Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

PPK - za i przeciw

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #16
    To gdzie trzymasz siano ?
    W skarpecie ?
    Poważnie sie pytam - bo mogę smialo analizować rożne formy oszczędzania w tej części Europy na przestrzeni setek lat i jakby nie patrzeć to „za jakiś czas rząd” może pojechać Cię po kieszeni na pincet sposobów.
    Lieber tot als rot!!

    Komentarz


    • #17
      Nie, rząd PO/PSL + TK swoją decyzją całkowicie pozbawił mnie resztek zaufania do państwa. Sam pomysł PPK mi się podoba, ale jedynie wpisanie do konstytucji nienaruszalności tych środków skłoniłoby mnie do zmiany decyzji. Zostaję przy tzw. III filarze (IKE), które daje mi przynajmniej iluzję, że może nikt nie poważy się położyć łapy na tych pieniądzach.

      Komentarz


      • #18
        Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
        To gdzie trzymasz siano ?
        W skarpecie ?
        Poważnie sie pytam - bo mogę smialo analizować rożne formy oszczędzania w tej części Europy na przestrzeni setek lat i jakby nie patrzeć to „za jakiś czas rząd” może pojechać Cię po kieszeni na pincet sposobów.
        Normalnie,na koncie.Sądzę,że to mimo wszystko bezpieczniej niż rozmaite rządowe programy.
        #MioduskiOut

        Komentarz


        • #19
          Jeżeli ma się do emerytury +/- 30 lat i więcej (a jeżeli się ma się teraz mniej niż 40 lat to tak właśnie jest), to jakiekolwiek dawanie państwu lub instytucjom czy też systemowi tworzonemu i zarządzanemu przez nie pieniędzy "na emeryturę", jest de facto spuszczaniem ich w kiblu. No demografia. To się nie może udać, to musi pierdolnąć.

          Komentarz


          • #20
            Premier powiedział, że nienaruszalność środków w IKE i PPK może zagwarantować zmiana konstytucji. Dalej ktoś ufa, że ta kasa nie rozejdzie się jak przyjdzie kryzys?

            Komentarz


            • #21
              Jeśli nie PPK to gdzie proponujecie żeby odkładać 50/100 zł miesięcznie na stare lata?
              Jakiś 3 filar albo fundusz emerytalny?
              Chętnie wysłucham podpowiedzi.

              Komentarz


              • #22
                A po co komuś nabijać kabzę?
                Lepiej zrobić sobie prostą analizę i posłużyć się procentem składanym.

                Wariant 1:
                Zarobki: 4000 brutto / 3000 netto / odkładasz 500 zł miesięcznie

                Skarpeta -> 6000 zł po roku / 180000 zł po 30 latach
                Procent składany(miesięczna kapitalizacja 3%) -> 6098,40 zł po roku / 292096,84 zł po 30 latach
                Procent składany(miesięczna kapitalizacja 5%) -> 6165,02 zł po roku / 417863,55 zł po 30 latach

                Wariant 2:
                Zarobki 7000 brutto / 5000 netto / odkładasz 1000 zł miesięcznie

                Skarpeta -> 12000 zł po roku / 360000 zł po 30 latach
                Procent składany(miesięczna kapitalizacja 3%) -> 12196,81 zł po roku / 484193,66 zł po 30 latach
                Procent składany(miesięczna kapitalizacja 5%) -> 12330,01 zł po roku / 835726,30 zł po 30 latach

                Oczywiście owe obliczenia nie uwzględniają podatków, inflacji, wzrostu pensji (co za tym idzie wyższych kwot możliwych do odłożenia), gdyż tak naprawdę są to wartości, które stanowią koszt alternatywny do podejmowania odwrotnych decyzji finansowych, czytaj:
                1. Branie kredytów hipotecznych, które są zaprzeczeniem oszczędzania (to bank stosuje na nas de facto procent składany patrząc na to jak rozciągnięty jest termin spłaty całości kredytu wraz z odsetkami).
                2. Inwestowanie w aktywa, które nie stanowią lokaty kapitału, a tracą wyłącznie na wartości (nowe samochody, elektronika, meble IKEA style) zamiast (oldtimerów, bądź youngtimerów, dzieł sztuki, czy antyków).
                3. Comiesięczne zobowiązania pieniężne, które nie są niezbędne do życia (abonamenty, opłaty, czy ubezpieczenia).

                Wbrew pozorom opcji na inwestowanie jest obecnie mnogość, a w czasach kończącego się prosperity warto akumulować fundusze na zbliżające się eldorado zakupowe. Wszak na kryzysie zarabia się najlepiej.
                Ostatnio edytowany przez midzi; [ARG:4 UNDEFINED].

                Komentarz


                • #23
                  Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                  A po co komuś nabijać kabzę?
                  Lepiej zrobić sobie prostą analizę i posłużyć się procentem składanym.

                  Wariant 1:
                  Zarobki: 4000 brutto / 3000 netto / odkładasz 500 zł miesięcznie

                  Skarpeta -> 6000 zł po roku / 180000 zł po 30 latach
                  Procent składany(miesięczna kapitalizacja 3%) -> 6098,40 zł po roku / 292096,84 zł po 30 latach
                  Procent składany(miesięczna kapitalizacja 5%) -> 6165,02 zł po roku / 417863,55 zł po 30 latach

                  Wariant 2:
                  Zarobki 7000 brutto / 5000 netto / odkładasz 1000 zł miesięcznie

                  Skarpeta -> 12000 zł po roku / 360000 zł po 30 latach
                  Procent składany(miesięczna kapitalizacja 3%) -> 12196,81 zł po roku / 484193,66 zł po 30 latach
                  Procent składany(miesięczna kapitalizacja 5%) -> 12330,01 zł po roku / 835726,30 zł po 30 latach

                  Oczywiście owe obliczenia nie uwzględniają podatków, inflacji, wzrostu pensji (co za tym idzie wyższych kwot możliwych do odłożenia), gdyż tak naprawdę są to wartości, które stanowią koszt alternatywny do podejmowania odwrotnych decyzji finansowych, czytaj:
                  1. Branie kredytów hipotecznych, które są zaprzeczeniem oszczędzania (to bank stosuje na nas de facto procent składany patrząc na to jak rozciągnięty jest termin spłaty całości kredytu wraz z odsetkami).
                  2. Inwestowanie w aktywa, które nie stanowią lokaty kapitału, a tracą wyłącznie na wartości (nowe samochody, elektronika, meble IKEA style) zamiast (oldtimerów, bądź youngtimerów, dzieł sztuki, czy antyków).
                  3. Comiesięczne zobowiązania pieniężne, które nie są niezbędne do życia (abonamenty, opłaty, czy ubezpieczenia).

                  Wbrew pozorom opcji na inwestowanie jest obecnie mnogość, a w czasach kończącego się prosperity warto akumulować fundusze na zbliżające się eldorado zakupowe. Wszak na kryzysie zarabia się najlepiej.
                  Tylko, że zarówno 1, jak i przede wszystkim 2 i 3 są bezpośrednio związane z czymś takim co się zwie standard życia.
                  Bo generalnie Twoje rady to mogę streścić - żryj dwa razy mniej, to na starość będzie więcej sianka.
                  Zaś mądrość "wszak na kryzysie zarabia się najlepiej" jest dla 99% społeczeństwa kompletnie bezwartościowa.
                  Na tym poziomie abstrakcji mogę rekomendować forumowiczom
                  - otworzenie własnej instytucji finansowej - najlepiej od razu banku
                  - wybudowanie fabryki aut elektrycznych - a najlepiej akumulatorów
                  - długoterminowe inwestycje w hinduski sektor wydobywczy
                  zarobita więcej niż na kryzysie
                  za następne złote rady biere 1pln plus vat.

                  Rocznej kapitalizacji na poziomie 60% to nie wspomnę ale zakładam, że się pomyliłeś (bo później liczysz w skali roku)

                  Ogólnie to nie chce mnie się pierdolić o historii rynków kapitałowych, ale te Twoje wyliczenia obarczone są ilomaś tam brakami (co nie znaczy, że sam nie podchodzę-podchodziłem do tematu w podobny sposób) - tylko jak chcesz podchodzić do tego w ten sposób to bez większych problemów jestem w stanie opisać układ który jest zarówno pewniejszy, jak i zapewnia większy zysk.
                  Ostatnio edytowany przez TNTP; [ARG:4 UNDEFINED].
                  Lieber tot als rot!!

                  Komentarz


                  • #24
                    Kapitalizacja miesięczna jak wspomniałem powyżej.

                    Spojrzałem aż do Excela, ale wszystko poprawnie, gdyż:
                    1. Po pierwszym roku odsetki na poziomie 98,40 zł (1,64% efektywnie w skali roku)
                    2. W 30 roku odsetki na poziomie 14540,54 zł (4,97% efektywnie w skali roku).

                    Oczywiście Belkę, koszty prowadzenia rachunków, funduszy, opcji walutowych, bądź też mniej bądź bardziej niszowe/legalne alternatywy pomijam, gdyż to nie jest sedno sprawy, ale zawsze są sposoby, żeby jak najmniejszą część zgromadzonego tortu oddać państwu i banksterom.

                    Średni ze mnie wujek dobra rada, gdyż sam wielokrotnie się sparzyłem przez bardzo wysoką skłonność do ryzyka, ale jeśli odbiera się to tak, że co drugi dzień trzeba sobie odmawiać śniadania i obiadu to chyba nie ma o czym rozmawiać. Podane kwoty są przykładowe, choć nie są wyssane z palca, oj nie są, gdyż dotyczą tak naprawdę sporej części mieszkańców stolicy, gdzie jedna kwota jest trochę poniżej średniej, a druga trochę powyżej. Specjalnie tak je dobrałem żeby pokazać jakie możliwości niesie za sobą wzrost dochodu miesięcznego.

                    Sam osobiście nie stosuję li wyłącznie gotówkowego sposobu oszczędzania, gdyż ograniczają mnie częste potrzeby inwestycyjne w środki trwałe, ale pomijając całą tą otoczkę finansowo-inwestycyjną to dla typowego Jana Kowalskiego, który chciałby zoptymalizować swój prywatny sposób na ekonomiczny sukces wciąż wydaje mi się, że jest to jedno z bezpieczniejszych, a zarazem sensowniejszych rozwiązań.

                    Nie każdy tez musi być od razu rentierem, czy gruba rybą. Nie trzeba zarabiać jak prezes banku aby bezproblemowo w 15-20 lat osiągnąć niezależność finansową i przed 40-chą móc sobie przejść na własną emeryturę

                    PPK, OFE, IKE, fundusze emerytalne to samo zło i jak najdalej trzeba się trzymać od tego.

                    Komentarz

                    Pracuję...
                    X