Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Wisła Kraków - Legia [6. kol. Ekstraklasy 2021/22, 29.08.2021, godz. 17:30]

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez blaise101 Zobacz posta
    Werten - a ile razy zagrali w zestawieniu przed Wisłą Płock? Wtedy to dopiero była mieszanina, ale całość tworzyła jakiś kolektyw, który miał może prosty, ale pomysł na grę. Wtedy wszyscy byliśmy zadowoleni, bo zagraliśmy mega młodym i eksperymentalnym składem, ale mądra piłkę.
    Da się? Chyba tak jak widać. Tylko trzeba wszystko sensownie dobrać, a nie tak jak wczoraj.
    I nie, nie twierdzę, że byłby na 100% inny wynik. Byłoby poczucie jednak, że faktycznie trener odpowiednio to wszystko zestawił z tego co miał i faktycznie być może nie dało się wycisnąć więcej przeciwko tak zmotywowanej Wiśle.

    Powiem tak - jeżeli patrzę przed meczem na proponowany skład i widzę 5 stoperów (+Pekharta) i myślę WTF, potem dokładnie tak wychodzimy na mecz i okazuje się, że to totalnie nie działa, to chyba coś nie tak i zastanawiam się zwyczajnie jak trener mógł wierzyć, że to mogło działać.

    Naprawdę dla mnie mocno niezrozumiałe jest, że nie można choćby najmniejszego słowa krytyki napisać pod adresem trenera. Dostał immunitet nieomylności.

    Ps. Naprawdę już pisałem co sądzę o tym pisaniu marnujesz się, zostań trenerem etc. Jak tak nie możesz zdzierżyć, że ktoś potrafi mieć swoje zdanie i nie idzie z owczym pędem, to polecam prowadzenie pamiętnika a nie forum. Słyszałeś ode mnie "marnujesz się tu, skoro taka prosta jest budowa kadry to sam zostań dyrektorem/prezesem"? Nie i nigdy nie usłyszysz, bo to idiotyczne.
    Ale z Płockiem nie było żadnego pomysłu na grę. Skład węgla, papy i młodzieży, który wycisnął maksimum. Przy 0:0 Wisła miała trzy sytuacje na szybko na 1:0 ale albo nie trafiali albo bodajże Nawrocki bronił głowami za Kacpra. Później strzał Muciego i rzeczywistość została przekoloryzowana. Kolejna sprawa, że Wisła (ta z Płocka) nie wyszła na nas jak przysłowiowy Pitbull w kurnik. A wczorajsza wyszła.
    Radzę się przyzwyczaić, że klejenie składu z takich, a nie innych personaliów będzie kończyło się tak jak wczoraj ( bądź z Płockiem). Przy "normalnym" składzie wygramy 8-9/10 meczów. Przy wczorajszych połowę. I tak punkty będziemy gubić do grudnia. Kwestia jak daleko odjedzie czołówka.
    Z wahadeł ( czy tam bocznych obrońców), których para była na poziomie europejskim gramy Jędzą, Abu Hanna, Skibickim, Hołownią. Matko święta. To czego my oczekujemy.
    Hołownia był odstrzelony przez Śląsk i tą wczorajszą Wisłę. Po drugiej Jędrzejczyk (czyli środkowy obrońca) czy Skibicki, który popełnia jakieś absurdalne ilości błędów w defensywie. Slisz został sam. Od "łatania" środka , przez "łatanie" wahadeł. Oczywiście, możemy "zrezygnować" gry ofensywnej bocznym obrońców/wahadłowych (zwał jak zwał) i wtedy Slisz będzie miał mniejszy teren , ale na czym oprzemy "atak". Na skrzydłowych? Ilu mamy w kadrze? Jednego i to na siłe Luquinhas ? Może Skibicki (żart). To może "zaatakujemy" środkiem. To kto zagra ? Znowu Luqi? Chimeryczny Muci? Lopes, który jest napastnikiem i nie ma odpowiednich automatyzmów? Kolejna sprawa, że przełożenie grę środkiem, "usuwa" z grania Pekharta. Itd , itd. Aby "realizować" taktykę , pomysły to trzeba mieć założenia. Na dzień dzisiejszy to wygląda to tak, że nie gramy pod rywala, a zbieramy skład i zastanawiamy się jak to ułożyć, żeby miało "ręce i nogi". Tragedia.
    Zacznę wymagać albo zacznę mocno punktować CM (mimo, że osobiście go nie trawię) gdy będzie miał normalną kadrę do grania na trzy fronty. I nie mówię o jakiś wymuskanych "dwóch zawodnikach na pozycję" ale powinniśmy mieć w zależności od uniwersalności tych 17-18 zawodników do grania. Na dzień dzisiejszy to mamy może z 12-13.
    Ostatnio edytowany przez Runi; [ARG:4 UNDEFINED].

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Runi Zobacz posta

      Ale z Płockiem nie było żadnego pomysłu na grę. Skład węgla, papy i młodzieży, który wycisnął maksimum. Przy 0:0 Wisła miała trzy sytuacje na szybko na 1:0 ale albo nie trafiali albo bodajże Nawrocki bronił głowami za Kacpra. Później strzał Muciego i rzeczywistość została przekoloryzowana. Kolejna sprawa, że Wisła (ta z Płocka) nie wyszła na nas jak przysłowiowy Pitbull w kurnik. A wczorajsza wyszła.
      Radzę się przyzwyczaić, że klejenie składu z takich, a nie innych personaliów będzie kończyło się tak jak wczoraj ( bądź z Płockiem). Przy "normalnym" składzie wygramy 8-9/10 meczów. Przy wczorajszych połowę. I tak punkty będziemy gubić do grudnia. Kwestia jak daleko odjedzie czołówka.
      Z wahadeł ( czy tam bocznych obrońców), których para była na poziomie europejskim gramy Jędzą, Abu Hanna, Skibickim, Hołownią. Matko święta. To czego my oczekujemy.
      Hołownia był odstrzelony przez Śląsk i tą wczorajszą Wisłę. Po drugiej Jędrzejczyk (czyli środkowy obrońca) czy Skibicki, który popełnia jakieś absurdalne ilości błędów w defensywie. Slisz został sam. Od "łatania" środka , przez "łatanie" wahadeł. Oczywiście, możemy "zrezygnować" gry ofensywnej bocznym obrońców/wahadłowych (zwał jak zwał) i wtedy Slisz będzie miał mniejszy teren , ale na czym oprzemy "atak". Na skrzydłowych? Ilu mamy w kadrze? Jednego i to na siłe Luquinhas ? Może Skibicki (żart). To może "zaatakujemy" środkiem. To kto zagra ? Znowu Luqi? Chimeryczny Muci? Lopes, który jest napastnikiem i nie ma odpowiednich automatyzmów? Kolejna sprawa, że przełożenie grę środkiem, "usuwa" z grania Pekharta. Itd , itd. Aby "realizować" taktykę , pomysły to trzeba mieć założenia. Na dzień dzisiejszy to wygląda to tak, że nie gramy pod rywala, a zbieramy skład i zastanawiamy się jak to ułożyć, żeby miało "ręce i nogi". Tragedia.
      Dokładnie, był skład węgla i papy, a jednak po meczu wszyscy byli zadowoleni, nie tylko z wyniku. Tam nie było fajerwerków, ale graliśmy uporządkowany, mądry na miarę możliwości futbol. Przypomnij sobie z tematu meczowego.

      Tam Płock nie wyszedł tak agresywnie, ale też wczoraj zagrało więcej podstawowych zawodników.

      Piszesz o stoperach na wahadłach. No właśnie o to jest całe clue, o tym tu dyskutujemy. Dlaczego tak wyszliśmy, skoro nie mieliśmy tych wahadeł? Dlaczego nie wyszliśmy jak z Płockiem?
      Nie było wielu możliwości, trzeba było rzeźbić w g... ale trener też nie pomógł swoimi decyzjami, a wręcz przeszkodził jeszcze, rozumiesz Runi?
      Kto mu kazał na siłę te skrzydła robić? Chimeryczny Muci owszem, ale ustawiony wysoko piekielnie niebezpieczny, co już wielokrotnie potwierdził. Lopes też przydatny, ale bliżej pola karnego, a nie na skrzydle.

      A tak w ogóle to sobie myślę, że jakąkolwiek dyskusję nt oceny trenera w tym meczu powinniśmy zakończyć na tym, że wyszedł Pekharta zamiast Emreliego.. (10 min i zrobił więcej niż Czech przez całą połowę)
      Może jakiś adwokat, rzecznik Cześka odważy się tu znaleźć coś na obronę? Miał wyjść najsilniejszy możliwy skład, nie graliśmy tydzień temu, teraz przerwa, a wychodzi gość z którym od conajmniej kilkunastu ostatnich meczów (wyłączając mecz z Wartą) gramy 10 vs 11. Gość, którego największym problemem nawet nie jest marnowanie sytuacji czy ostatnio nie dochodzenie do nich (chociaż to oczywiście też jest istotne), ale przede wszystkim to, że każdy jego kontakt z piłką kończy się stratą. Nie potrafi wykonać najprostszego podania, holuje piłkę, wdaje się w dryblingi, chociaż bliżej mu do Yao Minga niż Leo Messiego.
      Dlaczego? Dlaczego wychodzimy znowu w 10 na murawę, już pomijając te wahadła, stoperów na nich ustawionych i czekanie na wrzutki od nich.
      Ile jeszcze będziemy liczyć na... właściwie właśnie na co? Naprawdę jesteśmy tak słabą drużyną, że musimy liczyć na to, że karta się odwróci i piłka znowu będzie trafiać Pekharta w polu karnym?
      #teamVuko (zanim Kijek #teamVuko (zanim to było modne))

      Komentarz


      • Patrząc na naszą kadrę, to na tak nabuzowaną Wisłę trudno byłoby zestawić skład, który nie skompromitowałby się w pierwszych 45 minutach. Wisła jeździła na dupskach i czy by grał Skibicki od początku czy tam Kisiel czy Johansson to pewnie i tak by nas zepchnęli pod swoje pole karne. Od kilku sezonów zresztą zawsze tak jest w Krakowie. Jaki by oni nie mieli skład, to wychodzą na nas na pełnej kurwie, a nasi spanikowani wywalają piłki na aferę lub co gorsza oddają ją rywalowi. Nie wiem dlaczego dajemy się tam tak spychać ale ostatnio zawsze w pierwszych kilkudziesięciu minutach wyglądamy tam jak amatorzy. Nie inaczej było wczoraj. Panika, chaos, bramka w plecy i praktycznie zero zagrożenia pod bramką rywala. W drugiej połowie było lepiej ale tym razem nie udało się ich w końcówce załatwić. Tak bywa, nie zawsze będziemy tam wygrywać. Jedyne pocieszenie jest takie, że w lidze oprócz Lecha u siebie, żaden inny zespół nie wychodzi na nas na takiej ***wie od pierwszej minuty. Także jeden z tych meczów mamy już za sobą.

        Teraz przerwa i mam nadzieję, ze kilku zawodników się doleczy, trochę odsapnie i za dwa tygodnie ruszamy. Już widać, że to bedzie cholernie trudna runda. Lech z Pogonią wydają się zespołami, które nie zamierzają tracić seryjnie punktów ze słabeuszami, Piast też nie śpi i widać że tam znowu może być ciekawie. Michniewicz z zespołem muszą się ogarnąć, żeby za parę tygodni nie okazało się, że wszystko jest źle, a trener to wuefista.
        "I tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem"

        Komentarz


        • Bez paniki, złapiemy swój rytm jesienią. Oswoją się z LE to i w lidze wróci pełne zaangażowanie.
          "Na szczęście to nie były jeszcze czasy, w których Legia męczy się z zespołem z Gibraltaru albo kompromituje się z jakimś Dudelange, a później pseudoeksperci trąbią w pięknych studiach TV, że dzisiaj nie ma już słabych drużyn. W latach 90. Legia nie miała prawa męczyć się w Luksemburgu i się nie męczyła." (Kosa. Niczego nie żałuję)

          Komentarz


          • Jak na Reymonta oraz pierwszy mecz po megasukcesie, za jaki należy uznać wyeliminowanie Slavii, zważywszy na skład, poza pierwszą półgodziną zagrali przyzwoicie. Stąd nie widzę powodu do nadmiernej podniety, że przegrali. Natomiast zgadzam się, że ławkę mamy za krótką by grać solidnie na dwóch frontach i potrzeba ze dwóch wzmocnień.
            "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

            WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

            Komentarz


            • Zamieszczone przez blaise101 Zobacz posta
              Werten - a ile razy zagrali w zestawieniu przed Wisłą Płock? Wtedy to dopiero była mieszanina, ale całość tworzyła jakiś kolektyw, który miał może prosty, ale pomysł na grę. Wtedy wszyscy byliśmy zadowoleni, bo zagraliśmy mega młodym i eksperymentalnym składem, ale mądra piłkę.
              Da się? Chyba tak jak widać.
              Przecież to bzdury. Dobrałeś sobie mecz pod tezę. Wisła Płock będzie nad strefą spadkową, jeśli nie będzie w nią zamieszana. Wisła Kraków jednak ma większe ambicje, co sami tam podkreślają. Sam trener i jego dorobek, plus młody skład z kilkoma solidnymi grajkami z zagranicy plus ze dwóch kotów pokazują, że sięgają wyżej od Płocka. To zdecydowanie lepsza drużyna, a nie składak ze strażakiem Bartoszkiem na czele. Poza tym grali na zupełnie innej intensywności od Płocka. Nie ma czego porównywać, więc znalazłeś złą analogię. My w spacerowym tempie przy Łazienkowskiej, eksperymentalnym składem ich ograliśmy.

              Mimo to mecz nie był łatwy. Jaki tam kolektyw? Nie było tragedii, ale z kolektywem to jest przesada. Nawet Płock stworzył sobie sytuacje na strzelenie bramki i mieliśmy jak zwykle w tym sezonie szczęście w obronie, plus strzał Muciego z dystansu, co było indywidualnym popisem. Mecz był ok, ale mądra piłką bym tego nie nazwał. Przeciwnik był za słaby żeby wykorzystać nasz skład.

              Zamieszczone przez blaise101 Zobacz posta
              [USER="152614"]
              Tylko trzeba wszystko sensownie dobrać, a nie tak jak wczoraj.
              I nie, nie twierdzę, że byłby na 100% inny wynik. Byłoby poczucie jednak, że faktycznie trener odpowiednio to wszystko zestawił z tego co miał i faktycznie być może nie dało się wycisnąć więcej przeciwko tak zmotywowanej Wiśle.
              Rozumiem, że ty wiesz jak sensownie go dobrać. Byłoby poczucie, że kombinuje jeszcze bardziej, a wynik z dużo lepszym rywalem od Płocka byłby kompromitujący. I tak mieli poprzeczkę, słupek i inne sytuacje. Teraz też zestawił z tego co miał. Mieliśmy tylu obrońców, trenera potrafiącego nie dopuścić na prawdę mocnych rywali do wielu sytuacji, a Wisła i tak je miała. Przy innym składzie, bardziej otwartym wynik mógł być jeszcze gorszy, ale to teoretyzowanie - zupełnie jak z innym, rzekomo lepszym zestawieniem.

              Zamieszczone przez blaise101 Zobacz posta
              [USER="152614"]
              Naprawdę dla mnie mocno niezrozumiałe jest, że nie można choćby najmniejszego słowa krytyki napisać pod adresem trenera. Dostał immunitet nieomylności.
              Nic nie dostał. Wmawiasz sobie. Michniewicz ma swoje wady, ale braki w składzie nie są zależne do niego. A z kombinowaniem z ustawieniem, to Twoje domorosłe teorie. Problem jest taki, ze podobna kadra z kontuzjami i bez porządnych wzmocnień może sobie grać jedynie w lidze. I właśnie takie drużyny grają. Może oprócz Lecha, który gra tylko w lidze, a skład ma dosyć szeroki. Jeśli mamy grać w czwartek, a potem w niedziele, w podobnym stanie osobowym i przy wypadających zawodnikach tak to będzie wyglądać. Jeśli klub ma ambicje do gry w pucharach i to z takimi przeciwnikami jak Leicester, czy Napoli, do tego nie tracić punktów w lidze, to na pewno nie z taką kadrą. I nie jest ważne, kto będzie tą dziurawą łajbą płynął. W takim stanie osobowym tego nie pogodzisz. Nie da się.

              Zamieszczone przez blaise101 Zobacz posta
              [USER="152614"]
              Ps. Naprawdę już pisałem co sądzę o tym pisaniu marnujesz się, zostań trenerem etc. Jak tak nie możesz zdzierżyć, że ktoś potrafi mieć swoje zdanie i nie idzie z owczym pędem, to polecam prowadzenie pamiętnika a nie forum. Słyszałeś ode mnie "marnujesz się tu, skoro taka prosta jest budowa kadry to sam zostań dyrektorem/prezesem"? Nie i nigdy nie usłyszysz, bo to idiotyczne.
              Co innego swoje zdanie, co innego bzdury bez rozeznania sytuacji. Dlatego idiotyczne to jest płakanie, że trener nie wystawił składu pod Twoje wyobrażenia. Nikt Ci nie broni ich tu pisać, ale co ma większy sens? Twoje wyobrażenia, czy realna praca Michniewicza z zespołem? To sztab szkoleniowy ma jednostki treningowe, badania wydolnościowe, wie mniej więcej co potrafią młodzi, nowi, rezerwy. Ty masz jedynie niewyraźny i niepełny obraz z daleka. Skąd masz więc wiedzieć, jaki skład i optymalne ustawienie jest w tym momencie właściwe.

              Musimy uzbroić się w cierpliwość, dać sztabowi czas, czekać na powrót nieobecnych i kontuzjowanych, na nowych piłkarzy. Miejsce w którym jesteśmy i tak jest ponad stan przy przeciętności składu i przeciwnikach, których mieliśmy w eliminacjach, którzy tak na marginesie pokazali potem w LK, że rzeczywiście od I rundy było to trudne losowanie.

              Nie chodzi o to, by za wszelką cenę bronić trenera. Jeśli jednak w tym momencie już jest bezsensowna jazda, gdy osiągnęliśmy taki sukces, co będzie jak kolejny raz się noga potknie? Ostatnia rzecz, której potrzebujemy to podważanie pozycji trenera. Szczególnie przy osobliwym odejściu klubu do zatrudniania trenerów Tak dalej pójdzie, to okaże się że w ogóle odleciał, nic nie umie i do tego pie.przy jak potłuczony. Ja dziękuje za taką dyskusje. Trzeba dostrzec jak przeciętny mamy skład. Także ten pierwszy. Szukajcie magika, który to lepiej ogarnie na dwóch frontach i lepionym składem, w innym ustawieniu i nie będzie tracić punktów w przeciętnej, ale wybieganej, walczącej i wyrównanej Ekstraklasie. Powodzenia.
              Ostatnio edytowany przez Werten; [ARG:4 UNDEFINED].

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Bootleg Zobacz posta

                No właśnie ta nasza kadra jest tak zbudowana, że w sumie na kontraktach mamy sporo zawodników ale kilka miejsc zajmują ludzie którzy nie wiadomo po co tu są... Weźmy atak mamy tam Emrelego, Pekharta, Lopesa, Rosołka, Kostorza i jeszcze gdzieś tam młody Włodar. Po co? Mieć 2 kozaków. Jednego jak uzupełnienie na ligę i tego młodego Włodarczyka i tyle. Taki Kostorz czy Rosołek lepiej jakby grali gdzieś w Ekstraklasie jak kiedyś Niezgoda i jeżeli strzelą te 10 goli na poziomie ekstraklasy to dawać im szanse. Jeśli nie dać sobie z spokój...

                O tym, że obecnie nie posiadamy ani jednego klasycznego skrzydłowego czy bocznego obrońcy nawet nie wspomnę.

                Tak naprawdę ciężko nawet dla tej kadry dobrać jakiś system gry. W tej chwili gramy to 3-4-1-2 czy 3-5-2 jak kto woli ale tak do końca to zaczyna to średnio wyglądać. To był wg. mnie system dobry na raz. Na jeden sezon. Żarło bo Jura i Mladen mieli ekstra sezony i napędzali grę. Dziś jeden gra piach, a drugiego nie ma w ogóle. Ten system będzie działał tylko dobrze gdy na wahadłach są kozacy. Każda przeciętność przy linii bocznej sprawi, że w tym systemie nie będzie kreować sytuacji. Kolejna kwestia to Pekhart. Ja oddałbym go czym prędzej i zastąpił kimś kto wyjdzie na prostopadłą piłkę, szybkim i ruchliwym. Taki napastnik w duecie z Emrelim na bank by się sprawdził. Lopesa można zostawić jako jokera. Staliśmy się trochę zakładnikami tego systemu gry i teraz brniemy w to bo kiedyś się sprawdziło...

                Nadzieja w Czesławie, że coś wymyli...
                Zgodzę się z Tobą w 100%. Niektóre pozycje obsadzone aż nadto, nie ma jak ograć młodzieży jak Emreli wymiata, Pekhart wchodzi za zasługi i też nadaje sie do pewnych wariantów. Lopes stał się skrzydłowym? Rosołek marnuje młodosć, Kostorz przepadł a nie wyglądał źle w tamtym sezonie jak łapał minuty. Młody Włodar - brak chyba pomysłu na jego osobę.Ligę nadrobimy, ale oczy bolą na takie mecze jak wczoraj.
                I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
                Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

                To warszawskie ballady ...

                Komentarz

                Pracuję...
                X