Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Transfery z TT czyli fantazje, marzenia, koszmary i typy

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zachodzi pytanie jaką pensję kolega zawodnik ma do tej pory płaconą w Brentford, nie będę specjalnie oryginalny wyrażając opinię, że "nie naszą kieszeń" i zachwyty nad "darmowością" tego wypożyczenia schowałbym na bok, to jest układ biznesowy i pies pogrzebany w tym, ile my będziemy płacić a ile macierzysty klub. Brentford w pewnym sensie kupuje sobie miejsce dla zawodnika w Legii na co wskazuje brak prawa pierwokupu dla Legii. My tak często robimy wypożyczając naszych młodych do niższych lig albo starych ze zbyt dużą pensją (Jodła) i wtedy część pensji my płacimy.
    Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

    Komentarz


    • Po to opłacac mu będzie Legia roczny kontrakt ( cześć lub całość), by później odzyskać podobna lub wyższa sumę ze sprzedaży piłkarza przez Anglików. Nie widzę w tym niczego wyjątkowego. Biedny klub ze słabej ligi, jaką jest ekstraklasa, nie powinien inaczej działać, skoro nie posiada własnych środków.
      Jak mają być takie wzmocnienia gotówkowe z długimi kontraktami ala Nagy, Rocha i Novikovas to może niech tylko wypożyczają.



      Ostatnio edytowany przez bondxxx; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • Zamieszczone przez bondxxx Zobacz posta
        Po to opłacac mu będzie Legia roczny kontrakt ( cześć lub całość), by później odzyskać podobna lub wyższa sumę ze sprzedaży piłkarza przez Anglików. Nie widzę w tym niczego wyjątkowego. Biedny klub ze słabej ligi, jaką jest ekstraklasa, nie powinien inaczej działać, skoro nie posiada własnych środków.
        Jak mają być takie wzmocnienia gotówkowe z długimi kontraktami ala Nagy, Rocha i Novikovas to może niech tylko wypożyczają.


        No generalnie się zgadzam ale robiąc tak na dłuższą metę i większej skali to nie będzie miało to wiele wspólnego z "strategia/dlugofalowym projektem" i inne tego typu bzdury opowiadane w mediach przez kodziarza.
        Valencia to ciekawy piłkarz, na naszą ligę ok ale to dalej jest kręcenie się wokół własnego ogona i dobre wzmocnienie składu ale na ligę. Nic więcej.
        Od Novikovasa czy Cholewiaka jest lepszy ale tu nie powinno chodzić o wzmocnienia na ligę tylko na Europę.

        Po transferach słabsi nie jesteśmy natomiast do Europy to nadal daleka droga.

        No ale skoro komuś nie zależało żeby grać w Europie przez 4 lata to ciężko uwierzyć, że nagle teraz mu na tym zależy.

        No ale też ciężko oczekiwać transferów jak skauting w weekend zamiast pracować to pije wino na trybunie zachodniej.
        Ostatnio edytowany przez Kijek; [ARG:4 UNDEFINED].
        Darek oni wszyscy są chuje oprócz Ciebie!

        #TeamVuko

        Komentarz


        • Brakuje mi trochę ryzyka w tym wszystkim, bo te wszystkie transfery są takie hmm bezpieczne, wiadomo że to piłkarze którzy poradzą sobie w lidze bo ich znamy, ale trochę boli mnie że nie próbujemy nieoczywistych kierunków, przecież taki Gui jak przychodził to wydawało się że przychodzi jakiś ogór a gość pokazał że w tej lidze jeżeli masz trochę zmysłu do dryblingu to szybko staniesz się gwiazda, u Prijovica za głowny atut wymieniało się to że jest podobny do Zlatana bo skoro zmieniał kluby co pół roku to mogło się wydawać że coś z gościem jest nie tak. Mnie mega zaskoczyło że nie poszliśmy po Alibeca, gość nie dosć że ma dobre warunki fizyczne do takiego gry jaka lubi Vuko to dodatkowo po prostu umie grać kombinacyjnie. Zresztą, gość jest środkowym napastnikiem a w Astrze strzelił 62 bramki i dorzucił 40 asyst, mega genialne liczby. Może coś sie jeszcze zmieni do końca okienka, oby, bo wydaje mi się że cena za Alibeca, patrząc na jego umiejętności i liczby jest masakrycznie promocyjna.
          Tym bardziej biorąc pod uwage, że jak odejdzie Karbo za kwotę o jakiej się mówi to od poprzedniego okienka jesteśmy +/- 25mln E do przodu jeżeli chodzi o transfery.
          Ostatnio edytowany przez Wojtek(L); [ARG:4 UNDEFINED].

          Komentarz


          • Te 25 mln. euro to nie są na plus, a raczej ratują nam dupę. Wystarczy policzyć ile tracimy na nie-graniu w pucharach, pewnie coś koło tego.
            Mioduski won
            Zamieszczone przez Mioduch na dwa dni przed ostatnią kolejką Ekstraklasy, po najgorszej grupie mistrzowskiej w naszym wykonaniu od wejścia w życie ESA37
            Niezdobycie mistrzostwa powoduje, że musimy walczyć w kwalifikacjach Ligi Europy, a nie Ligi Mistrzów i to wszystko. Zawodnicy dodatkowo nie dostaną bonusu za mistrzostwo. [...] Różnica we wpływach dla Legii od Ekstraklasy za zajęcie pierwszego lub drugiego miejsca w tabeli to maksymalnie około 1,5 mln złotych. Paradoksalnie może być tak, że klubowa księgowa wicemistrzostwo kraju uzna za sytuację finansowo korzystniejszą

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Wojtek(L) Zobacz posta
              Brakuje mi trochę ryzyka w tym wszystkim, bo te wszystkie transfery są takie hmm bezpieczne, wiadomo że to piłkarze którzy poradzą sobie w lidze bo ich znamy, ale trochę boli mnie że nie próbujemy nieoczywistych kierunków, przecież taki Gui jak przychodził to wydawało się że przychodzi jakiś ogór a gość pokazał że w tej lidze jeżeli masz trochę zmysłu do dryblingu to szybko staniesz się gwiazda, u Prijovica za głowny atut wymieniało się to że jest podobny do Zlatana bo skoro zmieniał kluby co pół roku to mogło się wydawać że coś z gościem jest nie tak. Mnie mega zaskoczyło że nie poszliśmy po Alibeca, gość nie dosć że ma dobre warunki fizyczne do takiego gry jaka lubi Vuko to dodatkowo po prostu umie grać kombinacyjnie. Zresztą, gość jest środkowym napastnikiem a w Astrze strzelił 62 bramki i dorzucił 40 asyst, mega genialne liczby. Może coś sie jeszcze zmieni do końca okienka, oby, bo wydaje mi się że cena za Alibeca, patrząc na jego umiejętności i liczby jest masakrycznie promocyjna.
              Tym bardziej biorąc pod uwage, że jak odejdzie Karbo za kwotę o jakiej się mówi to od poprzedniego okienka jesteśmy +/- 25mln E do przodu jeżeli chodzi o transfery.
              I z tym się zgadzam. Trzon tej drużyny jest już w jakiś sposób zbudowany. Problem jest jednak taki, że to tylko szkielet, który do gry w Europie trzeba wzmocnić. I nadal potrzebne są trzy mocne transfery. Jeden to KONIECZNY środkowy obrońca! Bez niego to nie mamy co myśleć o czymkolwiek więcej. Przecież Lewczuk przychodził tu na emeryture i miał pokazać młodym sztuczki, a musi grać, bo Wieteska to chodząca bomba. Lewczuk już swoje lata ma i na dzisiaj niestety jest średnio-kiepski.
              Drugi to 10. Z Gwilią nie da się zbudować europejskiej drużyny. To jest gracz na Górnik Zabrze. I tutaj pewnie Kucharski liczy na to, że Valencia będzie wprowadzany również do środka (a wtedy Luqi zostanie na boku). Ten plan może się powieść, ale właściwie wszystko wisi na gościu, który przez rok nie grał i na pewno nie wejdzie z bomby do składu. Muszę jednak przyznać, że wierze w niego, bo jak widziałem mecze Piasta to marzył mi się taki zawodnik w Legii.
              Trzeci gracz to solidny napastnik, strzelający gole. Tutaj pojechali po całości i według mnie będzie z tego problem. Zamiast skołować jednego napastnika, który gwarantuje liczby (Alibec!!) to mamy znienawidzonego Kante, drewnianego Czecha (takiego starszego Kulenovicia), wiecznie połamanego Sanogo i gościa, który na bank pewnego poziomu nie przeskoczy, czyli Lopesa. Oni wszyscy biorą pensje, a zamiast nich moglibyśmy mieć Alibeca i Rosołka. Tu mam największe pretensje. Czas na wzmocnienie tej pozycji był na wiosne i wtedy zdecydowano się ku mojej rozpaczy na Czecha.

              Podsumowując to zbudowany jest jakiś szkielet ten drużyny, ale tak naprawdę bez dalszych roszad nadal mamy kopanine i niepewność. Trzeba było po prostu w pewnym momencie minimalnie zaryzykować. Dzisiaj jest już za późno i musimy grać tym co mamy. Jest to wyjątkowo bezsensowne w kontekście tego, że powzmacniali wiele pozycji, a brakuje tak naprawdę niewiele. To niewiele może jednak spowodować, że cały plan padnie i wtedy i tak cała kasa pójdzie w pizdu. Dlatego właśnie czasem to nie wydawanie kasy jest większym ryzykiem niż wydawanie. I klub właśnie takie ryzyko podjął.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez tre_zoliborz Zobacz posta

                I z tym się zgadzam. Trzon tej drużyny jest już w jakiś sposób zbudowany. Problem jest jednak taki, że to tylko szkielet, który do gry w Europie trzeba wzmocnić. I nadal potrzebne są trzy mocne transfery. Jeden to KONIECZNY środkowy obrońca! Bez niego to nie mamy co myśleć o czymkolwiek więcej. Przecież Lewczuk przychodził tu na emeryture i miał pokazać młodym sztuczki, a musi grać, bo Wieteska to chodząca bomba. Lewczuk już swoje lata ma i na dzisiaj niestety jest średnio-kiepski.
                Drugi to 10. Z Gwilią nie da się zbudować europejskiej drużyny. To jest gracz na Górnik Zabrze. I tutaj pewnie Kucharski liczy na to, że Valencia będzie wprowadzany również do środka (a wtedy Luqi zostanie na boku). Ten plan może się powieść, ale właściwie wszystko wisi na gościu, który przez rok nie grał i na pewno nie wejdzie z bomby do składu. Muszę jednak przyznać, że wierze w niego, bo jak widziałem mecze Piasta to marzył mi się taki zawodnik w Legii.
                Trzeci gracz to solidny napastnik, strzelający gole. Tutaj pojechali po całości i według mnie będzie z tego problem. Zamiast skołować jednego napastnika, który gwarantuje liczby (Alibec!!) to mamy znienawidzonego Kante, drewnianego Czecha (takiego starszego Kulenovicia), wiecznie połamanego Sanogo i gościa, który na bank pewnego poziomu nie przeskoczy, czyli Lopesa. Oni wszyscy biorą pensje, a zamiast nich moglibyśmy mieć Alibeca i Rosołka. Tu mam największe pretensje. Czas na wzmocnienie tej pozycji był na wiosne i wtedy zdecydowano się ku mojej rozpaczy na Czecha.

                Podsumowując to zbudowany jest jakiś szkielet ten drużyny, ale tak naprawdę bez dalszych roszad nadal mamy kopanine i niepewność. Trzeba było po prostu w pewnym momencie minimalnie zaryzykować. Dzisiaj jest już za późno i musimy grać tym co mamy. Jest to wyjątkowo bezsensowne w kontekście tego, że powzmacniali wiele pozycji, a brakuje tak naprawdę niewiele. To niewiele może jednak spowodować, że cały plan padnie i wtedy i tak cała kasa pójdzie w pizdu. Dlatego właśnie czasem to nie wydawanie kasy jest większym ryzykiem niż wydawanie. I klub właśnie takie ryzyko podjął.
                Ale zakupy w postaci Lopes czy Pekhart to decyzja Vuko, przecież sam mówił że w polskiej lidze są ciekawi piłkarze. Zamiast takich ogórków można było wydać na Alibeca. Ale może Rumun nie zapier....?

                Komentarz


                • Wszystko było by fajnie, gdyby jeszcze udało się zakontraktować dwóch jakościowych/ kreatywnych zawodników. Wtedy moglibyśmy realnie rozmawiać o grupie LE. A tak, wciąż jest to bardziej nasze marzenie niż realna szansa.
                  "Na szczęście to nie były jeszcze czasy, w których Legia męczy się z zespołem z Gibraltaru albo kompromituje się z jakimś Dudelange, a później pseudoeksperci trąbią w pięknych studiach TV, że dzisiaj nie ma już słabych drużyn. W latach 90. Legia nie miała prawa męczyć się w Luksemburgu i się nie męczyła." (Kosa. Niczego nie żałuję)

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Gabro Zobacz posta
                    Wszystko było by fajnie, gdyby jeszcze udało się zakontraktować dwóch jakościowych/ kreatywnych zawodników. Wtedy moglibyśmy realnie rozmawiać o grupie LE. A tak, wciąż jest to bardziej nasze marzenie niż realna szansa.
                    Problem polega na tym że u nas od 4 lat nie było kreatywnego zawodnika, ale wydaje się że jest to kwestia która powinna wyjść od trenera. Byli oczywiście gracze pokroju Carlitosa czy Medeirosa, no ale przecież nie zapier... wiec Vuko z nich zrezygnował.

                    Komentarz


                    • Antolic blisko odejścia. Jeden świetny sezon, pozostale słabe. Z jednej strony szkoda jak odejdzie i to za grosze, z drugiej pewnie kogoś wypożyczą na jego miejsce
                      Może lepiej niech Miodek nie szarżuje, bo jego decyzje potrafią więcej popsuć niż poprawić. On nie ma szczęścia ani skilla w graniu na ryzyko, była to wyłącznie domena Bogusia. Trzeba przeczekać tego właściciela, nie ma rady, na jakieś sukcesy w pucharach jeszcze poczekamy...


                      Ostatnio edytowany przez bondxxx; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • Jak odpuszczą naszego najlepszego środkowego pomocnika to niech pakują walizki i wyjazd z klubu. Tak ciężko znaleźć jakiegoś jelenia, który weźmie Gvilię patrząc na jego statystyki? Jak sami nie potrafią to niech Piekarski go opchnie na wschód. Kasa by się zgadzała, a poziom by nie spadł

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez bondxxx Zobacz posta
                          Trzeba przeczekać tego właściciela, nie ma rady, na jakieś sukcesy w pucharach jeszcze poczekamy...
                          Przeczekać heh.... Tylko ile to ma trwać? Nikt z kasą jakoś się do nas nie pchał i nie pcha. Szkodnik wyczuł zbyt duże możliwości dojenia nas na kasę, wyniki to on ma głęboko w du.pie. Szybko tego chwasta nie wyrwiemy. Przez lata będziemy słuchać pierdz.enia o akademii, rozwoju, szkoleniu i o tym jak PZPN i cała polska piłka podkładają tej miernocie nogi i ciągle kopią pod nim dołki. Gdyby nie to, zbudowałby silny, europejski klub.

                          Komentarz


                          • Jaś fasola by tym lepiej zarządzał. Nie ma żadnej strategii, jest tylko to co się komuś teraz wymyśli.

                            Komentarz


                            • Zastanawia mnie jedna rzecz. Mioduski osiągnął sukces w biznesie, do tej pory nie wiem jakim cudem, ten człowiek nie potrafi wyciągać totalnie wniosków, ma przykład z ostatnich lat, lat trenerskich, Czerczesow, Hassi, Sa Pino, a dodatkowo Magiera, Jozak, Klafuric, Vuko, czy On nie widzi prostej zalożności? ta druga grupa to byli amatorzy i uczyli się trenerki na Legii, czy to Nam wyszło na dobre? no tak średnio, przecież to było oczywiste że nikt z nich nie potrafi zarządzać w kryzysie bo oprócz Megiery to nikt nie prowadził na wlasną rękę klubu piłkarskiego. Z drugiej strony Czerczesow, Hassi i Pinto, ok nie trzeba ich porównywać, ale łączą ich pewne aspekty, zanim poprowadzili Legie to wiedzieliśmy jak bedzie pod ich wodzą grała Legia i jakimi są trenerami, czemu? bo prowadzili jakieś kluby, szok, okazało się że to co piszą media to prawda?! Czy Mioduski po prostu nie potrafi poszukać kogoś na rolę trenera, czy On serio nie widzi że to jest najważniejszy człowiek w klubie, niech sobie porówna Lfc Kloppa i Barcelone Valverde, to zrozumie że jakość piłkarska ma małe znaczenie jeżeli na ławce siedzi ktoś kto się do tego nie nadaje.
                              Druga rzecz, jak w 90% nie zgadzam się z Kijkiem chociażby w takich aspektach jak to że ciągle jechał po Majeckim a nie widział jak Malarz tracący miejsce w bramce Legii puszczał to co w niego leciało, czy np to że ciągle jedzie po Luquim a jednocześnie mówił o tym że Rado "zamknął" wiadomo co, po tym jak przez pół roku był 12 zawodnikiem rywala i nagle wykorzystał karnego, to Kijek ma po prostu racje w kwestii transferów, ok, bierzmy piłkarzy z ekstraklasy, ale bierzmy tych u21, my jesteśmy 32 ligą w europie, w ostatniej dekadzie, gdzyby nie my to byśmy mieli chyba tylko mały epizod Lecha i Wisły w pucharach a my budujemy skład ściągając doświadczonych piłkarzy z tej ligi? tu trzeba nareszcie zaryzykować, Alibec o którym wcześniej pisałem to nie jest ryzyko, to jest pewniak, tylko całość transakcji kosztowała by pewnie 2+mln E, już wole coś takiego niż 328592739823 napastników gdzie za nich cała kwota wyjdzie pewnie 2x wyższa (licząc z wynagrodzeniem) a nie mamy pewności co Nam dadzą. Tu już nie ma czasu, współczynnik leci Nam masakrycznie w dół, oczywisćie trenerzy nie pomagają, ale czy Mioduski nie widzi że tu trzeba po prostu wpierdzielić trochę pieniędzy żeby coś z tego było? podejrzewam ze 20 mistrzostw polski nie da nam tyle pieniędzy co jeden awans do LM... boli mnie to że idziemy w kierunku Lecha, walić sukcesy, ważne że drogo sprzedajemy a później bierzemy ochłapy.

                              Komentarz


                              • Na całą sprawę warto też spojrzeć z drugiej strony. Mianowicie czy w przypadku całkiem prawdopodobnego blamażu w el. LE. będzie potrzebna tak szeroka kadra? Prawda jest taka, że do wygrania tej paraekstraklasy w zupełności wystarczy skład na poziomie poprzedniego sezonu, z Gvilią nie tyle na 10, co nawet na bramce.

                                Cały letni zaciąg jest w zasadzie do wypierdolenia, bo będzie zwyczajnie zbędny. Puchar pewnie znowu odpuszczą max na poziomie półfinału, bo trzeba będzie gonić lidera w lidze, by później robić wszystko, żeby ostatecznie wygrać ją w porywach jednym punktem przewagi, tudzież nerwowo oczekując na wieści z innych boisk.

                                Zgodzę się z tezą, że w końcu zdecydowano się podjąć większe ryzyko, ale niestety na ten moment wszystko wskazuje na to, że się ono nie opłaci. Przyczyn można wymienić kilka; głównie kurewski niefart, kontuzje, korona i strateg mistrz taktyki na ławce.

                                Jeśli ktokolwiek jeszcze się łudzi, to powinien przejrzeć na oczy po doniesieniach z treningów:

                                Zamieszczone przez Legia.com
                                [...] Legioniści doskonalili rozegranie piłki, długie podania oraz wyjście spod pressingu. Dużo czasu zajęły piłkarzom praktyka dośrodkowań w pole karne oraz ćwiczenia strzeleckie.[...]
                                Ręce, kvrwa, opadają.

                                Co do Antolicia - jeśli jego transfer do Turcji to jedyny sposób na to, żeby wyjebać kulfona z tej nieszczęsnej dziesiątki, to chyba nie ma się co zastanawiać, trzeba zagryźć zęby i tyle. Niech tylko jeszcze opierdolą tego płockiego kutasiarza na otarcie łez. Skoro stażysta jest do tego stopnia uparty, to trzeba mu po prostu zabierać zabawki, nie ma innego wyjścia, bo zatrudnienie trenera teraz, w środku eliminacji, to byłby strzał w kolano. Kto by to nie był.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X