Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

PO.N, gazetka, lisłik, bolesław i reszta kodziarstwa

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    Idź kamieniować rozwodników w takim razie.
    Sam napisałeś, że w życiu powinna liczyć się uczciwość. Ta małżeńska, jak mniemam, również. Do tego miłość, wierność i dotrzymywanie umów.
    Nie mówimy tu o nastoletnim czy dwudziestokilkuletnim dziecku tylko o dorosłym mężczyźnie, który życie, ludzi i prawo powinien już trochę znać.

    Komentarz


    • Podczas rozwodu często zapomina się o roli kobiety - matki. Sami wiecie, jak ciężkie i pracochłonne jest wychowywanie jednego urwisa, a Pani Marcinkiewicz miała 4. Sprowadza się to do jej możliwości zarobkowych. Skoro układ był prosty: Kazimierz robi karierę, ona wychowuje dzieci to po rozwodzie status musi zostać zachowany. Z czego ona ma żyć? Czym się zająć? Mógł Kazimierz wychowywać dzieci i zajmować się domem, a ona mogła robić karierę. Wtedy oczekiwałbym alimentów dla niego.

      Edycja: Ups. Pomyliłem żony Pana Kazimierza.
      Ostatnio edytowany przez boss_corleone; [ARG:4 UNDEFINED].
      Lewactwo nie jest cool!

      Komentarz


      • Niektórzy Panowie mylą obie żony, jak widzę.
        "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
        Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
        Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
        Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
        "
        Janusz Waluś - czekaMY!

        Komentarz


        • Może najpierw ustalcie dla której z żon to sa alimenty, bo bez tego trudno będzie się dogadać

          E: Jaco szybszy, widać większe doświadczenie w waleniu postów
          Lubię sobie jebnąć posta.

          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

          Komentarz


          • Zamieszczone przez boss_corleone Zobacz posta
            Podczas rozwodu często zapomina się o roli kobiety - matki. Sami wiecie, jak ciężkie i pracochłonne jest wychowywanie jednego urwisa, a Pani Marcinkiewicz miała 4. Sprowadza się to do jej możliwości zarobkowych. Skoro układ był prosty: Kazimierz robi karierę, ona wychowuje dzieci to po rozwodzie status musi zostać zachowany. Z czego ona ma żyć? Czym się zająć? Mógł Kazimierz wychowywać dzieci i zajmować się domem, a ona mogła robić karierę. Wtedy oczekiwałbym alimentów dla niego.
            Ale przecież to nie ta Marcinkiewicz - ta, o której mowa nie ma żadnych dzieci.

            Realnie 1 żona Marcinkiewicza ma 4 dzieci, ZERO ALIMENTÓW i faktycznie gorszy status finansowy spowodowany rozwodem.
            2 żona ma ZERO dzieci, 5000 alimentów i znacznie lepszy status finansowy niż w momencie w którym zaczynała małżeństwo.

            Zamieszczone przez ZwykłyCzłowiek Zobacz posta
            Sam napisałeś, że w życiu powinna liczyć się uczciwość. Ta małżeńska, jak mniemam, również. Do tego miłość, wierność i dotrzymywanie umów.
            Nie mówimy tu o nastoletnim czy dwudziestokilkuletnim dziecku tylko o dorosłym mężczyźnie, który życie, ludzi i prawo powinien już trochę znać.
            A smoki są w tej bajce o miłości i wierności ?
            Nie mam zielonego pojęcia, czy Kazio był nieuczciwy względem swojej żony - nie mam za to żadnych wątpliwości jak to wyglądało w drugą stronę.
            Efektem tej domniemanej nieuczciwości jest ROZWÓD.
            No chyba, że chcesz żeby każdy mąż który zdradzi swoją żonę, płacił jej do końca życia 5000pln.
            Ostatnio edytowany przez TNTP; [ARG:4 UNDEFINED].
            Lieber tot als rot!!

            Komentarz


            • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
              2 żona ma ZERO dzieci, 5000 alimentów i znacznie lepszy status finansowy niż w momencie w którym zaczynała małżeństwo.
              To tak można???

              Na jakiej podstawie te alimenty ?
              349meczów*
              71 goli*
              58 asyst*

              jest tylko jeden King!!!!

              *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

              Komentarz


              • To pytanie do Wysokiego Sądu
                Można - muszą być spełnione dwa warunki

                - wina drugiego małżonka (co w polskich realiach jest tematem kompletnie z dupy - w sensie, że przez orzekanie o winie ludzie nie mogą na siebie patrzeć). Dodatkowo jest to realnie kompletnie nie wymierne.
                - w wyniku rozwodu osoba pokrzywdzona musi być w finasowej piździe - co również jest w cholerę o cenne
                Lieber tot als rot!!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Benek Zobacz posta
                  To tak można???

                  Na jakiej podstawie te alimenty ?
                  Łap i bądź grzeczny

                  Art. 60. KRiO
                  Obowiązek alimentacyjny wobec byłego małżonka
                  § 1.
                  Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
                  § 2.
                  Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
                  § 3.
                  Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
                  Lubię sobie jebnąć posta.

                  „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                  St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                  Komentarz


                  • Czyli jednym słowem żona musi pracować i zarabiać na siebie, żeby potem nie było, że prze zemnie nie ma za co żyć
                    349meczów*
                    71 goli*
                    58 asyst*

                    jest tylko jeden King!!!!

                    *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                    Komentarz


                    • Na wstepie dyskusji: Kaz to deebil i mi go nie zal. Niech ginie.

                      Ale Isabel to perfidny kurwiszon, a takie to do lasu i do wora.

                      Chronologia:

                      1. Kazik zwietrzyl mlodą cipe. Rozwiodl się. Dupczyl blondyne, której jedyna zaletą bylo to, ze sie dupczy. Laska była do tej pory POETKA, czyli nikim. Zarobki zapewne na poziomie "tato pozycz bo moj tomik zaklamani krytyce zle odebrali".

                      2. Kazik popełnia błlad zycia. Bierze slub. No i sobie Kazik zyje w sielance. Albo i nie. Po slubie w koncu kobieta zmienna jest

                      3. Kazik jest na fali to ma hajs: rozwodze sie i niech bierze tepa blondyna moje pieniadze. Stac mnie biedacy.

                      4. Blondyna okazuje sie, ze razem z tesciowa (na bank tak było) wszystko zaplanowała x lat temu. (Corus najwazniejsze, zeby go zaobraczkowac, potem ja i mecenas Roman juz go zalatwimy na amen).

                      5. Blondyna obmysla plan jak tu przestac w ogole w zyciu pracowac (zapominamy o fakcie, że to praca w zyciu sie nie skalało). Wypierdala byka fura na prostej drodze w barierki i ma mityczny bol barku. Wiadomo lekarz, odpowiedni lekarz, za hajs wszystko podbije. Tak oto Isabel stała sie niezdolna do pracy mając 35 lat.

                      6. Fakt, pomocy - nie mam za co . Nie stać mnie na latte i teatr, do pracy iść nie mogę, a Kaz się uchyla. Fakt - temat się sprzeda, podkręcamy.

                      7. Litera prawa Kaziu się zgadza. Rozwiodłeś się, małżonka przedstawia zaświadzczenia, że ona pracować nie może - niestety musisz placic tyle ile zostalo pierwotnie zasadzone. Alez wysoki sadzie, jam już nie jest premier i bankowiec - Kaziu, co nas to motyla noga obchodzi?

                      8. Isabel - mam wyrok sadu, ale Kaziu przepisał wszystko na brata, ciotkę i wujka. Co tu robic? Trzeba podkręcic afere, ide na szkolenie z social-media i bede aktywna na fejsbukach. Trzeba isc z duchem czasu i otworzyc się na media spolecznosciowe. Tam bede walczyć o nasze prawa - porzuconych i skrzywdzonych zon! (Moze jakas fundacja?)

                      9. Kaz - wszyscy mnie opuscili, do europarlamentu nie dopuscili. Coz ja mam począć. Smutnazaba.psd

                      10. Isabel - komornik. Kaz - jebaac komornika. Isabel - komornik. Kaz - jebaac komornika. Isabel - prokuratura i ssd. Kaz - jebaac Kaczynskiego.


                      Tak w skrocie, moja interpretacja sytuacji
                      podpis under construction

                      Komentarz


                      • A za rok Nobel w dziedzinie literatury goes to...


                        (oczywiście do Mata, a nie Izabel)
                        Lubię sobie jebnąć posta.

                        „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                        St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                          A smoki są w tej bajce o miłości i wierności ?
                          Nie mam zielonego pojęcia, czy Kazio był nieuczciwy względem swojej żony - nie mam za to żadnych wątpliwości jak to wyglądało w drugą stronę.
                          Efektem tej domniemanej nieuczciwości jest ROZWÓD.
                          No chyba, że chcesz żeby każdy mąż który zdradzi swoją żonę, płacił jej do końca życia 5000pln.
                          Szkoda, że dla dla coraz większej ilości ludzi to bajki. Wiadomo, że są różne sytuacje i na generalizowaniu można się przejechać. Zakładajac jednak, że małżeństwo aktem dobrowolnym i w założeniu dozgonnym, wymaganie dotrzymywania obietnic od świadomych, inteligentnych ludzi nie jest czymś niesamowitym. Wręcz przeciwnie powinno być z czysto ludzkiego punktu widzenia normą, od której odchyły należy piętnować.

                          Każdy mąż nie.
                          Kazio okazuje się dwulicową moralna kanalia, a że trafił na osobę swojego pokroju to bardzo fajnie Daje to, w moim przekonaniu, świadectwo takiej bosko-ludzkiej (karma?). Tak, niech doi, go na te 5 koła co miesiąc To i tak niski wymiar kary.
                          Może ktoś się na jego przykładzie czegoś nauczy.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez ZwykłyCzłowiek Zobacz posta
                            Szkoda, że dla dla coraz większej ilości ludzi to bajki. Wiadomo, że są różne sytuacje i na generalizowaniu można się przejechać. Zakładajac jednak, że małżeństwo aktem dobrowolnym i w założeniu dozgonnym, wymaganie dotrzymywania obietnic od świadomych, inteligentnych ludzi nie jest czymś niesamowitym. Wręcz przeciwnie powinno być z czysto ludzkiego punktu widzenia normą, od której odchyły należy piętnować.

                            Każdy mąż nie.
                            Kazio okazuje się dwulicową moralna kanalia, a że trafił na osobę swojego pokroju to bardzo fajnie Daje to, w moim przekonaniu, świadectwo takiej bosko-ludzkiej (karma?). Tak, niech doi, go na te 5 koła co miesiąc To i tak niski wymiar kary.
                            Może ktoś się na jego przykładzie czegoś nauczy.
                            Dla mnie to Kaz może mieszkać nawet pod mostem - nie znam typa, mam na niego kompletnie wywalone.

                            Nie mam wywalone, że jakaś szmata za sam fakt zaobrączkowania typa ma dostać pi raz drzwi bańkę.
                            Dziś spotkało to patafiana Kaza, jutro może mnie, pojutrze może i Ciebie.
                            I tak do kurwy nędzy liczy się sprawiedliwość - kurwiszony naliczające typów na hajs powinny być gnane, a nie hołubione - przy propsach w stylu "Może ktoś się na jego przykładzie czegoś nauczy."

                            ***** kurwy i gołe baby + tanie wina

                            ps. na cholerę Wy piszecie o tym czym jest małżeństwo ? Dla jednego ma taki wymiar, dla innego siaki. I śmieszy mnie takie ocenianie ludzkich postaw na podstawie jedna pani, drugiej pani.
                            Ostatnio edytowany przez TNTP; [ARG:4 UNDEFINED].
                            Lieber tot als rot!!

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                              E: Jaco szybszy, widać większe doświadczenie w waleniu postów
                              Wiadomix: garda wysoko, lewy prosty, lewy prosty i błyskawiczny prawy sierpowy na szczękę. To wymyślono już dawno temu.
                              Inna sprawa, że mańkuci mają lepiej, bo lewy na wątrobę jest niezwykle skuteczny.
                              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                              "
                              Janusz Waluś - czekaMY!

                              Komentarz


                              • Komentarz

                                Pracuję...
                                X