Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Czy kiedykolwiek siedziałeś obok kierowcy w autobusie? Pytam serio.
    (a nieserio pytam czy dla dorosłego chłopa to aż taka atrakcja? Jako dzieciak lubiłem patrzeć jak kierowca naciska te wszystkie guziczki odpowiedzialne za otworzenie poszczególnych drzwi, ale to było ponad 30 lat temu. I nawet wtedy nie siedziałem obok niego).


    A siadywało się, siadywało na tej wannie w "Ogórkach" . Kiurwa ale to była radocha. Czasy przedszkolne, też ponad 30 lat temu.
    Musiałem .

    Komentarz




    • No to rozumiem, ale naprawdę nie wiem kiedy znowu będzie można
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • Zamieszczone przez boss_corleone Zobacz posta
        Jak kupię szklaną kulę na Allegro, to Ci odpowiem. Ale rozumiem zarzuty do rządu. W końcu taka pandemia to co chwilę jest. Żadna tam sytuacja bez precedensu.
        Ale to już niczego nie można rządowi zarzucić? Po 8 miesiącach od pojawienia się w Polsce pierwszego oficjalnego zakażenia chyba da się wskazać co zostało zrobione dobrze, a gdzie popełniono błędy, które teraz odbijają nam się czkawką. Może gdyby Premier Morawiecki nie obwieszczał w lipcu wielkiego zwycięstwa nad wirusem, to teraz ludzie z większym respektem i zrozumieniem podchodziliby do przywracanych obostrzeń, a tak po ulicach ganiają osoby, które w myśl zasady "na złość babci odmrożę sobie uszy", maseczki na twarz nie założą, bo przecież wirusa już pokonaliśmy, a X miesięcy temu Minister Zdrowia mówił, że one nic nie dają.

        Myślę, że jestem jedną z wielu osób, które początkowe działania rządu oceniały pozytywnie, ponieważ były one zdecydowane i spójne, a to pozwalało wierzyć w to, że osoby na najwyższych stanowiskach mają kontrolę nad sytuacją. Obecnie takiego poczucia nie ma chyba nikt, bo jednego dnia jesteśmy przez Prezydenta zapewniani, że w okolicach połowy października dojdzie do wypłaszczenia, a w kolejnych dobach bijemy rekord po rekordzie, żeby na 24h przed połową miesiąca usłyszeć, że mamy już 6,5 tysiąca nowych zakażeń i wyliczenia zawiodły. Odpowiedzią na tak lawinowy wzrost jest... powrót do godzin dla seniorów, które wycofano miesiąc przed otwarciem siłowni i klubów fitness i dwa miesiące przed wpuszczeniem ludzi do kin. Dodam też, że obserwując przyrost zakażeń w Czechach, dość szybko można było spodziewać się, że zastosowane modele się nie sprawdzą i czeka nas podobny skok.

        Wiele krajów radzi sobie z pandemią gorzej niż my i chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości, natomiast bałagan jaki pojawił się w ostatnich tygodniach jeśli chodzi o komunikaty pochodzące od najważniejszych osób w państwie, sugeruje, że u nas też zbyt kolorowo to nie jest. Oczywiście można przypominać tutaj bzdury wypisywane przez Trumpa na Twitterze nt. leków na Covid i zestawiać niezbyt szkodliwe słowa Szumowskiego o maseczkach z rozpowszechnianiem przez francuskiego Ministra Zdrowia niepotwierdzonych informacji odnośnie stosowania leków przeciwzapalnych, ale w tej zabawie nie chodzi chyba o to, żeby nie wyjść na najgorszego, tylko żeby naśladować te rozwiązania, które działają w innych krajach, a tego chyba trochę brakuje.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez sarinosoman Zobacz posta
          Możemy dojść do selekcji "triadowej" covidowców, czyli - de facto - decydowania już na tym etapie (wiek, choroby), kto ma szansę przeżyć, a kogo się tych szans pozbawia, tak jak miało to już miejsce we Włoszech, Hiszpanii, Francji czy Stanach.
          Dlatego tak ważne jest teraz, żeby każdy dołożył swoją cegiełkę rozsądku.
          O rozsądku mówi też doktor z linku, który wrzuciłBootleg. Poczytaj sobie, jest tam też parę słów o grypie, o którą też prowadziliśmy forumowy spór. Czy się ją tak ohoczo wpisuje do aktów zgonu. Polecam lekturę.

          Komentarz


          • Przeczytałem. Sęk w tym, że gro tych rozmaitych opinii pomija czysto "techniczne" parametry, z którymi przychodzi/przyjdzie się zmierzyć, choć nie wszystkie - przykładem Simon i Pakulski.
            "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
            "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
            Up the Anchor!

            Komentarz


            • Zamieszczone przez mski Zobacz posta

              Oczywiście, że są to zarzuty i są to zarzuty w pełni uzasadnione. Od stycznia wiadomo było z czym się będziemy mierzyć. Nie można mieć pretensji o początkowy czas, w sensie przełom lutego i marca, bo to była sytuacja nowa. Ale żeby od maja nie przygotować żadnych strategii, czy planów zakrawa o kpinę. Do lekarza nie można wejść (chociaż ten prywatnie się nie boi przyjmować w gabinecie i nie ma problemu), dodzwonić jeszcze trudniej, przekładane zabiegi itd. To są realne sytuacje, na które powinniśmy być przygotowani i żadne walenie w okno patykiem nie powinno mieć miejsca. Zwłaszcza teraz gdy np. rodzice muszą ogarniać L4 na dzieci w przedszkolach itd.
              Ale spoko, mnie twoja retoryka nie dziwi jak analizuję twoją aktywność w tematach obyczajowo-politycznych i jednocześnie jej nie akceptuję.

              Co do pierwszej części. Nie pytam o przyszłość, tylko o to jakie czynniki wg. Ciebie zadecydują o tym że np. będzie można siedzieć w knajpie po 22? Czy np. jak będzie średnio 5k zachorowań dziennie i smiertelność na poziomie 0.5% to nadal będzie stan epidemii/pandemii? Chyba nie potrzebujesz kuli żeby określić kiedy przestaniesz się bać.



              Przede wszystkim plusik za czujność a z pozostałą ironiczną częścią nie dyskutuję
              Nie, nie było wiadomo. I właściwie dalej mało wiadomo.
              Dlaczego uważasz, że żadna strategia nie została przygotowana? Konkretnie.
              Przecież jasno widać, że działania w UE są skoordynowane i procedury ograniczeń i zakazów się pokrywają.
              Nie wydaje mi się, żeby w ciągu kilku miesięcy można było cudownie rozmnożyć ilość lekarzy potrzebnych do obsługi ciężkich przypadków. Bo to tu jest wąskie gardło, nie w ilości sprzętu i rozkładanych kanadyjek.

              Od czerwca kręcenie beki z "koronaświrusa", a jak zbliżamy się do kabum służby zdrowia to jednak wina rządu, bo się nie przygotował.

              Ja się o siebie nie boję Mimo, że w jakiejś tam grupie ryzyka jestem, ze względu na astmę oskrzelową. Normalnie żyję, podróżuję, uprawiam sport, chodzę do kina i na piwo do baru. Boję się o swoich rodziców, o znajomych z cukrzycą i po nowotworze. Ubolewam nad losem tych wszystkich dziadków z chorobami współistniejącymi, którzy mogliby żyć spokojnie kolejne X lat. Różnica jest taka, że od początku akceptowałem wszystkie obostrzenia, nie negowałem pandemii, noszę maseczkę jednorazową, dezynfekuję ręce w sklepach i utrzymuję dystans w stosunku do osób starszych.

              Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta

              Otóż normalnie nie byłoby potrzebne ani "tak", ani "nie", bo to sformułowanie nijak nie określa mojego stosunku do skuteczności maseczek, tylko określa po prostu jakimi m.in. emocjami kierują się moim zdaniem ludzie, na pewno jakaś część ludzi, których znam, którzy przeciw maskom się buntują. Ale Ty tu przecież nie w celu dowiedzenia się dlaczego tak to napisałem, tylko w celu potwierdzenia swoich domysłów - dam Ci tę satysfakcję - tak, coś podobnego napisałem. Co ciekawe, używasz tego argumentu, z pełną świadomością, że te słowa wycofałem (co z w.w. względów nie ma znaczenia, ale pokazuje brak innych argumentów). No serio - nie chce mi się z tego tłumaczyć.
              Aha, w takim razie przepraszam, nie wiedziałem, że to było "w imieniu ludu". Czy zatem szydera z działań rządu była w imieniu tego samego ludu, który buntuje się przeciw noszeniu maseczek?


              Zamieszczone przez Somebody Zobacz posta

              Ale to już niczego nie można rządowi zarzucić? Po 8 miesiącach od pojawienia się w Polsce pierwszego oficjalnego zakażenia chyba da się wskazać co zostało zrobione dobrze, a gdzie popełniono błędy, które teraz odbijają nam się czkawką. Może gdyby Premier Morawiecki nie obwieszczał w lipcu wielkiego zwycięstwa nad wirusem...
              Jakie to błędy odbijają nam się czkawką i jak można było się przed nimi uchronić?
              Morawiecki powiedział, że wirus jest w odwrocie. W sytuacji w której był w odwrocie. Nie widzę tu żadnych sprzeczności. Powtarzam, to sytuacja bez precedensu. W żadnym podręczniku nie ma instrukcji obsługi.

              - Sytuacja w Mediolanie jest krytyczna. Mamy mało czasu, by interweniować i odwrócić tendencję - powiedział włoski lekarz specjalizujący się w chorobach zakaźnych.

              Jak widać nawet tam, gdzie było najgorzej, a służba zdrowia jest w dobrej kondycji, nie udało się zabezpieczyć przed drugą falą. A Ty oczekujesz cudu od polskiej służby zdrowia, która od zawsze jest w opłakanym stanie.
              Ostatnio edytowany przez boss_corleone; [ARG:4 UNDEFINED].
              Lewactwo nie jest cool!

              Komentarz


              • Zamieszczone przez boss_corleone Zobacz posta
                Aha, w takim razie przepraszam, nie wiedziałem, że to było "w imieniu ludu". Czy zatem szydera z działań rządu była w imieniu tego samego ludu, który buntuje się przeciw noszeniu maseczek?
                Szydera z działań rządu była w imieniu moim, bo taki ja, mały żuczek, sobie jako-tako zdaję sprawę, że lud ogólnie lubi się domyślać, więc trzeba uważać jakie komunikaty się wysyła. Oczywiście jeśli komuś zależy na efekcie. Ale skoro pandemia jest groźna, a tak twierdzi rząd w większości komunikatów werbalnych, to chyba powinno im zależeć. Niestety w rządzie chyba sobie nie zdają sprawy z tego mechanizmu, albo nie ma odważnego/sprawnego, żeby spójności komunikatów dopilnować. To mój zarzut wobec rządu. Ktoś to zjebał. Ktoś to zjebał np 10 kwietnia. Koperkowa afera z trójką miała mimo wszystko takie echo, które każe sądzić, że nawet do Naczelnika dotarło, że ktoś lub on sam zjebał. Że lud jest czuły na tym punkcie - zupełnie niezależnie co on sam w swoim sumieniu o tym sądzi. I co? I gówno. Dalej to samo. W październiku zero tolerancji, ale Naczelnik akurat był w pracy. Jeśli te maseczki są nam niezbędne do przetrwania pandemii, a to rząd i Naczelnik mają najlepsze instrumenty, żeby to ocenić, to mają za moje podatki wydawać spójne komunikaty, żeby być wiarygodnym wobec ludu. A jak maseczki nie są niezbędne - to mają za moje podatki nie robić sobie jaj, olewając własne bezsensowne zalecenia. I analogicznie możesz podmienić masecznki na to, do czego piłem dziś, czyli stan przygotowań do drugiej fali, który marszałek Terlecki określił jako "świetny".
                Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                -------------
                Jedynie prawda jest ciekawa

                Józef Mackiewicz

                Komentarz


                • Podobno w Krakowie/Małopolsce na teleporadę czeka się tydzień drugie tyle na test i to jest jednak coś co nierząd mógł zrobić lepiej, kiedy sytuacja była "opanowana" dokupić testów, przeszkolić studentów choćby do pobierania wymazów, zmobilizować wojsko czy sławne WOTy było na to parę miesięcy ale lepiej było p.dolić kocopały o odwrocie epidemii nie patrząc 3 miesiące w przód, skoro wszyscy wiedzieli że jesienią jebnie i do tego nie trzeba mieć habilitacji z epidemiologii.
                  Pewnie że nie da się uchronić przed drugą falą ale da się zminimalizować jej skutki bez paraliżu społeczeństwa a to nie zostało zrobione, 284tyś ludzi jest na kwarantannie ile z nich nie ma wykonanego testu? Bo sam mogę wymienić kilkanaście osób które siedzą w domu w sumie nie wiadomo z jakiego powodu i nawet nie wiedzą kiedy ten test zostanie wykonany, część z nich buli 500zł i robi je na własną rękę i liczy na łaskę bądź niełaskę osoby w Sanepidzie.

                  Komentarz


                  • boss_corleone z całym szacunkiem ale Morawiecki mówił o odwrocie wirusa bo tak mu pasowało i tak musiał mówić aby ludzie nie bali się pójść na wybory. Nie było żadnych danych ,które wskazywałyby odwrót pandemi. A jego teksty o tym,że nie trzeba się bać będą mu się długo odbijać czkawka.

                    Co do ogólnego przygotowania służby zdrowia to się nie wypowiadam ale sam Sanepid mógł się chyba przygotować w stopniu lepszym niż to wygląda teraz. Mówię to choćby na swoim przykładzie. Do dziś nie mamy info z sanepidu co robić i tylko z własnej odpowiedzialności siedzimy w domu, nie spotykamy się z nikim i czekamy...
                    349meczów*
                    71 goli*
                    58 asyst*

                    jest tylko jeden King!!!!

                    *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                    Komentarz


                    • To i ja się podzielę swoją historią. Dramatyczną dosyć historią. Kolega ma znajomą z pracy, która jest w ciąży i ma zaraz rodzić. Przy przyjęciu do szpitala zrobili jej test na koronkę i niestety wyszło jej że ją ma (choć nie ma totalnie objawów). I w związku z powyższym lekarze NAKAZUJĄ JEJ CESARSKIE CIĘCIE pod narkozą i dziecko od razu na tygodniową kwarantannę odbierają. Jak dla mnie brzmi to strasznie. Ja bym chyba ją porwał z tego szpitala i spierdalał z nią gdzieś do Szwecji, albo gdzieś indziej szukał ratunku. Fizjonomia baby nie wskazuje na cesarkę, w dodatku to jej pierwsze dziecko. Ech.

                      COVID = PRZYMUSOWA CESARKA POD NARKOZĄ - czy ktoś może jeszcze to potwierdzić?

                      boss_corleone Jak chcesz dowalićbloniaq to zwróć się do niego per "baloniq". Ja tak kiedyś zrobiłem (niechcący) i napisał mi, że go to zabolało. Mógłbym czerpać z tego przyjemność po dziś dzień.

                      Komentarz


                      • Czerp. Boli nadal.
                        Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                        -------------
                        Jedynie prawda jest ciekawa

                        Józef Mackiewicz

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Tyler_Durden Zobacz posta
                          Ja bym chyba ją porwał z tego szpitala i spierdalał z nią gdzieś do Szwecji, albo gdzieś indziej szukał ratunku.
                          Może w Indiach?
                          Faktycznie, najlepiej diagnozować po fizjonomii.
                          P.S.Ja: 16 lat w Służbie Zdrowia kiedyś. Żona od 1981 r. do dziś.
                          "Dezynfekuj ręce tak dokładnie, jakbyś przed chwilą trzymał w nich Gazetę Wyborczą."
                          Ostatnio edytowany przez Jaco; [ARG:4 UNDEFINED].
                          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                          "
                          Janusz Waluś - czekaMY!

                          Komentarz


                          • Jak zakończyć epidemię? Proste - zorganizować jakieś wybory.


                            A na serio, to, że rząd dał dupy i nijak nie przygotował służby zdrowia przez te kilka miesięcy wydaje się być teraz oczywiste.
                            Mam wrażenie, że identyczna sytuacja jest teraz z sanepidem.
                            Instytucja która w marcu/kwietniu zajmowała się ogarnianiem kwarantann, testów i zakażeń gdy było ich po 100-300 jeszcze była jakoś wydolna.
                            Teraz ma na oko jakieś 20x więcej roboty, gdzie zapewne środki na to mają te same co pół roku temu lub rok temu, gdy zajmowali się głównie wyłapywaniem przeterminowanych kurczaków w marketach.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Kalle Zobacz posta
                              Jak zakończyć epidemię? Proste - zorganizować jakieś wybory.


                              A na serio, to, że rząd dał dupy i nijak nie przygotował służby zdrowia przez te kilka miesięcy wydaje się być teraz oczywiste.
                              Mam wrażenie, że identyczna sytuacja jest teraz z sanepidem.
                              Instytucja która w marcu/kwietniu zajmowała się ogarnianiem kwarantann, testów i zakażeń gdy było ich po 100-300 jeszcze była jakoś wydolna.
                              Teraz ma na oko jakieś 20x więcej roboty, gdzie zapewne środki na to mają te same co pół roku temu lub rok temu, gdy zajmowali się głównie wyłapywaniem przeterminowanych kurczaków w marketach.
                              Proste pytanie: jakie masz doświadczenie w Służbie Zdrowia?
                              Pytam bez podtekstów. Bez szyderki. Słowo honoru.

                              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                              "
                              Janusz Waluś - czekaMY!

                              Komentarz


                              • Zachęcam do dyskusji.


                                Ale jutro, bo aktualnie jestem w szpitalu na Banacha z 81- letnią teściową.
                                Ostatnio edytowany przez Jaco; [ARG:4 UNDEFINED].
                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X