Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Historia Warszawskiej Legii

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • FortArt
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez RG Zobacz posta
    Otóż z całą pewnością nazwy "Legia" używano już w 1917!
    Jeszcze jeden przypadek użycia nazwy "Legia" w roku 1917
    http://www.wikipasy.pl/Plik:Krakauer...1917-08-18.jpg
    http://www.wikipasy.pl/Plik:Krakauer...1917-08-21.jpg

    "Krakauer Zeitung" to krakowski niemieckojęzyczny dziennik wychodzący w czasie I wojny. Wydawany przez dowództwo Twierdzy Kraków, głównie dla żołnierzy.
    Ostatnio edytowany przez FortArt; [ARG:4 UNDEFINED].

    Zostaw komentarz:


  • FortArt
    odpowiedział(a)
    To ciekawe co napisałeś Foxxie. Jednak co najmniej jedno Twoje zdanie jest nieprawdziwe:
    fakt, że Legia od momentu reaktywacji nigdy nie uznawała za rok powstania klubu daty innej, niż 1916
    Z notatki z 1922 wiemy, że było inaczej, że uznawano rok 1920.

    Uznawano rok 1920 nawet wtedy gdy w nazwie była już "Legia". Budzi to wątpliwość co do pochodzenia tej nazwy. Jakie ówczesne źródła (pytam bo nie wiem, nie by kwestionować) wkazują, że nazwa nawiazywała do Legii '1916 ?

    Mamy zatem WKS zorganizowany w 1920, który w pewnym roku (którym?) zmienia uznawaną przez siebie datę założenia na rok 1916. To prawda, ze WKS ma wtedy jedną, wkrótce dwie arcyważne osoby z Legii '1916 jednak pytanie brzmi czy kluby - po jakimś czasie, a zatem wstecz - mogą sobie zmieniać datę powstania?

    W tym wypadku w roku 1920 mamy brak ciągłości, mamy formalnie nowy klub, z nową nazwą, który nie nawiązuje do poprzednika (uważa się za nowy) i ma inny herb. Hmm...

    Zostaw komentarz:


  • Foxx
    odpowiedział(a)
    Korzystając z okazji, przypominam dwa dyżurne teksty z czasów bardzo starej dyskusji z kibicami KSP. Obejmują zbiorczo większość podnoszonych przez nich wątków

    Zamieszczone przez Foxx
    Poniżej moja odpowiedź z Kibice.net. Generalnie sklada się z trzech punktów:

    1. Gawkowski przemilcza fakty nie pasujące do założonej teorii. Np. korzystając z faktu istnienia konfliktu Mielecha z działaczami rzutującego na jego identyfikację z kolejnymi formalnymi strukturami klubu, grając kontekstem użycia nazwy "Legia", "historyk" próbuje nam wcisnąć, że Mielech nie utożsamiał Legii legionowej z warszawską. Jakby ktoś swoją wiedzę opierał tylko na tej "publikacji" - musiałby dojść do wniosku, że tak było. A tak nie było. Już w pierwszej odpowiedzi K. w NL był cytat z podsumowania własnej kariery przez samego Mielecha:

    "Swoją karierę sportową w Legii zakończyłem 10 kwietnia 1927 roku meczem z Polonią (2-2). W Legii zaczęłem występować w kwietniu 1916 roku i grałem przez 7 lat (z przerwami) biorąc udział w ponad 100 spotkaniach i strzelając około 60 bramek."

    Sam Gawkowski w odpowiedzi NL pisze, że słowa te padly tuż przed śmiercią Mielecha, czyli są niejako jego ostatnim słowem na ten temat. Czy "profesjonalny historyk" mógł coś takiego pominąć w pierwszym "atykule"? Nie wiem, jak Szczepłek mógłby "zmienić zdanie", skoro bazuje na tym samym źródle, które się nie zmieniło tylko dlatego, że Gawkowski je zignorował, bo "stanowiło absolutny wyjątek". Pisze też o "rzekomym jubileuszu" w 1966, ignorując fakt, że Legia od momentu reaktywacji nigdy nie uznawała za rok powstania klubu daty innej, niż 1916, a pierwszy jubileusz obchodziła w... 1926. Ale tego również się nie dowiemy z tej "publikacji". Znamy pewien klub, który przez lata obchodził oficjalne jubileusze roku założenia 1915, a obecnie 1911, prawda? Czy któryś z nich Gawkowski nazwał "rzekomym"?

    2. Związki między Legią legionową, a WKS. Tu również Gawkowski nie jest w stanie obronić swoich teorii. K. napisał:

    "O związkach Legii z Warszawą można mówić według Gawkowskiego dopiero od roku 1920 kiedy to na spotkaniu grona oficerów założono Wojskowy Klub Sportowy. Gawkowski podkreśla, że założycielami byli zupełnie inni oficerowie niż w przypadku legionowej "Legii", co według niego oznacza, że: "traktowanie legionowej Legii jako tożsamej z warszawską musi budzić sprzeciw każdego historyka". Jak podkreśla autor, jedyną osobą z Legii 1916 roku na zebraniu założycielskim WKS-u był Zygmunt Wasserab. Szkoda, że Gawkowski nie wyjaśnił jaką funkcję w obu przypadkach pełnił pan Wasserab. Otóż o ile pomysł założenia drużyny za czasów legionowych należy przypisać Antoniemu Poznańskiemu, o tyle idea przekształcenia drużyny w regularny klub należy właśnie do Wasseraba. Zygmunt Wasserab był zarówno pomysłodawcą założenia pierwszego wojskowego klubu piłkarskiego, jak również przewodniczącym zebrania założycielskiego Legii 1916 roku oraz wiceprezesem zarówno Legii z czasów Legionów, jak i w Wojskowym Klubie Sportowym. Był on również gorącym orędownikiem dodania do nazwy WKS członu Legia i nawiązania do tradycji Legii 1916 roku, co mu się oficjalnie udało dwa lata później. Od roku 1916 do 1927 mimo różnych zawirowań sprawował w Legii funkcje ściśle kierownicze, w zarządzie klubu najczęściej na stanowisku wiceprezesa. Nie chodzi zatem o pionka ani o portiera. Właśnie osoba Zygmunta Wasseraba - czy to się Gawkowskiemu podoba czy nie - uwiarygodnia ciągłość historyczną pomiędzy Legią 1916 roku a Legią do czasów dzisiejszych."

    Gawkowski w przytoczonym przez Ciebie tekście "prześlizguje się" nad sednem - kwestią funkcji sprawowanych przez Wasseraba w kolejnych wcieleniach Legii, i wiedząc że tu nic nie wskóra - skupia się na próbach podważenia drugoplanowej, dalszej części tego fragmentu tekstu, w której wymieniani są różni zawodnicy, podając własną interpretację, czy w danej chwili reprezentowali oni Legię, czy Galicję. Dlaczego jednak w swoim artykule nie napisał o roli Wasseraba, na siłę robiąc z kluczowej osoby jednego z setek anonimowych działaczy, ani słowem nie odnosząc się do stanowisk zajmowanych przez niego w strukturach Legii? Czyżby kolejny "absolutny wyjątek"?

    3. Gawkowski stosuje zupelnie inne kryteria w badaniu genezy Legii (gdzie skupia się na formalnych strukturach, walnych zebraniach, itd.) i Polonii (gdzie dla odmiany szuka jakichkolwiek, choćby najluźniejszych, związków między kolejnymi formami organizacyjnymi, a nawet pre-organizacyjnymi - kwestia owych "zaczątków", które mnie rozbawiły w Twoim pierwszym cytacie). I tu wkleję cytat, który Cię zaskoczy (i, podobnie jak kiedyś, wyjaśni trochę Animatronicowi ). Ponieważ, jak pisałem, ta dyskusja od czasu do czasu wraca - kolega Alien poczynił kiedyś bardzo przytomny post na ten temat. Gdyby Waszych "historyków" było stać na takie zdroworozsądkowe podejście, w ogóle nie byłoby sprawy.

    Zamieszczone przez Alien_KSP
    widzisz Animatronic - gdyby stosowac wzorce zachodnie - tzn. powstanie statutu klubowego, obranie barw i herbu to i KS Cracovia za date powstania miałaby rok 1907, kiedy doszlo do fuzji pomiedzy druzyna Szeligowskiego (koszulki w bialo-czerwone pasy), a Akademickim Klubem Sportowym Cracovia (niebieskie koszulki z biala szarfa). poniewaz jednak obie druzyny, ktore powolaly KS Cracovia powstaly w 1906 - ta date uwaza sie za date powstania klubu. w Anglii, Holandii czy Francji byloby to odrazu zakwestionowane - tam fuzja jest jednoznaczna z zalozeniem nowego klubu.
    Polonia Warszawa powstala jako fuzja trzech druzyn szkolnych Korony, Stelli i Merkurego, ktore same w sobie istnialy juz od 1908 - ale pierwszy mecz rozegrala w listopadzie 1911 z... Korona zreszta, ktora jak widac mimo fuzji istaniala nadal - troche bylo to wszystko skomplikowane . dlatego obecnie ta date przyjmuje sie jako powstanie KSP, choc oficjalnie jako samodzielny klub Polonia zaczela funkcjonowac w pazdzieniku 1915 roku. czyli znowu - z polska dowolnoscia mamy jako date powstania 1911 - na zachodzie by nam wpisali 1915.
    to samo nasi lokalni rywale - jako druzyna sportowa Legia powstala w 1916 i zostala rozwiazana rok pozniej. w 1920 powstal WKS Warszawa, ktory w 1922 przeprowadzil fuzje z... Korona (tak, tak - ta sama co kiedys z Polonia ) - nowy klub nazwano Legia i uznano za spadkobierce druzyny z 1916 - i znowu polskie realia wg. mnie dopuszczaja uzywanie przez Legie tego roku jako daty powstania - zachodnie by to wykluczyly i wyznaczyly date powstania na 1922.
    Po prostu przed 1918 kiedy Polska nie funkcjonowala jako samodzielne panstwo zakladanie polskich stowarzyszen sportowych bylo zaleznie od miasta trudne, bardzo trudne, albo wrecz niemozliwe. stąd kluby czesto przyjmuja jako date powstania klubu stworzenie zrebow druzyny, tudzież powstanie innej druzyny, ktorej tradycje zostaly później przejete.
    Jest to dość proste i logiczne. Uczciwe rozwiązania są tylko dwa: albo przyjmuje się podejście "polskie" (nieformalne) w odniesieniu do opisu historii obu klubów, albo "zachodnie" (formalne). Tymczasem u Was (i co gorsze u "historyka", legitymizującego swoje nieuczciwe podejście zacną stopką redakcyjną periodyku "Mówią Wieki", nie podając jednak w notce o autorze, że współpracuje z pismem kibiców Polonii i "swój szalik" nie tyle "odklada na półkę", co chowa pod sweter) zdecydowanie dominuje świadome zróżnicowanie metody.

    Powtarzam jeszcze raz - gdyby Gawkowski podszedł do sprawy uczciwie, nie byłoby tematu. Ale nie podszedł.

    Kwestia uporczywego "zainteresowania" Legią sympatyzujących z Polonią autorów, którzy nie mogą się oprzeć przed wciskaniem nam "jedynie slusznej" historii nie tylko Legii, jako klubu, ale nawet jej kibicowania (kardiologiczna analiza zawartości serc Warszawiaków przed II wojną) zasługuje na oddzielny tekst...

    Cała dyskusja ---> http://www.kibice.net/forum/viewtopi...=asc&start=100
    http://forum.legialive.pl/showthread.php?p=310559

    Zamieszczone przez Foxx
    1. Powstanie i warszawskość Legii.

    Nie chce mi sie parafrazować cudzych tekstów, więc wkleję. Galicyjskie początki, czyli tzw. "Legia legionowa" vel "drużyna legjonowa":

    "Można zaryzykować stwierdzenie, że nie byłoby dzisiejszej Legii, gdyby nie wybuch I wojny światowej. Spotkanie się w tym samym miejscu, w tym samym czasie, takich a nie innych - połączonych wspólną pasją i jednakowymi chęciami - ludzi, umożliwił właśnie globalny konflikt zapoczątkowany zamachem w Sarajewie. Zapewne w pierwszych latach poprzedniego ustroju - czasach powszechnego hołubienia wszelkich służb mundurowych - ktoś wpadłby na pomysł, by stolica miała swój centralny klub wojskowy, jednak zarówno jego charakter, jak i nazwa znacznie różniłyby się od urokliwej przeszłości drużyny powstałej w drugim dziesięcioleciu ubiegłego wieku. Była wiosna 1915 r., wielu sportowców znalazło się w wojskowych szeregach. Część z nich, skupiona przez Józefa Piłsudskiego pod egidą jego Legionów Polskich - walczących w służbie Cesarza Austro-Węgier - stacjonowała w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. W czasie przerw w walkach i ćwiczeniach militarnych chętnie uprawiali sport, a ich szczególną sympatią cieszyła się piłka nożna (zdecydowana większość z nich pochodziła z silnych wówczas futbolowo okręgów: krakowskiego oraz lwowskiego). Pomysłodawcą powołania jednego z wielu wówczas zespołów wojskowych był Antoni Poznański. Pierwsze treningi, wewnętrzne gierki, z czasem również nieoficjalne mecze przeciw innym - na prędce utworzonym - ekipom, tylko umacniały ów zapał. Niezła zaś gra, spore zaangażowanie, osiągane wyniki, a przede wszystkim chwilowe ustabilizowanie się sytuacji na froncie i przychylność dowództwa, doprowadziły do zalegalizowania futbolowej działalności żołnierzy-piłkarzy. Toteż już w połowie marca 1916 r. (przyjmuje się okres między 5, a 15 marca 1916 r., bowiem dokładna data nie zachowała się w archiwach), na wniosek chorążego Zygmunta Wasseraba, w kancelarii kompanii sztabowej Komendy Legionów Polskich w lasach niedaleko Maniewicz na Wołyniu (tereny dzisiejszej Ukrainy) - gdzie w międzyczasie przeniosły się Legiony - odbyło się założycielskie zebranie piłkarskiej drużyny sportowej. Miała ona ambicję wyróżnić się ponad inne istniejące wówczas wojskowe zespoły w Legionach Polskich, składające się w zasadzie wyłącznie z żołnierzy konkretnych pułków, kompanii czy brygad i z luźnej ekipy przemienić się w pierwszy wojskowy klub sportowy z własnymi władzami, statutem i barwami. Prezesem mianowano chorążego Władysława Groele, a na wniosek zmobilizowanego piłkarza Cracovii - plutonowego Stanisława Mielecha (późniejszy strzelec pierwszej bramki w historii mistrzostw Polski), przybrał on nazwę "drużyna sportowa Legja" (pisownia oryginalna). Od połowy lat 60. XX w. wielu historyków hołduje tezie, że miała ona nawiązywać do tradycji legionów Cesarstwa Rzymskiego, walczących w Anglii i zapoznających tamtejszą ludnoŚć z prawzorem współczesnego futbolu - grą o nazwie "harpastum". To jednak wierutna bzdura, wynikająca - a jakże by inaczej - z ówczesnej poprawności politycznej, co gorsza powtarzana później bezmyślnie przez kolejnych autorów. Jej geneza jest zdecydowanie prostsza i bardziej oczywista. Legia - naturalnie od Legionów... ale tych, które tworzyli Mielech wraz z kolegami. Jako barwy obrano białe koszulki i białe spodenki, jednakże wzdłuż trykotów przebiegał ukośnie czarny pas. Miała to być analogia do Czarnych Lwów - powszechnie (choć mylnie) uważanego za najstarszy piłkarski klub powstały na ziemiach polskich, świadcząca że Legia to pierwszy na nich zespół wojskowy. Herbem zaś, stała się biała litera "L" na czarnym tle (dziś jest na odwrót). Niemal od razu drużyna zaczęła rozgrywać pierwsze spotkania i - co warte odnotowania - żadnego z nich nie przegrała. Najstarsze zachowane rezultaty informują o zwycięstwach "Wojskowych": 7-0 nad Dywizyjnym Zakładem Sanitarnym oraz 6-4 i 3-1 przeciwko 4 pułkowi piechoty Legionowej, a także remisie 3-3 z 6 pułkiem piechoty Legionowej. Lipcowa ofensywa wojsk rosyjskich sprawiła, że Legiony musiały wycofać się bardziej na zachód. W ten to właśnie sposób drużyna znalazła się w Warszawie i od jesieni 1916 r. nierozerwalnie związana jest wyłącznie z tym miastem, choć - co ciekawe - w momencie przenosin nie było niej ani jednego warszawiaka. 29 kwietnia 1917 r. na Agrykoli "Legioniści" po raz pierwszy zagrali w dzisiejszej stolicy, remisując z tutejszą Polonią 1-1. Jeszcze lepiej zaprezentowali się oni 19 sierpnia 1917 r., podczas zwycięskiego (2-1) pojedynku w Krakowie z tamtejszymi "Pasami", po którym zostali powszechnie uznani za nieoficjalnych mistrzów Polski. Wszystko zaczynało wyglądać coraz lepiej, jednak tuż po zakończeniu wojny - w listopadzie 1918 r. - zdecydowana większość żołnierzy została zdemobilizowana i mając taką możliwość wróciła w swe rodzinne strony, co spowodowało rozwiązanie zespołu."

    Od "drużyny legjonowej" do warszawskiej Legii:

    "stan taki utrzymywał się do końca roku 1919, gdy to grupa zawodowych już żołnierzy byłej armii legionowej (przeważnie wyższych stopni, głównie zaś oficerów) postanowiła wskrzesić drużynę, w której występowała zaledwie kilkanaście miesięcy wcześniej. Efekt ich starań zwieńczono 14 marca 1920 r. w salach kasyna oficerskiego warszawskiego Zamku Królewskiego oficjalnie reaktywując Wojskowy Klub Sportowy Warszawa (jeszcze bez nazwy "Legia"), z pułkownikiem Aleksandrem Litwinowiczem, jako prezesem. Dla uczczenia odrodzonej półtora roku wcześniej ojczyzny za barwy klubowe postanowiono przyjąć obydwa kolory narodowe, czyli biały i czerwony. Miesiąc później - 18 kwietnia 1920 r. - piłkarze rozegrali swój pierwszy mecz, zwyciężając 13 pułk piechoty 5-1, zaś 9 maja 1920 r. pokonali aż 9-2 Mission Francaise. Rok ten - podobnie jak i następny - okazał się mimo wszystko niezbyt dobry pod względem wyników sportowych, bowiem z racji agresji bolszewików na ziemie odrodzonej Polski, wielu ówczesnych piłkarzy musiało chwycić za broń i udać się na front, by strzec niepodległości ojczyzny. Nie dziwi więc fakt, że w 1920 r. zarząd okręgu warszawskiego nie desygnował WKS-u do premierowych - choć z powodu wspomnianej wojny z bolszewicką Rosją nie dokończonych - mistrzostw Polski. W tamtych czasach zdecydowanie dynamiczniej rozwijały się kluby "cywilne" aniżeli wojskowe, bowiem w tych drugich grali właściwie tylko żołnierze z służby zasadniczej, często zupełnie przypadkowi, mający naturalnie inne (ważniejsze) obowiązki, co w oczywisty sposób utrudniało działalność stricte sportową (a trzeba pamiętać, że czynny udział cywili w klubach wojskowych był zakazany statutowo). Rok później - w pierwszej fazie (rozgrywki na szczeblu poszczególnych okręgów, czyli tzw. Klasy A) kolejnych mistrzostw Polski - WKS zajął w okręgu warszawskim ostatnie (trzecie) miejsce (przegrywając w dodatku wszystkie cztery spotkania i strzelając w nich zaledwie... jedną bramkę), ulegając 8 czerwca 1921 r. w inauguracyjnym meczu stołecznej Koronie 0-3 (podobnie jak w czterech następnych edycjach eliminacje wygrała Polonia Warszawa i to ona awansowała do tury finałowej). Jako, że w takich warunkach ciężko było zbudować silną drużynę władze klubu zdecydowały się na radykalne rozwiązanie. 31 lipca 1922 r., podczas nadzwyczajnego walnego zgromadzenia członków uchwalono nowy statut, wzorowany na dokumencie założycielskim lwowskiej Pogoni, a dopuszczający udział w działalności klubu również osoby cywilne oraz dodano do dotychczasowego członu WKS słowo LEGIA (pełna nazwa brzmiała więc Wojskowy Klub Sportowy "Legia" Warszawa). W zasadzie dopiero od tego dnia można oficjalnie mówić o Legii Warszawa, jako takiej. We wrześniu tegoż roku doszło ponadto do połączenia z pierwszym pogromcą - wspomnianą Koroną, a korzyści z fuzji miały odnieść obie strony. Od lipca 1922 r. Legia - jako pierwsza w Warszawie - posiadała już bowiem swój własny plac gry - tzw. boisko Dowództwa Okręgu Korpusu." (...) 9 sierpnia 1930 r. - po trzyletniej budowie - uroczyście otwarto przy ulicy Łazienkowskiej - Stadion Wojska Polskiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, a podczas jego inauguracji Legia zremisowała w towarzyskiej potyczce z Europą Barcelona 1-1.(...)"
    http://legialive.pl/historia/

    2. Legia w czasach '45 - '89/kluby za komuny. W historii Legii z tamtych lat można wyodrębnić następujące okresy: - do listopada 1949, gdy powołany w kwietniu '45 I WKS Warszawa zaczął rozgrywać mecze przy Łazienkowskiej, by w czerwcu oficjalnie powrócić do nazwy WKS Legia Warszawa. Wśród organizatorów byli przedwojenni działacze, którzy jednak szybko "znikali" (szerszy opis działań władz komunistycznych wobec nich m.in. w: Andrzej Gowarzewski, Stefan Szczepłek, Legia Warszawa. 80 lat "Zielonych" - księga jubileuszowa, Katowice 1995) - między listopadem '49, a początkiem lipca '57, gdy po stalinowskiej "reformie" systemu klubowego pozmienianio klubom nazwy i stworzono sieć resortową. W przypadku wojska był to klub centralny z filiami: CWKS Wrocław (późniejszy Śląsk) oraz CWKS Kraków (Wawel). W tamtym okresie kluby były praktycznie sportowymi agendami resortów. Zabawne są więc jakiekolwiek zarzuty ze strony kibiców klubów związanych w tamtym okresie np. z ministerstwem przemysłu ciężkiego, milicją, czy kolejnictwem. Każdy grał swoje. - '57 - '80. Po powrocie do tradycyjnej nazwy, komunistyczne praktyki w wersji light. No i dochodzimy do zabawnej legendy klubów kolejowych i np. Górnika. Sytuacja każdego z nich była trochę inna. Sekcję piłkarska warszawskiej Polonii dotknęły dwa nieszczęścia naraz. Nieudolni działacze oraz uczynienie faworyta poznańskiego KW PZPR "centralnym" klubem gałezi kolejowej doprowadziło do wieloletniej sportowej marginalizacji. O tym, że mogło być inaczej, świadczą wspaniałe sukcesy w lekkiej atletyce (Irena Szewińska), czy koszykówce. I to chyba tyle na temat odwiecznego "mesjanizmu" kibiców "Czarnych Koszul", mocno podkręcanego przez działacza, który na liscie Wildsteina figuruje jako TW. Sytuacja Górnika Zabrze była najbardziej czytelna. Gałęź przemysłu, która w epoce Gierka wygenerowała "arystokrację proletariatu" nie mogła być niedoinwestowana. I nie była - o czym świadczy liczba tytułów. W podobnych dyskusjach (nad tym, ile poszczególne kluby zawdzięczają komunie) zawsze proponuję prosty test. Porównanie ich wyników sportowych przed II wojną, po niej i po '89. - '80 - '89. Władze PRL mają na głowie poważniejsze rzeczy, niż piłka nożna, czego następstwem jest początek postkomunizmu w tej dyscyplinie sportu (świetnie ukazanego w "Piłkarskim Pokerze"). Jednocześnie w kilku miastach pojawiają się na trybunach elementy protestów społecznych. Bezapelacyjnym liderem był Gdańsk, w którym wystąpiła "unia personalna" tamtejszej Federacji Młodzieży Walczącej z najaktywniejszymi kibicami Lechii. Inne miasta, to: Kraków (Wisła), Wrocław (Śląsk), Szczecin (Pogoń) i Warszawa (Legia). W nieco mniejszym stopniu Gdynia (Arka) i Lubin (Zagłębie). I to chyba tyle w telegraficznym skrócie
    Chętnych zapraszam do lektury uzupełniającej

    http://foxx-news.blogspot.com/2008/0...ekawostek.html
    Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].

    Zostaw komentarz:


  • FortArt
    odpowiedział(a)
    Skoro już mnie cytujecie w tym wątku to ja mam taką sprawę.
    Czy ja mógłby prosić o odniesienie się do tego artykułu
    http://www.wikipasy.pl/Plik:Polska_Z...1922-12-10.jpg ?
    Chodzi oczywiście o drugi i trzeci akapit. Autorem jest działacz i kronikarz Legii. Wynika z niego, że mimo używania nazwy "Legia" klub nie nawiązywał do tradycji drużyny Legionów Polskich i za datę powstania uważał rok 1920.
    Ostatnio edytowany przez FortArt; [ARG:4 UNDEFINED].

    Zostaw komentarz:


  • Snopek
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Raffi Zobacz posta
    oczywiście że WKS - zobacz na programy meczowe, proporczyki z meczów pucharowych z tych lat itp.
    Vide (1966):
    http://photos01.allegroimg.pl/photos...42/631874278_1
    Za to moment powrotu jest nie do końca jasny, ale to parę lat później.

    A kibice Lecha do tej pory śpiewają o "Kolejorzu", mimo że Kolejarza Poznań nie ma już od 1957
    Masz rację, dziś w empiku zajrzałem do "Ich Legii", są tam zdjęcia z obchodów 50 lecia istnienia klubu, na których można zauważyć nazwę "WKS Legia". Natomiast powrót o którym napisałeś, rzeczywiście nastąpił na początku lat 70-tych. Poniżej zdjęcie z 1974 roku, na proporczyku widać "CWKS Legia".

    Ostatnio edytowany przez Snopek; [ARG:4 UNDEFINED].

    Zostaw komentarz:


  • crolick
    odpowiedział(a)
    Ciekawe, zawsze myślałem, że tak to na Śląsku mówią. Dzięki!

    Zostaw komentarz:


  • matx
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez legart Zobacz posta
    Gwara poznańska, tak samo mówia gorzoła, a nie gorzała
    Albo kominiorz zamiast kominiarz. "Nie strasz dzieci kominiorzem" kiedyś w robocie mi jeden poznaniak przez telefon powiedział.

    Zostaw komentarz:


  • legart
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez crolick Zobacz posta
    No właśnie - a dlaczego śpiewają o Kolejorzu a nie Kolejarzu?! Jakaś gwara czy co?

    Gwara poznańska, tak samo mówia gorzoła, a nie gorzała

    Zostaw komentarz:


  • crolick
    odpowiedział(a)
    No właśnie - a dlaczego śpiewają o Kolejorzu a nie Kolejarzu?! Jakaś gwara czy co?

    Zostaw komentarz:


  • Raffi
    odpowiedział(a)
    oczywiście że WKS - zobacz na programy meczowe, proporczyki z meczów pucharowych z tych lat itp.
    Vide (1966):
    http://photos01.allegroimg.pl/photos...42/631874278_1
    Za to moment powrotu jest nie do końca jasny, ale to parę lat później.

    A kibice Lecha do tej pory śpiewają o "Kolejorzu", mimo że Kolejarza Poznań nie ma już od 1957

    Zostaw komentarz:


  • Snopek
    odpowiedział(a)
    Pozwolę sobie odświeżyć stary temat. Jak słusznie RG zauważył, nazwa "Drużyna Legionowa" była tylko nazwą potoczną. Jednak wątpliwości budzi fakt, jak drużyna nazywała się, po reorganizacji klubów wojskowych w 1957 roku. Jedynie co jest pewne powrócił człon "Legia", pewności nie ma czy była to "CWKS Legia" czy "WKS Legia". Opcja nr. 2 podawana między innymi przez encyklopedia FUJI - która co ciekawe z góry przeprasza za pomyłki - jest jak dla mnie nieprawdziwa, gdyż człon "centralny" który rzekomo został porzucony, nie miał prawa przetrwać choćby w potocznym nazewnictwie, przez tak długi okres. A może jest coś o czym po prostu nie wiem

    Zostaw komentarz:


  • DobryChłopak
    odpowiedział(a)
    Coś Ty zrobił, przecież KSP będzie teraz musiało pozmienać co drugi post na swoim forum ;]

    Zostaw komentarz:


  • RG
    odpowiedział(a)
    Taka ciekawostka od autorow wikipasow:

    "Odkryłem to nieświadom rangi stosunkowo dawno temu, ktoś mi jednak
    ostatnio wyjaśnił, że burzy to pewne ustalone poglądy. Wrzucam zatem,
    póki konto jeszcze nie skasowane, na grupę.

    Jak wiadomo Legia Warszawa postała z drużyny działającej przy komendzie
    Legionów Polskich. Uważa się, że jej pierwszą nazwą była "Drużyna
    Legionowa", a używanie nazwy "Legia" przed reaktywacją klubu w latach
    20-tych ma być podobno fikcją.


    Otóż z całą pewnością nazwy "Legia" używano już w 1917!
    Tak właśnie nazwała jeszcze-nie-warszawiaków krakowska prasa przy okazji
    meczu z Cracovią 19 sierpnia 1917. Nazwa "Drużyna Legionowa" nie pada
    ani razu.

    Komplet dowodów (fotokopie dzienników Czas i IKC) na WikiPasy.pl
    http://www.wikipasy.pl/Grafika:IKC_1917-08-19.jpg
    http://www.wikipasy.pl/Grafika:IKC_1...-21_foto_1.jpg
    http://www.wikipasy.pl/Grafika:IKC_1...-21_foto_2.jpg
    http://www.wikipasy.pl/Grafika:Czas_1917-08-20.jpg
    http://www.wikipasy.pl/Grafika:IKC_1917-08-26.jpg
    http://www.wikipasy.pl/Grafika:IKC_1917-09-08.jpg
    i najbardziej zaskakujący:
    http://www.wikipasy.pl/Grafika:IKC_1917-06-12.jpg
    ale to chyba raczej pomyłka dziennikarza z tym 5 pułkiem"

    Zostaw komentarz:


  • b3nito
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Mery
    Zamieszczone przez b3nito
    warszawskiej to przymiotnik wiec z malej litery '8
    Noo tak cały Szymuś
    Napisałam z dużych bo mam szacunek do tego klubu


    [/b]

    Zostaw komentarz:


  • Mery
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez b3nito
    warszawskiej to przymiotnik wiec z malej litery '8
    Noo tak cały Szymuś
    Napisałam z dużych bo mam szacunek do tego klubu

    Zostaw komentarz:

Pracuję...
X