Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Moriarty Zobacz posta

    Poważnie? Przy niezachowaniu odległości też?
    Taki przypadek nie został wymieniony w regulaminie "ZASADY OBOWIĄZUJĄCE NA TERENIE STADIONU W CZASIE SPECJALNEGO REŻIMU SANITARNEGO"

    http://pliki.legia.pl/LEG.BIM.00006%...anitarnego.pdf
    Za kibicowski trud, za święte barwy Twe...

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Mayhe(L) Zobacz posta
      Kto był wczoraj na meczu to chyba wie co się działo, może niech się podzieli jak wyglądał tzw dystans społeczny, maseczki i środki dezynfekcyjne np w toaletach. Ale tak szczerze.

      Według mojej opinii za jakieś 2 tygodnie okaże się, jakie wyniki przyniósł eksperymet społeczny pod tytułem: "Otwieramy stadiony dla 25% kibiców". I ile osób na sektorach (nie tylko na Legii) złapało kowidowego syfa. Jeśli oczywiście kowid istnieje, a nie jest spiskiem jak twierdzą co poniektórzy tu i tam. Oczywiście jeśli takie dane zostaną udostepnione szerokiej opinii publicznej, a nie zamkniete gdzieś tam w gabinetach PZPN i Ekstraklasy. Ewentualnie zawsze można się zastanowić jeśli wzrośnie liczba ofert na forumce dotyczących przekazania karnetowej wejściówki.
      Taki sam efekt "straszenia" jaki miał być po świętach wielkanocnych, potem majówce, Bożym Ciele itd.
      Przecież nikt nie twierdzi, że wirusa nie ma. Po prostu nie można zamykać z tego powodu całego świata, ludziom ich życiowych interesów na które pracowali latami, dzieciom normalności, sportu, pasji, rozwoju w szkołach i społeczeństwie...

      Komentarz


      • Zamieszczone przez maestro(L) Zobacz posta

        Taki sam efekt "straszenia" jaki miał być po świętach wielkanocnych, potem majówce, Bożym Ciele itd.
        Przecież nikt nie twierdzi, że wirusa nie ma. Po prostu nie można zamykać z tego powodu całego świata, ludziom ich życiowych interesów na które pracowali latami, dzieciom normalności, sportu, pasji, rozwoju w szkołach i społeczeństwie...
        Dokładnie.Po każdym święcie,zmniejszeniu restrykcji itp. pojawia się masa "proroków" wieszczących rychły koniec świata z tego powodu,który jednak uparcie nie nadchodzi...
        #MioduskiOut

        Komentarz


        • Czy klubom grożą kary? Nie zanosi się na to. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na żadnym stadionie trybuny nie zostaną zamknięte. Wedle poniedziałkowego stanu wiedzy, Komisja Ligi nie będzie zajmowała się kwestiami łamania dystansu. Decyzje dyscyplinarne mają dotyczyć jedynie zawieszeń zawodników lub zachowań kibiców pokroju odpalania środków pirotechnicznych.

          Ogólna ocena Państwowej Inspekcji Sanitarnej jest pozytywna. Nic nie wskazuje na to, by decyzja wobec kibiców na trybunach miała się zmienić. Wszystko wskazuje na to, że w 32. kolejce kibice także będą zasiadali na stadionach.


          https://sport.tvp.pl/48641614/pko-ek...-na-stadionach
          ​Boże Chroń Fanatyków.

          Komentarz


          • Zamieszczone przez boss_corleone Zobacz posta

            WHO się skompromitowało w kwestii podawanych informacji od Chińczyków. Ilość zachorowań raportują kraje. Poproszę zatem o konkretną odpowiedź: wszyscy kłamią? Wirusa nie ma i nie było?
            Poradź zatem, skąd chłonąć taką wiedzę, którą tutaj lansujesz.
            Ani razu w tym temacie nie negowałem istnienia tego wirusa. Oczywiście, że on jest. Z tym, że wg. mnie nie jest on taki groźny dla ludzkości jak się go maluje w mediach.
            W ogóle początkowa faza tego wirusa w mediach to jakaś porażka. 24 h na dobę trąbienie o zagrożeniu jaki niesie koronawirus, raportowanie liczby zachorowań, zgonów. „DPSy największymi ogniskami koronawirusa” itd. itp. Ten lekarz w TVP, który w obliczu takiego „gigantycznego kryzysu w służbie zdrowia” zamiast siedzieć w szpitalu, codziennie spija kawkę w studio TVP i udziela „super” rad, ostrzega przed wielkim zagrożeniem dla zdrowia i życia. Teraz sobie pomyśl jak stres wyniszczająco działa na organizm człowieka i wyobraź sobie te schorowane babcie i dziadków w tych DPSach, dla których często jedyną rozrywką jest oglądanie TV. Pierwszy miesiąc tego koronawirusa to 24 godziny straszenia/ostrzegania (jak kto woli). Nie wiem czy to pomagało takim ludziom. Tym „najsłabszym” i schorowanym.
            Ludzie umierali, umierają i będą umierać. Czy to z powodu grypy, koronawirusa, głodu czy wypadków samochodowych. Ale dziwi mnie, że nawet na tym forum się udzieliło to szaleństwo. Wrzucacie liczby zachorowań i zgonów z Brazylii, z Indii… Naprawdę Was to tak martwi? To może zróbcie na forum zbiórkę na przymierających głodem murzynków w Afryce? Albo na Syryjczyków ogarniętych wojną? Wszyscy jacy się zrobili humanitarni nagle. Może stańcie ramię w ramię z jakimś GREEN PEACEM czy innymi dziwolągami i walczcie o to, żeby niwelować smog w Warszawie bo to przecież też nas systematycznie wykończa.
            I doszło do tego, że kibic kibica na forum Legii wyzywa od idiotów bo drugi nie nosi maseczki.
            Na świecie żyje ponad 7,5 miliarda ludzi. Znaczna część w skrajnym ubóstwie. Umierają głównie ludzie, którzy i tak mieli już poważne problemy zdrowotne. Na mnie te liczby serio nie robią wrażenia. Od początku pandemii z 38 milionów Polaków umarło "na COVID" 1 400 osób.
            A co do pytania czy wszyscy kłamią… heh jeśli Ciebie dziwi, że politycy kłamią to ja nie mam już żadnych pytań. PiS and Love



            |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
            Better Dead Than Red

            Komentarz


            • Zamieszczone przez ŁUKASZ. Zobacz posta

              Od początku pandemii z 38 milionów Polaków umarło "na COVID" 1 400 osób.
              Trzeba przy tym mieć w głowie skalę. W Polsce miesięcznie rok w rok umiera ogółem ok. 35-40 tys. osób.

              ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

              Komentarz


              • Daleko mi do paniki, daleko mi do lekceważenia tematu. Śmiertelność to rzecz względna - dla jednych 3-4% to mało, dla tych, którzy stracili kogoś bliskiego to dużo. Ja uważam, że nie tyle śmiertelność jest w tym wszystkim najgorsza, co duża niewiedza na temat tego wirusa. Bardzo niepokoją mnie badania, według których nawet osoby chorujące bezobjawowo mogą mieć problemy z konydcją płuc, zwłóknieniami itd. Na razie badania przeprowadzono na małej próbie ludzi i oby się to nie potwierdziło, ale na dłuższą metę może być to bardziej niebezpieczne dla społeczeństwa niż skala śmiertelności.
                Najważniejszy w tym wszystkim jest po prostu zdrowy rozsądek i staram się go zachować. Czy jeżdże na rowerze w masce? Nie, chyba że po mieście. Czy chodzę w sklepie w masce? Tak. Czy dezynfekuje ręce? Tak. Czy używam w sklepie rękawiczek jednorazowych? Nie. I tak dalej, umiar i rozsądek.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez rey Zobacz posta

                  Trzeba przy tym mieć w głowie skalę. W Polsce miesięcznie rok w rok umiera ogółem ok. 35-40 tys. osób.
                  Warto jeszcze spojrzeć jak te zgony na COVID-19 u nas wyglądają:

                  97% zgonów powyżej 50 roku życia
                  91% zgonów powyżej 60 roku życia
                  71% zgonów powyżej 70 roku życia
                  średnia wieku - 75,72
                  mediana wieku - 78

                  Dodatkowo - choć nie ma danych statystycznych - głównie zgony są wśród ludzi z "chorobami współistniejącymi".

                  Komentarz


                  • A propos. Nazywanie terminalnej fazy nowotworu albo niewydolności krążeniowej spowodowanej miażdżycą - "chorobami współistniejącymi" to farsa.
                    W przypadkach tych zgonów to co najwyżej wirus mógł być współistniejący.
                    Cieszę się, że coraz więcej ludzi otwiera oczy

                    Komentarz


                    • Wydaje mi się, że kategoria "umarli mający aktywnego wirusa SARS-CoV-2" to kategoria umarłych szersza niż "umarli na Covid-19" niezależnie od "chorób współtowarzyszących" oraz ich definicji. To tak gwoli ścisłości, bo za dużo tu gdybologii i mieszania faktów.
                      Skutki choroby Covid-19 w postaci masowych zmian w płucach z różna intensywnością są głównym i podstawowym problemem, przypadki śmiertelne są spektakularne ale niestety dla niektórych Covid-19 to tylko taka choroba "eugeniczna", piszę to z przykrością
                      Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                        Warto jeszcze spojrzeć jak te zgony na COVID-19 u nas wyglądają:

                        97% zgonów powyżej 50 roku życia
                        91% zgonów powyżej 60 roku życia
                        71% zgonów powyżej 70 roku życia
                        średnia wieku - 75,72
                        mediana wieku - 78

                        Dodatkowo - choć nie ma danych statystycznych - głównie zgony są wśród ludzi z "chorobami współistniejącymi".
                        Co prawda dane z 2018 roku, ale mogą zobrazować skalę „problemu”.

                        W 2018 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn w Polsce wyniosło 73,8 lat, natomiast kobiet 81,7 lat. - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Jaka jest najczęstsza przyczyna umieralności? Raport GUS.
                        Najczęstsze przyczyny zgonów:
                        Rozkład natężenia zgonów według przyczyn jest nierównomierny w relacji obszary miejskie i wiejskie. Na choroby układu krążenia częściej umierają mieszkańcy wsi. Oni również częściej ulegają wypadkom, urazom i zatruciom, a także chorobom układu oddechowego.
                        Wśród ludności miejskiej natomiast występuje większa umieralność z powodu chorób nowotworowych oraz chorób układu trawiennego.
                        W 2017 r. najwyższy poziom umieralności z powodu chorób układu krążenia notowano w województwie świętokrzyskim (Wykres 13), gdzie na 100 tys. osób zanotowano 501 zgonów z powodu tych chorób. Wskaźnik ten jest zatem o 34 proc. większy niż w województwie mazowieckim, w którym notowano najniższy poziom umieralności (375).
                        Najbardziej zagrożonymi pod względem natężenia zgonów z powodu nowotworów były województwa kujawsko-pomorskie oraz dolnośląskie i śląskie. W rejonach tych, na każde 100 tys. ludności zmarło około 300 osób. Najniższy poziom umieralności odnotowano w województwie podkarpackim (239 osób). W większości województw zgony, których przyczyną były choroby nowotworowe, częściej rejestrowano w miastach.
                        Śmiertelnym wypadkom najczęściej ulegali mieszkańcy województwa łódzkiego, warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. W województwach tych na 100 tys. ludności zmarło 57-64 osób. W województwie o najmniejszym natężeniu zgonów z powodu zewnętrznych przyczyn – podkarpackim – wartość tego współczynnika była równa 41.
                        W 2017 r. we wszystkich województwach poziom umieralności z powodu wypadków, urazów i zatruć był wyższy na wsi. Największe dysproporcje zaobserwowano w województwie lubelskim i mazowieckim, gdzie liczba zgonów na 100 tys. osób była na wsi o około 30 większa niż w miastach.
                        Najniższy poziom umieralności z powodu chorób układu oddechowego występował w województwie świętokrzyskim – 47 zgonów na 100 tys. osób. Najwyższą natomiast umieralność odnotowano w województwie pomorskim, gdzie na każde 100 tys. ludności zmarło 85 osób. W 2017 r. tylko w województwie łódzkim natężenie zgonów spowodowanych chorobami układu oddechowego było większe w miastach (różnica 8 osób na 100 tys.). Maksymalne różnice notowano w województwie warmińsko-mazurskim – 28 zgonów na 100 tys. ludności na niekorzyść wsi.
                        Największe natężenie zgonów z powodu chorób układu trawiennego zaobserwowano w województwie łódzkim i śląskim – 56-57 zgonów na 100 tys. osób. Najkorzystniej wyglądała sytuacja w województwach lubelskim i świętokrzyskim, gdzie na każde 100 tys. ludności zmarły w następstwie chorób układu trawiennego 32 osoby. Poziom natężenia zgonów spowodowanych chorobami układu trawiennego, zarówno w miastach, jak i na wsi, był zbliżony.


                        Ludzie umierali, umierają i będą umierać z najróżniejszych powodów. Ale tak jak napisał Gelo85 to koronawirus może być określany mianem współistniejącej choroby, a nie na odwrót. Nie prowadzi się żadnych statystyk, ale czy przypadkiem gdybym dzisiaj miał poważny wypadek samochodowy na skutek, którego bym za dwa dni zmarł, ale po drodze wykryto by u mnie COVID to w karcie zgonu nie miałbym wpisanego właśnie COVIDA? Pytam bo nie mam pojęcia jak to wygląda, a dochodziły mnie słuchy, że tego typu mechanizmy właśnie funkcjonują.
                        Przykrą sprawą jest, że osoby starsze, schorowane łapiąc tego wirusa są narażone na szybsze "zejście z tego świata". Ale "life is brutal"... niestety. Mam nadzieję, że na jesieni nie powtórzy się scenariusz, że ludzie młodzi, przed którymi jeszcze całe życie, którzy są motorem napędowym naszej gospodarki, nie będą się musieli martwić o spłatę kredytu, brak pracy itd.

                        |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
                        Better Dead Than Red

                        Komentarz


                        • Djoković chojrakował no i ma.
                          Bazinga!
                          Przecież i im i mnie chodzi tylko o dobro naszego klubu.

                          Komentarz


                          • Dyskusja kręci się w kółko...
                            Napisałem tylko, żeby każdy starał się być odpowiedzialny też za innych, nie tylko za siebie.
                            Ja palę fajki i wiem, że mogę dostać od tego jeszcze raka płuc, ale staram się nie palić przy niepalących, żeby im nie pomagać złapać taką chorobę.
                            Możesz chlać na umór, ale alkoholizm to też choroba, a pewnie nie chcesz aby Twoje dziecko brało przykład, więc przy nim się starasz nie pić, bo może się wciągnąć(jak zobaczy, że rodzic dobrze się bawi).
                            Nie chodzę do pracy jak mam grypę, żeby nie zarazić reszty ekipy- to już chyba najlepsze do tego.
                            No, dużo można przykładów podać - nie bądźmy EGOISTAMI.
                            Główna trudność tkwi w samym charakterze dzisiejszego ustroju ekonomicznego, wysuwającego na czoło życia żywioły niższe moralnie, szerzące rozprzężenie obyczajowe, i w wielkim na życie współczesne wpływie Żydów, którzy właściwym swej rasie bezwstydem zarażają dziś szybko społeczeństwa europejskie.

                            Komentarz


                            • Ale co Ty masz na myśli?!
                              Mam do końca roku, albo i dłużej nie odwiedzać babci? Czy mamy z babcią do końca życia siedzieć przy herbacie w maseczce i rękawiczkach?! Nie dotykać tych samych przedmiotów i żyć jak w jakimś reality-show? A po każdej mojej wizycie babcia ma dezynfekować mieszkanie?
                              Mam unikać miejsc publicznych bo mogę być bezobjawowym nosicielem i zarażać innych? Jak mam żyć żeby nie być tym egoistą?!
                              Chodzę do sklepów, urzędów itd. w maseczce, ale jest ogrom ludzi, którzy tego nie robią i ja nie będę ich oceniał. Może są egoistami. Nie wiem. Ale jeśli tak to żyjemy na świecie zepsutym do szpiku kości i tych egoistów jest na prawdę dużo.
                              |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
                              Better Dead Than Red

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez ŁUKASZ. Zobacz posta
                                Ale co Ty masz na myśli?!
                                Mam do końca roku, albo i dłużej nie odwiedzać babci? Czy mamy z babcią do końca życia siedzieć przy herbacie w maseczce i rękawiczkach?! Nie dotykać tych samych przedmiotów i żyć jak w jakimś reality-show? A po każdej mojej wizycie babcia ma dezynfekować mieszkanie?
                                Mam unikać miejsc publicznych bo mogę być bezobjawowym nosicielem i zarażać innych? Jak mam żyć żeby nie być tym egoistą?!
                                Chodzę do sklepów, urzędów itd. w maseczce, ale jest ogrom ludzi, którzy tego nie robią i ja nie będę ich oceniał. Może są egoistami. Nie wiem. Ale jeśli tak to żyjemy na świecie zepsutym do szpiku kości i tych egoistów jest na prawdę dużo.
                                No nie mówię, nie odwiedzaj. Twoja rodzina, twoja sprawa. Chodzi mi raczej o obcych ludzi, co mogą być na coś chorzy, a Ty bez maseczki możesz to rozprzestrzeniać. Chodzisz w maseczce i dla mnie OK. Więc nie do Ciebie kieruję uwagi. Kieruję je do tych buntowników co to krzyczą, że wirusa nie ma, 5g, szczepionki wszystkie be itp. Ja z mamą się też widuję, tylko rozmawiamy na spacerze, w odległości. Sama nie chce się narażać, ja jej nerwów nie dokładam. Na pewno wolałbym normalnie pogadać przy ciastku. Takie czasy. Możliwe, że i tak nie unikniemy zarażenia, ale staram się to ryzyko zminimalizować sobie i każdej innej osobie. No ale ja już kończę, tak jak pisałem, dyskusja kręci się w koło. Pozdrawiam
                                Główna trudność tkwi w samym charakterze dzisiejszego ustroju ekonomicznego, wysuwającego na czoło życia żywioły niższe moralnie, szerzące rozprzężenie obyczajowe, i w wielkim na życie współczesne wpływie Żydów, którzy właściwym swej rasie bezwstydem zarażają dziś szybko społeczeństwa europejskie.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X