Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Legia - Jagiellonia Białystok [23. kol. Ekstraklasy 2019/20, 22.02.2020, godz. 17:30]

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Kvrwa tego nie da się czytać, 4 strony najeba.ne a tu 70% z tego kijek pisze i to same pierdoły, że się Wam chce z nim w dyskusje wchodzić.
    Co do samego meczu to brawo, brawo za walkę, za zapie.dalanie do ostatniej minuty, co jest rzadkością w naszym klubie. Pełna kontrola i dominacja, taką Legię chcemy oglądać! Z 2giej strony nie ma też się co napalać, bo ta Jaga z dzisiaj to mega kiepski zespół, który nic nie potrafił zrobić, prawdziwa weryfikacja za tydzień, byłoby pięknie odjechać Probierzowi na +6
    Ostatnio edytowany przez lukasz9209; [ARG:4 UNDEFINED].
    LEGIA TO MY
    Freedom for Mary Wagner!!!

    Komentarz


    • Brawo Vuković. Szczerze to nie pamiętam żebyśmy mieli kiedykolwiek taką drużynę jaką mamy teraz. Owszem, zdarzały się czasy gdzie graliśmy jeszcze lepiej i jeszcze efektowniej ale były to czasy gdy cała gra oparta była na indywidualnościach takich jak Ljuboja, Nikolić, Radović, Duda czy Vadis. W tej chwili nikt się nie wyróżnia i nikt nie odstaje. Ta drużyna jest po prostu dobrze funkcjonującą maszyną i tutaj ogromny ukłon i wielki szacunek do Aleksandara Vukovicia na którego pamiętajmy lało się całe wiadro pomyj (włączając w to mnie). Mam wrażenie że w tej chwili w pierwszym składzie można byłoby wymienić do pięciu graczy i nie zrobiłoby to jakiejś diametralnej różnicy zespołowi. Z tego względu bardzo optymistycznie patrzę w przyszłość pod względem ewentualnych transferów z klubu - które nie oszukujmy się, na pewno będą. W tej chwili straciliśmy najlepszego strzelca i po grze w ogóle tego nie da się odczuć.

      Chociaż napisałem w sumie że zdarzało się że graliśmy efektywniej/efektowniej, a ja nawet nie jestem pewien czy i ta teza jest poprawna. Pod względem wyników chyba tylko wiosna Magiery była lepsza, ale nieraz wtedy mocno cierpieliśmy w meczach. Teraz mam wrażenie że bramki to czysta kwestia czasu. Jeśli remisujemy to w jakiś głupi sposób. Jeśli przegrywamy, to po meczach które obiektywnie rzecz biorąc równie dobrze mogły być wygrane, tylko zabrakło trochę szczęścia. Kiedy ostatni raz zagraliśmy totalną padakę której się oglądać nie dało? Nawet czasy gdy Kulenović się kopał po czole, były obiektywnie rzecz biorąc nieźle, tylko tam brakowało ataku.

      Wygląda na to że uczciwie trzeba przyznać że Mioduchowi wreszcie zaczyna się coś udawać - a przynajmniej są na to widoki, bo ostatecznie jeszcze niczego nie wygraliśmy.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Lillo Zobacz posta
        Połowa wątku przepychanie się z Kijkiem na argumenty.
        Brawo drużyna, z Craxa może być 1-0 po bilardzie na piątce.. a nie czekaj
        Z Craxą to mi się marzy 0-2 do przerwy i potem 3 kontrowersyjne bramki najepiej w 10 minucie doliczonego czasu chciałbym zobaczyć jak Probierz szaleje z rozpaczy Nie cierpię tego gościa ...

        Komentarz


        • Mecz jak mecz czyli lekkie zwycięstwo do czego na Vuko przyzwyczaił Pekhart chyba zaczął jak Necid bo tamten też chyba miał bramkę w debiucie. Oby tak nie skończył.

          Forumowy Lepper to jest zjawisko paranormalne. Luquinhas wyjaśnia go w prawie każdym meczu, został kozakiem rundy w gierce księciunia a ten o si twierdzi że jest cieniasem. Dziwi że ten specjalista Vuko takiego barszcza wystawia zawsze w pierwszym składzie. To tak jak byś chciał wmówić wszytkim, że Ziemia jest płaska. Argumentów ci nie braknie przecież masz płaską podeszwe w bucie a jak coś rzucisz na ziemię to leży a się nie turla.
          edit: literówka.

          Komentarz


          • Przyszedłem poczytać opinie o meczu a tu jak zwykle przepychanka z jednym użytkownikiem.
            I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
            Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

            To warszawskie ballady ...

            Komentarz


            • Zamieszczone przez (L)dorado Zobacz posta
              Mecz jak mecz czyli lekkie zwycięstwo do czego na Vuko przyzwyczaił Pekhart chyba zaczął jak Necid bo tamten też chyba miał bramkę w debiucie. Oby tak nie skończył.

              Forumowy Lepper to jest zjawisko paranormalne. Luquinhas wyjaśnia go w prawie każdym meczu, został kozakiem rundy w gierce księciunia a ten o si twierdzi że jest cieniasem. Dziwi że ten specjalista Vuko takiego barszcza wystawia zawsze w pierwszym składzie. To tak jak byś chciał wmówić wszytkim, że Ziemia jest płaska. Argumentów ci nie braknie przecież masz płaską podeszwe w bucie a jak coś rzucisz na ziemię to leży a się nie turla.
              A co nie może mieć własnego zdania?

              Komentarz


              • Trzeba mieć swoje zdanie, choćby pod prąd. Ale obiektywizmu za grosz nie widać. W tym i innym przypadku.

                Mecz ułożony idealnie, wiekszosc piłkarzy na poziomie, Cracovia w dupke wiec za tydzień mecz na porządne odskoczenie.
                "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
                „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

                Komentarz


                • Zamieszczone przez PTPTPT Zobacz posta
                  Brawo Vuković. Szczerze to nie pamiętam żebyśmy mieli kiedykolwiek taką drużynę jaką mamy teraz. Owszem, zdarzały się czasy gdzie graliśmy jeszcze lepiej i jeszcze efektowniej ale były to czasy gdy cała gra oparta była na indywidualnościach takich jak Ljuboja, Nikolić, Radović, Duda czy Vadis. W tej chwili nikt się nie wyróżnia i nikt nie odstaje. Ta drużyna jest po prostu dobrze funkcjonującą maszyną i tutaj ogromny ukłon i wielki szacunek do Aleksandara Vukovicia na którego pamiętajmy lało się całe wiadro pomyj (włączając w to mnie). Mam wrażenie że w tej chwili w pierwszym składzie można byłoby wymienić do pięciu graczy i nie zrobiłoby to jakiejś diametralnej różnicy zespołowi. Z tego względu bardzo optymistycznie patrzę w przyszłość pod względem ewentualnych transferów z klubu - które nie oszukujmy się, na pewno będą. W tej chwili straciliśmy najlepszego strzelca i po grze w ogóle tego nie da się odczuć.

                  Chociaż napisałem w sumie że zdarzało się że graliśmy efektywniej/efektowniej, a ja nawet nie jestem pewien czy i ta teza jest poprawna. Pod względem wyników chyba tylko wiosna Magiery była lepsza, ale nieraz wtedy mocno cierpieliśmy w meczach. Teraz mam wrażenie że bramki to czysta kwestia czasu. Jeśli remisujemy to w jakiś głupi sposób. Jeśli przegrywamy, to po meczach które obiektywnie rzecz biorąc równie dobrze mogły być wygrane, tylko zabrakło trochę szczęścia. Kiedy ostatni raz zagraliśmy totalną padakę której się oglądać nie dało? Nawet czasy gdy Kulenović się kopał po czole, były obiektywnie rzecz biorąc nieźle, tylko tam brakowało ataku.

                  Wygląda na to że uczciwie trzeba przyznać że Mioduchowi wreszcie zaczyna się coś udawać - a przynajmniej są na to widoki, bo ostatecznie jeszcze niczego nie wygraliśmy.
                  W tym aspekcie na pewno odczujemy stratę Karbownika, gdyż w jego przypadku nie mamy na obecną chwilę godnego następcy.
                  Ostatnio edytowany przez Budyń_70; [ARG:4 UNDEFINED].

                  Komentarz


                  • Mam wrażenie, że bez Martinsa nasza gra nabrała szybkości i dynamiczności. Gwilia zagrał B. dobry mecz. Litwin na początku ok, a potem za bardzo chciał sam strzelić goła. Veso wreszcie na poziomie, choć nadal jest jak Rzeźniczak. Kuba przez X lat gry na PO nie nauczył się porządnie dośrodkowywać, a Marko ma problem z ostatnim podaniem. I tego chyba już nic nie zmieni.

                    Ciekawi mnie tylko, czy ławka Martinsa to efekt słabszej formy, czy naciski kontraktowe. Niemniej, jego brak nie był odczuwalny.

                    Teraz czas pokazać Probierzowi, gdzie jego miejsce.
                    You'll take my life but I'll take yours too
                    You'll fire your musket but I'll run you through
                    So when you're waiting for the next attack
                    You'd better stand there's no turning back.

                    Komentarz


                    • Szkoda, że Vuko nawet na chwile nie da pograć Karbownikowi na 10. Widać jej brak strasznie i jak w polskiej lidze może się udać, to europejskie puchary znów nas zweryfikują
                      Po co być innym? Po co móc liczyć tylko na siebie? Po co robić coś, o czym inni tylko marzą? Po co dorastać do tej miłości? Nie wiem, ale wiem jedno, dobrze wykonana praca to coś niesamowitego. Więc, gdy ktoś następnym razem, zada ci pytanie za milion dolarów: \"Dlaczego to robisz?\" Odpowiedz mu \"*******laj człowieku!\" Jeżeli naprawdę chcesz to wiedzieć, to ładuj sztangę i sam spróbuj.\"

                      Komentarz


                      • Co do Karbo też bym chętnie zobaczyl jak prezentuje sie na 10. Mecz pod absolutną kontrolą. Choć Cracovia na pewno postawi trudniejsze warunki.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez emil83 Zobacz posta
                          Mam wrażenie, że bez Martinsa nasza gra nabrała szybkości i dynamiczności. Gwilia zagrał B. dobry mecz. Litwin na początku ok, a potem za bardzo chciał sam strzelić goła. Veso wreszcie na poziomie, choć nadal jest jak Rzeźniczak. Kuba przez X lat gry na PO nie nauczył się porządnie dośrodkowywać, a Marko ma problem z ostatnim podaniem. I tego chyba już nic nie zmieni.

                          Ciekawi mnie tylko, czy ławka Martinsa to efekt słabszej formy, czy naciski kontraktowe. Niemniej, jego brak nie był odczuwalny.

                          Teraz czas pokazać Probierzowi, gdzie jego miejsce.
                          Wypowiedź Vuko za Legioniści.com: "Na ławce usiadł dziś Andre Martins. Jest to gracz zagrożony żółtymi kartkami i pauzą w meczu z Cracovią".

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez felixxx Zobacz posta
                            Wypowiedź Vuko za Legioniści.com: "Na ławce usiadł dziś Andre Martins. Jest to gracz zagrożony żółtymi kartkami i pauzą w meczu z Cracovią".
                            Kilkanaście dni temu Martins przedłużył kontrakt do 2022.
                            W taki meczy mógł Vuko dać Od 60-70 minuty Karbo na środku a w jego miejsce Stolara. Ale Lewczuk dał sygnał do zmiany i wszedł Remy
                            "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
                            „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

                            Komentarz


                            • Ostatnie 6 meczów na Łazienkowskiej:
                              7-0, 5-1, 4-0, 3-1, 3-1, 4-0
                              Legia to życie

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Hazardzista Zobacz posta
                                Kilkanaście dni temu Martins przedłużył kontrakt do 2022.
                                W taki meczy mógł Vuko dać Od 60-70 minuty Karbo na środku a w jego miejsce Stolara. Ale Lewczuk dał sygnał do zmiany i wszedł Remy
                                Nie wyobrażam sobie żeby na tym poziomie trener zawołał piłkarza i powiedział "dobra wygraliśmy mecz, idź sobie postrzelaj na bramkę" Nie ma opcji. Na pewno za Vuco, Karbownik z lewej obrony nie zejdzie.

                                Na marginesie kompletnie nie rozumiem płaczu Piekarskiego na ten temat. Lewy, młody, mega utalentowany obrońca z taką szybkością i stylem gry na skrzydle to skarb ...

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X