Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Tuzin Zobacz posta
    Co wy się tak tymi fryzjerami sracie? Większość zeszła do podziemia - mają 40% więcej kasy przez brak podatków i brak kosztów.
    To daj namiar na priv na jakiegoś bo na Ursynowie to nawet w podziemiu nie chcą.
    "Nadzór nad całością pionu sportowego sprawuje prezes Dariusz Mioduski. "
    (Źródło: https://legia.com/wladze-klubu )

    Mioduski, grudzień 2020:
    Mamy więcej doświadczenia niż Lech, bo zawsze kadrę budujemy pod puchary i grę na dwóch frontach. Gdybyśmy grali w pucharach, to nie sądzę, byśmy mieli taki problem jak Lech.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Herman Zobacz posta

      Jak teraz będzie, ktoś się doczytał?
      Tj. czy jeśli ja pracuję z domu normalnie, to żona może zostać na opiekuńczym?
      Mam dzieci w wieku 5 i 2 lat i nie wyobrażam sobie, żeby ona teraz musiała wrócić do roboty, bo to zwyczajnie by mi uniemożliwiło pracę zdalną.
      Smutna prawda jest taka, że gdyby tak było to pewnie zrezygnuje z pracy, bo to ja jestem głównym żywicielem rodziny i kredytu.
      Powrotu do systemu - młody do przedszkola, a małą zajmują się na zmianę opiekunka i 2 babcie - na razie sobie nie wyobrażam.
      A podpisałeś w pracy jakiś papier, że pracujesz zdalnie? Inaczej chyba nie ma opcji żeby ZUS był w stanie sprawdzić czy był drugi rodzic do opieki. Z reszta skoro pracujesz to się nie opiekujesz.
      "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


      Bynajmniej to nie przynajmniej!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez ŁUKASZ. Zobacz posta

        Też mnie to zastanawia, że mam kilku znajomych, którzy pracują w ogromnych firmach produkcyjnych, ani przez chwile nie pracowali zdalnie. Mam znajomych w przeróżnych mniejszych firmach – niektórzy nie pracowali zdalnie, ani przez chwile. Koleżanka jest kasjerką w Kauflandzie, który jest najpopularniejszym supermarketem w moim ponad 40 tysięcznym mieście. Codziennie ma kontakt z setkami osób. W godzinach 10-12 także ze starszymi ludźmi.
        Nikt z nich, ich znajomych, rodziny itd. itd. nie czuł i nie czuje się źle. Żadna babcia ani ciocia nie umarły.
        Może to tylko szczęśliwy zbieg okoliczności, że to akurat moje otoczenie nie zostało dotknięte tym wirusem, ale czy u Was przypadkiem nie jest podobnie?
        Brat znajomej ze studiów (nie mamy w zasadzie kontaktu, ale widziałem na fb) zachorował, ale po miesięcznej walce wyzdrowiał. Facet po czterdziestce.
        Wujek przyjaciela zachorował (zaraził się w szpitalu podczas badań onkologicznych) i niestety zmarł. Facet blisko 80-tki z nowotworem.

        To wszystko kwestia tego, że zwyczajnie do tej pory przyrost był niski więc po prostu nie trafiło na Twoje otoczenie. Mocno poluzujemy - pewnie usłyszysz (czego absolutnie nie życzę).
        Tak jak jestem za bardzo powolnym odmrażaniem biznesu z zachowaniem wszelkich reguł bezpieczeństwa (ale tak na serio ich zachowaniem, a nie olewaniem jak to robi połowa ludzi), o tyle jak czytam o otwieraniu muzeów, przedszkoli i żłobków to jestem przerażony.
        LEGIA&FC DEN HAAG

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta

          A podpisałeś w pracy jakiś papier, że pracujesz zdalnie? Inaczej chyba nie ma opcji żeby ZUS był w stanie sprawdzić czy był drugi rodzic do opieki. Z reszta skoro pracujesz to się nie opiekujesz.
          Nie, ale w umowie mam zapisane, że mogę pracować zdalnie za zgodą pracodawcy. Natomiast żona skorzystała z tego zasiłku opiekuńczego i rzeczywiście do dziś jest w domu. Ja pracuję, a ona się dzieciakami zajmuje. Jak będzie musiała wrócić do roboty to z mojej pracy będą nici realnie. Na razie to działało ok, stąd moje pytanie co dalej z tą opcją.
          LEGIA&FC DEN HAAG

          Komentarz


          • Zamieszczone przez ŁUKASZ. Zobacz posta

            Też mnie to zastanawia, że mam kilku znajomych, którzy pracują w ogromnych firmach produkcyjnych, ani przez chwile nie pracowali zdalnie. Mam znajomych w przeróżnych mniejszych firmach – niektórzy nie pracowali zdalnie, ani przez chwile. Koleżanka jest kasjerką w Kauflandzie, który jest najpopularniejszym supermarketem w moim ponad 40 tysięcznym mieście. Codziennie ma kontakt z setkami osób. W godzinach 10-12 także ze starszymi ludźmi.
            Nikt z nich, ich znajomych, rodziny itd. itd. nie czuł i nie czuje się źle. Żadna babcia ani ciocia nie umarły.
            Może to tylko szczęśliwy zbieg okoliczności, że to akurat moje otoczenie nie zostało dotknięte tym wirusem, ale czy u Was przypadkiem nie jest podobnie?
            Bliski kumpel (40 l) zachorował. Złapał w korpie – na spotkanie biznesowe weszło 5 zdrowych osób i jedna, jak się okazało chora; po dwóch dniach mieli wszyscy uczestnicy. Kumpel najpierw dwa tyg. chorowania w domu, potem prawie dwa w szpitalu; wypisany, a potem trzecie badanie, robione w dniu wypisu, dało znowu wynik pozytywny. Kolejne dwa tygodnie chorowania w domu.
            Przeżył, ale płuca… no, alpinistą ani saksofonistą już nie będzie.
            Lubię sobie jebnąć posta.

            „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
            St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Herman Zobacz posta

              Brat znajomej ze studiów (nie mamy w zasadzie kontaktu, ale widziałem na fb) zachorował, ale po miesięcznej walce wyzdrowiał. Facet po czterdziestce.
              Wujek przyjaciela zachorował (zaraził się w szpitalu podczas badań onkologicznych) i niestety zmarł. Facet blisko 80-tki z nowotworem.

              To wszystko kwestia tego, że zwyczajnie do tej pory przyrost był niski więc po prostu nie trafiło na Twoje otoczenie. Mocno poluzujemy - pewnie usłyszysz (czego absolutnie nie życzę).
              Tak jak jestem za bardzo powolnym odmrażaniem biznesu z zachowaniem wszelkich reguł bezpieczeństwa (ale tak na serio ich zachowaniem, a nie olewaniem jak to robi połowa ludzi), o tyle jak czytam o otwieraniu muzeów, przedszkoli i żłobków to jestem przerażony.
              Problem w tym,że nici z otwarcia czegokolwiek,jeśli pracownicy będą musieli zajmować się dziećmi.To faktycznie może być nieco ryzykowne,ale jak inaczej zapewnić dzieciom opiekę w godzinach pracy?
              #MioduskiOut

              Komentarz


              • Samorządy już twierdzą, że niewykonalne jest to otwarcie żłobków 6 maja przy zachowaniu restrykcji, zachowaniu 15m2 na 1 dziecko oraz zapewnienia bezpieczeństwa opiekunkom.

                Natomiast SSP i administracja publiczna odmraża się po cichu od 4 maja (system zmianowy, rotacyjny, częściowo zdalny).

                Komentarz


                • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                  Samorządy już twierdzą, że niewykonalne jest to otwarcie żłobków 6 maja przy zachowaniu restrykcji, zachowaniu 15m2 na 1 dziecko oraz zapewnienia bezpieczeństwa opiekunkom.

                  Natomiast SSP i administracja publiczna odmraża się po cichu od 4 maja (system zmianowy, rotacyjny, częściowo zdalny).
                  U mnie z systemu 1 dzień biuro / 4 dni zdalnie, zmiana na 3 dni biuro / 2 dni zdalnie. Moim zdaniem bez sensu, ale wszystko jak zawsze zależy od konkretnego przypadku, zakresu obowiązków itd.

                  Komentarz


                  • Do całkowitego odmrożenia potrzebne żłobki, przedszkola i szkoły, ale w tym momencie to moim zdaniem nierealne, więc może kilka miesięcy trwać taka, a nie inna sytuacja.

                    Dzisiaj aż 422, a może dojść kolejne kilkaset z kopalni.
                    Ostatnio edytowany przez midzi; [ARG:4 UNDEFINED].

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Tuzin Zobacz posta
                      Co wy się tak tymi fryzjerami sracie? Większość zeszła do podziemia - mają 40% więcej kasy przez brak podatków i brak kosztów.

                      Ostro !!!

                      Komentarz


                      • Na Wyspach dziś się chyba dopiero dokładnie policzyli - 4419 nowych zgonów. Takiej liczby dziennych zgonów nie miały chyba nawet Stany. Za to na Białorusi zgonów oficjalnie niewiele więcej niż w Singapurze czy Katarze, pomimo ogromnej liczby stwierdzanych od kilku dni nowych przypadków.
                        Ceterum censeo Carthaginem esse delendam

                        Komentarz


                        • Z frontu handlowego to w Kauflandzie na Stalowej wykryta koronka.
                          Sklep normalnie czynny, 15 osób zjechało na kwarantannę.
                          W maju dalej wydłużone godziny urzędowania (6.30 - 23)...
                          Ciekawe ilu klientów zjedzie, pewnie żaden

                          W maju otwarcie nowego na Gocławiu, na pewno nie będzie tłumów, jak to ma miejsce przy każdym otwarciu gdzie rozdają degustacje za friko w dużej ilości

                          Tymczasem w wilekopowierzchniówkach ludzi coraz więcej.
                          Nawet w godzinach 10-12 sklepy zajebane opór alejki.
                          Jedyne miejsce gdzie zachowana jest odległość to w kolejce do kas.
                          Jak kasy miały być czynne co druga, aby uniknąć stania ludzi koło siebie, tak góra każe otwierać sąsiadujące, aby nie było kolejek i ludzie stoją 30 cm od siebie
                          Mamusie z dziećmi to już standard, bo jak to wyjść na spacer i nie zajrzeć po bananka dla Brajanka i Dżesiczki.
                          Dramat, sytuacja wróciła do normalności, unoszący się syf widać jedynie po maseczkach, rękawiczkach i pleksach na kasach. Cała reszta 'zaleceń' psu w dupę. (odległości, szybkie zakupy z najpotrzebniejszymi rzeczami, pojedynczo - nie rodzinami, bez spacerów w alejkach, dezynfekcja tego czego się dotyka raz na godzinę...).

                          Ale chvj, fryzjerzy dalej będą pozamykani, a grzebać w promocyjnych pomidorach w 9 osób można na 2m2

                          #mateuszchodznazakupy #lukaszdosklepumarsz #15m2naosobe #gorszysort #placicVATkurwa
                          Ostatnio edytowany przez LOL3K; [ARG:4 UNDEFINED].
                          q[-_-]p

                          Komentarz


                          • Generalnie to proces odmrażania wygląda o wiele słabiej niż wygaszania gdy władza miała stracha... po tym co widzę to najdalej w lipcu obostrzeń nie będzie już żadnych (no może maseczki zostaną)... A liczby na stałym wcale nie małym poziomie....
                            Always look on the bright side of life!

                            Komentarz



                            • "Jeżeli dzieci spotkają się razem, jest to idealne miejsce na rozprzestrzenienie się wirusa. Najczęściej do chorób zakaźnych dziecięcych dochodzi w przedszkolu, w szkole. Dzieciom trudniej jest utrzymać barierę między sobą i choroba się rozprzestrzenia bardzo szybko" - mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny MSWiA, odnosząc się do rządowych zapowiedzi dot. ponownego otwarcia od 6 maja żłobków i przedszkoli.

                              Czytaj więcej na https://RMF24.pl/raporty/raport-koro...source=paste&u tm_medium=paste&utm_campaign=firefox
                              q[-_-]p

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Bootleg Zobacz posta
                                Generalnie to proces odmrażania wygląda o wiele słabiej niż wygaszania gdy władza miała stracha... po tym co widzę to najdalej w lipcu obostrzeń nie będzie już żadnych (no może maseczki zostaną)... A liczby na stałym wcale nie małym poziomie....
                                Trochę temat rzeka. Mam kilka przemyśleń, ale by było w uj literek. Napiszę w punktach:
                                1. Celem na ten moment nie jest zduszenie epidemii (pomijając że przy tych liczbach co są to jest żadna epidemia), bo się już - z kilu powodów - nie da. Celem jest powolne wpuszczanie wirusa do społeczeństwa. Po prostu przy takiej chorobie, mającej taką formę przenoszenia i tak każdy to musi przechorować. Wiadomo, że liczba zgonów bedzie taka jak na zachodzie, tylko rozciągnięta w czasie - na półtora roku, na dwa lata. Więc pewnie normalnie nikt by tego nawet mógł nie zauwazyć.
                                2. Zakładam że liczba zgonów będzie taka sama mimo że na zachodzie było przekroczenie punktu krytycznego w służbie zdrowia, ale zakładam po prostu dużo większą chujowość i niedoinwestowanie tej naszej i że uśmierca ona generalnie więcej ludzi. Przyjmuję, że jakby był taki wybuch u nas jak na zachodzie to by zmarło 2x więcej ludzi niż tam. Czy to jest słuszne założenie jeśli chodzi o proporcje, to nie dam sobie ręki uciąć. Ale też nie o dyskusję na ten akurat temat chodzi.
                                3. Patrząc po liczbach wirusa jakie są teraz to ze stanu na 4 marca mogliśmy to spokojnie wysiedzieć w domu na dupie przez jakieś 3-4 tygodnie. Nie udało się. Głównie z powodu że PiS jest miękkim ****** robiony. No i też wzięła górę nasza legendarna polska "akcyjność" i konsekwencja w działaniu, czyli że bierzemy się za coś z uporem maniaka i zapału starcza na dwa dni. To jest najsmutniejsze.
                                4. Z drugiej strony, przy zamkniętych granicach i obecnym systemie pewnie byśmy z wygaszonym wirusem tak sobie pofunkcjonowali aż do ich otwarcia i wtedy gra by się mogła zacząć od nowa. Więc pytanie czy jest czego żałować?
                                5. Mam nadzieję że rząd wie co robi otwierając teraz to wszystko i ma to jakoś w ryzach, że jakby to miało w pewnym momencie pierdolnąć, to jest w stanie to w porę wykryć i znowu wszystko szybko zamknąć. Wydaje mi się że może mieć. Ludzie jednak dużo bardziej uważają (popatrzmy na obrazki z pierwszych dni epidemii we Włoszech, w UK czy w USA #SpringBreakMorons - tego u nas nie będzie), więc nie powinna się przydarzyć taka miazga. Też chyba działa pewien automatyzm, w którym jest tyle testów robionych dziennie to są w stanie to odpowiednio wcześnie wyłapać.
                                6. Najgorzej maja teraz millenialsi z rodzicami po 60, aktywnymi jeszcze zawodowo. Nic tylko modlitwa w sumie.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X