Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Hazardzista Zobacz posta

    Lepiej jakbyś rozumiał to w innym sposób, mianowicie że tylko zwiększona liczba testów wykryłaby takie osoby i skierowała na kwarantannę aby nie zarażała tych którzy mogą to przejść mocniej niż "bezobjawowo". Ale wiem, ze podzielasz TNTP w poglądzie, że my mamy najlepszy pomysł na testy i jesteśmy top w europie Hura Hura Hura
    "my mamy najlepszy pomysł na testy i jesteśmy top w europie"

    Lol
    My nie mamy najlepszego pomysłu na testy bo w przypadku ZWALCZANIA COVID testy mają znaczenie pomocnicze-poboczne.
    No chyba, że ich jedynym celem jest wyrobienie normy i nie bycia gorszymi niż Papua Nowa Gwinea i Holandia, to wtedy tak, faktycznie mamy problem, że mamy zarówno za mało chorych, jak i za mało testów.
    zaś co do bycia top, to tak dla mnie Polska jest Top bo sram na całą resztę...wystarczy Ci taka odpowiedź ?
    Lieber tot als rot!!

    Komentarz


    • Zamieszczone przez b. Zobacz posta

      Epidemia się nie wygasza, bo nie ma z czego. Chodziło o to, żeby ją na tyle, na ile to możliwe zdusić w zarodku i to się udało - wygaszać to mogą inne kraje, które miały dzienne czy tam dwudniowe przyrosty takie, jakie my mamy w sumie przez 2 miesiące.

      Szumowski mówił dziś czy wczoraj, że mamy 20-30 tys. przypadków. Niech będzie, że nawet 50 tys. Życzę powodzenia w wyłapaniiu tych bezobjawoych, którzy nie mieli kontaktu z zarażonym w blisko 40 mln społeczeństwie. Przecież to jakieś 0,001%.

      No i ciekawe jak mamy testować więcej niż te 25 tys dziennie (pomijajać już jak dla mnie absurdalność testowania na chybił-trafił), skoro mamy takie możliwości? Z tego co pamiętam, to na początku epidemii mieliśmy możliwość robienia ok. 5 tys. testów dziennie. Cały czas jest to zwiększane, ale te mozliwości nie są z gumy.

      Gdyby istniała taka możliwość - ok, przeadajmy jutro 38 mln ludzi, wyłapmy tych 30 000 bezobjawowych, niech idą na kwarantannę i wtedy faktycznie dzienne przyrosty będą w kilka, kilkanaście czy tam kilkadziesiat osob.

      Ale patrzmy realnie - takiej możliwości nie ma i to nie testy są problemem.

      A, i jeszcze jedno - z tego co pamiętam, to w rekordowym co do testow dniu, gdzie przebadano 16,6k próbek, było mniej wyników pozytywnych niż w dniu, gdzie przebadano 12k próbek.
      Duży props za ten wpis bo oszczędza mi pisania tego samego
      Dodałbym do tego jeszcze jedną rzecz.
      Możliwości testowania mamy dziś znacznie większe niż 20-25 tysięcy tylko tak jak pisałem
      - testowanie ma sens tylko w ramach jakiegoś większego systemu, którego praktycznie nikt nie stworzył - oprócz takich państw jak Wyspy Owcze
      - jak ktokolwiek zajmuje się tymi testami to ma świadomość jakie są z tym problemy - od wymazówek, odczynniki, same testy, osprzęt w stylu komory laminarne itp. Do tego trzeba dodać jeszcze personel, który ma to wszystko obsługiwać w trybie zakaźnym także reasumując to nie jest problem liczby testów dzielonej na możliwości maszyn, ale jest to kwestia szerszej perspektywy
      Do tego wszystkiego można dodać lobby firm diagnostycznych/producentów testów jadących na panice i efekt mamy taki jak widzimy na forumce - #testy #wiecejtestow #przetestucjewszystkich #chcetestu

      ps. dla zwolenników testów, to jak oceniacie liczbę testów na AIDS w Polsce ?
      Lieber tot als rot!!

      Komentarz


      • Nigdzie na świecie nie istnieje cos takiego jak test na AIDS wielki guru medycyny stosowanej, jak juz to mozna wirusa HIV co najwyżej wykryć

        Komentarz


        • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta

          "my mamy najlepszy pomysł na testy i jesteśmy top w europie"

          Lol
          My nie mamy najlepszego pomysłu na testy bo w przypadku ZWALCZANIA COVID testy mają znaczenie pomocnicze-poboczne.
          No chyba, że ich jedynym celem jest wyrobienie normy i nie bycia gorszymi niż Papua Nowa Gwinea i Holandia, to wtedy tak, faktycznie mamy problem, że mamy zarówno za mało chorych, jak i za mało testów.
          zaś co do bycia top, to tak dla mnie Polska jest Top bo sram na całą resztę...wystarczy Ci taka odpowiedź ?


          Może co poniektórzy powinni się poważnie zastanowić nad tym, czy warto żyć w tej "zaściankowej", non-stop gnębionej i nieudacznie, na sznurek i taśmę, zarządzanej Polsce...

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Brylancik Zobacz posta
            Nigdzie na świecie nie istnieje cos takiego jak test na AIDS wielki guru medycyny stosowanej, jak juz to mozna wirusa HIV co najwyżej wykryć
            Związek jest oczywisty średni guru medycyny forumowej.

            https://diag.pl/pacjent/hivaids-testy/

            https://aidsinfo.nih.gov/understandi...47/hiv-testing

            http://nfz-szczecin.pl/zapobieganie_hiv_aids.htm

            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

            Komentarz


            • Lobby antytestowe wiecznie żywe.

              Natomiast jak pokazują dane z państw, gdzie wykonuje się bardzo duże ilości testów (Niemcy, Rosja, czy USA) szacuje się, że nawet co 10 przypadek przebiega bezobjawowo (w przypadku Niemiec może to być aż 1,8 mln chorych w tym momencie).
              https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus...7121827596417a

              Ale róbmy dobrą minę do złej gry, mało testów to mało zdiagnozowanych przypadków, a pijarowe wypłaszczenie będzie jedynie wypłaszczeniem na papierze.

              Trend w Europie natomiast wyraźny. Zeszliśmy już do poziomu 24000 "new cases per day", natomiast Polska już awansowała na 9 miejsce jeśli chodzi o liczbę takich przypadków co nie jest dobrym prognostykiem.

              Ostatnio edytowany przez midzi; [ARG:4 UNDEFINED].

              Komentarz


              • Czy z tą ilością testów przypadkiem nie chodziło o kierowanie na nie przez lekarza, a nie o moce przerobowe?
                #MuremZaBonusem

                Komentarz


                • Z treści artykułu:
                  "Według wirusologa prof. Hendrika Streecka i jego zespołu liczba zarażonych koronawirusem Niemczech może wynosić 1,8 mln osób. Oficjalne dane Instytutu Roberta Kocha (RKI) mówią o 163 tys. zakażonych i 6,7 tys. ofiar śmiertelnych (stan z niedzieli 3 maja)."
                  Jeśli dobrze liczę, to oznacza, że wykrywanych jest poniżej 10% przypadków. Czyli 9/10 nie ma objawów lub nie są na tyle charakterystyczne, by wykonać badanie.

                  "Powiat ten był jednym z najbardziej dotkniętych pandemią regionów w Niemczech. Naukowcy przepytali 919 osób z Gangelt, aby wysondować, jak wysoka mogła być liczba niezgłoszonych oficjalnie zachorowań."
                  Przepytali?

                  "– Na podstawie zebranych przez nas danych można po raz pierwszy bardzo dobrze oszacować, ile osób zostało zainfekowanych po wybuchu epidemii – wyjaśnił profesor Streeck. – Jak wynika z naszych ustaleń, bezobjawowo przebiega jedna piąta przypadków (22 proc) - dodał."
                  Jeśli faktycznie z ich badań wynika, że bezobjawowo chorobę przechodzi 22% osób, to autor wyciął informacje, które by to potwierdzały, a pozostawił te, które temu zaprzeczają.

                  Opierając się na danych można by wysnuć wniosek, że w Niemczech było/jest ponad 1,4 miliona osób z objawami wskazującymi na chorobę, wykonano 2,5 mln testów (jeśli dane na stronie https://www.statista.com/statistics/...pe-by-country/ są prawdziwe), a pozytywnych testów było 160 tys.
                  Jakim sposobem mając 1,4 mln chorych z objawami do testów typują niewiele ponad 10% z nich, a grubo ponad 2 mln testów wykonują na osobach zdrowych?
                  "..Walduś trenuj! Kariera przed tobą, chłopie. Pierdykniesz ze dwie bramki, to cię do Manchesteru wezmą albo do innego Liverpoolu, albo nawet do Legii, synek.."

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Alejku Masalama Muhamad Zobacz posta
                    Jakim sposobem mając 1,4 mln chorych z objawami do testów typują niewiele ponad 10% z nich, a grubo ponad 2 mln testów wykonują na osobach zdrowych?
                    To i tak zdecydowanie lepsza skuteczność od nas, gdzie typujemy dobrze tylko 2-4% do testów.

                    Co do samej liczby bezobjawowych przypadków to już kilka wypowiedzi było na ten temat i rozpiętość jest właśnie od x3 do x10 względem potwierdzonych przypadków.

                    Ponadto liczba testów nie równa się ilości osób przetestowanych, gdyż wiele osób było testowanych 2 lub więcej razy.
                    Ostatnio edytowany przez midzi; [ARG:4 UNDEFINED].

                    Komentarz


                    • Nie znudziło Wam się jeszcze gadanie o testach ? Które mają wartość jedynie statystyczną. A czułość i skuteczność taką, że nie nadają się do diagnostyki.
                      Może wróćmy do krzywych (wypłaszczyły się już ?) i do szczytu (kiedy ??).

                      Komentarz


                      • Szczyt to nie wiadomo czy w tym roku przecież

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                          To i tak zdecydowanie lepsza skuteczność od nas, gdzie typujemy dobrze tylko 2-4% do testów.

                          Co do samej liczby bezobjawowych przypadków to już kilka wypowiedzi było na ten temat i rozpiętość jest właśnie od x3 do x10 względem potwierdzonych przypadków.

                          Ponadto liczba testów nie równa się ilości osób przetestowanych, gdyż wiele osób było testowanych 2 lub więcej razy.
                          A jak wygląda "skuteczność" śmiertelności? Jako, że Niemcy mają bez wątpienia lepszą służbę zdrowia i jak widać nie dość, że procentowo lepiej wyłapują chorych, to i mają większe sieci zakładam, że tu nasz pijar pada na pysk i wszystkie trupy wypadają z szafy?

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                            To i tak zdecydowanie lepsza skuteczność od nas, gdzie typujemy dobrze tylko 2-4% do testów.

                            Co do samej liczby bezobjawowych przypadków to już kilka wypowiedzi było na ten temat i rozpiętość jest właśnie od x3 do x10 względem potwierdzonych przypadków.

                            Ponadto liczba testów nie równa się ilości osób przetestowanych, gdyż wiele osób było testowanych 2 lub więcej razy.
                            Z artykułu wynika, że bezobjawowo choroba przebiega u 22% chorych, a nie od 300 do 1000 %.
                            Żeby było jasne, chodzi mi jedynie o podkreślenie, że w artykule nic nie trzyma się kupy.
                            "..Walduś trenuj! Kariera przed tobą, chłopie. Pierdykniesz ze dwie bramki, to cię do Manchesteru wezmą albo do innego Liverpoolu, albo nawet do Legii, synek.."

                            Komentarz


                            • No jak rozumiem chodzi o 22% przypadków przebiegających bezobjawowo (bez temperatury etc.), a nie że 22% to niezdiagnozowane przypadki.

                              Co do śmiertelności to jak już pisałem powinno się ją wyliczać względem wszystkich chorych (a nie tylko zdiagnozowanych), więc to będzie można zrobić tak naprawdę dopiero ex post, gdyby zrobić za ileś tam miesięcy większe przesiewowe badania pokazujące ile będzie osób z przeciwciałami.

                              Hipotetycznie do końca roku umrze w Polsce 5000 osób (zaokrągliłem, że 20 osób będzie umierało dziennie przez najbliższe 200 dni).
                              W tym czasie będzie utrzymywana podobna liczba testów (10 tys. dziennie) i podobna liczba zdiagnozowanych (300 osób diagnozowanych dziennie przez najbliższe dni).
                              Warianty dla osób niezdiagnozowanych zróbmy skrajne od 300% dodatkowo więcej do łącznie 10 krotności.

                              Stąd jakbyśmy chcieli wtedy obliczyć wskaźnik śmiertelności na koniec roku dla hipotetycznego wariantu to będzie:

                              I wariant (nie ma osób niezdiagnozowanych): 5000/75000 = 6,66% śmiertelność
                              II wariant (300% niezdiagnozowanych): 5000/300000 = 1,66% śmiertelność
                              III wariant (10 krotność chorych względem zdiagnozowanych): 5000/750000 = 0,66%

                              Z góry zakładam, że wariant I jest nieprawdą, a wariant III raczej u nas nie wystąpi, więc prawda pewnie będzie leżeć po środku.
                              Ostatnio edytowany przez midzi; [ARG:4 UNDEFINED].

                              Komentarz


                              • Nie bylo mnie z miesiac, wbijam i pierwsze kilka postów to dyskusja kto jest a kto nie jest ameba i debilem Panowie, ogarnijcie sie. Dalej siedzicie w domu i Wam odbija?
                                BTW odnosnie dyskusji o aplikacji - BT nie ma szans dzialac dobrze, bo jest "usluga" ktorej zdaje sie (poprawcie jesli jestem w bledzie) nie da sie ustawic na konkretna moc, zatem juz od wersji 2, dziala ona do 100 metrów, a obecne wersje i 500m do 1km bez przeszkód - zatem odpada w ogole takie wylapywanie ludzi w poblizu nawet jesli daloby sie wymusic automatyczne dzialanie apek bez ingerencji uzytkowników.
                                Najprostsza metoda, do ktorej Rzad juz przepisy nawet ma z tego co sie orientuje wdrozone (pod dyrektywami rowniez ONZ) to sygnaly z telefonów komorkowych i udostepnianie ich sluzbom i (sic!) politykom na ządanie. Analiza takich danych jest mozliwa z dokladnoscia do kilku metrów (ale pod odpowiednimi warunkami) bo czasami moze to tez byc nie do konca precyzyjny pomiar.

                                Tu jeszcze wpis jednego z programistów tego rzadowego gowna:
                                https://jasisz.github.io/contact-tracing

                                A czy ktos wrzucal juz filmy (bo nie zauwazylem) o lekarzach ktorzy sie wypowiadaja, jak dobrze placa za pacjenata z kovidem?
                                Ostatnio edytowany przez bkt; [ARG:4 UNDEFINED].

                                Lubisz pie.dolic? Pie.dol ITI.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X