie życie.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Stout Zobacz posta
                                Jeszcze z tydzień i zaczną wychodzić wakacje nad morzem.
                                Już wychodzą, przecież cały kraj nie jedzie nad morze w tym samym tygodniu, tylko jest to mniej więcej rozłożone po równo. A wakacje były praktycznie normalne, nie licząc branży eventowej i "obozowej".
                                Mioduski won
                                Zamieszczone przez Mioduch na dwa dni przed ostatnią kolejką Ekstraklasy, po najgorszej grupie mistrzowskiej w naszym wykonaniu od wejścia w życie ESA37
                                Niezdobycie mistrzostwa powoduje, że musimy walczyć w kwalifikacjach Ligi Europy, a nie Ligi Mistrzów i to wszystko. Zawodnicy dodatkowo nie dostaną bonusu za mistrzostwo. [...] Różnica we wpływach dla Legii od Ekstraklasy za zajęcie pierwszego lub drugiego miejsca w tabeli to maksymalnie około 1,5 mln złotych. Paradoksalnie może być tak, że klubowa księgowa wicemistrzostwo kraju uzna za sytuację finansowo korzystniejszą

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X