Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Historia Warszawskiej Legii

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • A wiedzieliście, zę Spartak gościł u Was tzn na stadionie Wojska Polskiego juz w 1953 roku? Nie grał z Legią, ale może kogoś to zainteresuje.

    http://retrosport.blox.pl/html

    Komentarz


    • Jak wyglądały pojedynki pomiędzy Polską a Niemcami do 1939 roku znajdziecie pod linkiem. Dwa mecze odbyły się nie gdzie indziej a na stadionie Wojska Polskiego

      http://retrosport.blox.pl/2011/09/Cz...iale-orly.html

      Zapraszam do lektury

      Komentarz


      • Bardzo ważne odkrycie!!!

        Wiem że mam spory poślizg jeżeli chodzi o kronikę kibicowską, ale oświadczam że już zacząłem się tym zajmować. I właśnie gdy przeglądałem wiślacką wikipedie natrafiłem na trop, który wskazuje że nazwa "Legia" zamiast "CWKS" była używana już przed 2.07.1957 (http://historiawisly.pl/wiki/images/...a_Warszawa.jpg)

        Gdy w drugiej połowie lat 50-tych, pozwolono klubom na przyjmowanie nazw takich jakie sobie życzą. Nasz klub skorzystał z tego prawa pół roku wcześniej, niż powszechnie wiadomo ."Przegląd Sportowy" z dnia 28 stycznia 1957 roku oznajmia(kolorem czerwony podkreśliłem PRZEDWOJENNYCH zawodników Legii):



        Natomiast transformacja z lipca 1957 dotyczyła ogólnej reorganizacji sportu wojskowego, gdzie Legia (mająca wciąż charakter CWKS-u) wraz z jej filiami (dawne OWKS-y m.in z Krakowa, Wrocławia czy Bydgoszczy) zostały upodobnione do klubów cywilnych, pod względem organizacyjnym jak i formalnym Dla dociekliwych artykuł na ten temat (PS z 13.06.1957) http://i51.tinypic.com/f553qb.jpg

        I co najważniejsze, wcale niemała reprezentacja kopaczy przedwojennych, biorąca udział w tej operacji i wysokie stanowiska jakie w jej wyniku co poniektórym przypadły, moim zdaniem mówią same za siebie. Tym samym jeden dobrze znany mit, mamy już z czaszki
        Ostatnio edytowany przez Snopek; [ARG:4 UNDEFINED].
        "Jak rozpoznać komunistę? Cóż, jest to ktoś, kto czyta Marksa i Lenina. A jak rozpoznać antykomunistę? To ktoś, kto rozumie Marksa i Lenina." - Ronald Reagan

        Komentarz


        • Snopek, tak swoją drogą, to drużyna zakładana już przez Mielecha nazywała się Legia: Drużyna Legjonowa LEGIA
          (Legia:Śląsk) Reporter: 'Wiesz co się dzieje?' - Celeban : 'Nie'.

          Komentarz


          • Zapraszam do lektury artykułu Silni ludzie.
            Zamieściłem tam ciekawą, również z perspektywy Warszawy publikację.
            Moderatorów proszę o nieusuwanie wpisu

            http://retrosport.blox.pl/2011/11/Silni-ludzie.html

            Pozdrawiam

            Komentarz


            • Klimatyczne zdjęcie!






              Niestety nie mogę ponownie odszukać strony z artykułem z tym zdjęciem, jeżeli ktoś zna/da radę proszę linka wrzucić.
              NIL ZONE
              Któż umie tak jak Polak mówiąc milczeć, milcząc pić
              Tak szumieć, tak o słowo jedno zaraz w mordę bić

              Komentarz


              • Chyba nie było tej pocztówki w tym wątku. Wklejam z rewersem.



                Komentarz


                • Nie wiem czy było, ale ciekawy wywiad z Zdzisławem Sosnowskim, byłym piłkarzem Legii i Polonii.

                  Ciekawostki:


                  Także podczas wojny? Wtedy przecież trudniej było grać w piłkę.

                  - Rozgrywki miały swój terminarz, godziny meczów, graliśmy w różnych miejscach - w Piasecznie, na Ochocie w ogródku jordanowskim, na Polu Mokotowskim, na Podskarbińskiej na Pradze. Najpierw występowałem w drużynie Pawianka. Założyli ją chłopcy - tak jak ja - mieszkający na Pawiej, potem zapisaliśmy się do konspiracyjnego związku okręgowego i nazwaliśmy zespół Korona. W 1943 roku graliśmy w finale mistrzostw Warszawy, przegraliśmy. W bramce rywali, drużyny z Grochowa, stał Henio Borucz, później mój wielki konkurent do miejsca w bramce Polonii.

                  Pamiętam różne historie związane z konspiracyjną piłką. My mieliśmy w zespole Niemca Milkego, ale mówiliśmy na niego Miłkowski. Gdyby nie on... Raz żandarmeria na rogu Kijowskiej i Targowej zatrzymała naszego magazyniera, który w wielkiej torbie niósł cały sprzęt. Gdybyśmy to stracili, musielibyśmy się wycofać z rozgrywek. Milke nas wybronił. Poszedł na posterunek i powiedział, że oni nie bawią się w politykę, tylko grają. Oddali nam sprzęt.

                  Dla mnie jednak z tych czasów najdziwniejsza anegdota dotyczy zespołu Toebens z ulicy Płockiej. Dyrektorem klubu był Niemiec, kiedyś zawodnik Hamburga, kierownikiem Żyd Ludwik Marmur, a piłkarze polscy. I to podczas okupacji. To zespół, który zagrał na Polonii mecz z Niemcami, podczas wojny! (...) Znalazłem w Toebensie pracę, jako kuśnierz. To była fabryka, która szyła kurtki na front wschodni.
                  Info dość znane:

                  W Polonii dostałem pierwszy etat jako milicjant, bo przez kilka miesięcy była klubem policyjnym. Z Heńkiem Boruczem zostaliśmy oddelegowani na Wileńską, na komisariat. Byliśmy wywiadowcami. Potem Polonia stała się kolejowa.
                  Miło:

                  Legia, w której pan grał omal nie spadła z ligi?

                  - To ja ją uratowałem przed spadkiem. Zagrałem świetny mecz w Poznaniu z Lechem. Dziś prezes Piekarzewski (honorowy prezes Polonii) ma do mnie pretensje, ale sumienie nie pozwalało, trzeba było grać najlepiej, jak się umie.
                  Ciekawe:

                  Wskazałby pan najlepszego zawodnika w historii Polonii?

                  - Wszyscy mówią o Szczepaniaku. Pamiętam, jak w meczu z AKS-em puściłem bramkę. Strasznie to przeżywałem, ale potem podszedł do mnie były bramkarz reprezentacji Polski Madejski i powiedział: "Nie martw się, bo przez Władka nie zdobyliśmy medalu na olimpiadzie. To on popełnił błąd". Szczepaniak był strasznie popularny. W żydowskiej dzielnicy na Pawiej każdy chciał być Szczepaniakiem. On był też nietykalny. Ze współczesnych piłkarzy trudno mi powiedzieć o kimkolwiek, nie obserwuje tego tak dobrze.


                  http://www.sport.pl/pilka/1,70997,10...s_to_byly.html

                  Poza tym gadka, że po wojnie na KSP 15 tysięcy, u nas mniej - ale to pewnie tyle warte co opowiastki, że przed wojną było podobnie..
                  "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                  Komentarz


                  • Olo Kwiatkowski przeprowadzał wywiad, więc musiał dać pożywkę swoim tradycyjnym fobiom

                    dla mnie najciekawszy jest wszakże ostatni akapit pierwszego fragmentu ;] , w kontekście:

                    W roku 1944 w grupie rozgrywkowej A zabrakło K.S. "Polonii", ponieważ najlepsi zawodnicy odeszli do klubu.utworzonego przez jednego z kolaborantów - niejakiego Marmora z niemieckiej firmy Toebensa.
                    a tych co odeszli, wykluczono z rozgrywek ligowych
                    podpis cyfrowy <--------
                    ================
                    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

                    Komentarz


                    • Apropos:

                      Można jakoś dotrzeć do wyników i zestawu drużyn walczących pod okupacją o Mistrzostwo Warszawy?
                      "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                      Komentarz


                      • Jest w wielu opracowaniach, jednak bardziej pobieżnie niż szczegółowo, także o komplet wyników może być ciężko. Ja osobiście nigdy się w to specjalnie nie zagłębiałem, mam jednak kilka "tabeli" końcowych.

                        1942: Polonia, Okęcie, Olimpia, Fala, Wir, Wawer, Piaseczno, Błysk.

                        1943: Polonia, Piaseczno, Marymont, Wawer, Olimpia, Okęcie, Gołków, Wir, Jutrzenka, Mirków

                        1944: Grochów, Korona, Wawer, Olimpia, Ursus, Piaseczno, Jutrzenka, Fala, Okęcie, Wir

                        Co ciekawe byli piłkarze KSP jako Polonia grali dopiero od 1942 roku, wcześniej było to KS Bimber i KS Czarni.

                        A Szczepaniak nie był wielbiony tylko na dzielnicy żydowskiej, bowiem jak informuje Sieniarski w księdze jubileuszowej Polonii, Rada Państwa uznała go za człowieka zasłużonego dla Polski Ludowej, więc podczas obchodów 50-lecia KSP, Ignacy Loga-Sowiński(sic!) odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi. To tak przy okazji, bo jak wiadomo nie zawsze się o tym mówi
                        "Jak rozpoznać komunistę? Cóż, jest to ktoś, kto czyta Marksa i Lenina. A jak rozpoznać antykomunistę? To ktoś, kto rozumie Marksa i Lenina." - Ronald Reagan

                        Komentarz


                        • Snopek, ale czym konkretnie się zasłużył (to odnośnie Szczepaniaka)? Bo zasłużonym dla PRL nie można było być. Można było być np. zasłużonym kolejarzem, hutnikiem etc.

                          Komentarz


                          • w "sektorze uspołecznionym" czasami nawet za wysługę lat dawali (zwł. w administracji). No ale to już gdybanie.
                            podpis cyfrowy <--------
                            ================
                            Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

                            Komentarz


                            • Snopek jak możesz to napisz jeszcze "ku pamięci" w którym to roku obchodzili oni te swoje 50 - lecie
                              Ostatnio edytowany przez Praha; [ARG:4 UNDEFINED].
                              http://przegladpraski.pl/

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez crolick Zobacz posta
                                Snopek, ale czym konkretnie się zasłużył (to odnośnie Szczepaniaka)? Bo zasłużonym dla PRL nie można było być. Można było być np. zasłużonym kolejarzem, hutnikiem etc.
                                Co nie zmienia faktu, że to odznaczenie, nadawane było notabene za zasługi dla państwa.

                                Czym zasłużył się Szczepaniak? Zapewne tym samym co klub tzn. "krzewienie kultury fizycznej i upowszechnienia sportu wśród młodzieży robotniczej". Prócz niego indywidualne odznaczenia otrzymali jeszcze: Stanisław Czerniak (kierownik kolarzy), trener kopaczy Gebenthner, Henryk Jaźnicki i to wszystko. Sam Szczepaniak otrzymał też tytuł "Zasłużonego Mistrza Sportu", podczas spotkania działaczy i sympatyków klubu z przedstawicielami władz państwowych. Odbyło się ono właśnie w ramach obchodów 50-lecia, w sali teatru "Ateneum" we wrześniu 1965 roku (odnośnie poprzedniego wpisu). Przede wszystkim nie zapominajcie, że w końcu mowa tu o legendzie klubu znienawidzonego przez władze, którego istnienie towarzyszom na Kremlu spędzało sen z powiek

                                Jeśli ktoś jest bardziej dociekliwy, może dowiedzieć się więcej z ówczesnej prasy (podałem datę, więc łatwo znaleźć), dla mnie temat jest zamknięty. Koniec z off topem
                                "Jak rozpoznać komunistę? Cóż, jest to ktoś, kto czyta Marksa i Lenina. A jak rozpoznać antykomunistę? To ktoś, kto rozumie Marksa i Lenina." - Ronald Reagan

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X