Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts


  • W Szwecji między 6 a 12 kwietnia odnotowano największy od początku wieku bilans zgonów wynoszący 2505 - podał szwedzki Urząd Statystyczny (SCB). Na umieralność wpłynęła pandemia koronawirusa.

    https://fakty.interia.pl/raporty/rap...source=special
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

    Komentarz




    • Zamieszczone przez Kujawiak Zobacz posta
      Poza tym, czy ma ktoś dane o ilości zgonów, na terenie osławionej Lombardii w okresie marzec-kwiecień, na ten rok oraz dla porównania za poprzednie lata?

      Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka

      Tu masz Bergamo i okolice, porównanie marca 2019 i 2020.

      https://twitter.com/TomaszLysiak/sta...872085504?s=19

      Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka



      Varsovia - Semper Invicta, Semper Heroica.

      Komentarz


      • za forsal.pl z 1 kwietnia
        W ciągu trzech pierwszych tygodni marca na północy Włoch liczba zgonów była dwa razy wyższa od średniej notowanej w latach 2015-2019. Takie dane, realnie obrazujące skutki epidemii koronawirusa, przedstawił w środę krajowy Instytut Statystyczny.

        W analizie danych z ponad tysiąca gmin na północy kraju, zawartej w raporcie na temat śmiertelności we Włoszech, zwrócono uwagę na przykład miasta Bergamo w Lombardii, które jest epicentrum zakażeń. Podczas gdy w minionych latach zanotowano w tym okresie średnio 91 zgonów, w badanym okresie było ich 398, czyli około czterech razy więcej.
        "Tak wysoki wzrost, jeśli nie wyższy, dotyczy większości gmin w prowincji Bergamo" - podkreśla się w raporcie.
        You'll take my life but I'll take yours too
        You'll fire your musket but I'll run you through
        So when you're waiting for the next attack
        You'd better stand there's no turning back.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Kujawiak Zobacz posta
          ..., ale czym się różni Sztokholm od Krakowa?
          Tym, że Sztokholm (Królewska Zbrojownia) ma zabytki, które zajebali podczas potopu m.in. z Wawelu, a Kraków ich nie ma


          Lubię sobie jebnąć posta.

          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

          Komentarz


          • Szwedzi podali, że między 6 a 12 kwietnia odnotowali najwyższy tygodniowy bilans zgonów w tym wieku.
            You'll take my life but I'll take yours too
            You'll fire your musket but I'll run you through
            So when you're waiting for the next attack
            You'd better stand there's no turning back.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Kujawiak Zobacz posta
              Może i w Szwecji gęstość zaludnienia jest mniejsza, ale czym się różni Sztokholm od Krakowa? Poza tym, czy ma ktoś dane o ilości zgonów, na terenie osławionej Lombardii w okresie marzec-kwiecień, na ten rok oraz dla porównania za poprzednie lata?

              Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
              No chociażby tym, że Kraków się nie łapie nawet do top 2 aglomeracji w Polsce a Sztokholm to zdecydowanie największa aglomeracja w Szwecji.
              Przecież nieprzypadkowo największe ogniska są tam, gdzie jest od groma ludu na małej powierzchni - vide Nowy York chociażby, oczywiste jest więc, że jeśli nie podejmiesz żadnych działań w Szwecji oraz w dajmy na to w Anglii, to w tej drugiej będzie większy dramat.
              Mnie bardziej od śmiertelnośi ogólnej w Lombardii ciekawilaby śmiertelność w służbie zdrowia np.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Kalle Zobacz posta



                Ok, poczekamy jeszcze ze 2 miesiące i zobaczymy.

                Akurat tak się składa, że nic z tym nie robią. Żadnych izolacji, zarzynania gospodarki, zniewalania ludzi. Łukaszenka grozi tym mediom, którzy będą siali panikę. Nawet ponoć za noszenie masek mandaty wlepiają. Dyktatura, która idzie całkowicie pod prąd.
                Dlatego przykład Białorusi jest idealny.

                Nikt potem nie wyskoczy z żadnym pierdololo, że rząd uratował setki tysięcy ludzi zakazami

                Skąd wiesz co z tym robią ? Bo obstawiam, że nie mieszkasz na Białorusi to raz
                Dwa ja pisałem o tym z miesiąc temu? sam już nie wiem kiedy - jest ileś tam faz COVID i do pewnego momentu śmiertelność jest porównywalna
                BO ZAKAZY NIE MAJĄ BEZPOŚREDNIEGO ZWIĄZKU ZE ŚMIERTELNOŚCIĄ - TYLKO ROZWOJEM EPIDEMII
                To znaczy do pewnego poziomu zakażonych to system jest wydolny.
                My dzięki restrykcjom ograniczyliśmy tempo wzrostu+kupiliśmy sobie czas.
                Dzięki temu możemy mieć 2...3 razy więcej chorych i jakoś to powinno wyglądać.

                Nie wiem jak to wygląda na Białorusi bo nie mam danych - ale przykładając Polskie realia do ichnich to oni mają tą wydolność służby zdrowia tak z 4 razy mniejszą niż my = właśnie są na granicy tego co mogą obrobić -> czeka ich drastyczny wzrost liczby zachorowań

                I kiedy wjedzie im na ostro COVID to dopiero wtedy zobaczymy te "kary za maseczki"

                Nikt potem nie wyskoczy z żadnym pierdololo, że rząd uratował setki tysięcy ludzi zakazami - to przecież daleko nie musimy szukać bo jest kilka państw które miało w dupie zakazy

                Francja, Hiszpania, Niemcy, Szwajcaria, Belgia, Szwecja, UK, USA - jakoś dziwnym trafem kiedy zostały one mocniej trafione koronowirusem to w z dnia na dzień weryfikowały pierdololo o "odporności zbiorczej"
                Lieber tot als rot!!

                Komentarz


                • W środe będzie 2 tygodnie jak wróciłem do pracy jako kierowca zawodowy. Nigdy w życii w UK nie widziałem takich pustych autostrad (szczególnie obwodnica Londynu)
                  Ale do rzeczy: Niemcy w miasteczkach i mieścinach generalnie mają wywalone na obowiązujący nakaz noszenia maseczek. Na 5 miejsc w których byłem tylko w jednym obowiązywały szczególne warunki podczas załadunku (maska, wyjscie tylko po papiery w rekawiczkach itd itd)
                  poza tym wolna amerykanka. Ludzie nornalnie w grupach spacerują. Holandia, Belgia to samo.
                  W UK musiałem tylko podpisać kwit i zaznaczyć w których krajach z grupy korona ryzyka byłem. Tyle. Zero obowiązki masek itd.
                  Kontrola na granicach? Tylko belgijsko-holenderska. Reszta bez zadnego specjalnego zwalniania.
                  Wiem że nas nie obowiązuje kwarantanna jak wrócimy do Polski. Ale szukam w necie jakichś ofichalnych statystyk odnośnie ilości kierowców wracających na każdy weekend do Polski. Jest to spora ilość osób. Ale konkretnych danych nie moge znaleźć.

                  Komentarz


                  • Na bank jak liczba zakażeń na Białorusi wyniesie miliard miliardów to się o tym dowiemy
                    #MuremZaBonusem

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                      Skąd wiesz co z tym robią ? Bo obstawiam, że nie mieszkasz na Białorusi to raz
                      Dlatego właśnie napisałem co z tym na razie zrobili, a nie co z tym zrobią.

                      Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                      BO ZAKAZY NIE MAJĄ BEZPOŚREDNIEGO ZWIĄZKU ZE ŚMIERTELNOŚCIĄ - TYLKO ROZWOJEM EPIDEMII
                      Szybszy rozwój epidemii = szybciej pojawiające się stosy trupów.
                      Tym szybciej efekt w Białoruskich kostnicach powinien być widoczny.

                      Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                      My dzięki restrykcjom ograniczyliśmy tempo wzrostu+kupiliśmy sobie czas.
                      I to jest jedyna korzyść z restrykcji, które mają sens do pewnego stopnia.

                      Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                      Dzięki temu możemy mieć 2...3 razy więcej chorych i jakoś to powinno wyglądać.
                      Chorych będzie tyle samo. Kto ma zachorować, ten zachoruje. Tak jak przy wszystkich innych wirusach i koronowirusach, które od lat krążą.

                      My to rozciągniemy w czasie kosztem zarżnięcia gospodarki, zubożenia społeczeństwa, rozwalenia małej przedsiębiorczości i wpędzenia się w kryzys. Na własne życzenie.

                      Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                      Nie wiem jak to wygląda na Białorusi bo nie mam danych - ale przykładając Polskie realia do ichnich to oni mają tą wydolność służby zdrowia tak z 4 razy mniejszą niż my = właśnie są na granicy tego co mogą obrobić -> czeka ich drastyczny wzrost liczby zachorowań
                      Wydolność służby zdrowia nie ma żadnego związku z liczbą zachorowań.
                      Prędzej z liczbą zgonów - tym bardziej handicap do Twojej teorii o 100 tysiącach nieboszczyków.

                      Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                      to przecież daleko nie musimy szukać bo jest kilka państw które miało w dupie zakazy

                      Francja, Hiszpania, Niemcy, Szwajcaria, Belgia, Szwecja, UK, USA - jakoś dziwnym trafem kiedy zostały one mocniej trafione koronowirusem to w z dnia na dzień weryfikowały pierdololo o "odporności zbiorczej"
                      Wirus tak czy siak się przetoczy przez wszystkich. Przez tamte kraje się przetoczy szybciej. Miały przesrane na początku, potem będzie z górki. Wrócą za jakiś czas do normalnego życia, a my dalej będziemy łazić w maskach, o których niewyspany minister mówi, że nic nie dają, ale każe je nosić.
                      O odporności zbiorczej nic nie pisałem.

                      Komentarz


                      • Poczekamy trochę i weźmiemy te "wiarygodne" dane z Białorusi. Po zestawieniu ich z danymi z Chin i Korei Północnej otrzymamy prawdziwy, reprezentatywny obraz epidemii.
                        I niech inne kraje się uczą.

                        Serio wierzymy w dane białoruskie? Tak jak w to, że Chińczycy mieli 2 000 trupów przy 72 000 wyzdrowiałych (jako jedyny kraj na razie z takim stosunkiem spraw zamkniętych - pewnie też dlatego spawali drzwi wejściowe do bloków w Wuhan)? Przecież jak w Mińsku ludzie będą umierać na ulicach, to Łukaszenka powie, że zwalczyli koronawirusa hokejem...

                        Komentarz


                        • Dobry wykres z:
                          https://twitter.com/grz79/status/1254831517278314497



                          PS. Natomiast dzisiaj podano, że tylko 7200 testów zrobiono...

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                            PS. Natomiast dzisiaj podano, że tylko 7200 testów zrobiono...
                            Przecież nie było żadnych świąt..ciekawe czemu znowu spadek? Spiskowa teoria, czyżby zmniejszają, żeby mieć podkładkę pod luzowanie gospodarki?
                            Mamy Kezmana z Serbii Tarana

                            Komentarz


                            • Pewnie standardowy brak „kandydatów” do testów.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Huxley Zobacz posta

                                Przecież nie było żadnych świąt..ciekawe czemu znowu spadek? Spiskowa teoria, czyżby zmniejszają, żeby mieć podkładkę pod luzowanie gospodarki?

                                A dlaczego święto tłumaczy zmniejszoną liczbę testów, a niedziela nie? A powyższa spiskowa teoria ulegnie samounicestwieniu już jutro.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X