Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Parlament Europejski już szykuje rezolucję rozszerzającą te badania na całą Unię - to sie ma nazywać "strefa wolności LGBT".
    Pierwsi na rozkładzie będą wolni Polacy - kamraci i kamratki, którzy nie dali się zniewolić i chodzą "bez kagańca" na dupie
    Lieber tot als rot!!

    Komentarz


    • Dziaś w radiu, przy okazji informacji o decyzji MZ żeby przekładać operacje w celu zwiększenia liczby łóżek covidowych, usyszałem m.in., że w Warszawie takich łóżek brakuje i że wożą do Siedlec. Czy ktoś wie jak wygląda sytaucja ze szpitalem Narodowym? Czy dalej stoi prawie pusty bo mało kto "potrafi" spełnić wymogi przyjęcia: nie za zdrowy, nie za chory
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • Ale, że nawet Waszmość miewa problemy z wujkiem? (Google'm)

        Z czwartku:
        https://www.rmf24.pl/raporty/raport-...sc,nId,5086117

        Z wczoraj:
        https://www.rdc.pl/informacje/szpita...ych-posluchaj/

        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

        Komentarz


        • A jakoś tak nie pomyślałem żeby w googlu szukać aktualnych informacji

          Dzięki.
          Lubię sobie jebnąć posta.

          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

          Komentarz


          • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
            Dziaś w radiu, przy okazji informacji o decyzji MZ żeby przekładać operacje w celu zwiększenia liczby łóżek covidowych, usyszałem m.in., że w Warszawie takich łóżek brakuje i że wożą do Siedlec. Czy ktoś wie jak wygląda sytaucja ze szpitalem Narodowym? Czy dalej stoi prawie pusty bo mało kto "potrafi" spełnić wymogi przyjęcia: nie za zdrowy, nie za chory
            Znajomego w weekend wywieźli do szpitala w Białej Podlaskiej, tak więc na pewno coś jest na rzeczy.

            ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

            Komentarz


            • Matka znajomej już 7 tygodni w szpitalu na covid, ponoć generalnie wydłużył się okres hospitalizacji, nie znam skali. Ojca znajomych, znajomi kilka dni temu zabrali ze szpitala publicznego i wrzucili do prywatnego za potężne pieniądze, stwierdzili, że w publicznym już tylko cmentarz na horyzoncie, w tym przypadku covid + współistniejąca i to poważna. Oba przypadki to 80+. W sumie słabo to wygląda biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że rośnie liczba stosunkowo młodych ludzi wśród hospitalizowanych w ogromnym tempie, świrus mutuje.
              W zeszłym tygodniu w pewnym momencie w ogóle nie było miejsc na Mazowszu, coś się przyblokowało na maksa, a do Warszawy starym zwyczajem pcha się pół Polski z nadzieją na coś lepszego i miejsc w rezultacie brak
              Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
                Ojca znajomych, znajomi kilka dni temu zabrali ze szpitala publicznego i wrzucili do prywatnego za potężne pieniądze, stwierdzili, że w publicznym już tylko cmentarz na horyzoncie, w tym przypadku covid + współistniejąca i to poważna.
                Tak tylko formalnie - bo ogólnie o dziwo to co piszecie w ostatnich kilku postach jest jak najbardziej prawdziwe/rozsądne (o dziwo, bo ogólnie ten temat od dłuższego czasu jest wylęgarnią teorii spiskowych/lolcontentu, czy tam wylewem frustracji-przemyśleń amatorów "potencjalnych" dyrektorów szpitali )
                To nie jest tak, że szpital prywatny zapewni lepsze leczenie. Tak jak już tutaj pisałem - przeżywalność pacjentów covidowych w zależności od placówki różni się nawet kilkakrotnie i dużo zależy od tego do jakiej trafi się placówki (tutaj aż korci mnie, żeby poruszyć jeden wątek . A i żeby nie było jako stopę odniesienia użyłem przeżywalność pacjentów wentylowanych mechanicznie (która ogólnie, niestety nie jest mała)
                Oczywiście jak ktoś jest w "dobrym" stanie zdrowia to na pewno szpital prywatny zapewni mu lepszy "komfort" - ale rozumiem, że w opisanym przez Ciebie przypadku chodziło o inną sytuację.
                Lieber tot als rot!!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
                  Ojca znajomych, znajomi kilka dni temu zabrali ze szpitala publicznego i wrzucili do prywatnego za potężne pieniądze, stwierdzili, że w publicznym już tylko cmentarz na horyzoncie, w tym przypadku covid + współistniejąca i to poważna.
                  Jeśli to oczywiście nie będzie problemem, ani żadną tajemnicą, bo jednak hospitalizacja i leczenie to sfera bardzo prywatna, to interesujące mogą być informacje, jak wyglądała opieka, czy była możliwość odwiedzin przez bliskich i jakie zastosowano leczenie, a ostatecznie, czy osoba wyzdrowiała. Bo komfort psychiczny (osoby hospitalizowanej), który przez lata był czynnikiem bardzo istotnym w leczeniu szpitalnym i powrocie do zdrowia, przy walce z covidem zszedł na ostatni plan, niestety.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta

                    Oczywiście jak ktoś jest w "dobrym" stanie zdrowia to na pewno szpital prywatny zapewni mu lepszy "komfort" - ale rozumiem, że w opisanym przez Ciebie przypadku chodziło o inną sytuację.
                    Ja nie generalizuję. Po prostu w zeszłym roku nie miałem styczności z takimi przypadkami, teraz opisałem najbardziej drastyczne świeżynki a jest tego więcej z czym się zetknąłem - nie mam nic wspólnego ze służbą zdrowia, unikam jak ognia.
                    W zeszłym roku zmieniliby po prostu ten "kiepski" publiczny szpital na "lepszy" publiczny (specjalne nie piszę o który "kiepski" szpital chodzi), teraz nie mieli takiej możliwości bo wszystko zapchane, mogli pogodzić się z losem albo walczyć dalej, stać ich na dalszą walkę to walczą.

                    p.s. Też słyszałem o szpitalu gdzie w pewnym momencie 80% wentylowanych lądowało na cmentarzu ale tylko słyszałem
                    Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
                      Ja nie generalizuję. Po prostu w zeszłym roku nie miałem styczności z takimi przypadkami, teraz opisałem najbardziej drastyczne świeżynki a jest tego więcej z czym się zetknąłem - nie mam nic wspólnego ze służbą zdrowia, unikam jak ognia.
                      W zeszłym roku zmieniliby po prostu ten "kiepski" publiczny szpital na "lepszy" publiczny (specjalne nie piszę o który "kiepski" szpital chodzi), teraz nie mieli takiej możliwości bo wszystko zapchane, mogli pogodzić się z losem albo walczyć dalej, stać ich na dalszą walkę to walczą.

                      p.s. Też słyszałem o szpitalu gdzie w pewnym momencie 80% wentylowanych lądowało na cmentarzu ale tylko słyszałem
                      Ja mam "dane" (na gębę - a więc obarczone wieloma ryzykami) z dobrych kilkudziesięciu szpitali z dwóch województw z których wynikałoby, że te 20% nie jest niczym nadzwyczajnym - ba były placówki co "wyrabiały" połowę tego (co więcej, nie były to placówki "ostatniej szansy" - do których zawożeni byliby pacjenci w stanie krytycznym, tylko "normalne" szpitale "covidowe")
                      Lieber tot als rot!!

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta

                        Ja mam "dane" (na gębę - a więc obarczone wieloma ryzykami) z dobrych kilkudziesięciu szpitali z dwóch województw z których wynikałoby, że te 20% nie jest niczym nadzwyczajnym - ba były placówki co "wyrabiały" połowę tego (co więcej, nie były to placówki "ostatniej szansy" - do których zawożeni byliby pacjenci w stanie krytycznym, tylko "normalne" szpitale "covidowe")
                        No i właśnie nie wolno zbyt szybko generalizować nie znając "tła" sprawy. Mój dziadek nie chciał iść do szpitala ponieważ "tam ludzie umierają"
                        Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta

                          No i właśnie nie wolno zbyt szybko generalizować nie znając "tła" sprawy. Mój dziadek nie chciał iść do szpitala ponieważ "tam ludzie umierają"
                          tutaj masz wypowiedź sprzed 2 tygodni

                          Zamieszczone przez Mrugs Zobacz posta
                          Jestem na świeżo z przykładem mojego taty, który po otrzymaniu pozytywnego wyniku testu na Covid, saturacją w okolicach 90 i kaszlem nie pozwalającym na mówienie i siedzenie próbował się dostać do szpitala, oczywiście odesłano go z kwitkiem twierdząc że 90 to jeszcze nie tragedia. Kilka dni później po kolejnej nieprzespanej nocy zadzwonił na pogotowie i trochę koloryzując udało mu się dostać do szpitala, od 8dni leży w zakaźnym na Wolskiej po podaniu tego leku na Ebolę na eR jest o niebo lepiej.
                          I tu komentarz pielęgniarki: Ja wiem że pogotowie nie chce przyjeżdżać, że do szpitala nie chcą przyjmować ale ludzie w takim wieku jak Pan (wiek, objawy) to powinni być z automatu po teście zabierani na leczenie, więc niech Pan przekaże znajomym, żeby ściemniali ile wlezie byle się tu dostać. Tak to poleżałby Pan 3-5 dni i po sprawie a teraz posiedzi Pan z nami dwa tygodnie.
                          I z jednej strony ta pielęgniarka to idiotka -> bo takie podejście generuje-czy tam generowałoby (bo wszak nie wszyscy się stosują do takich rad) kompletny paraliż służby zdrowia (i jeszcze kilka pobocznych efektów).
                          Z drugiej ma ona racje, gdyż w wielu przypadkach pacjenci (z różnych powodów) trafiają do szpitali za późno.
                          Tylko, że tak jak piszesz koniec końców są to problemy indywidualne bardziej natury psychologicznej-społecznej, a nie systemowej.
                          Pomijam przy tym fakt tego w jaki sposób ten pacjent jest "zaopiekowany" w szpitalu (bo jak chyba się zgadzamy wygląda to bardzo różnie)
                          Lieber tot als rot!!

                          Komentarz


                          • Oby nikomu nie było potrzebne, ale Szpital Wolski w kwestii opieki na bardzo wysokim poziomie, tak wynika z relacji mojego taty. A i samo leczenie przyniosło bardzo dobre efekty.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Mrugs Zobacz posta
                              Oby nikomu nie było potrzebne, ale Szpital Wolski w kwestii opieki na bardzo wysokim poziomie, tak wynika z relacji mojego taty. A i samo leczenie przyniosło bardzo dobre efekty.
                              Ogólnie szpitale miejskie (mowa o aglomeracjach)/wojewódzkie/rządowe (MSWiA, MON), akademickie zapewniają (co do zasady - oczywiście jest masa wyjątków) leczenie na relatywnie dobrym poziomie (jak na poziom finansowania publicznej służby zdrowia)

                              HC nie disko jest w szpitalach powiatowych/małych miastach -> oczywiście to też generalizowanie.

                              Tylko, że trzeba pamiętać, że kwestia "opieki"/"leczenia" jest sama w sobie nie do końca wymierna + jest cała masa osób które z jednego szpitala, ba z jednego oddziału mają diametralnie różne odczucia.

                              Sam spotykałem się z krytycznymi opiniami o jednej z największych placówek (a zarazem najlepszych) które jak się podpytało rozmówcę o konkrety to słyszałem takie kwiatki
                              - szpital za duży idzie się pogubić
                              - jedzenie przywożą o różnych porach
                              - nie przyjemna pielęgniarka
                              i tym podobne bzdety.
                              Więc mam lekkie skrzywienie do indywidualnych opinii.

                              I tu pojawia się kluczowe pytanie (na które znam odpowiedź ) czemu nie ma do tej pory jednolitego (a zarazem wymiernego) systemu oceny jakości świadczonych usług w podmiotach leczniczych
                              Ostatnio edytowany przez TNTP; [ARG:4 UNDEFINED].
                              Lieber tot als rot!!

                              Komentarz


                              • Dlatego zaznaczyłem, że jest to jedynie opinia bliskiej mi osoby, wiadomo jest że takie kwiatki jak wymieniłeś to jakaś abstrakcja i ocena szpitala przez pryzmat takich opinii jest zaburzona.
                                Jednak wg mnie szpital przede wszystkim ma leczyć, więc liczy się efekt w postaci zdrowia pacjenta a tu Wolski wypuścił tatę w stanie wręcz bardzo dobrym, w ogóle przynajmniej na razie nie widać że przeszedł Covid.

                                Jeśli możesz to odpowiedz na to pytanie na forum?

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X