Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Koszykarska Legia

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #61
    Bedzie jutro wszystko w szczegolowym opisie. Oprawa byla bogata. Tyle napisze...
    Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!

    Komentarz


    • #62
      no właśnie ... Kiedy będą foty z gorącego Prudnika ...

      Komentarz


      • #63
        a ja znowu nie znalazłem czasu, żeby się tam wybrać
        Od kołyski aż po grób - Legia Warszawa - ukochany klub !!!
        -----------------------------------------

        Komentarz


        • #64
          "Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
          a ja jadę do Prudnika, bo tam dzisiaj Legia gra!!"




          Wróciliśmy. Relacja z wyjazdu później, bo teraz idę odsypiać.

          E tam Adrian, wcale się nie lansujesz.

          Pozdruffki!

          Spać, spać, spać!!

          Komentarz


          • #65
            Czwarta w nocy, a ten sie musial pochwalic ze byl w Prudniku

            Lansiarz i nabijacz.
            Bo kazdy nabijacz to lansiarz
            Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

            Komentarz


            • #66
              http://www.legialive.pl/kosz/galeria/f05prudnik2.php

              Komentarz


              • #67
                Kartoniada full wypas!
                Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

                Komentarz


                • #68
                  Koszykówka, Koszykówka, pierwsze wino, pierwsza wódka
                  Koszykówka, Koszykówka, pierwsza dziewczyna, pierwsza lufka
                  Dobre ale proponuje zmienić druga zwrotkę:
                  Koszykówka Koszykówka pierwszy doping i sektorówka
                  Koszykówka koszykówka pierwszy osobisty a potem trójka
                  CHCĘ ŻYĆ.....to jedno co napewno wiem!

                  Komentarz


                  • #69
                    Przyznać trzeba, że lubimy oprawy NIEBANALNE. Kartoniada zresztą to pokazuje doskonale. Niestety nie jesteśmy w stanie pokazać Wam jak wyszły nam flagi w barwach, folionada, baloniada i konfetti [godzinę po meczu!], ale możemy zapewnić, że stały na podobnie wysokim poziomie jak nasze kartoniki. No i ten tamburyn...czy jak kto woli werbelek ;-)

                    Komentarz


                    • #70
                      Krótka relacja:

                      Pomysł wyjazdu wyszedł oczywiście od T. albo B., bo kto może być bardziej walnięty. T. specjalnie długo mnie nie namawiała. W godzinach porannych w dniu meczu zbiórka tam gdzie zwykle, kierowca ten sam co zwykle i oczywiście jak zwykle spóźniony. Dobrze, że Panowie C. i Sz. byli punktualni. Także byliśmy naprawdę dobrą ekpiką. Jeszcze tylko zabraliśmy elementy oprawy i w drogę. Po drodze zakupy spożywcze i nietylko i śmigamy na południe. Droga przebiegła oczywiście przyjemnie, DJ zapodawał mniej lub bardziej klasyczne kawałki, więc załoga szlifowała gardła przed meczem. Całą drogę kupowaliśmy po drodze pirotechnikę, bezkutecznie. Ale zabawa trwała w najlepsze, a to jakiś parking z cygaretkami kabanosowymi, a to jakieś rondo , ogólnie śmiesznie i szybko. A kolega C. zrobił nam po drodze wykład o historii Prudnika. Zwiedziliśmy też stadion w Kędzierzynie-Koźlu, fajny kameralny z... ciekawym Regulaminem obiektu.

                      Na miejscu jesteśmy jakieś 1,5 h przed meczem, szybka lustracja Hali i idziemy spotkać się z dwoma chłopakami z południa (pozdro ) , krótka narada i furami jedziemy do jednego z kilku supermarketów w Prudniiku... tak jakiś 300 m od Hali. :P Uzupełniamy prowiant, piro dalej nie mamy i wracamy na Halę, po drodze biorąc oprawę. Na Hali komplet, kilka szlików jedynie widać i jakąś czapkę w biało-niebieskie (albo odwrotnie) bawrwy Pogoni Prudnik. Rozkładamy graty i czekamy na początek meczu. Dosiada się do nas kolega z tamtych mniej więcej terenów (dzięki za wsparcie ).

                      Z oprawy na pierwszą kwartę jest kartoniada (cicho bądź Arczi, bo się nie znasz!! ), na drugą flagi na kijach, na trzecią folioniada w barwach, na czwartą baloniada zielona z naszym czwonym rodzynkiem. Do kartoniady idzie "Mistrzem Polski...", do folioniady "Jesteśmy zawsze tam..". Poza tym cały czas się wydzieramy równo i rytmicznie dzięki bębnowi, no może werbelkowi i trzymaniu pałki przez B. i Sz. Straty to jakieś okaleczenia dłoni u B. Ale lajcikowe. W pierwszej kwarcie dostajemy chyba ze 20 punktami i czarno widzimy wynik. W drugiej trochę lepiej, ale zawodnicy zaczeli grać dopiero po przerwie - dzięki męskiej rozmowie z trenerem )o czym powiedział na w pomeczowym wywiadzie). Pomogło, bo zagraliśmy lepiej i wynik oscylował zazwyczaj koło remisu. IV kwarta to już poezja... te emocje, te nerwy, te zmarnowane akcje, ten przechwyt, ta końcowa syrena!! Jeeeah jadąc z dopingiem mamy ich!! Wspólne przybijanie piątek, gratulacje trenerowi i można było się powoli zbierać.

                      Słowo o miejscowych - sporo dzieciarni walącej w rury chcąc zdeprymować naszych zawodników. Jeden miejscowy odważniak, który wykonał akcję ze sprzętem (PDK :>), ale ogólnie neutralność. Po meczy podchodziło kilka osób mówiąc, że ładnie to u nas wyglądało, zabawa i doping non stop, żadnych negatywnych emocji.

                      Po meczu wynieśliśmy oprawę i poszlimy pod szatnię zawodników, aby poczekać na trenera. Trochę się zeszło, więc zamieniliśmy kilka słów z zawodnikami (już na parkingu), po czym chłopaki sobie... poszli , a my czekaliśmy, aby przeprowadzić wywiad z trenerem ( w międzyczasie wyrzucając konfetti ). Kilka pytań, zwięzłe wypowiedzi i można było wracać do Warszawy. Droga długa i zaśnieżona, więc niebezpiecznie. Dlatego też kiero i jego pilot prowadzili nas... skrótami. Jakoś poszło, wyjechaliśmy na równie zaśnieżoną Trasę Katowicką, ktoś tam spał, kto inny śpiewał. Około godziny 1 w nocy zajechaliśmy do znanego wszystkim wyjazdowcom lokalu na mocno spóżniony obiad z opcją na wynos. A później to już z rozpędu znaleźliśmy się w Warszawie. Tour de City i każdy trafił do domu.

                      Wyjazd przekozacki. III liga koszykówki, koniec Polski, gdzieś pod granicą, ale byliśmy tam. Kto nie był niech żałuje :P, a nie się nabija!!

                      Szkoda, że już nie ma emotek tańczącego banana. ')

                      Pozdro wariacka załogo i chłopaki, którzy dojechali na miejsce.

                      Komentarz


                      • #71
                        Bodziach...miales mi dac znac propo Prudnika skleroza nie boli
                        Nastepnym razem jade z Wami
                        www.facebook.com/PiknikiOnTour.eu

                        http://piknikiontour.blogspot.com



                        Tutaj słońce świeci inaczej

                        Komentarz


                        • #72
                          [glow=blue:fbc053caa4]Statystyki, punkty, średnie , wyniki meczów[/glow:fbc053caa4]

                          na forum Legii link poniżej

                          [glow=green:fbc053caa4]Oficjalne Forum koszykówki CWKS Legia[/glow:fbc053caa4]
                          [glow=green:13acd8529e]Oficjalne Forum koszykówki CWKS Legia[/glow:13acd8529e]

                          Komentarz


                          • #73
                            Zamieszczone przez Benosław
                            Bodziach...miales mi dac znac propo Prudnika skleroza nie boli
                            Nastepnym razem jade z Wami
                            Nie no Beny, dwóch Benych, to co najmniej o jednego Benego za dużo.




                            Do zoba w sobotę.

                            Komentarz


                            • #74
                              Tak Beny...maslo maslane,lyzka na to -nie mozliwe,a swistak siedzi bo...sreberka byly kradzione

                              Nie ma sprawy...w sobote sie pojawie (o ile wyzdrowieje )
                              www.facebook.com/PiknikiOnTour.eu

                              http://piknikiontour.blogspot.com



                              Tutaj słońce świeci inaczej

                              Komentarz


                              • #75
                                Raffi zmień Start II na Start, bo Start też zbankrutował, tzn. jest w takiej sytuacji jak Legia.

                                Co do meczu, mam nadzieje że doping w koncu będzie stał na przywoitym poziomie, zróbmy może tak że forumowicze, staną koło siebie, potem sie rozliczymy :P

                                A jeszcze nieawno graliśmy ze Startem w PLK....
                                CHCĘ ŻYĆ.....to jedno co napewno wiem!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X