Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Piwo

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • I jeszcze chciałbym ogólnie pochwalić strefę gastronomiczną - wybór bardzo szeroki, w zasadzie był to osobny festiwal food trucków. Dodatkowo stoiska z kawą, lodami. Naprawdę, śmiało można zabrać na festiwal osobę niepijaca i nie będzie się ona nudzić. No i ta wspomniana woda z dystrybutorów - super sprawa. Festiwal się rozwija i tylko ta przestrzeń - robi się za mała do liczby odwiedzających. Wydaje się, że można sobie darować te stoły do ping-ponga i inne gry, które zabierają mnóstwo miejsca, zaś dają rozrywkę pojedynczym osobom.

    No i też rozczarowania - największym niestety Pohjala. Tylko 4 krany, w dodatku te same w czwartek i w sobotę (nie schodziły?). No i nie dziwię się. Nic specjalnego, wszystko dostępne w najlepszych sklepach specjalistycznych w Polsce. Szkoda, liczyłem na jakieś rarytasy.

    Kolejne rozczarowania, to niektóre topowe browary z Polski - Nepomucen czy Zakładowy już standardowo NIE przywiozły niczego specjalnego. Dobrze, że tym razem Pinta zaprezentowała się wreszcie godnie (dzięki Pinta Barrel Brewing), pół roku temu było słabo.
    Ostatnio edytowany przez Majkisek; 14829.

    Komentarz


    • Czwartki, tylko czwartki. W czwartki jest degustacja (czasem przechodząca w najebkę ), piatek i sobota to lanserka i najebka.
      Też uważam, że wraz z rozwojem festiwalu (w tym oferty pozapiwnej - kawa, lody, skarpetki ) z czegoś trzeba zrezygnować i tym czymś powinny być gry (ostatnio grali w rzucanie piłkami do celu przez całą szerokość sali - 3 osoby grają i zajmują miejsce, gdzie 30 mogłoby spokojnie stanąć).
      Chyba, że "otworzą" kolejną trybunę
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • W czwartek po 18ej chwilowo przerwałem degustację, bo zobaczyłem, że na scenie jest jakiś panel dyskusyjny. Było to tradycyjne przedstawienie przez blogera Docenta (polskieminibrowary.pl) browarów debiutujących na WFP (czyli tych mających stoiska na parterze). Skojarzyłem, że pod koniec tego panelu jest konkurs, w którym można wygrać prezenty od browarów. Dlatego od początku miałem upatrzone kilka browarów i uważnie słuchałem, co mówią Jak przyszło do serii pytań, to nie w każdym przypadku dotyczyły one tego, o czym mówili prelegenci. Nie było to jednak przeszkodą do mojej wygranej Wzbogaciłem się w nagrody od trzech browarów (tych wcześniej upatrzonych) A Docent określił mnie jako "wyjadacza" Wzbogacony o takie prezenty kontynuowałem dalszą degustację

        Komentarz


        • spryciarz
          Lubię sobie jebnąć posta.

          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

          Komentarz


          • Jednym z zakupów na WFP było piwo Black Griffin z Browaru Gryfus. Jest to Black IPA. Styl rzadko spotykany, aczkolwiek ostatnimi czasy browary "odważyły się warzyć" (np. Kingpin, Widawa).

            W aromacie są żywica, cytrusy, prażony słonecznik. Całość w fajnym balansie, gdzie żaden ze składników nie ma jakiejś wyraźnej przewagi.

            W smaku są intensywna żywica, iglaki (wrażenie iglastego lasu), słonecznik. Goryczka "żywiczna", intensywna, zalegająca, czyli taka jaką bardzo lubię

            Piwo jest świeże, rześkie, ale nie - wodniste. Piwo jako Black IPA bije na głowę niektóre piwa z tego stylu warzone przez inne browary (na pewno ma przewagę nad Widawą, Trzech Kumpli; natomiast Kingpin jest niewiele słabszy). Co cieszy to fakt, że takie piwo wyszło z ręki (a raczej - z kadzi) nowego Browaru, co dobrze wróży na przyszłość.


            Wczoraj z piwnicy z leżakowania wyciągnąłem Komes - Poczwórne bursztynowe. Butelka z datą przydatności 06.08.2021 r., samo piwo z 2019 roku. To jest Quadruppel, więc "Belgia", taka rzetelna, bo zawartość alko to 10%. Nie piłem wersji świeżej, ale ta po roku od upływu terminu przydatności jest fantastyczna.

            W aromacie jak i w smaku są przyprawy, rodzynki, alkohol (taki jak w czekoladkach z bombonierki), suszone morele. Goryczka intensywna, zalegająca. Mega wytrawne. Jest to przykład, gdzie piwa z serii Komes mają potencjał do dłuższego leżakowania, do czego zachęcam

            Komentarz


            • Dzisiaj trzecia sobota stycznia, czyli Baltic Porter Day

              Zachęcam do degustacji choć jednej butelki tego mocnego, wytrawnego stylu piwa. Z okazji święta, do bieżącej oferty portery wrzucili m.in. Lidl i Żabka. Także z dostępnością nie powinno być problemu.

              Smacznego

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Orzelek Zobacz posta
                Dzisiaj trzecia sobota stycznia, czyli Baltic Porter Day

                Zachęcam do degustacji choć jednej butelki tego mocnego, wytrawnego stylu piwa. Z okazji święta, do bieżącej oferty portery wrzucili m.in. Lidl i Żabka. Także z dostępnością nie powinno być problemu.

                Smacznego
                A co tam ciekawego w Żabce? W Lidlu bieda w sumie. Chyba, że ktoś nadal jest w 2016 i poluje na wędzoną śliwkę bo ma być Imperium Prunum oraz Porter Pinty z Okrasą również ze śliwką. Nuda
                Ja co prawda obecnie aż do końca lutego pić alko nie mogę ale obok dzisiejszego święta nie przeszedłem obojętnie, zakupiwszy to cudenko:
                Komes Wymrażany Porter Bałtycki Jack Daniel's Barrel Aged Edycja limitowana specjalnie na Baltic Porter Day 2023, powstało zaledwie 14 000 butelek. Esencja naszego porteru nagradzanego m.in. na konkursach World Beer Cup i European Beer Star. Dzięki wymrażaniu wzmocniliśmy znacznie czekoladowo-kawowy profil piwa oraz, p

                Komentarz


                • W Żabce Porter Karibski (tym razem już pisownia celowa) od Bojana. Jest też reedycja sprzed 2 lat czyli Woodside Imperial Porter od Ambera (butelka nadal leżakuje w piwnicy). Niestety u mnie na osiedlu w Żabkach tego drugiego brak.

                  W Lidlu powinien być jeszcze Porter z Widawy. Mam tego od Okrasy, ale czytam recenzje, które nie są pozytywne tzn. że to nie - porter bałtycki, ale porter świąteczny.

                  Tą wymrażankę od Komesa widziałem. Nie na mój portfel. Pozostaje mi życzyć Ci samych dobrych odczuć

                  Komentarz


                  • Woodside to dla mnie trochę Porter widmo. Dwa lata temu nie udało mi się dorwać - spróbuję teraz ale nie ostrzę sobie jakoś mocno zębów, skoro Tobie się nie udało.

                    Do Bojana nie mam jakoś zaufania ale jeśli spróbujesz, to daj znać. Podobnie zresztą do Widawy, mieli sporo wpadek - właśnie w lidlowych warkach - mnie się nie trafiły (bo nie kupuję ) ale właśnie swego czasu czytałem, że lipa często. Zresztą, ten Porter jest już tam od wielu tygodni, więc to raczej nie edycja na Święto.

                    Co do wymrazanki, to przy moim śladowym spożyciu przez ostatnie kilka miesięcy, to w zasadzie każde piwo jest teraz na moją kieszeń
                    Jak już pić od wielkiego dzwonu, to tylko coś wyjątkowego

                    Komentarz


                    • Bojana nie mam w swoim asortymencie (mam jakąś niechęć do tej marki). Mam sporo innych "cukiereczków" m.in. tego portera z Widawy, "Okrasę", Trybunał, Staropolski.

                      W sumie nie wiem czy tak się chwalić, bo skoro masz przerwę (podejrzewam, że zdrowotną ) w degustacji wyrobów piwnych, to wskazywanie przeze mnie tego co piłem jest trochę niestosowne.

                      Komentarz


                      • Daj spokój, ja chętnie poczytam jeśli coś ciekawego zdegustujesz, daleko mi do psa ogrodnika
                        zresztą, temat piwa jest dla mnie na tyle ciekawy, że nawet samo czytanie/słuchanie o tym jest przyjemne. Nawet sobie piwne degustacje puszczam na słuchawkach do biegania. Także bez krepacji

                        Komentarz


                        • W weekend pite: Porter Warmiński (Kormoran), Porter Bałtycki (Trybunał), Porter Bałtycki (Pinta & Okrasa), Porter Bałtycki 180 (Browar Staropolski).

                          Na plus Portery z Kormorana i Staropolskiego. Ten pierwszy ze względu na akcenty owocowe, drugi ze względu na wytrawność i mocną goryczkę. Natomiast Lidlowy wypust Pinty to coś co jedynie naśladuje Portera Bałtyckiego. Piwo prawie zdominowane przez akcenty fenolowo-przyprawowe będąc w ten sposób połączeniem Porteru (nuty czekoladowo-śliwkowe), piwa świątecznego (skórka pomarańczy), piwa belgijskiego (gożdzikowe fenole).

                          Komentarz


                          • Dodam, że Staropolski został wybrany Kraftem Roku w Konkursie Piw Rzemieślniczych, także piwko nie w kij dmuchał
                            Gdzie dorwales?

                            Komentarz


                            • Lekko po święcie, ale ... ostatnio dwa dobre portery bałtyckie piłem:

                              Wędzony Porter Bałtycki (Trzech Kumpli)
                              Znalazłem w sieci zarzuty, że za dużo wędzonki (u mnie takie pojęcie nie występuje ​), że za mało stylowy (nie wiem, nie znam się, nie interesuje mnie to).
                              Mnie bardzo smakował - palone, goryczkowe, gdzieś tam w tle wędzonka. Ponad 10% alkoholu bardzo ładnie zamaskowane. Jak znajdę to powtórzę


                              Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję  Nazwa: 9A67CF32-C381-4AE8-B658-A0D2F68744AA.jpg Wyświetleń: 0 Rozmiar: 2,36 MB ID: 2644015

                              Freaky Porters (Browar Teter)

                              Forumkowa, oddolna produkcja, którą miałem szczęście zdegustować. Słowo "szczęście" nie jest użyte​​przypadkowo, bo piłem (a w zasadzie degustowałem) i byłem szczęśliwy. Tu na pierwszy plan wysuwa się czekolada (taka 110%), ale i na innych płaszczyznach (choć bardziej by pasowało pisać o "głębiach") piwku niczego nie brakowało. Czarna, czekoladowa uczta​

                              Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję  Nazwa: A143829F-3738-45F9-BE39-1E2572A023E0.jpg Wyświetleń: 0 Rozmiar: 2,40 MB ID: 2644016

                              Lubię sobie jebnąć posta.

                              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Majkisek Zobacz posta
                                Dodam, że Staropolski został wybrany Kraftem Roku w Konkursie Piw Rzemieślniczych, także piwko nie w kij dmuchał
                                Gdzie dorwales?
                                W knajpie u mnie w mieście. O dziwo były portery na kranach, ale na ladzie wystawiono też butelki. A wśród nich zobaczyłem właśnie "Porter 180", a jako skojarzyłem że to Kraft Roku, to pomyślałem - wezmę!

                                księciuniu

                                Bardzo ciekawie urozmaicony zestaw, w którym każde piwo idzie w inną stronę Użyłeś słowa "stylowe". Ja tam nie wiem jaki porter jest takim najbardziej prawilnym. Jedne idą w czekoladę i kawę; inne idą w ciemne owoce; kolejne zaś w inne nuty (vide wędzonka). Mi to nie przeszkadza. Ja wolę właśnie taką różnorodność.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X