Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • No ale kurva. Łopatologicznie. Jaka jest przyczyna że nie chcą przyjąć w/w gościa do szpitala? Wszyscy lekarze zostali rzuceni do walki z COVID-19? Zagraża sterylności szpitala. O co tu chodzi?

    Komentarz


    • No ale przecież taka sytuacja (coraz więcej takich) jest efektem korona histerii. Szpitale zatkane przez korona pozytywnych 38 st kaszel, którzy powinni leżeć pod kołdrą w domu. Lekarze paranoicy boją się dotknąć pacjenta albo im się nie chce, bo za covidowych płacą więcej. Ci, którzy do tego doprowadzili mają krew na rękach tych, ktorych nie przyjęto do szpitala, a bardzo tego potrzebują, jak opisał kolega wyżej sytuację ze swoim bratem. Przed nami drugie Bergamo. I to wina tylko i wyłącznie rządzących, a nie wirusa i sztucznej pandemii.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Brylancik Zobacz posta
        Nie brakło ci wody w marcu i żarcia nie obrażając Boga, wiec nie wiem skąd to apokaliptyczne pierdolenie. Czy naprawde trzeba przezyc sytuacje w szpitalu jak kolega powyżej zeby w ogole dopuscic do siebie fakt ze sytuacja, w ktorej juz sie znajdujemy wymaga specyficznego zachowania ?
        mozna byc po obu stronach barykady ale mysleć nie boli
        Apokaliptyczne? Bez przesady. Najwyżej nieco przerysowane.Ale z czegoś żyć trzeba,a do tego niestety trzeba chodzić do pracy. Jakie jest inne wyjście? Na luksus życia przez dłuższy czas z oszczędności mało kto może sobie pozwolić.
        #MioduskiOut

        Komentarz


        • Tak poza tematem nie opusciłem dnia od marca w pracy wiec te smuty o nie pracowaniu to akurat nie do mnie, bez home office itp

          Komentarz


          • Gelo a te osoby w szpitalach powiedzmy pozytuwne to tez jaka czeac tej gry? Razem z lekarzami robia przedstawienie? W zeszlej jesieni tez tak bylo ze kazdy po twj smiesznej grypce musial do szputala albo pod respirator? Nie wydaje mnie się...

            Komentarz


            • Zamieszczone przez AGZI Zobacz posta

              Jest wręcz pewność,że się powtórzy.Szczepionki będą najwcześniej na wiosnę,ich produkcja i szeroka dystrybucja zajmie wiele miesięcy.Jeśli rząd chce robić drugi "lockdown" to będzie musiał robić też trzeci i czwarty.
              O... i to jest ciekawy wątek. Załóżmy, że mamy np. maj 2021 pojawia się szczepionka. Ile osób się nią zaszczepi? Czy będzie w ogóle dostępna? Jaka będzie jej skuteczność. Ja mam tutaj spore obawy i wątpliwości... co innego szczepić się np. na gruźlicę szczepionką która ma x lat a co innego szczepionką wyprodukowaną w kilkanaście miesięcy... testowaną praktycznie w boju... mi się wydaje że duża liczba osób nie będzie się szczepić nawet jeśli powstanie szczepionka... No chyba że będzie obowiązek ale tego wątku już nie poruszam bo to dopiero może być "ciężki temat"

              Na dziś wygląda coraz bardziej, że trzeba zacząć z tym żyć i liczyć, że przejdzie się to lekko. Dbać o siebie, dobrze się odżywiać, wzmacniać odporność. No i starać się przestrzegać tych zasad które chociaż trochę mogą nas uchronić przed zakażeniem. Niestety to, że człowiek zetknie się z tym bezpośrednio lub w bardzo bliskim otoczeniu jest już niemal pewne jak w banku. Zdrowia!
              Ostatnio edytowany przez Bootleg; [ARG:4 UNDEFINED].
              Always look on the bright side of life!

              Komentarz


              • Optymista, ja uważam podobnie jak na wiosnę, że trzeba to przechorować i to pewnie nie raz i nie dwa. Po kilku latach się częściowo uodpornimy. W skuteczną szczepionkę nie wierzę i oczywiście nie zamierzam się szczepić. Zginie w Polsce minimum 100 tys. Polaków, z czego ok. 10% na sam COVID-19, reszta na powikłania.

                Dlatego te wszystkie maseczki i social-distancing są przeciwskuteczne, bo istotniejsze jest przygotowanie organizmu do lekkiego przejścia "nowej grypy", aniżeli samo unikanie zakażenia, które moim zdaniem jest nieuchronne, bo tak jak słyszę u siebie to co dobę kolejna, bądź kolejne dwie osoby ze znajomych i rodziny się zarażały ostatnio, czyli zaraźliwość jest jednak wysoka w obecnej mutacji, a zarażamy się głównie w domu, od dzieci, czy w pracy.

                Nie jest to żadna przepowiednia wróża, a bazuję wyłącznie na historycznym rozwoju wirusów w przeszłości. Ten należy do tych globalnych, szybko się rozprzestrzeniających, ale generalnie o lekkim przebiegu i umiarkowanej śmiertelności.

                Jaki model mamy przyjąć? Na szwedzki już za późno, ale są kraje typu Korea Południowa, Australia, czy Nowa Zelandia (tak, wiem że w Korei trochę państwo policyjne, a u kangurów teraz lata), jednak na pewno te państwa lepiej panowały nad rozwojem pandemii. U nas kompletnie nikt nad tym nie panuje.
                Ostatnio edytowany przez midzi; [ARG:4 UNDEFINED].

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Gelo85 Zobacz posta
                  Przed nami drugie Bergamo. I to wina tylko i wyłącznie rządzących, a nie wirusa i sztucznej pandemii.
                  Myślałem że to wina grubych miśków?

                  Komentarz


                  • Mama ma prawdopodobnie (tak wg objawów) rwę kulszową, od drzwi przychodni odbiła się 4 razy, od szpitala (bo jest ta umieralnia szumnie przekształcana na szpital covidovy) 2 razy....
                    tylko nikt nie ma chwili czasu by choć zdiagnozować Kobietę w wieku 71 lat, prawie niemogącą chodzić...
                    no dla mnie coś tu jednak nie gra w "służbie zdrowia"

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta

                      Jaki model mamy przyjąć? Na szwedzki już za późno, ale są kraje typu Korea Południowa, Australia, czy Nowa Zelandia (tak, wiem że w Korei trochę państwo policyjne, a u kangurów teraz lata), jednak na pewno te państwa lepiej panowały nad rozwojem pandemii. U nas kompletnie nikt nad tym nie panuje.
                      Australia i Nowa Zelandia miały trochę łatwiej, gdyż są wyspami i kontrolują wszystkich przybyłych drogą lotniczą i morską. Jak się pojawiła korona to zamknęli granice, wszyscy co przylatywali szli na 2 tygodniową kwarantannę do hotelu, a mimo tego i tak zawalili w Victorii, Melbourne jest czwarty miesiąc w lockdownie. Są teraz pojedyncze przypadki, ale jakim kosztem. Druga sprawa do Australii na chwile obecną mogą wlecieć tylko obywatele/rezydenci, wylecieć też mają prawo tylko obywatele i rezydenci, ale w praktyce jest niemalże niemożliwe, rząd musi wydać pozwolenie.

                      Z całym szacunkiem, ale nie wyobrażam sobie, że ta strategia zadziałała w Polsce i Europie.

                      Komentarz


                      • Duda z wynikiem pozytywnym

                        Komentarz


                        • W sumie to ciekawe. Nie pokazywał się za bardzo od jakiegoś tygodnia, wczoraj pojechał na Narodowy i od razu wynik pozytywny.

                          Swoją drogą ciekawe ile czekał na wynik testu. No bo jeśli tak jak moja mama to wymaz musiał mieć pobierany w okolicach poniedziałku.
                          Ostatnio edytowany przez Mrugs; [ARG:4 UNDEFINED].

                          Komentarz


                          • Pewnie złapał wirusa od komputera
                            Bazinga!
                            Przecież i im i mnie chodzi tylko o dobro naszego klubu.

                            Komentarz



                            • Ciekawe zestawienie z tego artykułu:
                              https://businessinsider.com.pl/finan...RKavvzkK4TioRM

                              Śmiertelność w okolicach błędu statystycznego, czyli nieistotna z punktu stawiania tez statystycznych. Myślę, że jednak dopiero koło wiosny będzie można spojrzeć na pełne dane.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Brylancik Zobacz posta
                                Spytaj KRA bo ten ***** uwaza ze to w szpitalach to sciema... wspolczuje sytuacji... zdrowia dla braciaka
                                Coś Ci się chyba pojebało we łbie. Chłop pisze, że właśnie przez korona pierdolca w służbie zdrowia, jego brat nie może otrzymać pomocy w ostrym przypadku, a Ty szurasz do mnie. Weź Ty się zastanów, bo ciśnienia nie trzymasz.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X