Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta

    Dużo by pisać

    Tak w jednym zdaniu to na 150 z COVIDEM jakoś sobie radzą może ze 3 (w sensie, że weszły na wysoki poziom, a teraz z niego schodzą) - Chiny, Korea (w jakimś stopniu Tajwan) więc ogólnie ten proces jest dla mnie czymś ultra karkołomnym.
    A już tak patrząc na krajowe podwórko to w dalszym ciągu rośnie nam liczba zarażonych - mimo społecznego dystansu. W momencie kiedy go poluzujemy to z automatu będą nowe zakażenia - tym razem generowane nie przez dziesiątki pacjentów zero - ale przez setki już dziś zakażonych
    - wiadomo, że ludzie będą bardziej ostrożni
    - będzie to cały czas monitorowane
    Tylko, że ja tego kompletnie nie czuje
    Inna kwestia, że na dłuższą metę to nie ma za bardzo alternatyw - tym bardziej, że za granicą wygląda to bardzo źle - fatalnie, więc te nowe ogniska chorobowe nawet jak się uda powstrzymać rozwój epidemii w Polsce, to cały czas będą mogły przyjechać z zagranicy (coś jak model chiński dzisiaj).

    Osobiście to bym jeszcze "dokręcił śrubę" - a później bym się bawił w tworzenie stref o różnym poziomie zagrożenia (tak czy siak WWA ma najbardziej przejebane) tylko, że z różnych względów (imho debilnych) ma to praktycznie zerową szanse na realizację - z drugiej strony nie jest powiedziane, że by to się w ogóle udało zrealizować - a kolejne kilkadziesiąt dni byłbyś w plecy.
    Wszystko kwestia bilansu na koniec dnia.

    Komentarz


    • IMHO skończy się to tak czy inaczej na przełomie kwietnia/maja stanem wyjątkowym. Stan klęski to za mało i nie załatwia w pełni potrzeb politycznych - stan klęski inaczej rozwiązuje sprawę kończącej się kadencji prezydenckiej niż wyjątkowy. Ponadto, przecież wybory w połowie maja to gwarantowana katastrofa a totalni proszą się o stan wyjątkowy, to trzeba pójść im na rękę.
      Tematu nie będę rozwijał, myślę, że po namyśle sprawa jest w miarę jasna dokładając jeszcze koniec kadencji I prezesa SN, który nieprzypadkowo przytrafia się na koniec kwietnia.
      Liczba zachorowań i śmierci z powodu koronawirusa będzie rosła na bank do końca kwietnia, dyskusyjna jest tylko skala tych procesów.
      Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

      Komentarz


      • Swoją drogą, pewnie nadejdzie taki moment, że zaczną luzować z obowiązkiem masek. Kiedyś my wrócimy na stadion z obowiązkiem masek na ryjach i ciekawe, jak to będzie wyglądać pod kątem decybeli
        ​Boże Chroń Fanatyków.

        Komentarz

        Pracuję...
        X