Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Co się dzieje z byłymi Legionistami?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zawsze najpierw mówił/robił, dopiero później myślał i się głupio tłumaczył. Taki typ człowieka.
    |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
    Better Dead Than Red

    Komentarz





    • eopiero zobaczyłem, że ta sprawa już kilka dni żyje.
      Tak czy siak przypomina się młody Chajzer. Pierdzielnąć głupotę, gafę czy coś w tym stylu a później bronić się pomaganiem innym. Słabe takie chajzerowanie. A sama wypowiedź w takim momencie mając na uwadze innych gorzej zarabiających bez komentarza.
      Ostatnio edytowany przez Raczej; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • Ale ja nie rozumiem tej jazdy po nim.
        Szczerze odpowiedział na głupie pytanie.

        Każdy "nie chciałby, żeby kryzys obił sie na jego zarobkach".

        Ja tez bym nie chciał, żeby się odbił na moich.
        Rozumiem sytuację, wiem i widzę, co się dzieje. Wiem, że redukcja wynagordzenia/czasu pracy będzie konieczna, bo jak nie kto mogą być zwolnienia, a w drastycznym przypadku redukcja do 0 (bankructwo) i ja jestem gotów ponieść koszty!
        No ale jakby mnie ktoś zapytał, to oczywiście wolałbym nie! Nie chciałbym!
        koko koko Skorza spoko...

        Komentarz


        • Ja też nie jestem za tym żeby po kimś jechać. Po prostu czasami lepiej pomilczeć. Po co taka wypowiedź w takim momencie? Ludzie, kibice w większości nie zarabiają milionów i każda wypowiedź piłkarza trochę razi(delikatnie mówiąc) bo nie ma co ukrywać, mamy takich "Rzeźniczaków" za zarobasów i takie żale nigdy nie będą dobrze odbierane.

          Komentarz


          • A w Niemczech:
            Tomasz Urban
            @tom_ur
            Brawo Gladbach. Max Eberl: „Drużyna zaproponowała, że zrzeknie się z wypłat, jeśli w ten sposób będzie można pomóc klubowi i jego pracownikom. Jestem z chłopaków bardzo dumny. Oczywiście trenerzy i kierownictwo klubu przyłączyło się do piłkarzy”.

            Komentarz


            • Kryzysowe sytuacje zawsze oddzielają mężczyzn od chłopców.

              Komentarz


              • Na tłiterze ktoś napisał, że u nas na ten szlachetny pomysł pierwsza wpadła Lechia Gdańsk
                Lubię sobie jebnąć posta.

                „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                Komentarz



                • Tak imprezował Jakub Kosecki w Legii Warszawa. 30 tys. zł w jedną noc, drogi alkohol, kasyno. "Nie żałuję"
                  Daniel Makarewicz
                  Dzisiaj | 11:00

                  Jakub Kosecki opowiedział na łamach "Weszło" o przegapionej szansie na wielki transfer. Były reprezentant Polski nie ukrywa, że niektóre jego zachowania znacząco odbiegały od profesjonalnych standardów.

                  Kosecki przed laty był uważany za wielki talent. Po obiecującym początku w barwach Legii Warszawa piłkarz nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei. Zamiast transferu do czołowej ligi Polak trafił do SV Sandhausen, potem do Śląska Wrocław, a obecnie gra w Adana Demirspor.
                  - Okres, gdy mógł zostać zrealizowany mój wielki transfer, został w głupi sposób przespany - wyznał 29-latek, który nie ukrywa, że w Turcji obecnie gra tylko dla pieniędzy.
                  - Poszedłem za kasą i nie widzę w tym nic złego. Jeśli pracujesz w Biedronce, zarabiasz trzy tysiące, a potem dostajesz dużo wyższą ofertę z Auchan, to chyba idziesz, prawda? - oznajmił.
                  Kosecki szczerze opowiedział też o swoim imprezowym trybie życia. Piłkarzowi zabrakło dojrzałości i profesjonalizmu w podejściu do piłkarskich obowiązków w kluczowym momencie kariery.
                  - Wtedy w Legii mało grałem. Czułem się niedoceniony. Chciałem załagodzić tę frustrację rozrywkowym stylem życia. Chodziliśmy grupą do Żurawiny, zamawialiśmy drogi alkohol i pełno jedzenia. Potem się szło z chłopakami do kasyna - dodał.
                  - Miałem inne podejście do życia – jedna impreza kosztowała mnie nieraz 30 tysięcy złotych. Wszyscy się bawimy, ale Kosa stawia. To była dla mnie sprawa honoru. Takie imprezy zdarzały się co tydzień. To było głupie. Różnie podchodziłem do swojej pracy. Winny jestem ja - zaznaczył.
                  "Kosa" - mimo wszystko - z rozrzewnieniem wspomina tamte chwile.
                  - Głupota, ale jak mówię – dużo śmiechu, piękne chwile, nie żałuję - zakończył.

                  https://www.meczyki.pl/newsy/tak-imp...aluje/139949-n

                  Komentarz


                  • Kolejna sytuacja potwierdzająca, że piłkarze (w dodatku zazwyczaj mierni) zarabiają za dużo. Dużo dużo za dużo. Na szczęście obecna "pandemia" wiele zmieni w tym temacie.

                    Komentarz


                    • Nie mniej swego czasu dał bardzo dużo drużynie, pamiętasz pewnie określenie "Turbokrasnal" z tego najlepszego jego okresu tutaj, bynajmniej ja pamiętam, gdyż sam używałem tego przydomka

                      Komentarz


                      • Co użył życia, to jego. Pewnie wielu chciałoby móc takie bale organizować

                        Komentarz


                        • Kosecki miał w najlepszych czasach w Legii ok. 50 tys. zł brutto miesięcznie. Więc z tym wydawaniem co tydzień 30 klocków to trochę przestrzelił.

                          Komentarz


                          • - Wtedy w Legii mało grałem. Czułem się niedoceniony. Chciałem załagodzić tę frustrację rozrywkowym stylem życia.
                            Może źle interpretuję, ale zrozumiałem, że te imprezki zaczęły się w schyłkowym momencie jego gry w Legii. Więc jeśli wcześniej coś mu się na koncie ostało nawet z tych 50k brutto, to mógł pobalować przez 3-4 tygodnie. A zresztą walić to. Ważne, że chciał lać tego z długimi włosami

                            Komentarz


                            • Już to widzę, jak "nie żałuje". Ma 29 lat, powinien być chwilę po szczycie kariery, a od 2 lat gra na jakimś tureckim wypiździejewie, odcinając kupony, jak spełnieni piłkarze w wieku 32+. A on co, czym się może poszczycić? Wielu mówiło, że może być zawodnikiem klasy ojca, a on miał 1,5 dobrej rundy i zdobył 2 mistrzostwa. Kariera wypaliła po chvju fest, ale pewnie tata nie miał takich dojebanych fryzur, tatuaży i nie przepierdalał 30 kafli w weekend.
                              Mioduski won
                              Zamieszczone przez Mioduch na dwa dni przed ostatnią kolejką Ekstraklasy, po najgorszej grupie mistrzowskiej w naszym wykonaniu od wejścia w życie ESA37
                              Niezdobycie mistrzostwa powoduje, że musimy walczyć w kwalifikacjach Ligi Europy, a nie Ligi Mistrzów i to wszystko. Zawodnicy dodatkowo nie dostaną bonusu za mistrzostwo. [...] Różnica we wpływach dla Legii od Ekstraklasy za zajęcie pierwszego lub drugiego miejsca w tabeli to maksymalnie około 1,5 mln złotych. Paradoksalnie może być tak, że klubowa księgowa wicemistrzostwo kraju uzna za sytuację finansowo korzystniejszą

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Darex13 Zobacz posta
                                od 2 lat gra na jakimś tureckim wypiździejewie,
                                "Gra", to za dużo powiedziane.

                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X