Dobra, zatem zakładam nowy temat.

Pomysł jest prosty. W związku z tym, że mamy stulecie klubu, to są różne plebiscyty upamiętniające najlepszych w naszym klubie, wszelkie sławy itp.

Nikt jednak nie pamięta o tych najgorszych, zatem możemy wybrać antyjedenastkę dekady. A dlaczego dekady, a nie stulecia? Bo kto by spamiętał cały ten szrot, który przez wiele lat się u nas pojawiał. Zresztą, nawet oficjalny plebiscyt na najlepsza jedenastkę jest zdominowany przez graczy, którzy grali w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

Zamieszczone przez Axel Zobacz posta
Nie wiem czy Salinasa bym tu dawał, nie był jakiś fatalny, nawet jakiegoś gola strzelił i asystę zaliczył... chyba. Pewnie by i u nas został, gdyby koszty jego wykupienia nie były horrendalnie wysokie.

Helio Pinto też bym nie wrzucał. Wprawdzie nie sprostał oczekiwaniom, ale parę tych goli mimo wszystko strzelił.

Chodzi o takich maksymalnie fatalnych , ale takich, którzy rozegrali choć kilka meczów, żeby odfiltrować wszelkiej maści szrot z Fluminense, czy resztę anonimów, która nawet nie wbiegła na boisko, więc nie możemy ich obiektywnie ocenić (wszelkiej maści Albertów Bruce'ów czy innych Saddamów Sulleyów).
Kilka moich propozycji na szybko wyciągniętych z głowy to Antolović (ew. Skaba), Suler, Masłowski, Alexandrov, Lążil, Ismael Blanco, Mikita

Trener: Hasi


Let the fun begin.