Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Piłkarze Legii Warszawa - wczoraj, dziś, jutro

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Akurat ta ankieta jest bardzo pozytywna. Jeśli nasze grajki nie są jacyś przypierdoleni na umyśle to powinno to na nich podziałać mobilizująco, tak by w jednym sezonie zaliczyć mistrza, puchar i 1/16 LE, gdzie 95% głosujących może przez całą karierę pomarzyć choćby o 1 z 3. Teraz tylko pytanie czy mają ambicję i szacunek do samych siebie, czy nie.

    Komentarz


    • Otóż to! Powinni wziąć się za mordy i rozjebać tą naszą ekstraklasę. Potencjał mamy tylko się marnuje....

      Komentarz


      • Malarz w wywiadzie dla weszło:

        "Cierpliwość do siedzenia na ławce – zaczyna się kończyć czy są jeszcze jakieś rezerwy?

        Zaczyna się kończyć, niestety."

        czyli gość jest ambitny i nie przyszedł tu tylko w roli nr 2.

        Komentarz


        • Takich ambitnych to na pęczki, na przykład:
          https://www.youtube.com/watch?v=-iYNAZSsiFk
          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
          "
          Janusz Waluś - czekaMY!

          Komentarz


          • Największy pantoflarz?

            Mam nadzieję, że się kolega nie obrazi, ale Dusan Kuciak.
            Ból jest tymczasowy, chwała trwa wiecznie

            Komentarz


            • No i taki kwiatek z tej ankiety Malarza:

              Duda czy Komorowski?

              Mówimy o politykach, tak? Duda zdecydowanie nie, więc Komorowski.

              Komentarz


              • Furman robi pozytywne wrażenie, dodatkowo nie strzeliła mu sodówa do głowy. Ciekawe jaki Leśny ma plan na tego gracza. Czy ktoś szukał gdzieś po francuskiej prasie co na to Tuluza ?

                Komentarz



                • Z kolei Orlando Sa przed meczem na Stadionie Narodowym zgłosił sztabowi medycznemu drobne problemy z mięśniem dwugłowym. Nic groźnego się jednak nie dzieje ze zdrowiem Portugalczyka.
                  Piłkarz świetny jak na naszą ligę, ale ambicji to on już nie ma za grosz. I nieważne czy to taki typ człowieka czy skutecznie obrzydził mu wszystko HB, bo ambicją każdego piłkarza byłoby wystąpić w takim meczu choćby z ławki rezerwowych. Nawet dla samego siebie żeby się pokazać menadżerom. Zresztą podobny numer wyciął przed wyjazdem do Poznania.
                  "Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa.
                  Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju."


                  Hans Frank, 14 grudnia 1943

                  Komentarz


                  • Rozumiem, że jesteś ciągle w szatni i wiesz jak było naprawdę przed meczem?
                    A ja, jeżely Pan pozwoly, z przyjemnością

                    Komentarz


                    • Ambicje to on może i ma ale nie dziwne ze życzy Bergowi jak najgorzej bo z innym trenerem może by został a znając życie kontrakt ma na tyle dobry że wcale nie chce od nas odchodzić. Niech ten sezon sie kończy i jeden lub drugi niech spada bo ta cała sytuacja robi się powoli mdła.
                      Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez ormo Zobacz posta
                        Rozumiem, że jesteś ciągle w szatni i wiesz jak było naprawdę przed meczem?
                        Jednym z rzekomych zarzutów do niego jest to, że ma obsesję na punkcie swojego zdrowia i każde kwęknięcie organizmu zgłasza jako kontuzję (tak przynajmniej przekazywali okołolegijni dziennikarze). Prędzej uwierzę, że Sa zgłosił po raz setny drobną kontuzję i odmówił grania, niż że Berg w meczu o taką stawkę nie wziął go nawet na ławkę (do tej pory nie miał z tym problemu, chociażby po to żeby wypuścić go "złośliwie" na ostatnie 3 minuty).

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Sgt. Zobacz posta
                          Prędzej uwierzę, że Sa zgłosił po raz setny drobną kontuzję i odmówił grania, niż że Berg w meczu o taką stawkę nie wziął go nawet na ławkę (do tej pory nie miał z tym problemu, chociażby po to żeby wypuścić go "złośliwie" na ostatnie 3 minuty).
                          Też tak to widzę. Nie chce mi się wierzyć, że w przypadku gdyby forumowa teoria spiskowa okazała się prawdziwa, Berg na konfie powiedziałby, że bardzo żałuje, iż OSa nie mógł zagrać. Tym bardziej, że przecież niedawno podobne pytanie zbył stwierdzeniem, że skoro Sagan zagrał znakomicie, to w takim momencie nie rozumie podejmowania tematu nieobecności Portugalczyka. Po finale więc argument miałby identyczny.

                          Komentarz


                          • Większość piłkarzy w takich meczach byłoby gotowych zagrać nawet na blokadzie. Ambicji zero.
                            "Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa.
                            Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju."


                            Hans Frank, 14 grudnia 1943

                            Komentarz


                            • A nie przyszło Ci do głowy, że po zgłoszeniu tego drobnego urazu (co jest psim obowiązkiem piłkarza) to sztab podjął decyzję o odstawieniu Portugalczyka w obawie o pogłębienie się urazu, co mogłoby poskutkować wyeliminowaniem go z gry do końca sezonu? Moim zdaniem dobra decyzja, piłkarz ze świeżo nabytym urazem (a nie z niedawno zaleczonym) jest na ławce niepotrzebny.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Kucharz Zobacz posta
                                A nie przyszło Ci do głowy, że po zgłoszeniu tego drobnego urazu (co jest psim obowiązkiem piłkarza) to sztab podjął decyzję o odstawieniu Portugalczyka w obawie o pogłębienie się urazu, co mogłoby poskutkować wyeliminowaniem go z gry do końca sezonu? Moim zdaniem dobra decyzja, piłkarz ze świeżo nabytym urazem (a nie z niedawno zaleczonym) jest na ławce niepotrzebny.
                                =>

                                Z kolei Orlando Sa przed meczem na Stadionie Narodowym zgłosił sztabowi medycznemu drobne problemy z mięśniem dwugłowym. Nic groźnego się jednak nie dzieje ze zdrowiem Portugalczyka.
                                Więc inaczej... Myślę, że większość piłkarzy żeby zagrać w takim meczu by nie zgłaszała "tak groźnego" urazu. A zresztą... myślta co chceta.
                                "Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa.
                                Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju."


                                Hans Frank, 14 grudnia 1943

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X