Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Transfery z TT czyli fantazje, marzenia, koszmary i typy

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Raffels, co transfer to ta sama śpiewka. Jeszcze mogę zrozumieć jakieś oburzenie w przypadku Rado, ale Prijo‌ Proszę Cię‌

    Nie pytam ile masz lat i czym się zajmujesz, ale mam dwa pytania:
    - czy robisz teraz zawodowo, to co kochasz?
    - na jakiej podstawie zakładasz, że w przypadku każdego piłkarza jego aktualny zawód jest jego pasją, a życiowe ambicje muszą być związane z aktualnie wykonywanym zawodem?

    E: I jeszcze jedno pytanie: czy po "trzydziestce" srebrniki nie są już czerwone?
    Ostatnio edytowany przez księciuniu; [ARG:4 UNDEFINED].
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

    Komentarz


    • Czy dużo brakuje?
      midzi, jesli co roku bedzie LM, to nie duzo brakuje. Jesli nie bedzie, to brakuje bardzo duzo. Wez pod uwage ze w ostatnich dwoch okienkach Legia zaryzykowala wydajac pieniadze ktorych nie miala (przynajmniej tak twierdzi Zych na twitterze), tylko w kontekscie zimy pada kwota 10-20 mln. Roczne przychodzy Legii bez LM (ale z LE) wynosza jakies 25 mln euro. Przy takich przychodzach - bo wplywy z LM ze wzgledu na prawdopodobienstwo trzeba poki co liczyc raczej jako bonus anizeli stala rubryke w excelu - kontrakty rzedu 1'5 mln euro sa poprostu nierealne.

      Komentarz


      • Ja tam po Prijo nie płaczę, bardziej chodzi mi o obecny trend Chiński.
        Ja np. nie wyobrażam sobie uprawiania sportu, bez ambicji odnoszenia sukcesów. A czy sukcesem jest gra w marnej lidze za dużą komuszą kasę? Dla mnie nie.
        No ale ja generalnie chyba nie pasuję do obecnych czasów.
        Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
          Mnie zawsze bawi to porównanie piłkarza do zwykłej roboty. Kolesie, którzy za robienie tego co kochają i tak dostają kolosalne pieniądze w stosunku do innych zawodów, spokojnie sobie mogą ustawić dalsze życie mądrym zarządzaniem swoim budżetem. O ile jeszcze rozumiem gości po 30, którzy idą sobie dorobić na koniec kariery, tak śmieszy mnie to, że zarabiać czerwone srebrniki idą ci w kwiecie wieku i kariery. Pieniądze przesłaniają im pasję i ambicję, a czasy są takie, że coraz więcej osób pochwala takie zachowania. A najlepsze są te teksty "muszę" myśleć o mojej rodzinie i przyszłości". Jasne, bo teraz przymierają głodem.
          Ja tam generalnie zostałem wychowany w nieco innych wartościach i trochę inaczej patrzę na to co się wyprawia no ale też zachowajmy jakiś zdrowy rozsądek. Taki Oscar czy inny Lavezzi to zapewne poszliby i grać w Korei Północnej, gdyby tylko piłka była legalna i gdyby była taka kasa jak w Chinach. Materializm ponad wszystko i to jest smutne.
          Otóż to. W pełni się zgadzam z tym, co napisał Raffels.

          Mniej wydawania hajsu na lanserskie ciuszki, drogie restauracje, wakacje w Dubaju i inne głupoty i już na samym graniu w klubie na poziomie finansowym zbliżonym do Naszego można niezły pieniądz odłożyć w ciągu kilku lat i mądrze go zainwestować, dzięki czemu zapewni się rodzinie pewną przyszłość.

          Wracają do Prijo. Swoje zrobił i niech idzie. Powodzenia.

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
            O ile jeszcze rozumiem gości po 30, którzy idą sobie dorobić na koniec kariery, tak śmieszy mnie to, że zarabiać czerwone srebrniki idą ci w kwiecie wieku i kariery. Pieniądze przesłaniają im pasję i ambicję, a czasy są takie, że coraz więcej osób pochwala takie zachowania.
            A może on po prostu trzeźwo ocenił swoje możliwości i wie że wyżej dupy nie podskoczy? Świetne są takie rady sprzed komputera, ale gość za kilka lat przestanie pracować w swoim fachu. To jest bardzo proste - skorzystam z okazji i zapewnię sobie solidny fundusz na czas kiedy przestanę kopać gałę, czy posłucham Raffelsa i będę się co prawda opierał o płot jak Czykier, ale przynajmniej zapamiętają mnie jako szalenie ambitnego typa z wartościami w sercu.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
              Mnie zawsze bawi to porównanie piłkarza do zwykłej roboty. Kolesie, którzy za robienie tego co kochają i tak dostają kolosalne pieniądze w stosunku do innych zawodów, spokojnie sobie mogą ustawić dalsze życie mądrym zarządzaniem swoim budżetem.
              Spokojnie ustawić życie? W sensie, że kupić trzy mieszkania w Warszawie, dwa samochody, wysłać syna na półroczny kurs językowy do Szwajcarii i co roku wyjeżdżać na wakacje do Grecji?

              A może gość chce kupić trzy domy w Grecji? I dwa jachty? I wysłać syna na sześcioletnie studia medyczne do Szwajcarii?

              A może jednak woli kupić trzy biurowce w Grecji? I dwie mariny na jachty? I kupić synowi klinikę w Szwajcarii?

              Ile razy można to powtarzać, że to co dla mnie jest podłogą dla innego jest sufitem, a to co dla mnie sufitem, dla innego jest podłogą? Znasz jakiś poziom zarobków albo rocznych wydatków, który jest uniwersalnym poziomem "bycia bogatym"? Ja nie.

              Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
              Pieniądze przesłaniają im pasję i ambicję, a czasy są takie, że coraz więcej osób pochwala takie zachowania.
              Mam pasję i ambicję to gram w Lotto Ekstraklasa Poland, a jak nie mam to gram w China SuperLeague? Ludzi z pasją i ambicją to szukaj na boiskach A-klasy w powiecie augustowskim, jak grają mecze pod koniec listopada zakopani do kolan w śniegu.

              Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
              A najlepsze są te teksty "muszę" myśleć o mojej rodzinie i przyszłości". Jasne, bo teraz przymierają głodem.
              Niepotrzebnie koloryzujesz i ironizujesz. Żaden nie mówi, że przymiera głodem. Każdy z nich mówi o zabezpieczeniu rodziny. Wiesz co to znaczy? Wiesz co to znaczy zabezpieczyć rodzinę? To nie znaczy tyle, że jeden z drugim musi co miesiąc kupować żonie futro z żółwi galapagos a synowi e-hulajnogę. To znaczy, że jeżeli jego syn zapadnie na ciężką chorobę, a żona wykopyrtnie się na nartach to gość będzie mógł lekką ręką wyłożyć 1,2 mln CHF i wysłać ich do Szwajcarii. Jasne, to scenariusz mało prawdopodobny, ale... czy nierealny?

              Komentarz


              • Kolesie, którzy za robienie tego co kochają
                jeszcze dorzuć wierność barwom klubowym, fakt, że piłkarze interesują się piłką i przejmują kibicami - jak utopia to utopia

                Komentarz


                • Zamieszczone przez klinton Zobacz posta

                  Mniej wydawania hajsu na lanserskie ciuszki, drogie restauracje, wakacje w Dubaju i inne głupoty i już na samym graniu w klubie na poziomie finansowym zbliżonym do Naszego można niezły pieniądz odłożyć w ciągu kilku lat i mądrze go zainwestować, dzięki czemu zapewni się rodzinie pewną przyszłość.


                  Od dziś tylko hot-dog na statoil, dwie pary jeansów i swetr (jeden granatowy na uroczystości rodzinne) i wakacje w Jastrzębiej. Koniec z głupotami.

                  Komentarz


                  • Niko, nie potrzebnie wziąłeś w te swoje porównania Prijovica, bo mi bardziej chodziło o przypadki z nieco wyższej półki niż nasza liga a to trochę zmienia sens tego co napisałeś.
                    @beka
                    No zapewne 90% piłkarzy została zmuszona do uprawiania piłki, i teraz dalej grają z musu. Ja o wierności barwom nie piszę, bo to gatunek już chyba wymarły.

                    Od dziś tylko hot-dog na statoil, dwie pary jeansów i swetr (jeden granatowy na uroczystości rodzinne) i wakacje w Jastrzębiej. Koniec z głupotami.
                    A teraz to ty koloryzujesz i lecisz w drugą stronę.
                    Ostatnio edytowany przez R.; [ARG:4 UNDEFINED].
                    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Niko Zobacz posta


                      Od dziś tylko hot-dog na statoil, dwie pary jeansów i swetr (jeden granatowy na uroczystości rodzinne) i wakacje w Jastrzębiej. Koniec z głupotami.
                      Bez przesady. Nie wyjeżdżaj mi z takimi skrajnościami. Chodzi mi o to, że wystarczy kupić sobie podczas wypadu do Galmoku 3 pary jeansów, a nie 10. Dobry i zdrowy obiad można zjeść za 100, a nie za 500 zł. Nawet głupie auto można kupić z mniejszym silnikiem do jazdy po mieście (bo głównie w mieście się piłkarz przemieszcza), żeby nieco przyoszczędzić. Większość piłkarzy to rozrzutni ludzie, którzy nie potrafią zarządzać portfelem. O to mi chodziło, nie zaś o nakazywanie im ascetycznego stylu życia.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez klinton Zobacz posta
                        Bez przesady. Nie wyjeżdżaj mi z takimi skrajnościami. Chodzi mi o to, że wystarczy kupić sobie podczas wypadu do Galmoku 3 pary jeansów, a nie 10. Dobry i zdrowy obiad można zjeść za 100, a nie za 500 zł. Nawet głupie auto można kupić z mniejszym silnikiem do jazdy po mieście (bo głównie w mieście się piłkarz przemieszcza), żeby nieco przyoszczędzić. Większość piłkarzy to rozrzutni ludzie, którzy nie potrafią zarządzać portfelem. O to mi chodziło, nie zaś o nakazywanie im ascetycznego stylu życia.
                        I wtedy jakoś to zabezpieczanie rodziny schodzi na dalszy plan.
                        Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

                        Komentarz


                        • Odnosząc się ta zbiorczo:

                          A w czym ta chińska liga jest marniejsza od polskiej? W rywalach/partnerach z drużyny? W stadionach? W zainteresowaniu medialnym/kibiców? No dobra, ich mistrz nie gra raz na dwadzieścia lat w Lidze Mistrzów, ale poza tym …

                          „Komusza kasa” – przypomnę, że kilka lat temu pensje Legionistom płacił tow. Walter

                          Idąc dalej: gra w ósmej drużynie ligi rosyjskiej, szóstej drużynie ligi holenderskiej, czwartej drużynie ligi tureckiej (tak na marginesie przypomnę jak kilkanaście lat temu była traktowana liga turecka) albo drugiej klasie rozgrywkowej w Anglii jest przejawem „ambicji odnoszenia sukcesów”, a walka o mistrzostwo Chin z/przeciwko Oscarowi, Tevezowi, Martinezowi etc. już nie?

                          „Grając w Polsce ustawić się na dalsze życie”… - to znaczy zarobić tyle, żeby po trzydziestce nic już nie robić ? Bo może nic innego nie umie, a przecież nie będzie się w takim wieku uczył wykonywać nowego zawodu, którego nie kocha.

                          „Mądrze inwestując” – ale inwestowanie pieniędzy nie jest jego ambicją ani tym co kocha robić. Gdyby tak było, to zostałby maklerem giełdowym albo doradcą finansowym, a on kocha zarabiać pieniądze kopiąc piłkę.

                          I nie po to człowiek kopie piłkę (i jest kopany) od 8 roku życia, rezygnuje z imprez i kebabów, a w wakacje zamiast macać laski na Ibizie wylewa siódme poty na obozie treningowym, żeby w wieku 25 lat wybierając pracodawcę kierował się tym, że przecież może kupić samochód z mniejszym silnikiem.
                          Lubię sobie jebnąć posta.

                          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                          Komentarz


                          • W ktorej lidze gra to. Dzepetto?:;

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
                              I wtedy jakoś to zabezpieczanie rodziny schodzi na dalszy plan.
                              Otóż to. Dokładnie.

                              A wracając do tematu, to kiedy ląduje Naismth?

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
                                Mnie zawsze bawi to porównanie piłkarza do zwykłej roboty. Pieniądze przesłaniają im pasję i ambicję, a czasy są takie, że coraz więcej osób pochwala takie zachowania. A najlepsze są te teksty "muszę" myśleć o mojej rodzinie i przyszłości". Jasne, bo teraz przymierają głodem.
                                Pieniądz rządzi Światem! Było tak,jest i będzie. Taki mały bonus na potwierdzenie tej tezy w świecie piłki kopanej!

                                http://www.przegladsportowy.pl/pilka...566,1,293.html
                                Pijacy i złodzieje są...
                                https://youtu.be/SLFOunyoMFs

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X