Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Gubienie punktów...

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Gubienie punktów...

    gazeta.pl -
    mysle ze ciekawa analiza :

    Legia umie grać z silnymi, traci punkty ze słabymi. Poniżej zestawienie z trzech ostatnich sezonów i z bieżących rozgrywek. W rubrykach kolejno: rywale Legii, mecze w Warszawie i na wyjazdach.

    Sezon 2000/01

    Orlen Płock 1:1 0:1
    Ruch Radzionków 3:0 1:0
    Stomil Olsztyn 2:1 1:2
    Orlen i Ruch spadły z ligi. Stomil, który zajął trzecią lokatę od końca, uratował się po barażach. Dlatego zagrał z Legią także w następnym sezonie. Na koniec rozgrywek legioniści zajęli trzecią pozycję. Ze słabeuszami zgubili osiem punktów.



    Sezon 2001/02

    RKS Radomsko 2:1 0:0
    Śląsk Wrocław 3:4 0:1
    Stomil Olsztyn 2:0 6:1
    W tym sezonie ekstraklasa była podzielona na grupy, ale legioniści zdążyli zmierzyć się ze wszystkimi późniejszymi spadkowiczami. Z trzema rywalami zgubili osiem punktów. Nie przeszkodziło to w zdobyciu mistrzostwa, bo na wiosnę dzięki kolejnemu podziałowi ligi na grupy grali tylko z mocnymi przeciwnikami. Z trzema najsłabszymi zdążyli jednak stracić znowu osiem punktów.

    Sezon 2002/03

    Pogoń Szczecin 0:0 4:0
    KSZO Ostrowiec 6:0 1:1
    Ruch Chorzów 3:3 0:1
    Zagłębie Lubin 3:1 3:1
    Garbarnia Jaworzno 2:1 1:1
    Pogoń, KSZO i Ruch spadły od razu, Zagłębie po barażach, a Garbarnia po znanej wszystkim aferze i meczach ze Świtem. Z trzema najsłabszymi drużynami Legia straciła aż dziewięć punktów. Doliczając mecze ze wszystkimi ekipami, których nie ma już w ekstraklasie, nawet jedenaście. To zadecydowało, że warszawian zabrakło w pucharach. Gdyby nie to, Legia byłaby druga z niewielką stratą do Wisły. A była czwarta za Groclinem i Dospelem.

    Sezon 2003/04

    Polonia Warszawa 1:0
    Górnik Polkowice 0:0
    W obecnym sezonie rozegrano na razie tylko sześć kolejek. Powyżej wyniki, jakie Legia osiągnęła z zespołami zajmującymi dotychczas miejsca spadkowe. Na razie dwa stracone punkty - w dwóch meczach. Legia jest piąta, a mogła być na drugiej pozycji.

  • #2
    Oj bardzo denerwują mnie głupie straty punktów z drużynami z dolnej strefy tabeli. Z reguły kosztują nas bardzo wiele w ostatecznym rachunku na koniec rozgrywek.

    Komentarz


    • #3
      Ameryki nie odkryli, ale qrwica mnie strzela jak sobie niektóre wyniki przypominam :fu:
      "Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."

      Komentarz


      • #4
        chlopaki z Wyborczej to sie chyba dosc czesto bardzo nudza.
        poki co te punkty, ktore Legia stracila nie wplywaja na miejsce w tabeli az tak znaczaco, ze nic sie juz nie da zrobic. przeciwnie, nie jest zle. od zawsze wiadomo, ze rywale sie na Legie spinaja, a Legia w meczach z ogorkami nie wykazuja zbyt wielkiej woli walki. moze jednak po tym trudnym poczatku i ostatnim pogromie cupialowych, chlopaki przypomna sobie dlaczego nie graja w tym sezonie w europejskich pucharach. moze to ich zmobilizuje?
        22 (L)ata razem. Kibic w kapciach, z rozwiniętym mięśniem piwnym.

        Komentarz


        • #5
          Zamieszczone przez Q_(L)
          Ameryki nie odkryli, ale qrwica mnie strzela jak sobie niektóre wyniki przypominam :fu:
          Mnie też złwaszcza te porażki z Płockiem i Stomilem za Smudy :fu:

          Komentarz


          • #6
            Zamieszczone przez legart
            Zamieszczone przez Q_(L)
            Ameryki nie odkryli, ale qrwica mnie strzela jak sobie niektóre wyniki przypominam :fu:
            Mnie też złwaszcza te porażki z Płockiem i Stomilem za Smudy :fu:
            No musiałeś przypominać, musiałeś?! 8- :fu:

            Komentarz


            • #7
              Zamieszczone przez MaxxxiM
              chlopaki z Wyborczej to sie chyba dosc czesto bardzo nudza.
              poki co te punkty, ktore Legia stracila nie wplywaja na miejsce w tabeli az tak znaczaco, ze nic sie juz nie da zrobic. przeciwnie, nie jest zle. od zawsze wiadomo, ze rywale sie na Legie spinaja, a Legia w meczach z ogorkami nie wykazuja zbyt wielkiej woli walki. moze jednak po tym trudnym poczatku i ostatnim pogromie cupialowych, chlopaki przypomna sobie dlaczego nie graja w tym sezonie w europejskich pucharach. moze to ich zmobilizuje?
              Ano się spinają, ale żeby mysleć o mistrzostwie nie wystarczy dobrze zagrać z Wisłą czy Amiką, należy też wybiegać zwycięstwo w Łecznej czy Polkowicach. Wszyscy gdzieś tracą punkty, ale nie można z trzema spadkowiczami 8-10 punktów tracić (oj których później baaaardzo brakuje).

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez legart
                Ano się spinają, ale żeby mysleć o mistrzostwie nie wystarczy dobrze zagrać z Wisłą czy Amiką, należy też wybiegać zwycięstwo w Łecznej czy Polkowicach. Wszyscy gdzieś tracą punkty, ale nie można z trzema spadkowiczami 8-10 punktów tracić (oj których później baaaardzo brakuje).
                mam nadzieje, ze wyciagneli wnioski z koncowki poprzedniego sezonu. na razie mozemy im wybaczyc poczatek tego i wierzyc, ze kolejne spotkania z ogorkami zakoncza sie lepszymi wynikami
                22 (L)ata razem. Kibic w kapciach, z rozwiniętym mięśniem piwnym.

                Komentarz


                • #9
                  to ze jest to wkurzajace to chyba normalne, takie piekne zwycieztwo np z Wisla, a porazki czy remisy ze slabszymi druzynani...
                  mnie najbardziej zastanawia sie czemu tak jest... przeciez to w sumie nie logiczne...
                  "...to jest moj protest..." hahaha

                  KMM

                  FRUITTELLA :P

                  Komentarz


                  • #10
                    Zamieszczone przez Kasja
                    to ze jest to wkurzajace to chyba normalne, takie piekne zwycieztwo np z Wisła, a porazki czy remisy ze slabszymi druzynani...
                    mnie najbardziej zastanawia sie czemu tak jest... przeciez to w sumie nie logiczne...
                    jak to? to jest dokładnie to co Zielek powiedział.

                    jak przyjeżdża Wisła, Widzew, Lech to nie murują bramki bo kibice wywierają na nich presję i grają w otwartą piłkę.to samo z tymi kurnikami z wielkopolski tyle ze tam nie presja kibiców a prezesów.

                    a jak przyjedzie jakaś łęczna czy Polkowice to staną całą drużyną w polu karnym i tu się zaczynają schody bo sztuki dokopania przeciwnikowi urządzającemu obronę częstochowy nasi piłkarze jeszcze nie opanowali.

                    i tak w kółko.dlaczego u nas strzela się mało goli? nie dlatego ze strzelający słabsi niż np. w niemczech bo bramkarze tez słabsi tylko własnie dlatego że u nas ponad połowa drużyn stoi na swoim polu karnym.
                    u nas się nie gra tylko przeszkadza rywalowi.i za to sereczny :* w :* wszystkim zespołom grającym przez 20 lat o pietruszkę.co roku jest tak samo i sa zadowoleni ze zremisowali z Legią.
                    dlatego patent Amiki na błyskawicznego gola jest kapitalny bo powoduje odkrycie się przeciwnika i normalną grę.a jak nie to trudno bo i tak juz prowadzimy.

                    Komentarz


                    • #11
                      ktorys z Naszych pilkarzy powiedzial po meczu z Wisla ze jedyne czego moga sie nauczyc od Krakowian to wygrywania z druzynami typu G.Polkowice... i to jest swieta prawda... kwestia motywacji i nastawienia...
                      ________________________________________

                      _______________________________________
                      mnie tu nie ma

                      Komentarz


                      • #12
                        mam nadzieje ze wkoncu Legia skonczy tracic punkty i byc dostarczycielem punktow takim zespolam jak polkowice i wogule samemu dolowi tabeli bo pozniej tych punktow brakuje nam w pzrekroju calego sezonu i pozniej unas jest placz ze w tym meczu moglo byc tak i tak a niestety mecz skonczyl sie remisem lub porazka a LEgia powinna sobie bez problemu z tym zespolem poradzic ! mam nadzieje ze tos ie w koncu skonczy!
                        Walczyć Trenować Warszawa musi Panować !

                        Komentarz


                        • #13
                          To jest niestety smutne. Legia co roku byłaby mistrzem, gdyby nie te straty punktów z ogórkami. I nie wiem jak to sobie mam tłumaczyć. Zawodnicy sie zmieniają, a sytuacja się powtarza. I tu nie chodzi tylko o 2 ostatnie sezony, jak pisze Wyborcza. Historia sięga znacznie głębiej.
                          Legia
                          wszystko co mamy to te trybuny szare...

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez zajączek
                            To jest niestety smutne. Legia co roku byłaby mistrzem, gdyby nie te straty punktów z ogórkami. I nie wiem jak to sobie mam tłumaczyć. Zawodnicy sie zmieniają, a sytuacja się powtarza. I tu nie chodzi tylko o 2 ostatnie sezony, jak pisze Wyborcza. Historia sięga znacznie głębiej.
                            no wlasnie. juz widac taka "uroda" pilkarzy z Lazienkowskiej. wiedza ze do tej druzyny nie trafia byle kto i byc moze jest to powodem braku mobilizacji w meczach z druzynami o ktorych Europa raczej nie uslyszy.
                            ale ile tytulow w ten sposob pojechalo w inne czesci Polski? moze Kubie sie uda chlopakom przemowic do rozumu i wprowadzic troche brytyjskiej dyscypliny

                            ps. Zajeczek, banner w podpisie masz piekny
                            22 (L)ata razem. Kibic w kapciach, z rozwiniętym mięśniem piwnym.

                            Komentarz


                            • #15
                              to jest straszne!!! tak nie moze byc, dopiero teraz sobie uswiadomiłem iz Legia tak ze słabeuszami traci punkty... to jest straszne co z tego iz wisła padla 4:1 jak polkowice były 0:0

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X