Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Vuković – trener permanentnie efemeryczny

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Kijek Zobacz posta
    A masz odrobine poczucia humoru? Już o matko kochana nie branie wszystkie na serio nie proszę.

    Ale jak nie masz to Ci wyjaśnię: nie mówię, że Ohayon to dobry piłkarz bo pachołek jak wielu ale gdyby nie ten przywołany wyżej np. Gol to chvj byś miał a nie radość po Moskwie. A o Ohayonie wspomniałem dlatego, że miał ta jebana asystę drugiego stopnia (i to było jedyne jego dobre zagranie w Legii, podanie na 3 metry do Wawrzyniaka).
    Też ci coś wyjaśnię. Nikt nie mówi, że Gol to jakiś łamaga, ani tym bardziej nie odbiera mu zasług. Natomiast tak jak Luquinhasowi daleko do VOO tak i Golowi też. Więc twierdzenie, że nie mając piłkarzy pokroju VOO czy Nikolićs nie ma się czego szukać w Europie to brednie. Legia grająca z Celticiem wcale nie miała 6 kotów jak byś chciał obecnie, bo bez tego nie ma startu. Byli to w dużej mierze przysłowiowi "solidni ligowcy" z których trener wyciągnął maksa. Tak jak i obecnie trener robi to samo z Kante czy Antoliciem. Więc daj mu dojść do tego sierpnia i zobaczymy co będzie. Wszyscy znają twoje zdanie, że jak odpadniemy to tak mówiłeś, a jak awansujemy to zasługa Vuko.

    Komentarz


    • 6 kotów nie miała ale miała Dude plus kilku baaaaaardzo solidnych zawodników wówczas (chyba wówczas w życiowej formie Brozia, duet Jodlowiec Ivica, którzy zamiatali leszczami. Kuchy I Radovic obaj super grający wówczas).
      Jedyne to co łączy tamta Legie i obecną to i wtedy i teraz mamy mamy dobrego trenera
      #teamVuko (zanim to było modne)

      Pozdrawiam sympatyków swojej działalności.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Somebody Zobacz posta
        (...) natomiast wychodzi na to, że Mioduski pierwszy raz nie przejechał się na swojej upartości i przy okazji oszczędził trochę pieniędzy na kompletowaniu nowego sztabu. (...)
        Raczej nie można opierać decyzji o pozostawieniu Vukovicia na "upartości" Mioduskiego - taka teza w ogóle nie broni, jeżeli weźmiemy pod uwagę to, co wyrabiało się w kwestiach trenerskich za tego prezesa.
        Po prostu Legia z nadzorem finansowo/licencyjnym i pustkami w kasie nie za bardzo mogła wykonać ruch z zatrudnieniem kolejnego trenera. Vuko jest po prostu na ten moment bardzo tani, a na trenera z zarobkami RSP nie można było sobie pozwolić. Z wielu rozmów okołoklubowych nasuwa się jeden wniosek: gdyby była kasa, to w połowie września już mogłoby "Vuko" nie być przy tamtych wynikach.

        Komentarz


        • Prawda jest taka, że skład z LM to był wyjątek i ogromny zbieg różnych okoliczności. Do tego wszystko odpaliło i mieliśmy efekty. Oczywiście, po takim sukcesie, powinniśmy iść do przodu, ale prawda jest taka, że obecny skład i potencjał na pewno nie jest mniejszy, niż przed LM i spokojnie stać nas obecnie na grupę LE.

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Robert E. Lee Zobacz posta
            (...)Tak jak i obecnie trener robi to samo z Kante czy Antoliciem. Więc daj mu dojść do tego sierpnia i zobaczymy co będzie. (...)
            sierpień? nie popadaj ze skrajności w skrajność
            Jeszcze w lipcu pisałeś w tym wątku:

            Zamieszczone przez Robert E. Lee Zobacz posta
            Tutaj nie widać nawet zalążka pomysłu na grę. Nie mam pojęcia co czas miałby zmienić. Kompromitacja jak ten zespół wygląda i w życiu nie uwierzę, że się to zmieni choćby za rok bez zmiany trenera bo za Vukoviciem nie stoi żaden argument merytoryczny.
            Skupmy się na razie na MP i PP. Do pucharów daleka i wyboista droga.

            Komentarz


            • Piszę o sierpniu z tego względu, że o ile w sierpniu można dyskutować, czy zarządzający klubem pomogli trenerowi osiągnąć cel w postaci fazy grupowej, o tyle w kwestii potencjału ludzkiego na tle tej marnej ligi dla mnie MP jest musem i uważam, że nie potrzeba ani jednego kota w stosunku do tego co jest obecnie by tego oczekiwać od trenera i drużyny w maju.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Peer Zobacz posta
                Prawda jest taka, że skład z LM to był wyjątek i ogromny zbieg różnych okoliczności. Do tego wszystko odpaliło i mieliśmy efekty. Oczywiście, po takim sukcesie, powinniśmy iść do przodu, ale prawda jest taka, że obecny skład i potencjał na pewno nie jest mniejszy, niż przed LM i spokojnie stać nas obecnie na grupę LE.
                Pamięć kibica jest krótka. My do LM z pomoc najlepszym składem w historii ledwo co się dostaliśmy. Na takim farcie ze to szok, dostawaliśmy kelnerów w losowaniach a i tak męczyliśmy bułe.

                Dopiero gdy zeszło powietrze, wystrzelił VOO zaczęliśmy grać.
                "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
                „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Woytek Zobacz posta
                  sierpień? nie popadaj ze skrajności w skrajność
                  Jeszcze w lipcu pisałeś w tym wątku:
                  Nie no Woytek, przyznasz chyba, że mało było przesłanek które wskazywały na możliwą poprawę i obecną jakość.
                  Zdaje się, że byłeś jedyny na forum, który pisał żeby dać czas bo treningi wyglądają dobrze.
                  Lewactwo nie jest cool!

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez boss_corleone Zobacz posta
                    Nie no Woytek, przyznasz chyba, że mało było przesłanek które wskazywały na możliwą poprawę i obecną jakość.
                    Zdaje się, że byłeś jedyny na forum, który pisał żeby dać czas bo treningi wyglądają dobrze.
                    Dlatego właśnie nie przyznam

                    Po prostu nie należy się podpalać na puchary, bo jeszcze ciężka droga do MP, które jest musem (jak zawsze), ale nikt go Legii łatwo nie odda - szczególnie, że Cracovia ma ambicje. A bez mistrzostwa szansa na puchary bedzie dość niewielka.

                    Komentarz


                    • Bardzo ciekawy tekst Treli o Vukoviciu. https://newonce.sport/2020/02/z-noga...ara-vukovicia/

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez boss_corleone Zobacz posta
                        Nie no Woytek, przyznasz chyba, że mało było przesłanek które wskazywały na możliwą poprawę i obecną jakość.
                        Zdaje się, że byłeś jedyny na forum, który pisał żeby dać czas bo treningi wyglądają dobrze.
                        Kilka osób pro-Vuko w tamtym okresie było ( ujawniło się ). A nawet jeśli nie pro-Vuko to anty-zmiana trenera.

                        Sam w poście numer #956 tego tematu tuż po odpadnięciu z Rangers napisałem ( odnosząc się do poparcia dla Vuko ):

                        "Moje będzie miał nawet w przypadku braku awansu do LE.
                        Nie wiem czy to bardziej ciekawość tego co wyrośnie z tej ewidentnie kiełkującej rośliny czy może bardziej zmęczenie ciągłymi zmianami trenerów i koncepcji."

                        Dla jasności sytuacji ( nie chcąc przypisywać sobie ewentualnego sukcesu jakim mam nadzieję będzie projekt Vuko ) dopiszę, że sam nie zatrudniłbym Vuko po Sa Pinto.

                        Po tej sytuacji gdy Mioduski zatrudniając Klafuricza poniżył Serba robiąc z niego trochę takiego gościa od atmosfery wydawało mi się, że Vuko powinien honorowo odejść. Zostając miałem wrażenie, że okazał słabość i trochę naraził się na drwiny starszyzny, przez co nie ogarnie jej jako pierwszy trener.

                        Nie zostawiłbym go również na nowy sezon po przegranym wyścigu z Piastem.

                        Jednak już w nowym sezonie można był dostrzec coś pozytywnego.

                        Na dzień dzisiejszy Vuko przekonał do siebie już całkiem duże grono kibiców. Optymizm w narodzie wraca.

                        Ja sam będąc od dłuższego czasu sceptycznym co do szans na puchary ( przez wyraźnie zubożoną jakościowo kadrę ) zaczynam wierzyć w powrót do Europy ( dzięki temu, że Vuko wyciska maksa z tego co ma ).

                        Jeśli poprzedni sezon był najgorszy ( być może w historii Legii ) w relacji "jakość do ceny" ( czyli osiągnięte wyniki i cele versus pieniądze jakie były wpompowane w pensje dla piłkarzy ) to ten rok ma szanse być dużo lepszy w tym względzie.

                        Mioduski okroił pensje, wyprzedał lub podziękował najlepiej zarabiającym a mimo to Vuko z ekipą mocno idą po dwa krajowe cele.
                        Jeśli w sierpniu dołożą trzeci europejski to będzie jak dla mnie bardzo mocna szkolna piąteczka dla Vuko.

                        O ile Mioduski zrujnował dwa ważne fundamenty ( ranking i finanse ) o tyle Vuko zbudował inny, równie ważny. Wymazał z głów piłkarzy kunktatorstwo i kalkulację. Zrobił to o czym wspominał zarówno Czerczesow jak i Magiera ( mówiąc o nauce pracowania -ten pierwszy i kulcie pracy - ten drugi ).

                        Jakiś czas temu Leśny wspomniał, że za jego czasów ekipa czuła się tak mocna, że nawet odpuszczając część meczów ligowych wiedziała, że i tak tą ligę wygra. Z jednej strony fajnie, że byli pewni siebie bo to pomaga i robi równicę w meczach z takim Lechem, który pewności siebie nie ma czy w meczach pucharowych. Tyle, że takie podejście zarówno w życiu jak i w sporcie często jest początkiem problemów ( nie przypadkowo mawia się, że pycha kroczy przed upadkiem ).

                        Śmiało można powiedzieć, że w dawnym "bogactwie" narodziło się coś negatywnego a w dzisiejszej biedzie narodziło się dla odmiany coś pozytywnego. Ale tu kolejny raz odniosę się do życia. Czy z Waszych doświadczeń nie wynika, że w życiu często bywa tak samo?

                        No więc dziś wróciliśmy do podstaw sportu. Niezależnie od przeciwnika, wyniku, pogody, dnia i godziny gramy na 100%. Nie ma oszczędzania sił na kolejny mecz czy próby wygrania nie włączając piątego biegu.

                        Stało się to o czym pisaliśmy od lat. Piłkarze mentalnie zaczęli podchodzić do swoich obowiązków jak kibice z Żylety.

                        To jest moja osobista podstawa do optymizmu na przyszłość.

                        Zachować tę podstawę, dokładać co okienko klocki, które będą chciały jej przestrzegać i za pół roku, półtora czy 2 i pół wrócimy do Europy z fajną ekipa na wzór skromnej i walecznej Vitorii Pilzno.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Finiks Zobacz posta
                          Dla jasności sytuacji ( nie chcąc przypisywać sobie ewentualnego sukcesu jakim mam nadzieję będzie projekt Vuko ) dopiszę, że sam nie zatrudniłbym Vuko po Sa Pinto.

                          Po tej sytuacji gdy Mioduski zatrudniając Klafuricza poniżył Serba robiąc z niego trochę takiego gościa od atmosfery wydawało mi się, że Vuko powinien honorowo odejść. Zostając miałem wrażenie, że okazał słabość i trochę naraził się na drwiny starszyzny, przez co nie ogarnie jej jako pierwszy trener.
                          Trafne spostrzeżenie. Vuković był po prostu był kwiatkiem do kożucha u RSP - bierny na treningach, często nieobecny i kończący kurs trenerski. Po skończeniu kursu odszedłby z Legii na pewno, w kuluarach pojawiały się takie informacje regularnie. Jednak zanim zdobył UEFA Pro wolał spokojnie siedzieć w Legii, no a potem los mu dopisał.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Zyga Zobacz posta
                            Bardzo ciekawy tekst Treli o Vukoviciu. https://newonce.sport/2020/02/z-noga...ara-vukovicia/
                            Dzięki za link. Bardzo fajny.
                            "Mamy to w sercach, umysłach na tatuażach,
                            Mamy to w kodach DNA nie masz szans tego wymazać.
                            Liczy sie tylko Nasza duma i sława,
                            Jedno miasto jeden klub ! LEGIA WARSZAWA !"

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Finiks Zobacz posta
                              Kilka osób pro-Vuko w tamtym okresie było ( ujawniło się ). A nawet jeśli nie pro-Vuko to anty-zmiana trenera.

                              Sam w poście numer #956 tego tematu tuż po odpadnięciu z Rangers napisałem ( odnosząc się do poparcia dla Vuko ):

                              "Moje będzie miał nawet w przypadku braku awansu do LE.
                              Nie wiem czy to bardziej ciekawość tego co wyrośnie z tej ewidentnie kiełkującej rośliny czy może bardziej zmęczenie ciągłymi zmianami trenerów i koncepcji."

                              Dla jasności sytuacji ( nie chcąc przypisywać sobie ewentualnego sukcesu jakim mam nadzieję będzie projekt Vuko ) dopiszę, że sam nie zatrudniłbym Vuko po Sa Pinto.

                              Po tej sytuacji gdy Mioduski zatrudniając Klafuricza poniżył Serba robiąc z niego trochę takiego gościa od atmosfery wydawało mi się, że Vuko powinien honorowo odejść. Zostając miałem wrażenie, że okazał słabość i trochę naraził się na drwiny starszyzny, przez co nie ogarnie jej jako pierwszy trener.

                              Nie zostawiłbym go również na nowy sezon po przegranym wyścigu z Piastem.

                              Jednak już w nowym sezonie można był dostrzec coś pozytywnego.

                              Na dzień dzisiejszy Vuko przekonał do siebie już całkiem duże grono kibiców. Optymizm w narodzie wraca.

                              Ja sam będąc od dłuższego czasu sceptycznym co do szans na puchary ( przez wyraźnie zubożoną jakościowo kadrę ) zaczynam wierzyć w powrót do Europy ( dzięki temu, że Vuko wyciska maksa z tego co ma ).

                              Jeśli poprzedni sezon był najgorszy ( być może w historii Legii ) w relacji "jakość do ceny" ( czyli osiągnięte wyniki i cele versus pieniądze jakie były wpompowane w pensje dla piłkarzy ) to ten rok ma szanse być dużo lepszy w tym względzie.

                              Mioduski okroił pensje, wyprzedał lub podziękował najlepiej zarabiającym a mimo to Vuko z ekipą mocno idą po dwa krajowe cele.
                              Jeśli w sierpniu dołożą trzeci europejski to będzie jak dla mnie bardzo mocna szkolna piąteczka dla Vuko.

                              O ile Mioduski zrujnował dwa ważne fundamenty ( ranking i finanse ) o tyle Vuko zbudował inny, równie ważny. Wymazał z głów piłkarzy kunktatorstwo i kalkulację. Zrobił to o czym wspominał zarówno Czerczesow jak i Magiera ( mówiąc o nauce pracowania -ten pierwszy i kulcie pracy - ten drugi ).

                              Jakiś czas temu Leśny wspomniał, że za jego czasów ekipa czuła się tak mocna, że nawet odpuszczając część meczów ligowych wiedziała, że i tak tą ligę wygra. Z jednej strony fajnie, że byli pewni siebie bo to pomaga i robi równicę w meczach z takim Lechem, który pewności siebie nie ma czy w meczach pucharowych. Tyle, że takie podejście zarówno w życiu jak i w sporcie często jest początkiem problemów ( nie przypadkowo mawia się, że pycha kroczy przed upadkiem ).

                              Śmiało można powiedzieć, że w dawnym "bogactwie" narodziło się coś negatywnego a w dzisiejszej biedzie narodziło się dla odmiany coś pozytywnego. Ale tu kolejny raz odniosę się do życia. Czy z Waszych doświadczeń nie wynika, że w życiu często bywa tak samo?

                              No więc dziś wróciliśmy do podstaw sportu. Niezależnie od przeciwnika, wyniku, pogody, dnia i godziny gramy na 100%. Nie ma oszczędzania sił na kolejny mecz czy próby wygrania nie włączając piątego biegu.

                              Stało się to o czym pisaliśmy od lat. Piłkarze mentalnie zaczęli podchodzić do swoich obowiązków jak kibice z Żylety.

                              To jest moja osobista podstawa do optymizmu na przyszłość.

                              Zachować tę podstawę, dokładać co okienko klocki, które będą chciały jej przestrzegać i za pół roku, półtora czy 2 i pół wrócimy do Europy z fajną ekipa na wzór skromnej i walecznej Vitorii Pilzno.
                              Tradycyjnie w punkt.
                              Niech szczekają.
                              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                              "
                              Janusz Waluś - czekaMY!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
                                Niech szczekają.
                                #teamVuko (zanim to było modne)

                                Pozdrawiam sympatyków swojej działalności.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X