Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Piłkarze Legii Warszawa - wczoraj, dziś, jutro

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • A ja myślę jeszcze inaczej a mianowicie. Orlando po spotkaniu z Pogonią stwierdził że to jego wejście rozruszało drużynę i dzięki niemu wygraliśmy. Pomyślał że z Lechem może być podobnie więc wykreślił się z tego meczu łudząc się że Lech wygra co poskutkuje zwolnieniem Berga po sezonie a jak przyjdzie nowy trener to może na niego postawi. Ja to widzę tak że poszedł z Bergiem na noże ryzykując bardzo dużo i jak pokazał wynik raczej na tym stracił. W szatni nie siedzę ale winię Berga za całą sytuacje ale że mleko się rozlało to ja bym go odesłał do rezerw na miejscu Berga bo gość może zacząć grać na niekorzyść drużyny a to ostatnia rzecz która jest nam teraz potrzebna. Berg postawił na Sagana i z Saganem musimy wygrać tego mistrza wóz albo przewóz a Orlando pozostaje życzyć wszystkiego najlepszego w dalszej karierze.
    Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

    Komentarz


    • Złota malina miesiąca. Szacun.
      Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

      Komentarz


      • O kurde...
        Tylko czekać , aż Orlando zostanie zielonym ludzikiem Putina

        Komentarz


        • Zamieszczone przez a-d-a-m Zobacz posta
          Więc inaczej... Myślę, że większość piłkarzy żeby zagrać w takim meczu by nie zgłaszała "tak groźnego" urazu. A zresztą... myślta co chceta.
          Widocznie był na tyle groźny, że sztab uznał, iż jego występ w tym meczu niesie zbyt duże ryzyko pogłębienia się urazu.
          Żeby go nie zgłaszać? Podejrzewam, że kontrakt stanowi inaczej Co więcej, w przypadku odniesienia kontuzji i wykonanych badań wyszłoby, że zawodnik wcześniej miał uraz, ale grał pomimo niego. Ciekawe na kim byś wtedy wieszał psy, że tuż przed finiszem rozgrywek dopuszczono do gry nie gotowego w 100% zawodnika, zamiast dać mu spokojnie się wyleczyć przez tydzień...

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Kucharz Zobacz posta
            Widocznie był na tyle groźny, że sztab uznał, iż jego występ w tym meczu niesie zbyt duże ryzyko pogłębienia się urazu.
            Ale Ty to wiesz czy tylko tak radośnie sobie piszesz? Bo ja znam wielu piłkarzy, którzy pomimo urazów, zaciskają zęby, biorą środki przeciwbólowe, mają zakładane blokady i na boisku dają z siebie wszystko...
            "Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa.
            Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju."


            Hans Frank, 14 grudnia 1943

            Komentarz


            • Zamieszczone przez a-d-a-m Zobacz posta
              Ale Ty to wiesz czy tylko tak radośnie sobie piszesz? Bo ja znam wielu piłkarzy, którzy pomimo urazów, zaciskają zęby, biorą środki przeciwbólowe, mają zakładane blokady i na boisku dają z siebie wszystko...
              a potem kaleka na stare lata. Powinniśmy sobie już odpuścić sprawę Sa bo to nie ma sensu. Rozliczymy Berga za 7 meczów
              Ból jest tymczasowy, chwała trwa wiecznie

              Komentarz


              • Zamieszczone przez a-d-a-m Zobacz posta
                Ale Ty to wiesz czy tylko tak radośnie sobie piszesz? Bo ja znam wielu piłkarzy, którzy pomimo urazów, zaciskają zęby, biorą środki przeciwbólowe, mają zakładane blokady i na boisku dają z siebie wszystko...
                W B klasie czy lidze szóstek? Ty byś chyba chciał, żeby gość zgłosił uraz i powiedział, że pomimo niego zagra na blokadzie, a sztab medyczny i trenerski machnąłby na to ręką, bo przecież on jest taki ambitny, to niech sobie pogra.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Kucharz Zobacz posta
                  W B klasie czy lidze szóstek? Ty byś chyba chciał, żeby gość zgłosił uraz i powiedział, że pomimo niego zagra na blokadzie, a sztab medyczny i trenerski machnąłby na to ręką, bo przecież on jest taki ambitny, to niech sobie pogra.
                  w szachy...

                  W Lidze Mistrzów pozostał już tylko jeden Polak. Ale dziś w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Liverpoolu i Juventusu Turyn bramkarz gospodarzy Jerzy Dudek może nie zagrać. Sam twierdzi jednak, że mimo prześladującego go urazu zrobi wszystko, aby wystąpić – pisze Przegląd Sportowy. (...) W najgorszym razie poproszę lekarza o blokadę, bo wystąpić w takim meczu po prostu muszę.
                  Ondrej Duda uskarża się na ból w kostce, ale jego występ przeciwko Lechowi Poznań nie jest zagrożony. Niewykluczone jednak, że Słowak zagra na środkach przeciwbólowych. Tak jak w niedzielę z Wisłą Kraków, kiedy przed meczem dostał zastrzyk.
                  Grzegorz Wojtowicz ("PS"): Warto było podjąć ryzyko i – mimo nie do końca wyleczonej kontuzji – zagrać przeciwko Legii.

                  PAWEŁ BROŻEK: Walczyliśmy z czasem, uraz nie końca został wyleczony, ale perspektywa, że będzie pełny stadion, że przyjeżdża mistrz Polski zrobiła swoja. Nie mogło mnie zabraknąć w tym spotkaniu. Ćwiczyłem na pół gwizdka, ale spróbowałem kilku startów i sprintów. Nie było źle, więc zdecydowaliśmy się, że zagram. Oczywiście na środkach przeciwbólowych.
                  Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec pochwalił też Łukasza Trałkę (30 l.). Pomocnik Lecha przez cały tydzień bardzo oszczędzał swój uszkodzony staw skokowy. Robił wszystko, żeby zagrać przeciw Górnikowi.
                  – Trenował mało i zagrał z blokadą, ale spisał się znakomicie
                  "Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa.
                  Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju."


                  Hans Frank, 14 grudnia 1943

                  Komentarz


                  • I o czym to świadczy? Zupełnie o niczym. Równie dobrze można wkleić masę wycinków o tym, że występ z urazem zawodnika X był błędem albo że gra zawodnika Y z niewyleczoną kontuzją spowodowała jej nawrót. Każdy przypadek należy traktować indywidualnie, a to, że ktoś zagrał na prochach nie jest w tym przypadku żadnym wyznacznikiem.

                    PS
                    Z tych szachów się uśmiałem

                    Komentarz


                    • A o niczym... Tak sobie wrzuciłem kilka nazwisk ziomków, z którymi kopię w lidze szóstek...
                      "Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa.
                      Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju."


                      Hans Frank, 14 grudnia 1943

                      Komentarz


                      • No i był też przypadek Diego Costy w zeszłorocznym finale LM i te jego kontrowersyjne kuracje od jakiejś baby jagi z Bałkanów i chęć gry pomimo odradzania przez klubowych lekarzy.Myślę,że wstawienie go wtedy do składu i mocno przedwczesne zejście miały wpływ na niedowiezienie prowadzenia przez Atletico i pszesranie przez Simeone trofeum.Ale co ja tam wiem. Co do Sa to sytuacja jak z jakiejś telenoweli się zrobiła.Sam nieraz go broniłem,bo umiejętności na pewno ma.Ale jeśli nie chcę go trener,szatnia i ogólnie ma to tak wyglądać to nic z tego nie będzie. To nie da rady i nasze sympatie czy antypatie wiele tu nie dadzą.Nawet Leo Messi sam nie wygra meczu i gdyby teoretycznie był u nas na miejscu Orlando też by sobie nie pograł.Życie

                        Komentarz


                        • Uwierz mi że akurat Leo Messi wygrywałby sam mecze w naszej ekstraklasie
                          Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

                          Komentarz


                          • Ale nie z Koroną i Podbeskidziem-jedno ,,angielskie'' wejście w drwalskim stylu i pozamiatane. A na poważne nie miałem na myśli umiejętności czysto piłkarskich tylko ogólnie całokształt sytuacji. Chyba zgodzisz się,że z ławki to by jednak nie zrobił tak zwanej ,,różnicy''?(no wiesz spóźnienia na obiady,niestawianie wódy,takie tam nawet Leo miałby ciężko u Łysego)

                            Komentarz


                            • Orlando już jest praktycznie poza klubem KROPKA
                              "Mamy to w sercach, umysłach na tatuażach,
                              Mamy to w kodach DNA nie masz szans tego wymazać.
                              Liczy sie tylko Nasza duma i sława,
                              Jedno miasto jeden klub ! LEGIA WARSZAWA !"

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Gabro Zobacz posta
                                Orlando już jest praktycznie poza klubem KROPKA
                                Bo?

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X