Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Działania Klubu

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez beka Zobacz posta
    Patrząc po coraz to kolejnych postach pojawiających się w tym temacie mam mały apel do modów - zamknijcie proszę ten temat na najbliższe 6-12 miesięcy.
    Wolność słowa koledze przeszkadza widzę
    "Na szczęście to nie były jeszcze czasy, w których Legia męczy się z zespołem z Gibraltaru albo kompromituje się z jakimś Dudelange, a później pseudoeksperci trąbią w pięknych studiach TV, że dzisiaj nie ma już słabych drużyn. W latach 90. Legia nie miała prawa męczyć się w Luksemburgu i się nie męczyła." (Kosa. Niczego nie żałuję)

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Gabro Zobacz posta
      Wolność słowa koledze przeszkadza widzę
      raczej brak wartości merytorycznej
      ------------------------------------------------
      Hey man, you know I'm really OK
      The gun in my hand will tell you the same

      Komentarz


      • W końcu idzie normalność. To mnie cieszy. Z hurraoptymizmem trzeba zaczekać, bo po okienkach transferowych poznamy intencje naszych właścicieli.
        Jeśli w przeciągu 3-5 lat, spełnią przynajmniej 50% swoich obietnic z wczoraj, będę przeszczęśliwy.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Wyżeł Zobacz posta
          Z tym się zgadzam akurat. Zresztą jakbym miał zgadywać to moim zdaniem w przypadku Miodulskiego plan jest taki żeby Legię posprzątać, poukładać, pozbyć się idiotów i w ciągu kilku lat przy okazji spodziewanych sukcesów w Europie opchnąć z zyskiem inwestorowi z Azji, Rosji czy skądś. I nie ma w tym nic złego. Plan jest dobry, tylko czy Miodulski jako właściciel go uniesie? Nie wiem. Mnie on pachnie trochę kaprysami Cupiałów, Solorzy, Osuchów. Oby nie. Moim zdaniem dał się wczoraj wkręcić w wypowiedź o bandytyźmie. Potem Gówno będzie się starać go rozliczać z tego. Czy starczy mu charakteru? Nie wiem. Dlatego póki co nie uważam Miodulskiego za żadnego zbawcę. Poczekam. I to tyle.
          mógłbyś chociaż nazwisko nowego właściciela Legii pisać poprawnie...

          Komentarz


          • Racja. Poprawiłem.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Gabro Zobacz posta
              Wolność słowa koledze przeszkadza widzę
              z mojego doswiadczenia wynika, ze na forach internetowych w wiekszosci przypadkow sprawdza sie zamordyzm, a nie samowola.
              Poza tym patrzac na to, co ludzie tworza w internecie ciezko czasem jest byc zwolennikiem wolnosci slowa.

              Komentarz


              • Dariusz Mioduski, który wykupił z ITI Legię Warszawa, nie byłby wart legendy jednego z najlepiej opłacanych menedżerów, gdyby nie przygotował sobie scenariusza poszerzenia akcjonariatu klubu. Wiele wskazuje na to, że za za dwa, trzy lata w tej drugiej rundzie zmian właścicielskich pojawi się w Legii fundusz inwestycyjny Qatar Holding. To ramię państwowego funduszu majątkowego emiratu Kataru (Qatar Investment Authority) inwestuje nie tylko w banki (Barclays, Credit Suisse) czy fabryki (Volkswagen). QH jest też właścicielem francuskiej drużyny gwiazd, Paris Saint-Germain, telewizji Al-Jazeera, wielu innych przedsięwzięć. Co roku emir Kataru przekazuje QIA do zainwestowania na rzecz dobrobytu przyszłych pokoleń około 50 mld dolarów.

                Zaś perspektywa jego pojawienia się w akcjonariacie klubu czyni transakcję Mioduskiego na Legii racjonalną.

                Zobacz: Mioduski: nie przejąłem Legii, żeby na niej zarabiać

                Ahmed El Sayed, szef Qatar Holding, od kilku lat interesuje się współpracą z Polakami. Początki nie były łatwe. Pierwsza delegacja dworu emira trafiła do Polski zimą, lecąc z przesiadką. Bieganie od limuzyn do drzwi gmachów rządowych w trzaskającym mrozie zimy 2009 r. zapadło Katarczykom w pamięć. Wówczas to, w dnie kryzysu, premier Donald Tusk i minister skarbu Aleksander Grad starali się pozyskać katarskie inwestycje. Nie wyszło z inwestorem dla upadających polskich stoczni, ważny pozostał tylko kontrakt na dostawy skroplonego gazu ziemnego dla budowanego właśnie w Świnoujściu terminala.

                Katarczycy nie zapominali o Polsce i od 2009 r. coraz chętniej przyjmowali polskie propozycje biznesowe. Wiosną 2012 r. zdecydowali o uruchomieniu pierwszego stałego połączenia lotniczego Doha - Warszawa. To wówczas po raz pierwszy pojawiły się pogłoski, że oto Qatar Airways jest możliwym inwestorem w Legii. Z naszych informacji wynika, że należące do emira linie lotnicze rozważały, choć krótko, ewentualność sponsoringu tytularnego, nie zakupu udziałów w Legii.

                Od początku ofertą przejęcia udziałów w klubie był nęcony Qatar Holding i Ahmed El Sayed.

                Szef QH zna Dariusza Mioduskiego mniej więcej od czasu, kiedy Walter wystawił Legię na sprzedaż. W 2012 i pierwszej połowie 2013 r. Mioduski montował dla swojego ówczesnego pracodawcy, Jana Kulczyka, spółkę joint venture z katarskim funduszem. Pół roku temu ją związali. W projekt poszukiwania minerałów na Bliskim Wschodzie i w Afryce Kulczyk i El Sayed wkładają po 700 mln dolarów. Obaj panowie weszli do rady dyrektorów tego przedsięwzięcia. Ich potencjał biznesowy spinał wówczas prezes Kulczyk.

                Jednocześnie, w maju 2012 r. rozczarowany przegraną Legii w rozgrywkach o mistrzostwo Polski Mariusz Walter postanowił zakończyć przygodę z kochanym klubem. Zrezygnował z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej, a na swoje miejsce powołał Dariusza Mioduskiego. W krótkim czasie prezesem zarządu klubu został Bogusław Leśnodorski.

                Ten tandem miał jednak nie tylko za zadanie powrót na tron mistrza kraju, ale i przygotowanie operacji wyprowadzenia Legii ze struktur ITI. Po pierwszych przymiarkach okazało się, że etapem niezbędnym będzie wykup menedżerski i przygotowanie klubu do rozwoju poza korporacją. To dlatego przedstawiciele ITI, Mariusz Walter i prezes Wojciech Kostrzewa dementowali od roku wszelkie pogłoski o przygotowywaniu transakcji.
                http://www.forbes.pl/szef-qatar-hold...69169,1,1.html

                Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
                I kocham to miasto, zmęczone jak ja
                Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje
                Gdzie wiosna spaliną oddycha

                Komentarz


                • Jest jeszcze druga strona, której kolega chyba nie zauważył:

                  Wykup menedżerski ma to do siebie, że przynosi korzyści obu stronom transakcji. Stąd obu stronom zależało na pełnej dyskrecji na etapie przygotowań. Nadal nie znamy jej struktury finansowania. Jako jednak że chodzi o wykup menedżerski, znowu wiemy, że precyzyjny scenariusz przepływów finansowych musiał powstać. Z całą pewnością zawiera on pozyskanie nowego inwestora strategicznego. Rację ma więc Zbigniew Boniek, kiedy przewiduje pojawienie się w akcjonariacie klubu nowych inwestorów. Trafia w sedno, kiedy typuje w tej roli inwestorów z Azji. Zdarzy się to jednak raczej nie za rok, jak sądzi prezes PZPN, a nieco później, kiedy klub zostanie uporządkowany w nowym układzie właścicielskim.



                  - Kiedy pieniądze będą potrzebne, wiem do kogo się o nie zwrócić – stwierdził nowy główny właściciel klubu mistrza Polski, Dariusz Mioduski.

                  Pozyskanie do Legii katarskiego inwestora to bardzo dobra perspektywa. To ona czyni prawdopodobnymi zapowiedzi Dariusza Mioduskiego o stworzeniu najlepszego klubu piłkarskiego w naszej części Europy. Mimo że nowy właściciel do biednych nie należy, transakcja o wartości co najmniej 200 mln złotych (same długi wobec ITI sięgają 300 mln zł) musi mieć perspektywę zwrotu. Mioduski zaś nie ma ani złotej kury, ani innego stabilnego a dochodowego biznesu, z którego mógłby dokładać do rozwoju Legii. Zresztą, jego sławni poprzednicy w Legii i w innych klubach, żeby wymienić choćby Zygmunta Solorz-Żaka czy Józefa Wojciechowskiego, mieli z czego dokładać do klubów, a już się ich pozbyli.

                  Dlatego paradoksalnie to skomplikowana transakcja wykupu menedżerskiego (z ang. MBO) ułożona przez Dariusza Mioduskiego i Wojciecha Kostrzewę budzi nadzieję na umiarkowany sukces. W jej specyfice jest zawsze skomplikowana inżynieria finansowa z precyzyjnie ułożonym terminem płatności i osiąganiem wyników finansowych w rytm koniecznych spłat należności wobec poprzedniego właściciela i kredytujących wykup instytucji finansowych. A plan finansowy to podstawa sukcesu sportowego.

                  Dlatego też Przejęcie Legii Warszawa przejdzie do historii polskiej piłki nożnej nie tylko dlatego, że kończy erę ITI w polskim sporcie. Transakcja ta zajmie też ważne miejsce w kronikach wydarzeń biznesowych. Dopiero kiedy doda się oba aspekty wydarzenia, sportowy i menedżerski - uzyskuje się pełen obraz jego znaczenia

                  Komentarz


                  • Czekają na stulecie Legii

                    Komentarz


                    • Leśnodorski zapowiedział, że niebawem mają ruszyć prace związane z budową ośrodka treningowego dla Akademii. - Wierzymy, że wybrane przez nas miejsce pod budowę ośrodka jest odpowiednie. W najbliższych dniach będziemy przygotowywali się do konkretnych działań - zakończył.
                      ...

                      Komentarz


                      • Przypuszczalnie jeśli L&M kupiło klub z myślą o jego dalszej odsprzedaży, ma tak naprawdę bardzo proste zadanie do wykonania. Wystarczy "tylko" awans do LM by z dnia na dzień posypały się oferty od międzynarodowych korporacji. Zresztą już dziś Legia mogła by mieć takiego dużego sponsora/własciciela, wystarczyło jedynie wygrać ze Steauą. Napewno panowie L&M cytując Maxa, nie mówią nam w tej sprawie do końca "Jak jest". Możemy jedynie gdybać, albo napisać z zapytaniem do Maxa by spróbował nam to wszystko przeanalizować.

                        Z innej beczki, jak ktoś tu wcześniej napisał "araby" - myślę że w dłuższej perspektywie nie jest dobre rozwiązanie dla takiego klubu jak Legia. Oni zazwyczaj inwestują w kluby pod kątem czysto biznesowym, traktując to jako pewną inwestycje. Wychodzą z założenia że to co wkładają w klub, kiedyś wyciągną z grubym zyskiem, i o ile w takim ManCity jest to możliwe, tak w Legii to spore ryzyko. Oczywiście fajnie jest kupować piłkarzy za grube melony, ale co jak kiedyś coś nie wypali i szejk będzie chciał się wycofać z klubu? Wtedy Legia zostanie z niczym, bez piłkarskich gwiazdek, bez grubej kasy, a być może z dodatkowym długiem. Dlatego rozsądniej jest budować zaplecze w postaci Akademii i działać długofalowo, niż doraźnie porywając się na jakiegoś szejka lub anominowego biznesmena. Już lepiej stawiać na międzynarodowe firmy jako potencjalnych właścicieli/sponsorów. Zresztą po chvj jakiś właściciel Arab w Legii?

                        Komentarz


                        • Podobno na Katarczyków jak magnes zadziałało hasło Jihad Legia, a szejk w swoim laptopie ma wiadomą oprawę na pulpicie
                          "No pasaran!" ???

                          HEMOS PASADO !!!

                          Komentarz


                          • Póki co jestem jeszcze po stronie ostrożnego optymizmu, bo pomimo że kokosów nie będzie, to można chyba zakładać, że klub będzie profesjonalnie zarządzany.

                            Ale mam też duże obawy, w końcu żaden z duetu L&M nie jest wystarczająco zamożny, by klub taki jak Legia faktycznie utrzymywać w razie niepowodzeń, o które wcale nietrudno. Boję się, żeby nie było to przygotowanie gruntu pod oddanie Legii w ręce jakichś Arabów czy Ruskich, bo tego bym nie zdzierżył...

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez piejo kury piejo Zobacz posta
                              Oni zazwyczaj inwestują w kluby pod kątem czysto biznesowym, traktując to jako pewną inwestycje.
                              Akurat Araby nie inwestują dla zysku ale dla zabawy, problem się pojawia gdy ta zabawa im się znudzi.
                              Zamieszczone przez piejo kury piejo Zobacz posta
                              Wychodzą z założenia że to co wkładają w klub, kiedyś wyciągną z grubym zyskiem, i o ile w takim ManCity jest to możliwe, tak w Legii to spore ryzyko.
                              A czemu w Legii nie , a w City tak? Na jakiej podstawie taki wniosek?
                              Chyba, że wydawanie setek milionów euro jest bardziej opłacalne niż kilkunastu. Włożyli w nich grubą kasę a w lidze mistrzów przez dwa sezony nie wyszli z grupy. Inna sprawa , że żeby być w Anglii wysoko też potrzeba płacić. W naszym przypadku? Przy tej reformie Platiniego kilkanaście milionów euro i tak jak oni gramy w LM bez sukcesów. Różnica w przychodach z transmisji, sponsorów to parę milionów, i wcale nie muszą mieć więcej bo to ManCity, dla przykładu ostatnio licząc samą rundę grupową na marketingu jedną z najlepiej zarabiających zespołów było duńskie Nordsjaelland.
                              Ostatnio edytowany przez Runi; [ARG:4 UNDEFINED].

                              Komentarz


                              • Rusek - źle, Arab - źle, Polacy - źle.

                                Nie rozumiem dlaczego niektórzy są tak sceptycznie nastawieni. Widząc to jak ogromną pracę wykonał w klubie Leśny nikt nie ma prawa powiedzieć na niego ani jednego złego słowa. Do klubu wchodzi dwóch ludzi sukcesu, kupują klub, w końcu działają. W końcu powstanie akademia piłkarska, zacznie się produkowanie talentów. Zatrudniono w klubie świetnych gości, wszystko w końcu ma ręce i nogi i wygląda to wszystko jak... takie nie Polskie a wyrwane z Europejskich standardów. W końcu "wygrywamy" walkę z ITI, a niektórzy... chyba dalej chcieliby trwać w mitycznym długu ITI.

                                Przychodzi tu dwóch gości z pomysłem i ogromną wiedzą i przede wszystkim planem. Ja tam uważam, że obecnie to co dzieje się w Legii to nie jest krok na przód - to pierdolony lot w kosmos.
                                Fanatyczny Tarchomin

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X