Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

koronawirus – nowa grupa chuligańska z Kielc czy faktyczne zagrożenie?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez sephrioth1916 Zobacz posta
    Rzadko się zdarza, żeby czas pomiedzy kryzysami był tak długi jak obecny 10 lat.
    Rzadko, a właściwie nigdy nie zdarza się, żeby okres pomiędzy kryzysem o zasięgu GLOBALNYM był krótszy niż 10 lat.

    Z ciekawością poczekam na wskazanie takich kryzysów pomiędzy.
    1988 a 2008, czy tam nie wspominając nawet o latach 50 i 60.

    Ogólnie to kryzys był spodziewany od 2017 roku, ale...no właśnie założenia były takie, że dzięki sprawdzonym (w 200 mechanizmom bezpieczeństwa, nawet jak do niego dojdzie to uda się go "spłaszczyć".

    Teraz wyjebało już praktycznie wszystkie bezpieczniki - może oprócz amerykańskiego (ale imho nawet oni nie są w stanie tego ogarnąć, bo to już leci efekt domina) i jeżeli Azja nie pociągnie nas do góry (tutaj na dwoje babka wróżyła) to przewiduje największe pierdolnięci gospodarki w HISTORII.
    A rzeczą która się do tego wydatnie przyczyni są GENIALNE (tak jak pomysły o kwarantannie na statku wycieczkowym, czy tam "zbiorowiskowa odporność" na nowego wirusa) pomysły liderów państw europejskich na "wprowadzenie dla przedsiębiorców konkretnych rozwiązań pomocowych"

    Co najlepsze to, to o czym my piszemy jest jak najbardziej weryfikowalne empirycznie i za kilka miesięcy obaczymy kto miał rację.
    Lieber tot als rot!!

    Komentarz


    • @sephrioth 1916
      A 11 lat temu było OK?
      A 13 lat temu?
      A 20 lat temu też było OK?
      Czy ogólnie od Mieszka I było OK i tylko ostatnie 10 lat było hulaj dusza?
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • Zamieszczone przez zbinky Zobacz posta
        Wybacz ulało mi się i związku pomiędzy moim pierwszym a kolejnym wpisem faktycznie za wielkiego nie ma.

        Natomiast do konkretów - uważasz, że rzucając przedsiębiorców na pastwę kryzysu jest ok? Że upadki firm i masowe zwolnienia pracowników nie odbiją się na kondycji pastwa?
        Co do innych państw - nie szukając daleko Węgry. Dalej Korea Płd, NIemcy, Francja. Wszędzie podejmowane są działania.
        Napisz proszę jakie rozwiązania dla przedsiębiorczości byłyby wg Ciebie najbardziej wartościowe
        Słyszałem, że Węgry w tym aspekcie wypadają znacznie gorzej od nas.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
          Co najlepsze to, to o czym my piszemy jest jak najbardziej weryfikowalne empirycznie i za kilka miesięcy obaczymy kto miał rację.
          Jak jeszcze serwery VB będą działać

          Komentarz


          • Zamieszczone przez sephrioth1916 Zobacz posta
            Ale Polska nie była przygotowana na żaden kryzys. Przez ostatnie 10 lat było hulaj dusza piekła nie ma.
            Bardziej rozpierdalające było to, co działo się przez wcześniejsze dziesięć lat: "hulaj piekło, duszy nie ma". I te mantry o nieuchronnym bezrobociu i groszowych z konieczności pensjach (rynek, panie, rynek...).
            Wystarczy sobie przypomnieć powódź za Cimosia i "przygotowanie państwa". "Trzeba się było ubezpieczyć..."

            Największą niesprawiedliwością społeczną jest to, że te wszystkie Lisy, Sikorskie, Sienkiewicze, Stuhrowie (stary i młody), Giertychy, Kolendy, Migalskie w pełni zasługują na poziom "usług" gwarantowany przez Tuska, Kopacz, Kidawę-Błońską, Neumanna, Grodzkiego, Arłukowicza, ale załapali się na aktualną ekipę.
            "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
            "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
            Up the Anchor!

            Komentarz


            • Zamieszczone przez sarinosoman Zobacz posta
              Bardziej rozpierdalające było to, co działo się przez wcześniejsze dziesięć lat: "hulaj piekło, duszy nie ma". I te mantry o nieuchronnym bezrobociu i groszowych z konieczności pensjach (rynek, panie, rynek...).
              Wystarczy sobie przypomnieć powódź za Cimosia i "przygotowanie państwa". "Trzeba się było ubezpieczyć..."


              Największą niesprawiedliwością społeczną jest to, że te wszystkie Lisy, Sikorskie, Sienkiewicze, Stuhrowie (stary i młody), Giertychy, Kolendy, Migalskie w pełni zasługują na poziom "usług" gwarantowany przez Tuska, Kopacz, Kidawę-Błońską, Neumanna, Grodzkiego, Arłukowicza, ale załapali się na aktualną ekipę.
              Nic dodać nic ująć......aczkolwiek można - rozjebane pieniądze ponad miarę na przetargi, autostrady, plany związane z elektrownią atomową, przeszacowany Stadion Narodowy, gównościek w Warszawie też do tanich nie należał a pjerdolnął z byle powodu......to tak na szybko.
              Ostatnio edytowany przez Budyń_70; [ARG:4 UNDEFINED].

              Komentarz


              • Zamieszczone przez zbinky Zobacz posta
                Wybacz ulało mi się i związku pomiędzy moim pierwszym a kolejnym wpisem faktycznie za wielkiego nie ma.

                Natomiast do konkretów - uważasz, że rzucając przedsiębiorców na pastwę kryzysu jest ok? Że upadki firm i masowe zwolnienia pracowników nie odbiją się na kondycji pastwa?
                Co do innych państw - nie szukając daleko Węgry. Dalej Korea Płd, NIemcy, Francja. Wszędzie podejmowane są działania.
                Napisz proszę jakie rozwiązania dla przedsiębiorczości byłyby wg Ciebie najbardziej wartościowe
                Ale Zbinky z całym szacunkiem to co piszesz to jest oczywistość. Tylko jak schodzimy do poziomu konkretów to nagle się okazuję, że poza bezpośrednimi transferami siana + ""część wynagrodzenia części przedsiębiorstw" to szeroko rozumiani przedsiębiorcy nie mają specjalnie nic ciekawego do zaproponowania.

                Żeby daleko nie szukać zapraszam do lektury DMioduskiego+całej reszty "środowiska sportowego"

                I teraz tak te rozwiązania na krótką metę są nawet jak najbardziej ok (tylko imho, żeby ta meta była w realnej perspektywie czasowej to trzeba wprowadzić PEŁNĄ KWARANTANNĘ).
                Ja mam niestety obawy, że to pierdolnie mocno = kroplówka ze strony państwa i tak nikogo nie uratuje, a i tak szybko się wyczerpię.

                Osobiście byłbym przeciwny bezpośrednim transferom $ (oprócz tych branż które po prostu giną - niestety jest tego-będzie coraz więcej)
                Natomiast możliwości wsparcia jest dużo tylko trzeba to robić z głową - a nie tak ja we Włoszech, czy tam Hiszpanii (inna kwestia, że tam oni są na granicy wydolności państwa jako takiego)
                Wsparcie przejścia na pracę zdalną. Docelowo może trzeba przemyśleć o zawieszeniu wielu powinności - czy to natury podatkowej, czy też tej kredytowej (vide rekomendacja UOKiK -> https://www.money.pl/banki/koronawir...48679041a.html)
                Interwencjonizm państwa jak najbardziej ok - i to na wielu płaszczyznach.
                Tylko, że ja uważam, że jeżeli faktycznie to pierdolnie to jedyną opcję jest coś na kształt New Deal czyli jak najbardziej aktywna rola państwa w kreowaniu rzeczywistości gospodarczej (od banałów w stylu jest bezrobocie, to są roboty publiczne kończąc na wykorzystywaniu SSP do takich celów - co w minimalnym stopniu już się dzieje)
                Lieber tot als rot!!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez aDHd Zobacz posta
                  Napiszę Ci jak to widzę z pozycji pracodawcy (mikrofirma - 8 osób):
                  - kto ma do wykorzystania ojcowski/opiekę to dobrze by było jakby wykorzystał
                  - jak ktoś chce iść na zwolnienie to niech idzie, zwykły urlop też można brać
                  - jak się pokażą konkretne ustawy odnośnie "tarczy", zwłaszcza co z ZUS-em, to usiądziemy i pogadamy jak to możemy razem przetrwać

                  Cała sytuacja pokazuje jakim kamieniem u szyi dla większości firm jest ZUS.


                  @zbinky: Co do innych państw - nie szukając daleko Węgry. Dalej Korea Płd, NIemcy, Francja. Wszędzie podejmowane są działania.

                  Ale możesz podać jakieś konkrety? Jakie wprowadzili regulacje? Ustawy? Dekrety?
                  No to według najnowszych wieści masz szansę nie płacić ZUS przez 3 miechy za pracowników
                  349meczów*
                  71 goli*
                  58 asyst*

                  jest tylko jeden King!!!!

                  *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                  Komentarz


                  • W kwestii wyjść - byłem przelotem na rybach, bo mam takiego doła przez spadek obrotów, że musiałem wyjść gdzieś się wyciszyć. Pojechałem w dziki teren, łowię ryby, po 1h straż rybacka, sprawdzili kartę PZW, życzyli zdrowia, ja im. Na pytanie czy będą ganiać wędkarzy ? Nie, jeśli w pojedynkę gdzieś z boku to nie, ale jak grupka, czasem piwko - reakcja może być konkretna poprzez wezwanie służb typu policja czy sm. Inna sprawa czy ktoś da radę przyjechać.

                    We wspomnianym temacie firmy, problemów ...
                    Odcięty od towaru, w końcu jak się udało coś ruszyć, zakupiłem towaru po sufit to okazuje się, że nagle ludzie przestają kupować. To że odbiorcy hurtowi typu restauracje, hotele nie biorą nic - zrozumiałe, ale jak detal siada to może być początek końca.
                    12 lat w tym siedzę w jdg.
                    I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
                    Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

                    To warszawskie ballady ...

                    Komentarz


                    • W Radiu (VOX FM) mówili, że pracownicy, którzy mieszkają w Polsce, a pracują u Naszych sąsiadów mają 48H na zoorganizowanie sobie noclegu za granicą lub przy przekroczeniu po robocie granicy normalna kwarantanna.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Benek Zobacz posta
                        No to według najnowszych wieści masz szansę nie płacić ZUS przez 3 miechy za pracowników
                        Jak to napisał klasyk na tym forum: Jak zobaczę koparki ....

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Marcino Zobacz posta
                          We wspomnianym temacie firmy, problemów ...
                          Odcięty od towaru, w końcu jak się udało coś ruszyć, zakupiłem towaru po sufit to okazuje się, że nagle ludzie przestają kupować. To że odbiorcy hurtowi typu restauracje, hotele nie biorą nic - zrozumiałe, ale jak detal siada to może być początek końca.
                          12 lat w tym siedzę w jdg.

                          Nie wiem co za towar, ale teraz większość ludzi chodzi/powinna chodzić kupić chleb i leki (bo srajtaśmę już mają) Więc generalnie pozainternetowy handel detaliczny innymi produktami siłą rzeczy zamarł. A wszystkiego przez neta nie da się kupić albo ludzie się wstrzymują: bo nie wiadomo jak będdze z pracą/kasą; bo jak będzie trzeba odesłać to trzeba zasuwać na pocztę; bo kurier przyniesie wirusa etc.
                          Lubię sobie jebnąć posta.

                          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                          Komentarz


                          • Nie zamarł, wczoraj na allegro w kategorii wyposażenia wnętrz padły większe wyniki niż w grudniu. Kurierzy z inpostu mają na paczkomat 3x tyle paczek niż miejsc, wczoraj pracowali do 23ciej i ch.. to dało, bo dziś kolejna góra.
                            I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
                            Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

                            To warszawskie ballady ...

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                              Nie wiem co za towar, ale teraz większość ludzi chodzi/powinna chodzić kupić chleb i leki (bo srajtaśmę już mają) Więc generalnie pozainternetowy handel detaliczny innymi produktami siłą rzeczy zamarł. A wszystkiego przez neta nie da się kupić albo ludzie się wstrzymują: bo nie wiadomo jak będdze z pracą/kasą; bo jak będzie trzeba odesłać to trzeba zasuwać na pocztę; bo kurier przyniesie wirusa etc.
                              Nie wiem jak będzie w rzeczywistości, a na obecną chwilę jeszcze za wcześnie wyrokować, ale handel internetowy wg mnie powinien teraz jeszcze bardziej rozkwitnąć, bo:
                              - nie wychodzisz z domu
                              - nie masz kontaktu ze sprzedawcą tudzież ograniczasz, bo możesz mieć odbiór w paczka w Ruchu, na poczcie, albo innym ciekawym, kiedyś trudnym do wyobrażenia miejscu
                              - płacisz przelewem
                              PS. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem na obecną chwilę jest paczkomat, który eliminuje spotkanie potencjalnie "zarażonego" kuriera face to face.

                              Komentarz


                              • @Marcino
                                To dlaczego piszesz, że detal siada?

                                @Budyń_70
                                Wiadomo, że gdzies trzeba czasami coś kupić, więc net jest najlepszym z możliwych rozwiązań, ale wiadomo też, że to nie przeniesie się 1:1 ze sprzedaży w "prawdziwych" sklepach (m.in. z powodów o których pisałem, a w których brak kasy/niepewnośc jutra będą wiodącym)
                                Ostatnio edytowany przez księciuniu; [ARG:4 UNDEFINED].
                                Lubię sobie jebnąć posta.

                                „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                                St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X