Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Co się dzieje z byłymi Legionistami?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Ty się marnujesz chłopaku... lepiej tego co mam w głowie nawet sam bym nie określił... chyba czas się poduczyć Szacunek, mam dokładnie taką samą opinię.
    "...chcemy czegoś dokonać zanim nasi krewni rozstawią pamiątki po nas po zakamarkach mebli..."

    Komentarz


    • a propos bramek Władeczka Znalazłem w necie po 3 dniowym poszukiwaniu
      http://www.youtube.com/watch?v=e0KgTdU_jRY
      LEGIA TO MY!

      Komentarz


      • artek

        a tak na marginesie , to Boruca chce kupić ponoć Bayern Monachium i HSV
        Dumni po zwycięstwie , Wierni po porażce

        Komentarz


        • Bo w niedziele gramy z Odra to nasza mnie refleksja: ktoś wie co się dzieje z Ryszardem Stankiem ?
          Darek oni wszyscy są chuje oprócz Ciebie!

          #TeamVuko

          Komentarz


          • Zakończył karierę zawodniczą w wieku 35 lat w Beskidzie Skoczów i do niedawna pełnił tam obowiązki działacza, a także trenera grup młodzieżowych. Obecnie szkoli piłkarzy A-klasowego Orła Zabłocie. Rozpocznie także szkolenie "trampkarzy" także w A-klasie "Orzeł Zabłocie". W Odrze Wodzisław występował razem ze swym bratem, Mirosławem. Ma troje dzieci: Nikolettę, Bartosza i Wiktorię.
            Wikipedia

            Komentarz


            • http://www.youtube.com/watch?v=_30eS...ture=topvideos

              Sagan juz strzela... szkoda ze do swojej
              CENTRALNY WOJSKOWY​ KOCHANY SPORTOWY

              Komentarz


              • http://www.90minut.pl/pix/players/os..._krzysztof.jpg
                O matko, nie poznałem go
                Bramkę strzelił dla Widzewa w tej kolejce

                Komentarz


                • Kucharski też pogrywa :P w dobrym/złym towarzystwie

                  http://www.se.pl/multimedia/galeria/...-kucharskiego/


                  a może to był zamach?
                  zamach w sęsie wymach, serwis
                  Ostatnio edytowany przez gawelk; [ARG:4 UNDEFINED].

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Pers Zobacz posta
                    http://www.90minut.pl/pix/players/os..._krzysztof.jpg
                    O matko, nie poznałem go
                    Bramkę strzelił dla Widzewa w tej kolejce
                    haha na początku myślałem że to jakiś piłkarz za młodu z początku lat 90

                    Komentarz


                    • A wie ktoś co z Radostinem Stanewem?
                      Nie ustanę w walce, wciąż jestem sobą
                      Wierzę w prawdę, honor i serbskie Kosowo.

                      Komentarz


                      • Jak dobrze pamiętam miał problemy z sercem i skończył karierę.

                        Komentarz


                        • Citko dał glos:

                          http://www.legialive.pl/news/34459_C..._pochwaly.html

                          Tylko że Svitlica strzelił 40 goli w 60 ligowych meczach - meczów pucharowych i towarzyskich nie liczę. To daje Svitlicy średnia 2/3 gola w meczu. Jaką średnią ma Citko za okres gry w Legii? 6 goli w 36 meczach czyli 1/6 gola na mecz a w całej piłkarskiej karierze 23 gole w lidze - o jednego mniej niż Svitlica w samym sezonie 2002/03. Panie Citko - straciłeś Pan dobrą okazję by siedzieć cicho - jak powiedział kiedyś Mark Twain "lepiej siedzieć cicho i sprawiać wrażenie durnia niż się odezwać i rozwiać wątpliwości"...
                          From flood into the fire
                          One thousand voices sing
                          We're in this together
                          For whatever fate may bring

                          Komentarz


                          • Wszystkie te wypowiedzi Citki to jakas pomyłka. Moze gdybym nie pamietał jak tu grał to bym wierzył, a tak..

                            Nazgul juz opisał motyw ze Svitilicą. Troche to jak pączek jadacy po Kowalczyku. Jeden cos zrobił dla klubu, drugi prawie nic i jeszcze sie madrzy.

                            Najwięcej można zarobić na kreatywnych zawodnikach, a Okuka tylko takich kasował, zabraniał im grać w piłkę. Mnie na przykład nie pozwalał na treningach podawać piętką! Czy to nie chore?" - zastanawia się Citko.
                            Nie wiem co w tym dziwnego. W tej kartoflanej lidze powinno sie grać stylem drugiej, trzeciej ligi angielskiej. Doskonale przygotowanie fizyczne, wybieganie, wielka ambicja i wrzutki w pole karne z kazdej sytuacji. Poza dwoma - trzema druzynami na reszte spokojnie wystarczy, a te pozostale druzyny gdzies sie wykrusza po drodze grajac 'piętką'.

                            Dobrze Citke opisał Kowalczyk w swojej autobigrafii. Pomijajac juz fakt, ze chłop miał własnego rzecznika prasowego, co juz swiadczy o oderwaniu od rzeczywistosci to Citko zwyczajnie nie rozumiał nowoczesnej (w tamtym okresie) piłki. Kowal miał kontakt w Hiszpanii i widział, ze zaczyna sie grac szybciej, ficzyniej, dwa kontakty. A Citko sie z piłką woził, woził, woził i woził, dlatego w zyciu nie zagrał dobrego meczu w Reprze - gol z Anglią, z niczym innym go nie kojarze.

                            Ale to jeszcze mozna przezyc. Natomiast dalej odsłania się mentalnosc polskiego piłkarza, przez którą to jestesmy na szarym koncu Europy, w której to Europie kojarzy sie jeszcze Legie, ale juz chyba tylko w Rosenborgu, Geteborgu, Blackburn i Elfsborgu z Utrechtem.

                            Nie było się komu zbuntować, bo kilku zawodników donosiło mu nawet o tym, co działo się w szatni. Pamiętam, że na 4 kolejki przed końcem sezonu walczyliśmy z Wisłą o mistrzostwo Polski.
                            Trening głupi, wiec trzeba sie zbuntować. A ze dało to mistrza? Wazne ze pan piłkarzyk Citko nie czuł się fajnie.

                            I dalej

                            Byłem w szoku, że wszystkim opzostałym piłkarzom to pasowało. W normalnej drużynie kilku zawodników poszłoby do trenera albo prezesa i potem walczylibyśmy o mistrzostwo Polski.
                            Na skarge do prezesa Kwintesencja 'normalnej polskiej druzyny'. Czwarty swiecie witaj.

                            Kopac dołki, płacze, ze boli, ze ciezko. Dokładnie to było - z oszołomem nomen omen - Peterscu. Płacze po gabinetach, ze trener przesadza. Bo piłkarz jest przyzywczajony do galerii handlowych, autografów, 40 tys na koncie co miesiac, symulowaniu fauli, zeby sie napic z bidonu, bo zatkało, do desperados i klubów, ale nigdy do treningów.

                            Zdecydowanie, Citko jest jednym z tych, którzy nigdy nie powinni tutaj zagrać. Miło, że udowodnił to nareszcie słowem, bo udowodnienie czynem (czyli gra w Widzewie) niektórym nie wystarczało.
                            Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
                            "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                            Komentarz


                            • Widać że gdyby nawet wypalił mu ten mityczny transfer dla Blackburn, to najprawdopodobniej z takim podejściem po pół roku wracałby do Polski z podkulonym ogonem.
                              Zobaczcie, jak Legia strzelała bramki - często w ostatniej minucie, szczęśliwie, bo Svitlicy odbiło się akurat od piszczela
                              Citko uogólnia oczywiście, ale gwoli ścisłości to z tego co pamiętam Svitlica piszczelą strzelił gola raz, na 3:0 w derby lat temu osiem ( ależ ten czas leci ..), w sytuacji w której taki Citko zapewne próbowałby nieszablonowego zagrania piętką
                              "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                              Komentarz


                              • Jak dla mnie bramki mogą strzelać nawet biodrem albo brodą. Jak będą wygrywać to nikt nie będzie miał żalu. Ostatnio Macheda "strzelił" brzuchem z pomocą ręki i gdyby to im uratowało wynik to nikt by (poza fanami Chelsea) o tym nie wspomniał. Znalazł się tam gdzie trzeba, we właściwym momencie.

                                Mimo że na Svitlicę narzekano że nie biega, czeka jak sęp, to trzeba pamiętać że mecz wygrywa się zdobytymi bramkami, a tych mu nie zabrakło. Not za styl nie ma.
                                Oczywiście wszyscy byśmy woleli na Łazienkowskiej oglądać bajeczny futbol niczym na Camp Nou, ale jak się nie ma co się lubi (techniki) to się lubi co się ma i nadrabia wydolnością, charakterem. Gorzej jak piłkarze mają tylko urojenia, pretensje i żądania.
                                "Otóż chamem nie jestem i znajomych w Łodzi nie mam"

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X