Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Transfery

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez padre Zobacz posta
    Rybus miał lepsze "wejście". Ja osobiście po nim nie jechałem (tzn. nie chciałem żeby odchodził), chyba wydawał mi się bardziej przydatny niż Żyro.
    Jak pamiętam, to Rybus- zanim nastąpiła nieoczekiwana eksplozja jego formy- to miał jeden mecz naprawdę udany- z Wisłą w Warszawie. Żyro miał ich kilka. Nie będę bronił więcej tego chłopaka, natomiast czuję, że gość nie sprzedał tego, co tak naprawdę potrafi.
    https://www.facebook.com/cocadillaz

    Komentarz


    • Jeśli to prawda, że grał przez tą rundę na blokadzie, to zawsze jest jakieś usprawiedliwienie dla niego. W tamtym sezonie, po meczu z Lechem w Poznaniu, ktoś, bodajże Fogiel, próbował go porównywać do Ibrahimovica, twierdząc, że ten zawodnik jest jego słabszą, polską wersją. Faktycznie, jesień 2011 to była eksplozja formy Żyry, z której, niestety, teraz nic już nie zostało.
      Jeśli ma odbudować formę, to, broń Boże, nie wolno go przesuwać na bok obrony. Już raz, po wejściu do seniorskiej piłki, zrobiono mu krzywdę zmieniając mu miejsce w pomocy ze środka na bok. Teraz miałaby się sytuacja powtórzyć? Już niech lepiej biega po tym skrzydle. Dałbym mu jeszcze rundę, niech pokaże, że coś umie. Legia jest na pewno lepszym klubem na odbudowanie formy niż Hannover, gdzie pewnie skończyłby jak Klich w VFL. Pożytku z tego ani dla niego, ani dla polskiej piłki by nie było, a jedynie Legia zarobiłaby parę złotych.
      Fakt, ten ostatni argument, biorąc pod uwagę jego popisy, jest warty wzięcia pod uwagę, ale jeżeli po tak tragicznym półroczu jak ostatnie ktoś daje za niego takie pieniądze, to za 6 miesięcy również się znajdzie jakiś chętny. A gorszej rundy niż ostatnio ten zawodnik po prostu już mieć nie może. Ja bym więc, będąc na miejscu zarządu, zaryzykował i dał mu ostatnią szansę.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez detoxizer Zobacz posta
        Jak pamiętam, to Rybus- zanim nastąpiła nieoczekiwana eksplozja jego formy- to miał jeden mecz naprawdę udany- z Wisłą w Warszawie. Żyro miał ich kilka. Nie będę bronił więcej tego chłopaka, natomiast czuję, że gość nie sprzedał tego, co tak naprawdę potrafi.
        Pobieżny rzut oka na statystyki obydwu jednak zdecydowanie na korzyść Rybusa. Chociaż Rybus jakichś super statystyk to też nie miał jak na zawodnika ofensywnego (nie ma liczby asyst, a tych miał pewnie więcej niż bramek).
        http://www.legia.net/historia/index....awodnik&id=525

        Wcześniej już trafiał z Górnikiem, z GKS.
        Później wyszło, że Rybus ma też nieźle ułożoną tę lewą nogę do stałych fragmentów.

        Z tymi kilkoma meczami Żyro to bym polemizował. Ja sobie przypominam Ruch w PP i Lecha (gdzie cała drużyna zagrała b. dobrze). Nie pamiętam żeby on nam niejako "w pojedynkę" wygrał mecz. Już pal licho powyższe, ale jego skuteczność pozostawia niestety wiele do życzenia. Poza tym - bywa irytujący, ma głupie straty a że kuleje gra w defensywie...to musi być przynajmniej mocny z przodu.
        Oby Żyro się rozwinął co najmniej tak, jak Rybus (inny typ zawodnika, ale niech da tyle drużynie) albo niech obroni się grą tak jak się obronili inni, wskazani przez Sgt, podobnie klockowaci (co dla mnie osobiście nie ma najmniejszego znaczenia przy ocenie ich umiejętności), Rasiak w Groclinie, Anglii czy Lewy. Sam "potencjał" nie uczynił jednak jeszcze nikogo dobrym piłkarzem.
        Ostatnio edytowany przez padre; [ARG:4 UNDEFINED].
        Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

        Komentarz


        • To jeszcze coś o Ljuboji:
          Zamieszczone przez SE
          Kilka dni temu Ljuboja udzielił wywiadu serbskim mediom, w którym powiedział: - Coś jest na rzeczy z FC Nantes. Nie sądzę jednak, aby Legia puściła mnie już teraz, bo mam jeszcze sześciomiesięczny kontrakt - tak wyraził się najlepszy strzelec ligi. Okazuje się jednak, że to nie Nantes poluje na Serba, a odwrotnie - to jego przedstawiciel próbował wcisnąć go Kicie.

          - Odpowiedzieliśmy, że Nantes nie jest zainteresowane. Mamy grupę dobrych piłkarzy i nawet latem, gdy Ljuboja będzie wolnym zawodnikiem, nie zamierzamy go sprowadzać. Owszem, obserwujemy polski rynek i wiemy, kto się wyróżnia w Ekstraklasie. Bardzo podobał nam się ten młody piłkarz Górnika Zabrze, Milik, ale już zmienił pracodawcę. Mamy w notesach nazwiska dwóch, trzech Polaków i niewykluczone, że latem będziemy chcieli kogoś pozyskać. Ale nie Ljuboję - podkreśla jeszcze raz Kita, którego FC Nantes jest liderem drugiej ligi francuskiej, o punkt wyprzedzając AS Monaco.

          Komentarz


          • http://psoni.ge/?menuid=2&id=2048 - kolejna wypowiedź Dwaliszwiliego

            Komentarz


            • Zamieszczone przez marsu2 Zobacz posta
              http://psoni.ge/?menuid=2&id=2048 - kolejna wypowiedź Dwaliszwiliego
              W wolnym tłumaczeniu (za google translate )

              Dvalishvili zawrzeć w dniu 05 stycznia

              31/12/12 15:48

              *
              Reprezentacja przodu Vladimir Dvalishvili podpisana w Warszawie w dniu 5 stycznia, "Legion". Jak to się mówi, będzie długoterminowa współpraca.
              *
              "Mój kontrakt miał się zakończyć do 5 stycznia. Jednak przed podpisaniem umowy, nie mówić o szczegółach, ale wiem, że kilka lat nie będzie porozumienia ", powiedział Dvalishvili" Legion ", również miał wiele możliwości, ale ostatecznie wybór polskiego fortepianu zatrzymany.
              polskiego fortepianu.......
              Oderint, dum metuant - Niechaj nienawidzą, byleby się bali.

              Komentarz


              • Jeżeli te wywiady nie są sfingowane to Dwaliszwili może nigdzie nie zagrać, bo będzie zawieszony. O ile dowie się o tym Król i odpowiednio to rozegra. Zawodnik, który jest związany umową z danym klubem nie może prowadzić rozmów z innym klubem bez wiedzy pracodawcy. I wpływu na to nie ma fakt, że Gruzin nie otrzymuje pieniędzy od iluś tam miesięcy.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Mario Zobacz posta
                  Jeżeli te wywiady nie są sfingowane to Dwaliszwili może nigdzie nie zagrać, bo będzie zawieszony. O ile dowie się o tym Król i odpowiednio to rozegra. Zawodnik, który jest związany umową z danym klubem nie może prowadzić rozmów z innym klubem bez wiedzy pracodawcy. I wpływu na to nie ma fakt, że Gruzin nie otrzymuje pieniędzy od iluś tam miesięcy.
                  Praktycznie nie do udowodnienia. Zresztą mam wątpliwości, czy Król miałby ochotę i pieniądze na procesowanie się, zwłaszcza w sytuacji, kiedy zawodnik w końcu zmieni klub i nie będzie zmuszony właściciel dziewczyn do płacenie mu pozostałego do końca kontraktu wynagrodzenia.

                  Komentarz


                  • Ale kto prowadził jakieś rozmowy ? Jóźwiak mógł spotkać się z Dwaliszwilim na kawie i zapytać , czy jeżeli rozwiąże kontrakt , zagra na warunkach które wynegocjował w lato , kiedy miał do nas trafić. Tyle

                    Komentarz


                    • Podejrzanie konkretne daty podają

                      Będzie okazja do weryfikacji wiarygodności gruzińskich mediów

                      Nie obraziłbym się, gdyby można było im zaufać...
                      Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Fatman Zobacz posta
                        Praktycznie nie do udowodnienia. Zresztą mam wątpliwości, czy Król miałby ochotę i pieniądze na procesowanie się, zwłaszcza w sytuacji, kiedy zawodnik w końcu zmieni klub i nie będzie zmuszony właściciel dziewczyn do płacenie mu pozostałego do końca kontraktu wynagrodzenia.
                        UEFA robi to charytatywnie więc Król nie byłby stratny. A mógłby dopiec nieposłusznemu pracownikowi, a ponoć z tego słynie.

                        No ale jeżeli ta gruzińska strona pisze prawdę to nic tylko się cieszyć, bo Legia zyska konkretnego zawodnika jeszcze przed startem zimowych przygotowań.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Mario Zobacz posta
                          UEFA robi to charytatywnie więc Król nie byłby stratny. A mógłby dopiec nieposłusznemu pracownikowi, a ponoć z tego słynie.
                          Ale w tej sytuacji to raczej do sądu powszechnego, bo nie sądzę aby UEFA miała kompetencje do orzekania w sprawie działania na szkodę spółki, które tu ewentualnie mogłoby wchodzić w grę. Jedyne, co europejska federacja mogłaby w tej sprawie zrobić, to rozwiązać kontrakt, co i tak, ze względów dowodowych byłoby wątpliwe, ale nie orzec odszkodowanie, na czym Królowi by zależało. A samo rozwiązanie kontraktu, nawet z winy zawodnika, byłoby mu na rękę, jakby faktycznie był z Legią, czy jakimś innym klubem, dogadany.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Fatman Zobacz posta
                            Ale w tej sytuacji to raczej do sądu powszechnego, bo nie sądzę aby UEFA miała kompetencje do orzekania w sprawie działania na szkodę spółki, które tu ewentualnie mogłoby wchodzić w grę. Jedyne, co europejska federacja mogłaby w tej sprawie zrobić, to rozwiązać kontrakt, co i tak, ze względów dowodowych byłoby wątpliwe, ale nie orzec odszkodowanie, na czym Królowi by zależało. A samo rozwiązanie kontraktu, nawet z winy zawodnika, byłoby mu na rękę, jakby faktycznie był z Legią, czy jakimś innym klubem, dogadany.
                            Takimi sprawami nie zajmują się sądy. Do sądu Król mógłby iść, jak by mu sekretarka papier do drukarki podpierdalała. Przepisy są tak skonstruowane, że zawodnik w czasie trwania kontraktu nie ma prawa rozmawiać z innym klubem. Takie coś może robić nie wcześniej, jak pół roku przed wygaśnięciem umowy. Nazwisk konkretnych teraz nie rzucę, bo nie pamiętam, ale były już przypadki, kiedy takie sprawy kierowano do "sądu piłkarskiego". Jeżeli Dwaliszwili złożył już papiery o unieważnienie kontraktu z winy klubu (nie dostaje wypłaty od dłuższego czasu) to być może stoi na uprzywilejowanej pozycji. Ale za to bym sobie ręki odciąć nie dał.

                            Teraz na tapecie za takie zachowanie jest Mila, który wącha się z Azerami.
                            Problem w tym, że według przepisów menadżerowi zawodnika ani samemu Sebastianowi Mili na razie nie wolno prowadzić żadnych rozmów transferowych z innymi klubami niż Śląsk. Kontrakt piłkarza wygasa 30 czerwca 2013 roku i piłkarz oraz jego menadżer mogą podjąć rozmowy z innymi pracodawcami, a nawet podpisać umowę, nie wcześniej niż pół roku przed zakończeniem trwającego kontraktu. Wynika z tego, że Mila z klubami z Azerbejdżanu mogą rozmawiać dopiero od 1 stycznia 2013 roku. I nie zmienia tego fakt, że Śląsk nie prowadzi z zawodnikiem negocjacji w sprawie przedłużenia umowy. Tymczasem z wypowiedzi zawodnika wynika, że wstępne rozmwy już miały miejsce.



                            Co to oznacza w praktyce? Gdyby Mila w styczniu podpisał kontrakt z innym pracodawcą, Śląsk mógłby złożyć skargę do PZPN na zawodnika i zawiesić go na pół roku oraz ukarać finansowo. To by oznaczało, że przez sześć miesięcy zawodnik jedynie by mógł oglądać mecze z trybun. I to bez znaczenia, w której by lidze wylądował.

                            Komentarz


                            • A dlaczego mają się sądy powszechne nie zajmować? Kontrakt piłkarza jest zwykłą umową, z której dla stron wynikają konkretne prawa i obowiązki, których, jak najbardziej, można dochodzić właśnie przed nimi. Zachowanie Dwaliszwiliego, jeśli faktycznie miałoby miejsce, wyczerpywałoby przesłanki określone w art.11 i 12 Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (mówiąc pokrótce- naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa i działanie pracownika na niekorzyść pracodawcy). Po za tym, mogłoby zostać uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Ale nie w tym rzecz

                              Ja się poważnie zastanawiam, w jaki sposób udowodnić to, że zawodnik pertraktował z Legią (co, tu nie ma wątpliwości, w razie pozytywnej odpowiedzi mogłoby doprowadzić do rozwiązania kontraktu z winy klubu). Jego wypowiedzi dla prasy o niczym nie świadczą, bo mnóstwo piłkarzy tak robi, aby podnieść swoją wartość na rynku transferowym i specjalne konsekwencje ich za to nie spotykają. Polonia musiałaby wykazać pozytywne działanie i Legii i Dwaliszwiliego, a to jest dowód piekielnie trudny do przeprowadzenia, bo można go obalić choćby w taki sposób, o jakim wspomniał marsu2.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Fatman Zobacz posta
                                A dlaczego mają się sądy powszechne nie zajmować? Kontrakt piłkarza jest zwykłą umową, z której dla stron wynikają konkretne prawa i obowiązki, których, jak najbardziej, można dochodzić właśnie przed nimi. Zachowanie Dwaliszwiliego, jeśli faktycznie miałoby miejsce, wyczerpywałoby przesłanki określone w art.11 i 12 Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (mówiąc pokrótce- naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa i działanie pracownika na niekorzyść pracodawcy). Po za tym, mogłoby zostać uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Ale nie w tym rzecz

                                Ja się poważnie zastanawiam, w jaki sposób udowodnić to, że zawodnik pertraktował z Legią (co, tu nie ma wątpliwości, w razie pozytywnej odpowiedzi mogłoby doprowadzić do rozwiązania kontraktu z winy klubu). Jego wypowiedzi dla prasy o niczym nie świadczą, bo mnóstwo piłkarzy tak robi, aby podnieść swoją wartość na rynku transferowym i specjalne konsekwencje ich za to nie spotykają. Polonia musiałaby wykazać pozytywne działanie i Legii i Dwaliszwiliego, a to jest dowód piekielnie trudny do przeprowadzenia, bo można go obalić choćby w taki sposób, o jakim wspomniał marsu2.
                                Na Konfidenckiej świadków wszelakich zdarzeń rwących się do składania zeznań nigdy nie brakuje

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X