Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Mecze Legii, które zapadły mi najbardziej w pamięci...

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Mecze Legii, które zapadły mi najbardziej w pamięci...

    Na innym forum Legii zauważyłem właśnie taki temat i pomyślałem, że jest bardzo interesujący. Ja wkleję swoją wypowiedź z tamtego forum. Tamten temat jest oparty na trochę innych zasadach, bo tam ludzie wymieniają również te mecze, które negatywnie zapadły w pamięci. My się jednak skupmy tylko na najlepszych meczach w wykonaniu Legii.


    Zdecydowanie najlepszy mecz Legii jaki widziałem z trybun stadionu Wojska Polskiego to był debiut naszej drużyny w Lidze Mistrzów. Doskonale pamiętam datę - 13 września 1995r. Oczywiście chodzi o mecz Legia - Rosenborg. Pół godziny przed końcem przegrywaliśmy 0:1 po golu Jakobsena z karnego. Potem fantastyczny gol Pisza, fartowny gol Stańka i wspaniale wykonany rzut wolny przez Pisza. 3:1 dla Legii - Legia liderem swojej grupy Ligi Mistrzów! Cóż za emocje!!! Prawie płakałem ze szczęścia...
    Z tych ostatnich meczy - 2002r. - Wisła - Legia 1:1. Remis, który dał nam praktycznie mistrzostwo.
    No i ostatni mecz z Wisłą na Łazienkowskiej - również 2002r. Legia - Wisła 3:2. Nie będę meczu opisywał, bo chyba każdy go pamięta, ale muszę przyznać, że się wtedy cholernie wzruszyłem. Byłem taki szczęśliwy..

    ehh, kiedy nadejdą lepsze czasy???? :/

  • #2
    Legia 2:0 Phanatinaikos - ahh co to był za mecz, łezka się w oku kręci na same wspomnienia.

    Pamiętam, że jak Kucharz strzelił to byłem tak nabuzowany - że mógłbym spokojnie pójść i rozwalić gołymi łapami fundamenty pod Pałacem Kultury .

    Komentarz


    • #3
      Zamieszczone przez MaxyM
      Legia 2:0 Phanatinaikos - ahh co to był za mecz, łezka się w oku kręci na same wspomnienia.

      Pamiętam, że jak Kucharz strzelił to byłem tak nabuzowany - że mógłbym spokojnie pójść i rozwalić gołymi łapami fundamenty pod Pałacem Kultury .
      Ja niestety przeżyłem ten mecz trochę inaczej, bo słuchałem relacji w radiu. Życie sprawiło, że akurat wyemigrowałem za granicę i nie mogłem się na tym meczu stawić. :/
      Oczywiście strasznie się cieszyłem, że Legiunia wygrała!!! Również skakałem z radości tylko w pokoju a nie na stadionie.
      Meczu tego jednak nie wymieniłem w tym temacie, ponieważ go po prostu nie widziałem.

      Komentarz


      • #4
        Z tych co widzialem na zywo zdecydowanie nr 1 to Legia - Panathinaikos. Wszelkie komentarze zbedne
        Od strony kibicowskiej za to najbardziej utkwily mi w pamieci derby '97
        ...

        Komentarz


        • #5
          Ja najbardziej wspominam raczej konkretne wydarzenia z meczy.
          Na Górnika Wałbrzych (wydawało mi się, że było 4:2, ale to wychodzi w 1985, a to chyba było później, zapewne w ' 87, jak było 3:1) postanowiliśmy zabrać matkę, która była dosyc obojętna futbolowo, ale chciała się przekonać, jak ogląda sięmecz na żywo. Efekt był taki, że już nigd nie poszła na żaden mecz :buhaha: A t dlatego, że przy każdym wejściu Górnika w pole karne Legii, rozlegało się głośne "IIIiiiiiiiiiiiiiiiii!!!"
          I tak co parę-paręnaście minut. W przerwie juz mieliśmy dosyć pisków Mutti, bo pół Krytej się na nas patrzyło, mama obiecała, że już nie będzie....ale gdzie tam.......
          No i to był pierwszy i ostatni mecz na Estado WP dla mojej mamy :>
          ------------
          1988(?) Legia-Olimpia Poznań 3:1
          Jeden z nielicznych meczów, jakie spędziłem na Żylecie ( na dzisiejszym "A"). Full piknik, słoneczko, może brama sama wpadnie, a tu nagle Robakwpuszcza jakiegoś loba za kołnierz.....Dziekan się wkurwił w 4 minuty strzelił 3 (!) gole! "Dwie ramki Arceusz i dwie Dziekanowski i Legia....."
          -----------
          Gol Wdowczyka z wolnego prawie z połowy boiska - i to nie jakiś lob czy farfocel, tylko siekiera :+: Niedawno widziałem dopiero coś podobnego, na Gwardii, jak Miąszkiewicz z wolnego z 45m strzelał, ale tym razem bramkarz wybił na róg.
          --------------------
          Z nowszych to na pewno mecz z Petrą i "Hej Legia gol......."
          podpis cyfrowy <--------
          ================
          Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

          Komentarz


          • #6
            wymieniam mecze na których byłem

            Legia-IFK 1:0
            Legia - Trondheim 3:1
            Legia - Blackburn 1:0
            Legia-Utrecht 4:1

            Legia-Widzew 2:1 ( nie pamiętam roku ale bramki Zuba i Michalskiego)
            Legia - Górnik Zabrze 5:2 - PP
            Legia - Polonia 3:0
            Legia- Wisła 3:2

            Komentarz


            • #7
              Moze nie najlepszy ale na pewno utkwil mi w pamieci ,kiedys numer jeden to byly mecze pomiedzy Legia i Gornikiem, tak jak teraz mecze z Wisla.Czerwiec 1975 roku , mecz w Zabrzu do przerwy 0-0 a w drugiej polowie slynna 15 minutowka w wykonaniu Legii i wynik 0-5 dla Legii,
              po meczu starsi kibice Gornika podchodzili do nas i nam gratulowali psiociacz jednoczesnie na swoja druzyne.

              Komentarz


              • #8
                Legia - Widzew 2-3 - od którego zaczeła się moja kibicowska karire
                Wisła - Legia 1-1 - bez komentarza

                Komentarz


                • #9
                  Wisła - Legia 1-1 Dzieki temu remisowi cieszyliśmy sie z majstra
                  Legia-Wisła 3-2 Ten mecz wykończyl mnie nerwowo Najpierw przed spotkaniem a potem pod koniec meczu
                  Legia-Valencia 1:1 Siedziałem na luku ale bez kitu ten mecz zapamiętam. Sędzia popsuł nam święto...
                  Polonia Szlocha, Muranów Legię Kocha!

                  Komentarz


                  • #10
                    Mi najbardziej w pamięci zapadł mecz Legia-Pogoń 5:0 ( chyba w 1996/7) , ponieważ była to moja pierwsza wizyta na Łazienkowskiej . Z nowszych meczy to zdecydowanie Wisła-Legia 1:1

                    Komentarz


                    • #11
                      Z tych co widziałem osobiście to dwa mecze z Wisłą 3-0 i 3-2 zapadły mi szczególnie w pamięci ze względu na atmosfere panującą na stadionie
                      http://free4web.pl/3/0,85693,default...E5079368F79CD8 -->zapraszam

                      Komentarz


                      • #12
                        Mi chyba najbardziej zapadl w pamieci mecz Wisla-Legia 1:1.I choc wtedy nie bylem na trybunach w Krakowie,tylko w Spin Clubie,to i tak ostro przezylem ten mecz!!!Zajebiscie bylo!!!
                        WarsaW FanS On TouR

                        http://www.sfd.pl/1/images/20030412143525.jpg

                        Komentarz


                        • #13
                          Legia - IFK Goeteborg
                          Legia Panathinaikos 2-0

                          no i Legia vs Spartak ( z powodu okropnego mrozu.. brrrrrr...)

                          a z ligowych to: Legia - Raków (ale nie ze względu na grę, ale dlatego, że wtedy zdobywaliśmy mistrza, i chyba Lewandowski wygrał nam ten mecz, nad stadionem latał wtedy samolot z napisem LEGIA MISTRZ POLSKI).

                          Komentarz


                          • #14
                            Dla mnie zdecydowanie Legia-Wisła 3:2. Na ten mecz czekałem całe wakacje. A jak juz się tam było, to tego nie da się opisać.
                            Gdy podszas minuty ciszy wiślacy gwizdali to we mnie wstąpiła taka złość, że wszystkobym oddał, by Legia była w tym dniu lepsza. No i była. A po tym meczu taka radość, jakbyśmy zdobywali Puchar Mistrzów. To nie była tylko radość że nasi wygrali, ale także a może przede wszystkim, że wisła przegrała.
                            Legia
                            wszystko co mamy to te trybuny szare...

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez zajączek
                              Dla mnie zdecydowanie Legia-Wisła 3:2
                              Zgodze się z zajączkiem, młody jestem więc Legii z LM nie bardzo pamietam mimo że na np. meczu z ćwierćfinale LM z Panatinajkosem byłem jeszcze z ojcem. A ten mecz z Wisłą jeszcze długo będzie dla mnie niezwykłym widowiskiem, Legia pokazała niebywały charakter i za to ją kocham!

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X