Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Piłkarze Legii Warszawa - wczoraj, dziś, jutro

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Ja ogólnie nie kumam, czemu tak powoli u nas się leczy kontuzje mięśniowe. Oczywiście czasem może się trafić indywidualny przypadek, że jest problem, ale generalnie to powinno być szybko i sprawnie załatwiane. Mamy w końcu XXI wiek. A w Legii to wiecznie przedłużające się przerwy w wielu przypadkach i aż wierzyć się nie chce, że nasi piłkarze z natury są aż takimi połamańcami.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Barto(L)d Zobacz posta
      Ja ogólnie nie kumam, czemu tak powoli u nas się leczy kontuzje mięśniowe. Oczywiście czasem może się trafić indywidualny przypadek, że jest problem, ale generalnie to powinno być szybko i sprawnie załatwiane. Mamy w końcu XXI wiek. A w Legii to wiecznie przedłużające się przerwy w wielu przypadkach i aż wierzyć się nie chce, że nasi piłkarze z natury są aż takimi połamańcami.
      Przytocz nazwiska o kogo ci chodzi i jakie mieli urazy.
      edit: literówka.

      Komentarz


      • nie tyle miesniowe ale byli zawodnicy nie kryja ze po cichaczu woleli jezdzic do Lodzi gdzie lecza skutecznie choc klub tego zabrania

        Komentarz


        • grassofobik - statystyk rzeczywiście nie prowadzę, ale chociażby lekkie kontuzje Kruchego się często przeciągały, to samo było z Rado czy Jędzą.

          Ponadto tajemnicą poliszynela jest to co napisał Marek.only. Relatywnie dużo zawodników też kończy karierę po leczeniu u nas (Vrdoljak, Komorowski). Nie siedzę w tym, nie jestem lekarzem, ale mimo wszystko dużo jest przesłanek, które pozwalają mieć wątpliwości odnośnie opieki zdrowotnej w Legii.

          Komentarz


          • Jędrzejczyk w pierwszym składzie na Portugalię.

            Mioduski lubi to.
            Darek oni wszyscy są chuje oprócz Ciebie!

            #TeamVuko

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Kijek Zobacz posta
              Jędrzejczyk w pierwszym składzie na Portugalię.

              Mioduski lubi to.
              Szkoda, że potrzebował takiego strzała w pysk żeby sobie przypomniał, za co mu klub płaci.
              Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

              Komentarz


              • Wiadomo, całkowicie zasłużony "strzał w pysk".





                Darek oni wszyscy są chuje oprócz Ciebie!

                #TeamVuko

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Kijek Zobacz posta
                  Wiadomo, całkowicie zasłużony "strzał w pysk".





                  Po tym co odwalał przed nim? Ja bym go np. wypierdolił z klubu, jak 99% pseudokopaczy.
                  Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

                  Komentarz


                  • Dominik Nagy z bramką w meczu Estonia - Węgry

                    https://www.youtube.com/watch?v=Lqc-rCXXucI
                    04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Kijek Zobacz posta
                      Wiadomo, całkowicie zasłużony "strzał w pysk".




                      To jak grał przed strzałem w pysk i gra teraz dowodzi, że się zwyczajnie paziowi nie chciało.

                      Komentarz


                      • Gorąco polecam wywiado-artykuł Błońskiego z Sebastianem:
                        https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ek...krakow/v65kvzj

                        Być może go nieco "ustawiają" w wypowiedziach, ale co tam, może jednak mówi tak od siebie? Bardzo rozsądnie jakby ktoś się niecierpliwił to napisałem
                        Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

                        Komentarz


                        • Może to jest dobry temat, jeśli nie to proszę przenieść, ale chodzi o piłkarzy Legii, młodych, którzy może kiedyś będą stanowić o sile Legii dorosłej. Ciekawy artykuł na Legia.net o najzdolniejszych piłkarzach znajdujących się w kadrach młodzieżowych naszego klubu.

                          W ostatnich tygodniach w barwach mistrzów Polski regularnie grają Mateusz Wieteska czy Sebastian Szymański, którzy są adeptami akademii Legii. Trudno spodziewać się masowego ataku młodzieżowców na pierwszy zespół w najbliższych miesiącach, lecz wybraliśmy pięciu, których można określić jako grupę największych talentów występujących przy Łazienkowskiej. Stworzyliśmy także rokującą listę rezerwowych. Kryterium? Występy w trzecioligowych rezerwach, Centralnej Lidze Juniorów oraz rozgrywkach U-17. Na kogo warto zwrócić uwagę obserwując mecze młodzieżowców w kolejnych tygodniach?

                          TOP 5:

                          Jakub Ojrzyński (bramkarz, '03):

                          Jak na piętnastolatka, mocno wyrośnięty. Występuje także w kadrze do lat 16. Regularne rady dotyczące futbolu zapewnia mu ojciec, Leszek, który ostatnio prowadził Arkę Gdynia. Ojrzyński jr. od 2016 roku trenuje przy Łazienkowskiej, miał okazję ćwiczyć także z pierwszym zespołem. Pracowity, spokojny i regularnie poprawiający koordynację. Trenerzy widzą w nim plastyczny materiał na dobrego bramkarza. To dostrzegają także zagraniczne kluby, gdyż Ojrzyński ćwiczył już w Liverpoolu i Manchesterze United. Ostatnio w akademii "The Reds" trenował pod koniec sierpnia. Harmonijnie się rozwija i ma szansę sporo osiągnąć w futbolu.

                          Konrad Matuszewski (lewy obrońca, '01):

                          Matuszewski to od dłuższego czasu jeden z najbardziej utalentowanych zawodników legijnej akademii, do której trafił w 2014 roku z Hetmana Włoszczowa. Stołeczni skauci wypatrzyli go w trakcie meczów kadry województwa świętokrzyskiego. Dodatkowo to przedstawiciel pozycji, na której poważnych kandydatów do gry brakuje od lat - mowa o lewej obronie. Dobrze radzi sobie z dośrodkowaniami, a jeszcze lepiej wykonuje stałe fragmenty gry. W tej chwili brakuje mu nieco balansu pomiędzy grą defensywną a ofensywną. Jest też typem introwertyka. Niektórzy uważają, że to negatywna cecha w kontekście gry w piłkę, inni, że dzięki temu nie czuje presji i ze spokojem podejmuje decyzje. Matuszewski to jeden z tych, także ze względu na pozycję, o których spekuluje się, że mogą mieć wkrótce okazje pokazania się Ricardo Sa Pinto. Od sierpnia znów powoływany do reprezentacji Polski. Występuje w kadrze do lat 18.

                          Nikodem Niski (prawy obrońca, '02):

                          W Legii występuje od 2014 roku, gdy pozyskano go z okolicznego Wołomina, jako napastnika. Potem, przez grę na skrzydle, trafił na prawą stronę defensywy. Jednym z największych atutów jest jego motoryka, a także umiejętność pojmowania taktyki i wymagań szkoleniowców. Szybko się uczy, a przykładem niech będzie poprawa dośrodkowań w trakcie treningów indywidualnych. Jest regularnym reprezentantem Polski w swojej kategorii wiekowej. W ostatnich miesiącach Niski był testowany przez Liverpool F.C.

                          Radosław Cielemęcki (środkowy pomocnik, '03):

                          Na Łazienkowską trafił w 2016 roku z Górnika Wałbrzych. Razem z Karbownikiem "walczy" o miano największego talentu szkolącego się obecnie w akademii. Drobny pomocnik może występować w środku pola, choć najodpowiedniejsza w środku pola wydaje się dla niego "ósemka". Stracił pierwsze miesiące 2018 roku z powodu kontuzji. Do treningów wrócił jednak bez kompleksów, ponownie był liderem drużyny do lat 17 i w połowie rundy jesiennej awansował do zespołu z Centralnej Ligi Juniorów. Awans uczcił dwoma trafieniami w spotkaniu z Jagiellonią Białystok (cudowne trafienie na 3:0). Dysponuje celnym uderzeniem, zmysłem do kreacji gry, ale niestraszna mu też gra w defensywie. Wyróżniał się w każdym kolejnym roczniku, w którym występował. Gra również w reprezentacji Polski U-16.

                          Michał Karbownik (środkowy pomocnik, '01):

                          Ściągnięto go do Warszawy w 2015 roku z Młodzika Radom. Krok po kroku przebijał się w drużynach akademii. Z czasem stał się ważnym zawodnikiem drużyny juniorów starszych i kadry Polski do lat 17. Łączy w sobie cechy gracza występującego na "szóstce" i "ósemce". Potrafi zadbać o destrukcję, jak i rozegranie piłki, pilnując przy tym odpowiedniego tempa akcji. W stołecznej akademii, tak jak Cielemęckiemu, wróży mu się świetlaną przyszłość. Z naturalnych przyczyn, ma problemy z walką o piłkę w powietrzu (174 cm wzrostu), lecz z odpowiednim partnerem w środku pola, jest w stanie wiele dawać drużynie. Od kwietnia jest ważną postacią trzecioligowych rezerw Legii.


                          Lista rezerwowa:

                          Rezerwy: Cezary Miszta (bramkarz, '01), Mateusz Praszelik (pomocnik, '00), Kamil Orlik (skrzydłowy, '99), Łukasz Zjawiński (napastnik, '01), Maciej Rosołek (napastnik, '01):

                          Najstarszy z grona wyróżnionych, Kamil Orlik, wraca do gry po dwóch miesiącach przerwy spowodowanej urazem. Skrzydłowy występuje w Legii od 2014 roku, gdy trafił do klubu z Unii Tarnów. To jeden z najbardziej przebojowych graczy rezerw, który nie boi się próbować sił w indywidualnych pojedynkach. Często jednak za bardzo chce minąć rywala, skąd biorą się straty. To typ zawodnika, który "coś w sobie ma". Podobnie jest z Mateuszem Praszelikiem, który lepsze momenty przeplata słabymi, choć ostatnio można dostrzec plusy w jego grze. 18-latek gra dla Legii od 2014 roku, gdy pozyskano go z Odry Wodzisław. Latem istniała opcja, że trafi na wypożyczenie (pojawiały się opcje z Ekstraklasy i I ligi), ale ostatecznie wciąż gra w rezerwach. Największy postęp zaliczył, gdy nie grał w drużynie do lat 17, a szansę otrzymał w wyższym roczniku i stał się jego małym objawieniem. Ma zmysł do gry kombinacyjnej. Stabilizacja formy może sprawić, że zacznie kroczyć do przodu. Ostatnio dość często dostawał zaproszenia na treningu pierwszego zespołu i zbierał nie najgorsze recenzje.
                          Miszta jest zawodnikiem Legii od 2016 roku, gdy ściągnięto go z Motoru Lublin. Zaskoczeniem było, gdy pojechał na zgrupowanie pierwszego zespołu za kadencji Jacka Magiery. Był moment, w którym trenerzy stwierdzili, że nieco zatrzymał się w rozwoju, lecz teraz ponownie notuje progres i kiedy wychodzi na murawę, drużyny mogą na niego liczyć. Wciąż obserwują go również zagraniczne kluby.
                          Łukasz Zjawiński przy Łazienkowskiej jest od 2015 roku, gdy pozyskano go z Górnika Zabrze. Atakujący był rozważany w kontekście czołowej piątki, choć ostatecznie o jego braku zdecydowały trudne ostatnie miesiące. Zderzenie z seniorskim futbolem w trzeciej lidze zrobiło swoje. W siedmiu meczach nie strzelił gola, rozczarowując. Stracił miejsce w składzie i musi o nie ponownie walczyć w meczach juniorów z CLJ. To wciąż ciekawy atakujący, potrafiący się zastawić, przepchnąć w polu karnym i dojść do dogrania. W zupełnie inny sposób wszedł do rezerw Maciej Rosołek, który trzy lata temu został ściągnięty do Legii z Pogoni Siedlce. 17-latek od dawna był liderem juniorów starszych, a we wrześniu awansowano go do "dwójki". Zdobył dwie bramki w pięciu meczach, ale na boisku potrafi rozruszać zespół. Czasami, z braku miejsca, ustawiano go na skrzydle, ale jego przeznaczeniem jest atak. To dynamiczny i pewny siebie zawodnik. Rozkręcał się od kilku miesięcy, a jego dyspozycja tylko rosła, choć nie ma wątpliwości, że ma w sobie rezerwy.
                          Cały tekst wzbogacony o filmiki i przekierowania do wywiadów z zawodnikami:
                          https://www.legia.net/wiadomosci,745...bserwowac.html

                          Ja osobiście jestem zwolennikiem, by co roku przynajmniej jeden najzdolniejszy zawodnik trafiał do kadry I zespoły, trenował i był wystawiany w końcówkach meczy gdy wynik jest pewny, a jeśli nie może zagrać w danym meczu I zespołu, bo wynik nie pozwala, aby grał obowiązkowo w rezerwach, jeśli terminy nie kolidują. Inna sprawa że klub powinien tak ustawiać mecze rezerw, by te były rozgrywane innego dni niż mecz I zespołu. W Norwegii jest tak że zespoły rezerwowe grające w niższych ligach często grają na przykład w poniedziałki ze swoimi rywalami, tak by zawodnicy z I zespołu ci co nie grali, mogli zagrać w rezerwach i zachować rytm meczowy.
                          Ostatnio edytowany przez snorri; [ARG:4 UNDEFINED].

                          Komentarz


                          • Taaa już kiedyś słyszałem opowiesci o polskim Messi, który aktualnie grzeje ławę w Piascie...
                            349meczów*
                            71 goli*
                            58 asyst*

                            jest tylko jeden King!!!!

                            *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                            Komentarz


                            • https://legia.net/wiadomosci,74593-m..._na_pokaz.html

                              Wywiad z Pazdanem.

                              Dla mnie żenada z obydwu stron.
                              Redaktor Legia.net (prawdopodobnie Szymczyk) liżący po jajach łysego i przy każdym pytaniu rozgrzeszający go, nie czekając nawet na odpowiedź.. "Udział w bramce w Luksemburgu", zamiast spytać wprost "chłopie co ty odjebałeś wtedy, możesz z łaski swojej wyjaśnić?"

                              Z drugiej strony Pazdan, który twierdzi, że poza 3-4 pierwszymi meczami zagrał najlepszą rundę w 2018 (w finałowej pod Klafem może i tak), generalnie wszystkie te kompromitujące błędy i czerwone kartki to przypadek, nic wielkiego, a wyjechać to on chciał tylko po Euro i pół roku później, a po co ta umowa z Unidos pod koniec zeszłego roku, to już nie powie..

                              No i z ciekawostek - okazuje się, że niby ta sprawa z podaniem do sądu dziennikarzy, którzy napisali, że nasza złota czwóreczka latała na skargi na Magierę do prezia, wcale nie umarła, tylko cały czas jest "in progres" ze względu na zjebaną polską administrację i proceduralność czekamy więc na rezultaty.
                              #teamVuko (zanim Kijek #teamVuko (zanim to było modne))

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Benek Zobacz posta
                                Taaa już kiedyś słyszałem opowiesci o polskim Messi, który aktualnie grzeje ławę w Piascie...
                                A ja uważam, że jest masa utalentowanych chłopaków w Polsce, tylko nikt tu nie potrafi szkolic piłkarzy, więc do końca nie zwalalbym winy na "polskich messich", tylko na ludzi, którzy nie potrafią wykrzesac 110% talentu z piłkarza.
                                Fanatyczny Tarchomin

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X