Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Stanisław Czerczesow - były trener Legii

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Ale jak Czeska schowali !!
    349meczów*
    71 goli*
    58 asyst*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

    Komentarz


    • Tunel czasu na LL! z Borysiukiem.
      To trzeba wkleić do tego wątku:

      Mniej fajnie było na treningach.
      - Trener Czerczesow ma twardą rękę.

      Jak to mawia: żeby odpocząć, trzeba się zmęczyć.
      - Doświadczyłem tego dość boleśnie. W ostatnim meczu dla Lechii złamałem kość i potem przez jakiś czas grałem z opatrunkiem gipsowym, takim do łokcia. I tak opatrzony pojechałem na pierwszy obóz z Legią. Zaczęły się treningi. Codziennie bieganie. Bardzo słabo się czułem, masakra. To był ogromny przeskok względem tego, jak się trenowało w Lechii. Nie byłem przygotowany na te ciężary, marnie mi szło na pierwszych zajęciach. Zaraz po nich dostałem informację, że trener zaprasza mnie do siebie. Myślałem, że chce się przywitać z nowym piłkarzem. Tymczasem od razu dostałem reprymendę. Czerczesow mówił, że muszę dawać z siebie więcej, że to już nie Lechia, a Legia i czeka nas bardzo ciężka praca. Wziąłem to sobie do serca i szybko zyskałem uznanie trenera.

      Byłeś żołnierzem Czerczesowa.
      - Tak, ujął mnie, tak jak i innych z drużyny. Jest znakomitym trenerem i człowiekiem. I zawsze sprawiedliwym. U niego tylko Nikolić i „Jodła”, który miał sezon życia, mogli być pewni miejsca w „jedenastce”. Nie było świętych krów. Do tego Czerczesow budził naturalny szacunek. Miał w sobie taką naturalną aurę, coś w postawie, gestach, ruchach, co z miejsca sprawiało, że zyskiwał poważanie otoczenia. Potężna osobowość.

      Jednocześnie na początku uchodził za kata.
      - Było dużo memów. Jakieś niedźwiedzie, zsyłki na Syberię. W rzeczywistości miał znakomite podejście do zawodników. Gdy przegraliśmy 0-3 w Niecieczy, to baliśmy się wejść do szatni. Myśleliśmy, że naprawdę spuści na nas niedźwiedzie, a potem za karę będziemy biec za autokarem do Warszawy. Spodziewaliśmy się nawet nie tyle burzy, co tornada. Tymczasem trener zareagował spokojnie. Wyjaśnił, że taki mecz zdarzył się raz i umawiamy się, że więcej się nie powtórzy. A w każdym razie lepiej dla nas, by się nie powtórzył… Jedziemy dalej. I spokojnie rozsiadł się w autokarze. Skończyło się podwójną koroną, fajnie się nam grało, byliśmy bardzo silni.


      W tym momencie zaczynam tęsknić za Staśkiem, bo tej Legii jest potrzebna twarda ręka.
      I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
      Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

      To warszawskie ballady ...

      Komentarz


      • Będzie post pod postem, ale niech ktoś już jedzie po Staśka.
        I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
        Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

        To warszawskie ballady ...

        Komentarz


        • Był temat nie chce i nie dziwie mu się. Po prostu jego wizja jest sprzeczna z wizją z właściciela. Prezes chce wygrywać jak najmniejszym kosztem.
          Mioduski ,Vukovic OUT !

          Komentarz


          • Tylko on jest w stanie uratować coś z tego sezonu !
            349meczów*
            71 goli*
            58 asyst*

            jest tylko jeden King!!!!

            *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Benek Zobacz posta
              Tylko on jest w stanie uratować coś z tego sezonu !
              Przyjechał tu niby kurtuazyjnie, niby tylko po starej znajomości ale moim zdaniem coś było na rzeczy. Tyle, że po ocenie naszej aktualnej sytuacji i obecnego "potencjału" doszedł do wniosku, że ponowne bycie wyłącznie strażakiem go nie interesuje.

              Komentarz


              • Hmm, a może po prostu Czesław miał jeszcze czas od Mioduskiego i nie chcieli nic robić przed ważną grą w LE? Teraz już nie ma złudzeń, drużyna w rozsypce, klub dostaje baty od każdego, traci dużo bramek, konflikty itd.
                Czas pokaże, ale Stasiek to gość co może zacząć pracę od dzisiaj, zna klub, dobrze się u nas czuje, on nie musi się wprowadzać przez pół roku.
                I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
                Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

                To warszawskie ballady ...

                Komentarz

                Pracuję...
                X