Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Temat techniczny do "kozaka i lebiegi"

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #31
    W "klasyfikacji generalnej" pierwsze miejsca są premiowane, bo dopiero przy ich równej liczbie brane pod uwagę są drugie i potem trzecie (tak jak w klasyfikacji medalowej na igrzyskach).
    W klasyfikacji punktowej (na koniec sezonu/rundy) do tej pory było: 3 pkt-2pkt-1 pkt, ale rzeczywiscie można rozważyć większe zróżnicowanie.
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

    Komentarz


    • #32
      Też jestem za liczeniem bilansu danego zawodnika z meczu. Czyli dodawanie kozaków i odejmowanie lebieg, żeby jeden nie był w dwóch kategoriach na podium.
      Podobnie nie zaliczałbym podium w kategorii, gdyby któreś miejsce miało małą liczbę punktów. Piszesz o 3 głosach, równie dobrze może być 5%. Bo były przypadki, gdy jeden głos dał miejsce na podium, co w przekroju sezonu jest wypaczone.

      Reszta bez zmian

      Komentarz


      • #33
        Dobra, czas coś zdecydować. Wiadomo, że w kibicowskim światku i na forumce demokracja nie ma racji bytu, ale stwórzmy przynajmniej pozory (dlaczego „pozory” doczytacie poniżej ). Jest więc, to co tygrysy lubią najbardziej czyli ANKIETAAAA !!

        Do podjęcia są decyzje w dwóch kwestiach:

        I. jak podliczać głosy po danym meczu?:
        A. tak jak dotychczas, czyli głosy w każdej kategorii liczyć oddzielnie (czyli jeden piłkarz może być na podium i wśród kozaków i lebieg)
        B. „netto”, czyli po podliczeniu odejmować głosy z jednej kategorii od drugiej i w zależności od tego, których więcej piłkarz trafia do kategorii kozaków albo lebieg

        II. jak ustalać zwycięzców na koniec sezonu?:
        1. tak jak dotychczas, czyli każdą kategorię liczyć oddzielnie (czyli np. lebiegą sezonu zostaje piłkarz, który zdobył najwięcej tytułów „lebiegi meczu”, niezależnie od tego ile razy był też „kozakiem meczu”);
        2. „netto” czyli uwzględniać (np. odejmować) tytuły (i ew. 2 i 3 miejsca) z obu kategorii i o zwycięstwie decyduje wynik tych obliczeń. Nie wiem jeszcze czy byłoby to liczone z samych zdobytych „tytułów” czy w jakiejś klasyfikacji punktowej (ale mocno promującej pierwsze miejsca), ale to już kwestia drugorzędna, do ustalenia później.

        Żeby te dwa powyższe dylematy dało się rozwiązać za pomocą jednej ankiety wrzuciłem do niej cztery opcje, czyli każdą możliwą kombinację powyższych propozycji.

        UWAGA: Opcja, która wygra w ankiecie wcale nie musi wygrać Po zakończeniu głosowania podliczę glosy zdobyte prze każde rozwiązanie w ramach tych opcji i to będzie decydujące. Czyli jak np. wyniki będą: A1 – 10 głosów; A2 – 12; B1- 14; B2 – 3, to wcale nie wygra opcja „B1”, bo wezmę pod uwagę, że rozwiązanie „A” wybrały łącznie 22 osoby, a rozwiązanie „B” 17 osób i jako „wygrane” będą traktowane rozwiązania z lit. „A” (22 głosy) i pkt. „1” (24 głosy). Jasne?
        Więc to taka „demokracja” – nie ważne, kto jak głosuje; ważne, kto liczy głosy

        Głosujemy do 9 lipca, do godz. 12.04.
        A jak będzie marna frekwencja (żadne rozwiązanie nie dostanie minimum 15 głosów), to decyzje podejmę sam :P Demokracja…
        Nie olewaj tego, nie odkładaj na później - zagłosuj teraz!!

        Na wszelkie inne pomysły, uwagi i komentarze czekam w tym temacie do piątku.
        Lubię sobie jebnąć posta.

        „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
        St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

        Komentarz


        • #34
          Żeby była jasność:
          - ewentualne zmiany dotyczą tylko sposobu liczenia/ustalania wyników; od strony głosowania po meczu nic się nie zmienia;
          - jak po ankiecie będzie remis, to decyzję podejmę ja
          Lubię sobie jebnąć posta.

          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

          Komentarz


          • #35
            Wnioskuje o dodanie do ankiety opcji:

            -tak, aby wygrał Kuchy!
            349meczów*
            71 goli*
            58 asyst*

            jest tylko jeden King!!!!

            *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

            Komentarz


            • #36
              Ja nie mogę edytować ankiety, ale gorzej będzie jak się okaże, że mort może

              Głosować
              Lubię sobie jebnąć posta.

              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

              Komentarz


              • #37
                Głosów przybywa, a sposoby podliczania poszczególnych meczów (jak dotychczas czy „netto”) cały czas idą łeb w łeb. W sumie to dobrze, bo mam swojego faworyta i jak będzie remis, to ja wybiorę

                Informuję przy okazji, że spróbujemy odpalić typerka do tej zabawy – szczegóły w temacie ogólnym: http://forum.legionisci.com/showthread.php?t=16982
                Typy na pierwszych pięć meczów sezonu wstawiamy w temacie: http://forum.legionisci.com/showthread.php?t=16983 do 7 lipca do godz. 20.30
                Lubię sobie jebnąć posta.

                „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                Komentarz


                • #38
                  Dziękuję wszystkim za liczny udział w ankiecie.
                  Demokratycznie i z zachowaniem wszelkich procedur zostały przegłosowane zmiany liczenia głosów, zarówno odnośnie podliczania poszczególnych meczów, jak i całego sezonu.

                  Pojedyncze mecze podliczam, zgodnie z wynikiem ankiety, odejmując głosy zdobyte przez zawodnika w poszczególnych kategoriach. W przypadku uzyskania takiego samego wyniku po obliczeniach decydujące znaczenie będzie miała większa liczba głosów zdobytych w tej kategorii, do której trafią po obliczeniach, tj. np. gracz X zdobył 15 głosów na kozaka i 3 na lebiegę, a gracz Y 13 głosów na kozaka i 1 na lebiegę, wyżej sklasyfikowany będzie gracz X.

                  Co do całego sezonu to pojawia się co prawda problem jak to podliczać, który sygnalizowałem już przed głosowaniem:
                  „netto” czyli uwzględniać (np. odejmować) tytuły (i ew. 2 i 3 miejsca) z obu kategorii i o zwycięstwie decyduje wynik tych obliczeń. Nie wiem jeszcze czy byłoby to liczone z samych zdobytych „tytułów” czy w jakiejś klasyfikacji punktowej (ale mocno promującej pierwsze miejsca), ale to już kwestia drugorzędna, do ustalenia później.
                  Proste „potrącanie” miejsc na podium zajętych odpowiednio w obu kategoriach i klasyfikowanie tak jak dotychczas w pierwszej kolejności według liczby zwycięstw w najwyższej kategorii nie wchodzi w grę – bo jak piłkarz w ciągu sezonu będzie 4 razy kozakiem i 2 razy vice kozakiem i do tego raz lebiegą i 4 razy vicelebiegą, to po odejmowaniu zostaną 2 tytuły kozaka i 2 vicelebiegi I jak go porównać np. z takim, który zdobył tylko 1 tytuł kozaka.
                  Dlatego trzeba te miejsca jakoś przerobić na punkty, ale tak jak niektórzy sygnalizowali, i z czym się zgadzam, nie w najprostszy sposób (I miejsce – 3 pkt, II – 2, III – 1), tylko tak, żeby zachować promowanie zwycięzców (które jest bezwzględnie decydujące w olimpijskich klasyfikacjach medalowych). Dlatego proponuję następujące punktowanie miejsc na podium zdobytych w całym sezonie: I miejsce-9 pkt; II- 3 pkt, III – 1 pkt [poszczególne miejsca „trzy razy więcej warte” niż miejsce niżej], odpowiednio w danej klasyfikacji na plus i na minus, i potem dokonywanie odpowiednich obliczeń. Jak w wyniku tych obliczeń dwóch zawodników uzyska ten sam wynik, to o kolejności będzie decydować większa liczba tytułów kozaka (ew. 2, a potem 3 miejsc) gdy ta dwójka będzie „nad kreską”, tzn. po obliczeniach będzie miała punkty na plusie, a mniejsza liczba tytułów lebiegi (ew. 2, a potem 3 miejsc), gdy będą „pod kreską”.
                  Mam nadzieję, że jasne; jak nie, to się nie martwcie, to będzie moje zmartwienie. Żeby była jasność: ten system będzie miał zastosowanie do podliczania wyników rundy/sezonu, a nie poszczególnych meczów. (będę go też stosował do podliczania poszczególnych „piątek meczów” na potrzeby typerka).

                  Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi do powyższych zasad, szczególnie do punktacji poszczególnych miejsc w podsumowaniu sezonu, niech pisze szybo w tym temacie; możemy negocjować
                  Lubię sobie jebnąć posta.

                  „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                  St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                  Komentarz


                  • #39
                    Dlatego trzeba te miejsca jakoś przerobić na punkty, ale tak jak niektórzy sygnalizowali, i z czym się zgadzam, nie w najprostszy sposób (I miejsce – 3 pkt, II – 2, III – 1), tylko tak, żeby zachować promowanie zwycięzców (które jest bezwzględnie decydujące w olimpijskich klasyfikacjach medalowych). Dlatego proponuję następujące punktowanie miejsc na podium zdobytych w całym sezonie: I miejsce-9 pkt; II- 3 pkt, III – 1 pkt [poszczególne miejsca „trzy razy więcej warte” niż miejsce niżej], odpowiednio w danej klasyfikacji na plus i na minus, i potem dokonywanie odpowiednich obliczeń. Jak w wyniku tych obliczeń dwóch zawodników uzyska ten sam wynik, to o kolejności będzie decydować większa liczba tytułów kozaka (ew. 2, a potem 3 miejsc) gdy ta dwójka będzie „nad kreską”, tzn. po obliczeniach będzie miała punkty na plusie, a mniejsza liczba tytułów lebiegi (ew. 2, a potem 3 miejsc), gdy będą „pod kreską”.
                    Mam nadzieję, że jasne; jak nie, to się nie martwcie, to będzie moje zmartwienie. Żeby była jasność: ten system będzie miał zastosowanie do podliczania wyników rundy/sezonu, a nie poszczególnych meczów. (będę go też stosował do podliczania poszczególnych „piątek meczów” na potrzeby typerka).

                    Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi do powyższych zasad, szczególnie do punktacji poszczególnych miejsc w podsumowaniu sezonu, niech pisze szybo w tym temacie; możemy negocjować [/QUOTE]

                    tylko,ze jak bedziesz promowac zwyciezce razy 3 wzgledem 2. pozycji,to istnieje mozliwosc,ze kuchy czy inny 'miszcz wielkich meczow od wielkiego dzwonu' wygra te zabawe kosztem kogos,kto rowna,wysoka forme przezentowal np caly sezon,ale nigdy nie wyroznil sie w sposob szczegolny. co powiesz na 7 - 3 - 1?...

                    Komentarz


                    • #40
                      Zgodzę się z yoyo, że 9-3-1 to trochę za duże różnice punktowe. Osobiście myślę, że różnice 4-2-1 lub 5-2-1 spokojnie by wystarczyły. Kozak meczu uzyskuje swoją przewagę, a nie będzie też sytuacji, że jeden "kozacki" mecz wywinduje kogoś w górę klasyfikacji.

                      Komentarz


                      • #41
                        W klasyfikacji medalowej można zdobyć pierdylion srebrnych i brązowych medali, a na koniec wylądować za Azerbejdżanem, który zdobył jeden złoty krążek.
                        Propozycja 9:3:1 jest właśnie wyważona pomiędzy medalową a prostą punktową. Proporcje pomiędzy miejscami są zachowane.
                        Zresztą to tylko zabawa i nie jest to absolutnie najlepszy i najsprawiedliwszy ranking na świecie. To po prostu jakieś umowne odzwierciedlenie gry naszych piłkarzy.

                        Jak się komuś nie podoba, niech zrobi własny ranking, gdzie można będzie nominować kozaka, I vicekozaka, II vicekozaka itd., a punkty liczyć po procentach głosów, miejscach całej jedenastki etc.
                        Si possides amicum, in tentatione posside eum et non facile credas illi. (Sir 6:7)
                        Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam. (EyeQueue)
                        ʎuмızp ozpɹɐq ʇsǝ! ʇɐıмº

                        Komentarz


                        • #42
                          Zamieszczone przez yoyo Zobacz posta
                          tylko,ze jak bedziesz promowac zwyciezce razy 3 wzgledem 2. pozycji,to istnieje mozliwosc,ze kuchy czy inny 'miszcz wielkich meczow od wielkiego dzwonu' wygra te zabawe kosztem kogos,kto rowna,wysoka forme przezentowal np caly sezon,ale nigdy nie wyroznil sie w sposob szczegolny. co powiesz na 7 - 3 - 1?...
                          Tak właśnie (7-3-1) na początku planowałem punktować, ale potem doszedłem do wniosku, że sytuacja w której zawodnik X, który w trzech meczach raz został kozakiem meczu i raz był na trzecim stopni podium, będzie w „generalce” niżej od zawodnika, który w tych trzech meczach za każdym razem był „vicekozakiem” będzie sprzeczna z istota tej zabawy, którą miało być wybieranie (nagradzanie) najlepszego zawodnika Legii w poszczególnych meczach, a nie obiektywne ocenianie i nagradzanie zawodników przydatnych drużynie. I gdzieś z tyłu głowy miałem zasady z klasyfikacji medalowych o których pisze EyeQueue.
                          Ale oczywiście mam świadomość, że nie wszyscy muszą podzielać moje założenia (które tez trochę ewoluują wraz z rozkręcaniem się całej zabawy) i nie chcę tez do tego podchodzić aż tak autorytarnie jak podpowiada EyeQueue I dlatego poddaję to pod dyskusję; rozwiązanie 7-3-1 też dopuszczam.

                          Jak na razie w tym „pojedynku” jest 2-2
                          Lubię sobie jebnąć posta.

                          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                          Komentarz


                          • #43
                            Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                            autorytarnie jak podpowiada EyeQueue
                            Mądry czyta między wierszami.

                            Nigdy nie byłem demokratą, a na forach to się tym bardziej nie sprawdza. Zresztą ankieta ankietą, a decyzję i tak będziesz musiał podjąć samodzielnie. Rządzący są samotni, choć otacza ich tłum pochlebców.

                            PS. Czy interpunkcję też sobie poprawiamy, bo jeśli tak, to w cytacie jest błąd.
                            Si possides amicum, in tentatione posside eum et non facile credas illi. (Sir 6:7)
                            Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam. (EyeQueue)
                            ʎuмızp ozpɹɐq ʇsǝ! ʇɐıмº

                            Komentarz


                            • #44
                              Tak sobie jeszcze pomyślałem, że trzykrotna różnica pomiędzy pierwszym i drugim miejscem jest i tak bardziej uzasadniona niż taka sama (proporcjonalnie) różnica pomiędzy drugim i trzecim.
                              Więc może: 6-2-1 ???
                              Tylko, że wtedy automatycznie zmniejsza się różnica pomiędzy pierwszym i trzecim (z dziewięciokrotności na sześciokrotność) ...

                              7-2-1
                              Lubię sobie jebnąć posta.

                              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                              Komentarz


                              • #45
                                Rzecz gustu.Osobiście uważam,że za duże różnice między kozakiem i resztą nie są najlepszym wyjściem.Nie zawsze jest tak jak w Zabrzu- że jest jeden kozak,a reszta to błąd statystyczny. Czasami decydują pojedyncze głosy np. 32-31. Czy to wtedy jest taka różnica,by punktować tak różnie. Taki np. Hama po dwóch meczach z Lechem zbierze powiedzmy te 14 czy 18 punktów, a poza tym zazwyczaj jak uczy historia pożytku z niego nie ma żadnego.A w generalce wywinduje go to pewnie wysoko.(taki tylko zmyślony przykład). Każdy ma prawo do własnej opinii. Ja bym postulował jakieś 1-2-4 lub 1-2-5(najlepiej).Porównanie z klasyfikację medalową średnio trafione jak dla mnie - wolałbym bardziej iść ku punktacji a'la skoki narciarskie lub jakieś inne grand prix . Oczywiście to tylko subiektywne zdanie- nie twierdzę, iż bezbłędne.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X