Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Co się dzieje z byłymi Legionistami?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Kuchy od nowego sezonu prawdopodobnie Wisła Płock. Oczywiście pod warunkiem, że się nie spierdo... z e-klapy.

    Komentarz


    • Skąd info ?
      349meczów*
      71 goli*
      58 asyst*

      jest tylko jeden King!!!!

      *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

      Komentarz


      • W weszłopolskich był wywiad z Kruszewskim ich preziem i na pytanie o Kuchego nie zaprzeczył. Co prawda też nie potwierdził, ale żartobliwie wybrnął z sytuacji.

        Komentarz


        • Skąd w tym Płocku tyle kasy ? Furman, Rzeźniczak teraz Kuchy
          349meczów*
          71 goli*
          58 asyst*

          jest tylko jeden King!!!!

          *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

          Komentarz


          • Dla Furmana to już ostatki

            Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

            Varsovia - Semper Invicta, Semper Heroica.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Benek Zobacz posta
              Skąd w tym Płocku tyle kasy ? Furman, Rzeźniczak teraz Kuchy
              Petrodolary.

              Komentarz


              • Michał, tylko nie do Płocka. Tam woda niedobra, zdrowia szkoda. A przecież miałeś do nas jeszcze kiedyś wrócić

                Komentarz


                • Powrót Króla Artura?

                  Izabela Koprowiak
                  Maciej Kaliszuk
                  dzisiaj 04:40

                  Radosława Majeckiego może w bramce Legii zastąpić ten, którego 20-latek najbardziej przypomina charakterem, czyli Artur Boruc. Polak gra obecnie w angielskim Bournemouth.
                  • Jutro Radosław Majecki ma się stawić w Monaco, by zacząć pisać nowy rozdział w swoim życiu
                  • Utalentowanego 20-latka może zastąpić ten, którego zdaniem trenera Krzysztofa Dowhania – legijnego speca od szkolenia bramkarzy – Majecki przypomina pod względem charakteru
                  • Teraz wszystko zależy od Boruca: czy zgodnie z tym, co zapowiadał kilka lat temu, chciałby zakończyć karierę w klubie, w którym rozpoczęła się jego prawdziwa kariera
                  Kariera Radosława Majeckiego przebiega zgodnie z planem, jaki on sam sobie wyznaczył. Wracając na Łazienkowską z wypożyczenia do Stali Mielec, miał jasne cele: przebić się do pierwszego składu, zostać czołowym bramkarzem w ekstraklasie. Wiedział, że wtedy ustawi się po niego kolejka chętnych. Dał sobie na to dwa sezony. Wszystko się spełniło, po dwóch latach wyjeżdża do AS Monaco. Półroczne wypożyczenie do Warszawy minęło bardzo szybko, pandemia sprawiła, że nie będzie miał szansy świętować z drużyną niemal pewnego już mistrzostwa. Debiutował w Legii w meczu z Piastem (1:1 i 4:2 w karnych w Pucharze Polski), sobotnie ligowe spotkanie z zespołem z Gliwic było też jego ostatnim w barwach klubu z Łazienkowskiej.

                  Nowy dyrektor, nowa polityka?

                  Jeśli w ubiegły weekend ktoś jednak nie wiedział, że Majecki właśnie rozstaje się z Legią, pewnie się nie zorientował. Nie było hucznej uroczystości na boisku, przemowy do kibiców. Jak poinformował na Twitterze Roman Kołtoń, 20-latek nie chciał tego. Uznał, że za mało w Legii osiągnął, by go żegnać tak, jak choćby Arkadiusza Malarza. Wolał pozostać w cieniu, mimo że to dzięki niemu Legia zarobiła rekordowe 7 mln euro. Pożegnał się z drużyną w szatni, wręczył swoje koszulki z dedykacjami trenerom. Jutro ma się stawić w Monaco, by zacząć pisać nowy rozdział w swoim życiu. I patrząc na sytuację kadrową w klubie Kamila Glika, może to być rozdział zakończony happy endem.W tej chwili w Monaco został jeden bramkarz Benjamin Lecomte. Danijel Subasić, który był wielką postacią tego klubu, odchodzi z niego po ośmiu latach. Z drużyną żegnają się też Diego Benaglio i Seydou Sy, więc na tę chwilę droga do bramki nie jest wcale długa. Zdecydowanie krótsza niż byłaby zimą. Jeśli Majecki wyjechałby do Francji już w styczniu, miałby nikłe szanse na awans do pierwszego składu. Teraz ma więcej czasu, by przekonać do siebie trenera Roberta Moreno. Sezon we Francji rusza 21 sierpnia.
                  W ostatnich latach Monaco stawiało co prawda na doświadczonych bramkarzy, ale niedawno zatrudniło nowego dyrektora sportowego Paula Mitchella, który pracował w grupie w mocno promującej młodzież grupie Red Bulla. Sięgnięcie po tego człowieka pokazuje, że Monaco też chce stawiać na młodych zawodników, a z czasem zarabiać na ich sprzedaży. Pod tym względem bardziej opłaca się dać szansę 20-letniemu Majeckiemu niż 29-letniego Lecomte, choć to ten drugi według obecnych założeń ma rozpocząć sezon w pierwszym składzie.

                  Borucowi wystarczy paliwa

                  Majecki był bardzo ważnym punktem w drużynie, która ma w lidze aż 11-punktową przewagę i czeka na przypieczętowanie mistrzostwa Polski, ale może się okazać, że kibice nie będą musieli rozpaczać po odejściu utalentowanego 20-latka. Może go bowiem zastąpić ten, którego zdaniem trenera Krzysztofa Dowhania – legijnego speca od szkolenia bramkarzy – Majecki przypomina pod względem charakteru. W niedzielę „Super Express” podał informację, że możliwy jest powrót do Warszawy Artura Boruca – człowieka przez kibiców przy Łazienkowskiej uwielbianego, nie tylko byłego piłkarza ich klubu, ale też zadeklarowanego legionisty. Temat ten nie pojawia się po raz pierwszy.– Kilka lat temu były prowadziliśmy z nim już takie rozmowy. Wtedy Artur mówił, że mamy Dušana Kuciaka, Arka Malarza, więc nie jest potrzebny – wspominał w niedzielnym Magazynie Sportowym Dowhań. – Byłby to bardzo dobry ruch ze strony klubu, gdyby w tej chwili udało się pozyskać Artura. Teraz kończy się jego kontrakt z Bournemouth, które walczy o utrzymanie. Jeśli klub zostanie w Premier League, to wiem, że Anglicy wykazywali chęć przedłużenia z nim kontraktu o rok. Nic nie jest jednak jeszcze rozstrzygnięte – dodawał szkoleniowiec.
                  Dowhań pracował z Borucem przez cztery lata. W tym czasie Legia zdobyła mistrzostwo Polski i Puchar Ligi, a on wypromował się na tyle, że w 2005 roku odszedł co Celtiku. Dziś to już inny bramkarz: bardziej doświadczony, ograny w lidze szkockiej, włoskiej i angielskiej, ale także i wiekowy. Czy jego PESEL nie jest przeszkodą dla Legii?
                  – Myślę, że te 40 lat to nie jest dyskredytujący wiek dla bramkarza, szczególnie kiedy tak jak Artur nie odnosił zbyt wielu kontuzji. Po względem fizycznym dałby radę. Motywacja, że wraca do Legii, do klubu, z którego ruszył w świat, sprawiłaby, że jeszcze na jakiś czas wystarczyłoby mu paliwa – nie ma wątpliwości Dowhań.

                  Czas dla Miszty

                  Teraz wszystko zależy od Boruca: czy zgodnie z tym, co zapowiadał kilka lat temu, chciałby zakończyć karierę w klubie, w którym rozpoczęła się jego prawdziwa kariera. Za rok może być już za późno. Jeśli trafiłby do Warszawy na jeden sezon, dałoby to duży komfort sztabowi Legii, który widzi, że ma utalentowanych, młodych bramkarzy, ale jeszcze niegotowych, by zająć miejsce Majeckiego.
                  – Myślałem, że Radek jeszcze z rok z nami pobędzie. Bardzo by nam się to przydało. Mieliśmy trochę więcej czasu na przygotowanie Czarka Miszty – przyznał trener bramkarzy Legii.

                  Zimą 18-latek został wypożyczony do I-ligowego Radomiaka, by nabrać doświadczenia w dorosłej piłce. W ośmiu meczach wpuścił 12 bramek, w niedzielę dostał w spotkaniu ze Stalą Mielec (0:2) czerwoną kartkę. – Uchodzi za ogromny talent, jego przygotowanie techniczne jest na bardzo wysokim poziomie, super gra nogami. Ale porównując go do Majeckiego muszę stwierdzić, że Radzio był bardziej dojrzały mentalnie. Czaruś potrzebuje jeszcze trochę czasu – powiedział Dowhań.Podobne zdanie ma o Wojciechu Muzyku, który przyszedł do Legii przed rokiem z Olimpii Grudziądz. – Trafił do nas troszkę późno. Miał zaniedbania, o których nie chcę mówić. On się jeszcze uczy, staramy się to nadrobić. Może gdyby przyszedł do nas dwa lata wcześniej, byłby na wyższym poziomie – stwierdził szkoleniowiec.
                  Jedynym, który bez problemu wejdzie do bramki Legii, jest Radosław Cierzniak. Ale w jego przypadku problemem może być zdrowie.
                  – Radek jest bardzo dobrym bramkarzem, ale martwi mnie jego ostatnia kontuzja pleców. Dopiero wraca do formy. Myśląc o przyszłości, musimy patrzeć na to, że ze zdrowiem zawodnika, który ma 37 lat, może być różnie – mówi Dowhań. – Radek Majecki prezentował bardzo wysoki poziom, w dalszym ciągu chcielibyśmy mieć bramkarza tej klasy.

                  https://www.przegladsportowy.pl/pilk...cc=ucs&utm_v=2

                  Komentarz



                  • @bartekrzeminski

                    Dominik Furman po sezonie odejdzie z Wisły Płock. Pomocnik zostanie nowym zawodnikiem chorwackiego Hajduka Split​

                    Komentarz


                    • Tymczasem Sadiku się odbudował i w drugiej lidze Hiszpańskiej ma już 13 bramek dla Malagi.
                      Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

                      Komentarz


                      • Wbrew temu, iż połowa tutaj uważała go za nieudacznika to gość miał papiery na to, żeby być topowym napastnikiem ligi. Niestety coś nie zagrało, szkoda.
                        A Melanż Trwa...

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez PAWELLO11 Zobacz posta
                          @bartekrzeminski

                          Dominik Furman po sezonie odejdzie z Wisły Płock. Pomocnik zostanie nowym zawodnikiem chorwackiego Hajduka Split​
                          Szkoda. Furmi zawsze prezentował dobry poziom jak na Dupoklase. Ciągnął Wisłę do przodu. Zawsze Legia była mu bliska i się z tym nie ukrywał. Jeżeli taki Hajduk Spilit go bierze to znaczy, że poziom prezentuje. Pewnie ciężki temat, bo czy byłby u nas w pierwszym składzie to nie wiadomo. A on może chcieć grać w pierwszym. Jak by nie było to pozytywnego połamania nóg ) (znaczy bez połamania i oby do przodu).

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Chmielo Zobacz posta
                            Niestety coś nie zagrało, szkoda.
                            Silnik i skrzynia w Ferrari były ok. Wydaje się że nawigacja jebła.

                            Komentarz


                            • A Melanż Trwa...

                              Komentarz


                              • http://www.90minut.pl/news/304/news3048616.html
                                Marcin Jałocha....Marcina Warszawa kocha stare dobre czasy

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X