Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Z tego co mi wiadomo do domu letniskowego nie można jechać.

    Czyli nie można uprawiać tego ogródka? - Nie powinniśmy, ponieważ to nie jest coś, co powinniśmy uznać za niezbędne. (…) Tutaj trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem. Jeżeli naszym celem jest ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa, powinniśmy zrobić wszystko, co tylko możliwe, aby nie wychodzić z domu. I te ulubione formy relaksu - takie jak rekreacyjny wyjazd na działkę czy wędkowanie, powinniśmy na trzy tygodnie odłożyć - wyjaśnia wiceminister.

    Identyczną radę ma dla tych, którzy chcieliby wyjechać poza miasto na swoją działkę letniskową. - Jeżeli będziemy jechali dalej, to musimy zahaczyć o stację benzynową, zakupy. To są rzeczy, których powinniśmy unikać - mówi minister Cieszyński.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta

      Tuzin, a jak w przypadku kontroli policji mam udowodnić, że mieszkam "tu" (jadąc do domu) mają w dowodzie inny adres zameldowania (lub całkowity jego brak w DO)?
      "realnie rząd (póki co w wersji soft) chce nakłonić społeczeństwo do takiego wzorca zachowań."
      Lieber tot als rot!!

      Komentarz


      • Tak sobie wykoncypowałem, że problem z tymi wszystkimi obostrzeniami związanymi z Covid-19 jest taki, że Polacy generalnie wyróżniają trzy kategorie przepisów prawa:
        1. te, które mnie z jakichś powodów nie dotyczą, więc ich nie muszę przestrzegać*;
        2. te, które „są” (tzn. wg mnie) niesłuszne, więc nie muszę ich przestrzegać*;
        3. te, które wiem jak obejść, więc nie muszę ich przestrzegać*.
        (* - oczywiście wniosek wyciągany w związku z każdą kategorią dotyczy tylko mnie; inni powinni się do tego przepisu bezwzględnie stosować).

        Ja nie mówię czy to dobrze czy źle ani który z zaborów za którą kategorię odpowiada; ja po prostu stwierdzam fakt.


        I jak tak poczytać ten temat, to wszystkie obostrzenia okołokoronawirusowe trafiają do którejś z tych trzech kategorii
        Lubię sobie jebnąć posta.

        „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
        St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

        Komentarz


        • To jak już tak bardzo chcesz pogardzić Polakami to trzeba było napisać po prostu "ten kraj", a nie...
          Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
          -------------
          Jedynie prawda jest ciekawa

          Józef Mackiewicz

          Komentarz


          • Nie wciągajcie mnie w te gadki. Panowie powiem brutalnie - na codzień za tłumaczenie kwestii prawnych gościom co nic nie rozumieją biorę pieniądze

            Powiem tak - albo traktujmy kwestie zakazu przemieszczania i izolowania poważnie albo sobie to po prostu darujmy, bo na tym co jest teraz tracimy podwójnie. Nie ma efektu anty-epidemicznego, za to biznes dostaje w dupę.
            Posłużę się przykładem z wczoraj. Pojechałem do biura. Tak, zrobiłem to bo musiałem raz na tydzień wymienic papiery. Tak, zrobiłem to w niedzielę, własnie po to żeby nikogo innego w nim nie spotkać. Tak, zrobiłem to rowerem. Wracając chciałem coś kupić do jedzenie w słynnym trybie na wynos, a tu jadąc Świętokrzyską wszystko w 3D zamknięte. Wkoło pełno ludzi łazi, też się odbijają od drzwi. Właściciele uznali że "jest zakaz" i klientów nie będzie więc w ogóle zamknęli. Tylko że ludzie są bo mają w piździe zakaz. I tak właśnie tracimy na tym, bo ludzie i tak łażą, a lokalu nie ma i pracy oraz pensji dla kilkunastu osób też nie ma. Ma to wszystko sens czy nie?

            Komentarz


            • I ile czasu te zakazy? Bo Premier już przebąkuje o czerwcu,a coś mi mówi,że to niekoniecznie ostateczny termin.Mamy wszyscy pół roku siedzieć w domu? A z czego żyć?
              #MioduskiOut

              Komentarz


              • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                Z tego co mi wiadomo do domu letniskowego nie można jechać.
                Skoro mogę sobie chodzić po swoim podwórku przy domu, to nie widzę żeby robił dodatkowe zagrożenie wsiadając przy tym do samochody i wysiadając z niego 50 km dalej. We wszystkim trzeba zachować rozsądek.
                "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


                Bynajmniej to nie przynajmniej!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                  Tak sobie wykoncypowałem, że problem z tymi wszystkimi obostrzeniami związanymi z Covid-19 jest taki, że Polacy generalnie wyróżniają trzy kategorie przepisów prawa:
                  1. te, które mnie z jakichś powodów nie dotyczą, więc ich nie muszę przestrzegać*;
                  2. te, które „są” (tzn. wg mnie) niesłuszne, więc nie muszę ich przestrzegać*;
                  3. te, które wiem jak obejść, więc nie muszę ich przestrzegać*.
                  (* - oczywiście wniosek wyciągany w związku z każdą kategorią dotyczy tylko mnie; inni powinni się do tego przepisu bezwzględnie stosować).

                  Ja nie mówię czy to dobrze czy źle ani który z zaborów za którą kategorię odpowiada; ja po prostu stwierdzam fakt.


                  I jak tak poczytać ten temat, to wszystkie obostrzenia okołokoronawirusowe trafiają do którejś z tych trzech kategorii
                  4. "Wszyscy" nie przestrzegają, więc mnie na pewno nie trafią jako pierwszego / znaczy że wolno / co to za zakaz którego nikt nie przestrzega, więc nie muszę ich przestrzegać.

                  Komentarz


                  • Kawa
                    No ale robisz tą czynnością problem Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. O ile dobrze rozumiem prawych na twitterze, to np nakaz odstępu nawet od partnerki, w trakcie przemieszczania się chodnikiem jest po to, żeby policjanci nie musieli sprawdzać czy ze sobą mieszkacie. A tu jeszcze narzekania. Jakbyśmy byli na jakimś forum kibolskim...
                    Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                    -------------
                    Jedynie prawda jest ciekawa

                    Józef Mackiewicz

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Tuzin Zobacz posta
                      Posłużę się przykładem z wczoraj. Pojechałem do biura. Tak, zrobiłem to bo musiałem raz na tydzień wymienic papiery. Tak, zrobiłem to w niedzielę, własnie po to żeby nikogo innego w nim nie spotkać. Tak, zrobiłem to rowerem. Wracając chciałem coś kupić do jedzenie w słynnym trybie na wynos, a tu jadąc Świętokrzyską wszystko w 3D zamknięte. Wkoło pełno ludzi łazi, też się odbijają od drzwi.
                      A ja patrzę i widzę:
                      W łikend na Świętokrzystkiej tłumy spacerowiczów i rowerzystów, przemieszczających sie w poszukiwaniu otwartej knajpy, żeby sobie uciąść na piwerko albo sojową latte.


                      Co do podziału przepisów prawa na kategorie to uwaga słuszna (mam nadzieję, że bezpłatna ), więc uzupełniam :

                      Polacy generalnie wyróżniają cztery kategorie przepisów prawa:
                      1. te, które mnie z jakichś powodów nie dotyczą, więc ich nie muszę przestrzegać*;
                      2. te, które „są” (tzn. wg mnie) niesłuszne, więc nie muszę ich przestrzegać*;
                      3. te, które wiem jak obejść, więc nie muszę ich przestrzegać*;
                      4. te, których "wszyscy" (wielu) nie przestrzega, więc nie muszę ich przestrzegać.
                      (* - oczywiście wniosek wyciągany w związku z każdą kategorią dotyczy tylko mnie; inni powinni się do tego przepisu bezwzględnie stosować).
                      Lubię sobie jebnąć posta.

                      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta

                        Skoro mogę sobie chodzić po swoim podwórku przy domu, to nie widzę żeby robił dodatkowe zagrożenie wsiadając przy tym do samochody i wysiadając z niego 50 km dalej. We wszystkim trzeba zachować rozsądek.
                        Nie wiem co uchwalający te bzdety mieli na myśli, ale interpretacja idzie właśnie w tą stronę.

                        Ja jestem o tyle w ciekawszej sytuacji, że od 3 tyg. siedzę właśnie właśnie w owym "domku letniskowym" i zastanawiam się, czy przy tak nieudolnie tworzonych przepisach powrót do domu jest możliwy obecnie

                        Komentarz


                        • Dopóki mozmey przemieszczać się do pracy, nie widzę skutecznego sposobu na przejechanie z punktu A do B.
                          "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


                          Bynajmniej to nie przynajmniej!

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta

                            Skoro mogę sobie chodzić po swoim podwórku przy domu, to nie widzę żeby robił dodatkowe zagrożenie wsiadając przy tym do samochody i wysiadając z niego 50 km dalej. We wszystkim trzeba zachować rozsądek.
                            To samo pisalem o spacerze, to na mnie krzyczeli
                            Odnosnie domku letniskowego, jak rodos dla mnie.

                            Koronka w jednej z linii autobusowych Stalko, ktora jezdzi do mojej miejscowosci. Kierowcy na kwarantannie do 10 kwietnie (kursy od 26 do 2 kwietnia wyszczegolnione, sanepid prosi o kontakt kazdego kto nim jechal). Rozmawiam z jednym z kierowców. Ma siedziec w domu do 10. Sanepid dzwonil dzis, zapewne od 1-2 dni dopiero wiadomo, ze pasazer byl chory. I teraz tak, nie bylo nawet pytania z kim mogl miec kontakt poza autobusem, rodzina z ktora mieszka nie jest na kwarantannie, moze wyjsc do sklepu.
                            I ja sie pytam, jaki jest sens robic taka kwarantanne? Tym bardziej ze gdzies czytalem, ze cala rodzina ma nie wychodzic. To nieprawda.

                            Podobna sytuacja do zadanych wyzej pytan - jaki jest sens tak ograniczac, skoro wszystko siada, a tej prawdziwej na maksa kwarantanny i tak nie ma. Nastepne pytanie, czy gdyby byl stan wyjatkowy - czy za 14 czy 25 czy 40 dni, jak wszyscy wyjda na ulice, na pewno sie nie okaze, ze znow sie zarazamy? Caly swiat musialby siedziec miesiac na dupie... temat nierealny....

                            Lubisz pie.dolic? Pie.dol ITI.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta


                              Ja jestem o tyle w ciekawszej sytuacji, że od 3 tyg. siedzę właśnie właśnie w owym "domku letniskowym" i zastanawiam się, czy przy tak nieudolnie tworzonych przepisach powrót do domu jest możliwy obecnie
                              Midzi, nie szalej!
                              W centrum Kielc zatrzymano mężczyznę, który wybrał się na przejażdżkę konno. Takie zgłoszenie na policję wpłynęło od jednego z mieszkańców - powiedział IAR sierżant sztabowy Maciej Ślusarczyk ze świętokrzyskiej policji. 58-letni mieszkaniec Gminy Daleszyce, który wracał z Wąchocka konno. W organizmie mężczyzny stwierdzono ponad promil alkoholu.
                              Lubię sobie jebnąć posta.

                              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                              Komentarz


                              • A tak w ogóle, to zaraz chyba ogloszę konkurs: kto znajdzie w jednej wypowiedzi innego forumowicza najwięcej wskazywanych przeze mnie kategorii przepisów prawnych
                                Lubię sobie jebnąć posta.

                                „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                                St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X